2 april 2025

Nic

Nikt nie powiedział nic od poniedziałku.
We wtorek też była cisza.

Nie patrzył na nią.
Ale jakby za nią coś stało.

Zegar tykał jak zwykle.
Kawa – zawsze ta sama.
Łyżka – jak zawsze – spadła.

On nic nie powiedział.
Ona też nie powiedziała.
Ale cisza
milczeć nie umiała.


number of comments: 2 | rating: 4 |  more 

wolnyduch,  

Smutna taka cisza, bywa bardzo wymowna, nigdy nie zrozumiem facetów, którzy oczekują, że kobieta ma koniecznie coś mówić/pisać, wiem, że dziś często to kobiety same zagadują, ale są i takie, które są pod tym względem konserwatywne, a czasem i tak bywa, że w zasadzie nie bardzo wiemy czy jest sens się ozywać, różnie to bywa. Tutaj w wierszu mam wrażenie, że to o związku, który powoli umiera, w każdym razie już chyba tej parze nie chce cię o niego walczyć, tak czytam, jeśli błędnie, to przepraszam.

report |

Bernadetta,  

Coś w tym jest. Ta przestrzeń zastygła między kadrami. Pytanie już nie czy tylko kiedy się rozpadnie

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1