Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 29 stycznia 2014

Przy pacierzu na Majdanie

Przemoc jest i są tam ludzie.
Pewnie myślą też o cudzie.
Młodzi. Nie poznali strachu.
Jeszcze liczą: - Może Zachód,
a może opamiętanie...
Może mnie się nic nie stanie.
Są tu słabsi przecież.
Nie zrobią krzywdy kobiecie.
Ja się złapać nie dam.
Wiedzą, co to bieda.
Wiedzą, czym jest prawo.
Wiedzą, że nie jest zabawą
walka z dyktaturą.
Chcą kraty wyrywać murom.
Gołe mają ręce.
Chcą wolności i nic więcej,
ale ta jest droga.

Modlą się do Boga
o wsparcie i siły.
Miejsca dla nich na mogiły
są już wyznaczone.
Oddziały rozprowadzone
czekają rozkazów.
Nie pomyślał ani razu
żaden młody chłopiec,
że to zło potrafi dopiec,
umęczyć, zabijać.
Szczęście może sprzyjać,
ale może zawieść.
Są decyzje. Jest po sprawie.
Nie ma już powrotu.
Niech cię synu Anioł strzeże.
Wiersz niech będzie ci pacierzem.
Noc zapadła. Gotów?


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 29 stycznia 2014

Dziad z lirą

Chodził dziad z lirą w obłędnym kraju
i tęskne pieśni śpiewał o Bogu.
Prostak pieniądze składał w Seraju.
Drażnił go widok włóczęgi w progu.

Psy kazał spuszczać. Z kijem słał sługi.
Bał się tej pieśni. Nie znosił nuty.
Takich pieśniarzy nie było drugich,
ale pieniądzem świat był zepsuty.

W krąg grzmiały beczki jak tarabany
zagłuszające śpiew i modlitwę.
Potokiem krzyku w pianie reklamy
media polszczyźnie wydały bitwę.

Znały więc dziada drogi piaszczyste,
zgubione wioski, zaspane sioła.
Wciąż pamiętały pieśni ojczyste.
Słuchaczy pieśniarz miał dookoła.

Łza się niejedna z oczu toczyła
i serca drżały wielkim wzruszeniem,
gdy się melodia dawna zjawiła.
Dobro już było tylko wspomnieniem.

Tylko westchnieniem i pamiętaniem.
Tylko różańcem z Radiem Maryja.
Zamknięciem w domu. Oczekiwaniem,
że pieśń powróci - dzisiaj niczyja.

Wieść się rozniosła niepokojąca,
że wkrótce lasy będą sprzedane.
Dziad już nie będzie swej struny trącał.
Błądzenie będzie tu zakazane.

Ekrany staną w autostradach.
Kamery będą strzegły poboczy.
Nie będzie mowy o żadnych dziadach
Strażnik im zaraz proces wytoczy.

Lira zawiśnie w muzeum sztuki 
tuż przy zbolałym Panu Jezusie.
Pieśń może będą pamiętać wnuki,
nim nowa mowa rozgości tu się.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 28 stycznia 2014

NFOZ

Katar zatkał nos
barwy - jasny wrzos.
Nie pomogły - miód, herbata,
czosnek i krople na katar,
opłacony NFOZ.

Załzawione oczy.
Nos pełen wybroczyn.
Opaska, szalik, chusteczki.
Połknięty zapas apteczki.
Zatłoczony ZOZ.

Sposoby domowe.
Soki malinowe.
Wanna, masaż i kamfora.
Pozdrowienia od doktora.
Zachrypnięty głos.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 27 stycznia 2014

Czy zapomnę?

Żadnej czci nie dam przekleństwu.
Nie odda brata rodzeństwu.
Żonie - męża. Ojca dzieciom.
Nie odda, choć lata lecą.

Żadnej czci szaleństwu nie dam.
Nie uzyskam nic. Nie sprzedam.
Nawet za ocalonego,
nie chcę fanfar. Nic takiego!

