2 maja 2012
Nieśmiałek
Za kilka lat, proszę pani, to ja będę u Pana Boga. Nie mogę sobie przypomnieć cytatu z Króla Ducha Słowackiego. Nie pamięta pani? Nie ten oklepany, że w krainie ducha nie ma pożegnań, nie ten, inny. Jest tam o tym, że kto na ziemi nie miał przyjaciół, ten nie znajdzie ich w krainie ducha. Taki piękny cytat. Był u nas nad wejściem w Gimnazjum Neoklasycznym w Rogoźnie… no wstydzę się po prostu, że nie pamiętam. Przecież codziennie wchodząc do Gimnazjum widzieliśmy ten napis, a przynajmniej powinniśmy. Proszę pani, ja nie wiem, czasami wydaje mi się, że książki nie nauczyły mnie niczego. Byłem nieśmiałkiem, czytałem książki. Kto by tam chciał się spotkać z nieśmiałkiem. To dziwne, że pamiętam Yeats’a, a Słowackiego nie mogę sobie przypomnieć. Słowacki był taki, że ciary przechodzą, myślę o Królu Duchu. Yeats przy Słowackim brzmi jak pop-muza. Yeats:
Skąd chwała, gdzie jej kres – nie wiem o tym wiele;
Lecz ja wiem: moją chwałą – moi przyjaciele
To cepelia w porównaniu ze Słowackim, a Słowackiego – Boże, zapomniałem. Zadanie na dziś: muszę znanleźć te słowa w Królu Duchu o przyjaźni na ziemi, jako warunku przyjaźni w niebie. Spłyciłem oczywiście, bo u Słowackiego, gdy o tym pisał, jest mistyka. Proszę pani, książki nie uczą niczego. Co z tego, że Król Duch pewnie jest w lekturach, co z tego, że nam to wyrzeźbili na frontonie w wejściu do Gimnazjum? Zapomniałem. Ale znajdę to. To zadanie na dziś. Dziś się poprawię, po to żyję. Felix vitae, miła pani.
25 lutego 2026
wiesiek
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53