16 grudnia 2016

poezja

Bernadetta
Bernadetta

Blue Curacao

Przez okno wpadało z uśmiechem,
śmiejąc się szyderczo —
a może z ironią.

Tańczyło na blacie,
łapało za dłonie.
Wiedziało wszystko,
mówiło: nie wiem.

Nie oddychało.
Żywiło się strachem.
Jaśniało od blasku,
który zabrało.

Pachniało drinkiem
z egzotycznym dodatkiem.

To nie bolało.
To nie bolało.

alt art
16 grudnia 2016 o 13:02

więc może jednak weźmiemy na kolana..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się