3 kwietnia 2025

poezja

Bernadetta
Bernadetta

Nie inaczej

Mówiłeś,
że to wiatr świszczy.

A talerz?
Rozpadł się.
Przez słabą porcelanę.

Łzy — to alergia.
Na pewno na kurz.

Sprawdzałam,
czy światło jest światłem
i czy cień
pada równomiernie.

Skoro tak mówisz —
to pewnie
nie jest
inaczej.

A jeśli mnie nie ma,
to kto miałby
zwariować?

sam53
4 kwietnia 2025 o 17:35

w przedostatnim i w ostatnim 2xskoro ...chyba zbyt blisko siebie...

zgłoś

wolnyduch
4 kwietnia 2025 o 23:10

Czasem bycie we dwoje bywa pozorne, bywa, iż talerz jest nakryty tylko dla jednej osoby, bardzo wymowny wiersz, jak dla mnie o rozpadzie związku, albo o tym, że przechodzi on kryzys, jak dla mnie wiersz bdb, a co do sugestii Przedmówcy, to się z nią zgadzam. Pozdrawiam wieczornie.

zgłoś

ajw
5 kwietnia 2025 o 10:19

Ładny wiersz, pokazujący trudną relację, a właściwie jej rozpad przez brak szczerości i wypieranie faktów..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się