Ktoś dla siebie znamion żąda.
A ja myślę: - Jak wyglądał?
Sama skóra. Same kości.
Był o krok już od wolności.

Czy te wieńce są dla niego?
Czy dla czegoś wciąż żywego,
co zostawia nas w zadumie.
Czego nigdy nie zrozumiem.

Ktoś za mnie lepiej rozumie.
Wytłumaczyć sobie umie.
Przyjeżdża. Chce zapamiętać.
Dla mnie to strefa przeklęta.

Nie chcę tu nikogo uczyć.
Złości, żalu w drutach włóczyć.
Pytać wciąż dlaczego Jego?
Czy zapomnę? Nic takiego.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 27 stycznia 2014

Biały całun pokrył ziemię

Biały całun pokrył ziemię.
Odszedł sołdat. Przyszedł Niemiec.
Nie przeminął zapach dymu.
Śnieżek biały. Czerń kominów.

Biały całun pokrył ziemię.
Wśród chałatów poruszenie?
Nie chałatów. Kapeluszy!
A śnieg prószy, prószy, prószy.

Biały całun pokrył ziemię.
Miał być pokaz. Jest milczenie.
Wszyscy wiedzą, co pod spodem
Jak ma naród żyć z narodem?

Milczą ludzie. Milczy ziemia.
Najważniejsze rozliczenia?
Miłosierdzie? Lichwa? Kadysz?
Czy muzea i parady?

Krzyża nie ma. Wyniesiony,
a z obrazu Wyświęcony
patrzy przez swe okulary
na świat nowy  - jakby stary.

Odszedł sołdat. Może wrócić.
Nikt się z Niemcem już nie kłóci.
Między ludźmi niepokoje.
Oczy zimne. Rząd wie swoje.

Patrzy sąsiad na sąsiada,
a śnieg pada, pada, pada.
Pod całunem milczy ziemia.
Czeka swego wyświęcenia.

Lecz na razie jest towarem.
Przyszło nowe - jakby stare.
Licytują martwe dusze.
Całun biały. Fala wzruszeń.

Te wcześniejsze. Te późniejsze.
Wasze - nasze. Moje pierwsze!
A tamte - nierozliczone?
Włożyć myckę? Zdjąć koronę?

Biały całun pokrył ziemię.
Odszedł sołdat. Przyszedł Niemiec.
Klimat podobno się zmienia.
Oszustwem są ochłodzenia.

Wspomnienia są jeszcze ciepłe.
Byłaś rajem. Byłaś piekłem.
Byłaś Ziemią Obiecaną.
Nie będziesz rozszabrowaną!

Ognie palą u sąsiada.
U nas pada, pada, pada.
Na wieńce i na napisy,
na wspomnienia i kryzysy.

Na wolności wyprzedaże.
Na Kraków, na Kneset, straże.
Na to, co się wielkim śni.
Jeszcze tu żyjemy MY!

I choć nas nikt nie zapyta,
cierpliwa Rzeczpospolita
nie takie już przeszła  zimy.
Pada. Pada. My patrzymy.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 26 stycznia 2014

A jednak mi żal

Ś.p. Bohdanowi Porębie - poświęcam


Nie przykucnie żaden kucyk.
Żadna sowa nie zahuczy.
Nad mogiłą człowiek prawy
pieśń zanuci Okudżawy.

Bo jednak mi żal...

Widowisko na Grunwaldzie
i Matka Boska w Gietrzwałdzie.
Hubalczycy na mszy świętej
też zanucą. Człek przyklęknie.

Bo jednak mi żal...

W drzwiach się jednak nie pojawi.
Nie przemówi. Nie poprawi
obcej i fałszywej nuty.
Na tym gardło zdarł i buty,

więc jednak mi żal.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 26 stycznia 2014

Geopolityka

Wesprzeć Ukrainę,
czy chronić Asada?
Robić dobrą minę?
Jakoś się dogadać?
Gdy wiadomo: - Ciału
bliższa jest koszula.
Czy działać pomału?
Czy po świecie hulać?
Tu i tu jest ropa.
Tu i tu jest gaz.
Wschód, czy Europa?
Na decyzję czas.

Geopolityka.
Mocarstwowa gra.
Iskier nie dotykać!
Kij dwa końce ma.
Unii wszystko szkodzi
i Unia zapłaci.
Bat poczują młodzi.
Bankier się wzbogaci.
Jeden rynek padnie,
a inny powstanie.
Ludźmi grać nieładnie,
lecz to takie granie.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 25 stycznia 2014

To jest to!

Pięknie... gdyby nie metody.
Zaprasza się na rozmowy.
Jak najwięcej. - Wszystkich naraz,
żeby mniejszy był ambaras.

Potem mały szczegół drobny.
Zawsze nieprawdopodobny.
Taki nie do uwierzenia.
Łaps! I wszystkich do więzienia!

Nikt nikogo nie uprzedzi.
Wszyscy w domach winni siedzieć
i spokojnie tylko czekać
na spełnienie praw człowieka.

Najważniejsza - logistyka.
Tajemnica. Gra muzyka.
W telewizjach dobre wieści.
Jeszcze problem: - Gdzie pomieścić?

Bratnia pomoc tu się przyda.
Nikt nie piśnie. Nikt nie wyda,
a koszarów przypilnuje.
Siedzi sztab. Główka pracuje.

Cichutko, jak mysz pod korcem.
Ma się w końcu dobre wzorce
i praktykę... że ho, ho...
Wszyscy wiemy: To jest to!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 25 stycznia 2014

Jak tam zdrówko panie Brzeziński?

Stan wojenny. Internowania
i ucieczka ludzi na zachód.
Ostre prawo. Prześladowania.
Niewygodni pójdą do piachu.

Prości ludzie dramat odczują.
Inni kułak zacisną. Pogrożą.
Wielcy gracze karty przetasują
i na stole okrągłym położą.

A imperium urządzi fetę.
Światu znowu swą siłę pokaże.
Ustalenia nie były sekretem.
Awers, rewers - pieniądza dwie twarze.

Jak tam zdrówko panie Brzeziński?
To był pański pępuszek świata!
Nowy podział pomysłem był świńskim.
Świat odmieni na długie lata.

W końcu to są regiony, prowincja.
Zamieszkują ją groźni Słowianie.
Ameryka w słabiutkich kondycjach,
a tu życie nad wyraz jest tanie.

Masoneria ma stopnie wysokie.
Tylko kroczek je dzieli od nieba.
Informacja jest dzisiaj obłokiem.
Znów zabraknie pokoju i chleba.

Dobrze jeździć jest palcem po mapie.
Akermańskie wspominać burzany
i daleko, cztery mile za piec
wysłać wszystkie nakreślone plany.

Toż to tylko są ludzie, wyroki.
Tylko koszty i straty i zyski.
Można będzie się wesprzeć pod boki.
Uśmiechnięte pokazywać pyski.

Stan wojenny. Internowania
i ucieczka ludzi na zachód.
Ostre prawo. Prześladowania.
Dołów nigdy nie zbraknie i piachu.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 25 stycznia 2014

Lawrence z Arabii

Ognie i mrozy.
Pały, powrozy.
Nadzorcy i społeczeństwo.
Sąd kapturowy.
Kaski na głowy!
Bezprawie. Przemoc. Szaleństwo.

Lawrence z Arabii
fajeczkę nabił
rozmyśla sobie o świecie.
Kto szmal zagrabił,
ludzi oszwabił,
podpala, burzy i gniecie?

Trwa przedstawienie.
Wśród dymów cienie.
Plany. Przepływy. Fortuny.
Świat poruszony.
Płoną opony.
Nie rozumieją rozumy.

Lawrence rozumie.
Słucha co w Dumie
i czyta raport Kongresu.
Od Goldman Sachsa
otrzymał faxa:
Stawiaj na bankructwo Kresów.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły


  10 - 30 - 100  



Pozostałe wiersze: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1