14 october 2013
ona pozmienia
zamknięty rozdział przeczytany
zamknięta brama pomiędzy mami
z twoich oczu nic nie wyczytam
zgorzkniałaś jak stara kawa
drogę wybrałem spośród wielu dróg
teraz
sam na sam
wyczekuję chwil które nadejdą za dnia
jak zwiastun wiosny inny wymiar
w głowie inny świat kręci się kołem
na policzku łza
opada na grunt słaby jak ja
idę ulicą zamarznięte szyby
chodnik niewygodnie ułożony
potykam się a było tak dobrze
nie wiem co mnie czeka
dlaczego
miłość wybiera dzieli
nie wynagradza liczy się twarz i słowa
patologia rodzi się na drogach w domach
skąpany zimnym powiewem nie szukam ciebie
nie myślę nie tęsknię
zadumany zamyślony
konam w objęciach mamy
27 march 2026
wiesiek
25 march 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek