15 sierpnia 2014

poezja

Piotr Syn Michała
Piotr Syn Michała

wędrując w poszukiwaniu pastwisk XVII


pijany kolorami 
absyntu wina i burbonu
zaczynam chodzić po wodzie
jak piotr na cześć którego  
kolekcjonuję odłamki skały
 
nie potrafię pływać ale
w stanie upojenia nabieram odwagi
proszę o znaki – na ziemi
w powietrzu i wodzie
dające nadzieję na dotarcie do celu
 
to wycieczka w jedną stronę
samotna jak picie wódki do lustra
często równie żałosna
ale nic mocniejszego nigdy i
nigdzie nie dostanę
 
 
na miękkich nogach sprawdzam kolejne kałuże
chwiejnym wzrokiem wyławiam
co większe kamienie

alt art
15 sierpnia 2014 o 12:55

a spirytus z białym pieprzem w nocnym..

zgłoś

mua
15 sierpnia 2014 o 13:24

jak dla mię: pierwsza, puenta i absynt ;)))

zgłoś

mua
15 sierpnia 2014 o 13:29

PS no sorki, aaalleeee 2 i 3 to subiektywna opowieść o " niepotrafieniu pływania "

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 sierpnia 2014 o 13:50

pamiętam ten cykl. wart wydania osobnego tomiku. tylko przez pryzmat całości można poczuć udzielający się klimat i niesamowitą atmosferę poszukiwań: pytań i odpowiedzi dot. wartości elementarnych i istoty istnienia, oraz sensu tego istnienia przez ogniskową poszukiwań właśnie. gratuluję.

zgłoś

Piotr Syn Michała
15 sierpnia 2014 o 13:53

Dziękuję - Byłaś i jesteś najwierniejszą czytelniczką tych opowieści :).

zgłoś

Aśćka
15 sierpnia 2014 o 14:41

świeżo po niedzieli, owo czytanie było:), najbardziej zaciekawiło mnie, że Piotr mniej się bał chodzenia po wodzie niż burzy, która nadeszła:)

zgłoś

Piotr Syn Michała
15 sierpnia 2014 o 15:06

ot taki strachliwy z lekka ;)

zgłoś

ApisTaur
16 sierpnia 2014 o 10:16

cuda tak spowszedniały //:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się