25 january 2018
długa droga
nie raz po raz poezja dotyka rosy na skroni
dom rodzina praca a mnie tutaj wiele trzyma
wpatrzony w lustrzane odbicie
w poszukiwaniu dnia po przepiciu przejedzeniu
droga długa
wygrywam z demonami
jednego mam w piwnicy uwiązany
by nie marudził i zniewalał duszę
serca kamień kruszę
otwieram się na ludzi
zakończę by nie nudzić
tak sadzę spróbuj mnie osądzić
wybaczam innym i sobie
by serce niezatrute
bo kim jestem by kimś innym stać się
choć dla siebie stawiam poprzeczki
ze sobą niełatwo nie jest gładko
niby płynę ale coś tu trzyma
droga długa
wygrywam z demonami
jednego mam w piwnicy uwiązany
by nie marudził i zniewalał duszę
serca kamień kruszę
otwieram się na ludzi
zakończę by nie nudzić
tak sadzę spróbuj mnie osądzić
pisze trochę jak maszyna
gram na strun nerwów melodię gdy zima
wiem ze mną nikt nie wytrzyma
kaptur naciągam i miastem pląsam się zwyczajnie
w głowie kilka marzeń prostych jak moje bycie
droga długa
wygrywam z demonami
jednego mam w piwnicy uwiązany
by nie marudził i zniewalał duszę
serca kamień kruszę
otwieram się na ludzi
zakończę by nie nudzić
tak sadzę spróbuj mnie osądzić
28 february 2026
wiesiek
27 february 2026
wiesiek
27 february 2026
wiesiek
26 february 2026
Jaga
25 february 2026
wiesiek
24 february 2026
wiesiek
23 february 2026
Jaga
23 february 2026
wiesiek
22 february 2026
wiesiek
22 february 2026
jeśli tylko