17 listopada 2014

poezja

Piotr Syn Michała
Piotr Syn Michała

jestem zmęczony


już śmiertelnie
przesuwam meble z kąta w kąt
zmuszam się do zmartwychwstania
 
świeże ubrania o zapachu jaśminu
nie przybliżają cudu
życie nie przylega łagodnie do skóry
 
bolesną wysypkę uśmierzam
tabletkami antyalergicznymi
 
chciałbym mieć oczy kota
o siedmiu żywotach - jedynie węszę
i nie dosłyszę na lewe ucho
 
że od dawna coś jest nie tak
że proroctwa z ciepłych i jasnych dni
stały się bajkami
 
zima nabiera rozpędu
błogosławieni zmarznięci
 
albowiem mróz niszczy słabych
zmusza do walki - ocali ciało
 
wygłodniały ciepła
będę słuchał nowych opowieści
uwierzę w kolejne z przepowiedni

Aśćka
17 listopada 2014 o 22:50

hm, okładki książek Krajewskiego jak widać nie nastrajają optymistycznie, czytać Rzeki Hadesu listopadem polskim - niemal odwaga:)

zgłoś

Piotr Syn Michała
17 listopada 2014 o 23:53

już dawno po Władcy Liczb :) a optymizm przyjdzie z mrozem ;)

zgłoś

jeśli tylko
17 listopada 2014 o 23:47

chyba czekam na mróz, on powie prawdę..

zgłoś

Konrad Redus
18 listopada 2014 o 14:11

zrobić sobie Sybir... ciekawy wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się