Zmiana sposobu prezentacji
Tylko dwieście złotych za przespaną noc,
żeby znieczulenie miało swoją moc -
sięgasz do portfela poza NFZ-tem.
Z biedą się nie liczysz i z Liberum vetem.
.
Żyvie na kredycie swoją cenę ma!
Co jednemu weźmie, to drugiemu da.
Tylko Bóg wie ile nas koszują sny.
Prawo i przywilej wybieramy My!
Dziś dzień na porządki.
Nie mam na nie siły.
Kąty i zakątki
by się zapuściły.
Życie w samotności
to nie są wygłupy.
.
Boli, smuci, złości.
Bez darmowej zupy
poszedłbym już dawno
za żoną w zaświaty.
Nadzieje nie słabną.
Umieram na raty!
.
Gromadka dzieciaków
była dla mnie miła.
Nie zabrakło znaków,
że się przyjaźniła,
rozpoznając we mnie
z powórka poetę.
Moja bieda dla nich
nie była sekretem.
.
(...)
--- cały tekst ---
Pewnie wielu obłudników nawócić się nie da,
chciaż poprwy wyników oczekuje bieda,
gasząc półuśmiechy mediów i entuzjazm dworu
wierszem co trafia pod strzechy do komentatorów.
.
Wielu z nich już się odchyla i o glebę trzaśnie
rozdmuchując z haków grilla gasnącego właśnie.
Większe deszcze przyjdą jeszcze
i spłyną do morza. Skończą się oczu wytrzeszczem...
jeśli Wola Boża...
.
Patriotów jest więcej niż germanofilów.
Wezmą sprawy w swoje ręce. Skończy się czas grillów!
Nie potrzeba na to Cudu, lecz może się zdarzyć.
Większość wierzącego ludu u Ołtarzy marzy.
Koniec maja i Dzień Dziecka niech będą radosne,
gdy na naszych dróg rozstajach przywrócimy wiosnę...
a Rolnicy - Podlasie wierzą: Wygrać da się!
Wielka Niewiadoma - Czas horroru
Przekwitły bzy i kasztanowce.
Budzi się pszczoła oraz pająk,
a dywersyjne siły obce
podział społeczny pogłębiają,
plącząc pacierze i języki
żeby nie było rozumienia
skąd zagrożenie galaktyki
zdolnością do samozniszczenia?
.
Bezwzględna trwa walka o Dusze
maskowana zła pióropuszem.
Zbudzone medialne upiory
Kontrolują wolność wyboru.
Agorytmy, cyber sensory
zmieniają prawo w grę pozorów.
agentur brudnymi rękoma
mnożąc w debatach ilość sporów
rośnie wciąż Wielka Niewiadoma -
zmieniając spokój w czas horroru.
Wiersz w malignie bezsennej nocy
Napisałem wiersz w malignie.
Nie spamiętałem ni słowa.
Sensu tekstu nie udżwignie
fizyka kwantowa,
chociaż życie podtrzymuje
w zaciemninej pustce,
klonuje je i kopiuje -
jest jej krzywym lustrem.
.
Odbiciem jej równoległym,
lecz nie takim samym.
Czasom przyszłym i ubiegłym
wymienia ekrany.
Plącze nam to, co już było
z tym, co jutro będzie.
To,co nam się dziś przyśniło
musisz mieć na względzie.
.
Ciemno widzą jasnowidze
chaos świadomości.
W kotle proroctw i przywidzeń
wróżąc kres ludzkości.
Życie jest irracjonalne -
(...)
--- cały tekst ---
Zimno w nocy.
W dzień - gorąco.
Bez pomocy -
sennie, śpiąco.
Cieszy kazdy dzień przeżyty,
noce, pełnie, ranki, świty.
Wdzięczność za Opiekę Boską,
gdy, co wczoraj było troską
w wiosenną radość się zmienia.
Przyszłość nie do przewidzenia
może być akceptowana.
Jezus żyje! Patrzy na nas.
Duch święty Conclave wspiera.
Nam podpowie: Jak wybierać?
Idź! Zagłosuj,choćbyś wątpił...
Obudź Ducha, żeby zstąpił!
Wszystkie leki wykupiome.
Ceny poszły w górę.
Za rok będą odliczone.
Trzeba brać fakturę
.
Kot był u weterynarza
czyszczono mu uszy.
kosztowała gospodarza
chwileczka katuszy.
.
Nie wystarczy mi13-tki
na wydatek nowy -
czeka już zauszny, płaski
aparat słuchowy.
.
Poprzedni mi się rozsypał
na części składowe,
gdym nagle z fotela wypadł
rozbijając głowę.
.
A niesprawność była lekka.
teraz ledwo chodzę.
Udar wsparcia nie doczekkał
(...)
--- cały tekst ---
Pod Kołem Podbiegunowym
znów arktyczny chłód kwietniowy
plącze się w naszej półkuli.
Powrót zimy wszyscy czuli,
zwłaszcza ten, kto nie jest zdrowy.
Teraz wiem skąd to się więło,
ze mnie życie tak przygięło
wygaśnięciem Konkordatu,
chłodem i zmianą klimatu.
*
Zasypiam nad ranem.Budzę się o świcie.
Martwię się, czy wstanę, podnosząc sią z życiem,
skoro już dzień drugi unieść się nie mogę
Nie został czas długi, by wyruszać w drogę.
Pozostał już miesiąc... może dni? godziny?
Nie wiem, czy pożegnać godnie się zdążymy.
.
Drzwi już nie zamykam, by mnie zabrać można,
ale gimnastyka - niezwykle ostrożna,
jeszcze wstać mi daje, by sięgnąć po leki.
Ciężko się umiera bez żadnej opieki.
.
(...)
--- cały tekst ---
Zaraza przeszła przez świat.
Głodzić nas chce UnIa.
Z Wojną świat jest za pan brat.
Śmierć w niej uogólnia.
.
Trzech tych jeźdźców poznaliśmy
Czwarta na nas czeka.
Gdy ciemną doliną szliśmy
Nikt z nas nie narzekał.
.
Nikt od Pisma i Widzenia
nie odrywał wroku
i bliski był przeoczenia
wielu śmierci wokół.
.
Uderzenia. Tętni ziemia.
Słychać koni rżenie.
Zmiany nie do przewidzenia
chcą skończyć straszenie.
.
Hybrydowe odstraszanie
nie skutkuje jakoś
z jedenastym przykazaniem:
(...)
--- cały tekst ---
Trochę luzu na wiosnę
zechciej kwietniu mi dać
bym wireszyki radosne
mógł układać i słać,
a smutki i ciepienia
pozostawił w swym domu,
kiedy świat się pozmieniał
w niepotrzebny nikomu.
.
Pozostając wciąż na dnie
politycznych podziałów
nikt już niżej nie spadnie
wygrzebując pomału
swe potrzeby na światło
kolejnej piramidy,
kiedy nie jest tak łatwo
mnożyć mrzonki i zwidy.
.
Ale te się spełniają
dziwnym zrządzeniem losu,
więc próbuję nieśmiało
i może to jest sposób:
na swej zrzutce "Pomagam"
(...)
--- cały tekst ---
