Yaro, 22 february 2012
po co pisać że kochasz
przecież wiadomo
wejdziesz przez otwarte okno
miłości położysz obok
słowami rozbierzesz
zasłonisz zasłony
podniecony umrzesz na dupy zagonach
Yaro, 22 february 2012
jak dwa błękity w uścisku dłoni
zrywamy białe kwiaty jabłoni
promieni słońca rozczepione światło mieni się barwami
jedno drugiego goni po ogrodach porośniętych piwonii
uśmiechy zamieszkały wśród gęstych morskich traw
słowami docieram do twojego ucha
podarowaną różę wpięłaś we włosy
warkocz dotykał ziemi
mieszkam w domku z ogrodem na ulicy polnej
Yaro, 19 february 2012
dłońmi rozgrzewasz ciepłe spojrzenia
wiatr odnowy przywiał marzenia
słowami rozpieszczasz dusza się uśmiecha
wszystko zmieniasz nawet bicie serca pod swetrem
dziś znikasz jutro cię nie ma
po co te obietnice niedotrzymane
świat daje powietrze rozwijasz skrzydła
jak ćma wpadasz do pokoju wieczorową porą
lampa nadziei oświetla ściany na których pełno twoich fotografii
wybaczam wszystko co rani
łzy szczęścia wycieram
zostaniesz na noc pytam skromnie
wszystko się zmienia chowam wspomnienia
głęboko w szufladach
Yaro, 13 february 2012
statek tonie na otwartym życia oceanie
wysyła serce krótkie SOS
na bezkresie nie widzę oczu błysku
gdzie jesteś syreno
podaj dane wpiszę do GPS-u
droga nie ma końca
łódź tonie nie ma szans
woda już po kolana wdziera się wiatr
idę na dno
podaj dłoń
daj szansę odbierz sygnał SOS
tonę
nie ujrzysz już ze mną świtu i błysku gwiazd
Yaro, 10 february 2012
było ciężko i zimno
mróz trzymał za mordę
postawili
koksowniki koło przystanków
ludzie grzali się czekając na autobus do pracy
paliłem papierosa
gdy jakaś sierota życiowa wyjęła kiełbasę
jadła łakomie
jakby przed egzekucją jakiegoś pajaca
koksownik stał blisko i zapamiętał go z pyska
Yaro, 10 february 2012
obok połóż marzenia
przytul myśli na poduszkach
gdy w głowie pustka
najlepsza jest herbata z rumem
piją ją marynarze i żołnierze na poligonach świata
w morzu i na piachu herbata nie zamarza w sercach
byłem dla ciebie komandosem latałem w samolotach
życiem było niebo
gdy skakałem myślałem że spotkam cię jeszcze nie ostatni raz
gdy poskładam nasze dni jestem pewien że kocham bardziej
otrzyj łzy
czekaj i śnij
Yaro, 8 february 2012
dzisiaj troszkę pomilczymy
cisza rozpruwa eter
w spodniach spokój
zimna mina dąsa się po kuchni
wśród garnków szuka ukojenia
wychodzę z siebie cholera bierze na bary
ze skóry robię skwarki
ciężki dzień gdy milczysz
ta chwila trwa wieczność
zbliżają się spojrzenia
parskamy śmiechem jak dwa konie w galopie
w uścisku dłoni zabieram cię w ramiona moja droga
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek