Yaro, 11 february 2026
życie odwieczna wędrówka
bez początku i końca
włóczymy się pośród tych
co mają się za panów
łapiesz rytm
za jeden oddech
za łyk wody
oddam diamenty Nairobi
w życiu ukryty sens
by nie narobić się
nie robić kompletnie nic
po co mi wszystko
gdy piękno otacza mnie
czuję się tak bogaty
ślę uśmiechy szczere
duch wibruje słyszę czar
po nutach biegnie rym
zabiorę cię na wyspę wyobraźni
gdzie wszystko coś znaczy
gdzie owoc słodyczą zaraża
oddaj się marzeniom
odkrywaj przestrzeń
myślą pochłaniaj mnie
miłość w każdym nie pozwól usnąć jej
nieskończenie kocham cię
pragnij życia takie to proste
Yaro, 11 february 2026
zaciągam się dniem
co przeze mnie mknie
napełniony powietrzem
dławię się promieniami słońca
wypuszczam dym w płucach młyn
ciepło dzisiaj blaski cienie
przenikają przestrzeń
pod chmurą gołębie
w eterze błądzą ciała
ziemskie i niebieskie
rozlała się droga mleczna
w jednym kosmosie
biegniemy dzięki grawitacji
nastawieni przeciwko wojnie
co pozostawia nas na miejscu zdarzeń
niewyjaśnione siły miłości
każą szukać kości
Yaro, 7 february 2026
uciekam w dal przed problemami
są głęboko w głowie
mam dość wykrzyczę coś
uspokoję się pomoże ktoś
problemom mówię stop ale są
rodzą się nowe w innej oprawie
nie mogę wciąż gonić uciekać
dopada mnie sen
w dniu narodzin świata
lampa słabe światło lubię półmrok
gdy zamykam oczy zamykam drzwi
za nimi pozostają sprawy jakby mniej ważne
oddalam się dobrze mi lekko
w środku wibruje promień
dobrze że wiatr przywiał mi ciebie
tęskniłem jak za wiosną za ostoja spokoju
schowam się w gaju w majowej ozdobie
wiśnie pachną białym kwiatem kuszą ku sobie
Yaro, 29 january 2026
jestem znakiem zapytania
w tym brudnym mundurze
jestem niepotrzebny
jak pusty magazynek
wymyśliłaś mnie dla gierek
jestem innym człowiekiem
mam serce mam rozkaz
kochać ciebie za Polskę
co z moją odwagą
gdy stanę twarzą
do ściany przywarty
nie wypowiem słowa
poddać się nie zdążę
wykrzyknę wolność
dla nas i naszych dzieci
Boże chroń nasz kraj
złe licho niech odejdzie
za dobrze czerwonym
panoszą się na salonach
w sobie zakochani
Yaro, 28 january 2026
wychodzę z domu
zostawiam odciski na mieście
tablice sps zgrzyt auta lampy
spełniają się sny jak dni
spełniają się sny jak na dłoni
zawsze pachnie gdy jesteś obok
spotykamy się w centrum głębi
serca drżą tyle dajesz mi siły
spełniają się marzenia
spełniają się proroctwa
mija noc jeden dotyk
pocałunkiem gaszę światła
piękno chwili jak cień
oddala się z tłumem
Yaro, 24 january 2026
gdy przyjdzie podstępnie zły czas i zabierze wolność
kamienie przemówią by zbudzić nas
by powstać i walczyć
bo walka w nas się rodzi i śmierć nie znaczy drogi
walczę nie po to by zginąć bez imienia
walczę by pokonać strach którym zarażasz
wstaję gdy upadam wzbijam się jak Orzeł
uderzam najmocniej zadaję ból
jesteś gotowy czy jesteś daleko i straszysz
wrogu mój uciekaj
pochwal się porażką
powiedz że nie masz chęci
walczyć z maszyną
która broni rodziny
szanuje zasady
Yaro, 16 january 2026
po pustych ulicach
gdzie światło nigdy nie zapłonie
płomień w sercu i ogień
nocą włóczą się ludzie
szukając dnia idą i
depczą mokry śnieg
czasem warto
sobie przypomnieć świat dziecka
czy warto pisać czytać
szukajmy w ludziach
iskry nadziei siły uśmiechu
by udźwignąć płaszcz życia
ciąży ciężar sumienia
nadchodzi ktoś kto podpalił świat
zatacza koło by na dół spaść
Yaro, 16 january 2026
gdzieś daleko są moi bliscy
troszczą się o swoje skrzydła
pozwól lecieć
wznieść się wysoko
nasze odległe myśli są skrzydłami anioła
obudź w nas emocje
człowiek popełnia błędy
słowa piękno chwili
która ściska za gardło
bierzemy życie za rogi
szukajmy w sobie emocji
empatycznie wierzę
trzymasz mnie za rękę
Yaro, 8 january 2026
czuję pachnie niepogodą
ludzie powolne kameleony
na scenie zmieniają maski
takie obrazy pamiętam z legend
czuję zimno niepokoju
na widownię pada ciężki śnieg
gnębi coś ściska niezgoda w gardle
nie wiem czy tutaj jestem potrzebny
budzisz się rankiem spojrzysz wstajesz
nic się nie dzieje bez kłamstw
to ogarnąć jak wyzwanie niemożliwe
żyję na rozkazach ludzi bez głowy
wiatru szmery bajery
zwracasz się do mnie
w ten sam sen samotności
dawniej było bezpieczniej
byłem innym człowiekiem
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek
6 february 2026
Jaga
6 february 2026
wiesiek
5 february 2026
wiesiek