8 sierpnia 2022
Powiew
Swobodnie patrzysz w niebo, nadajesz kształty
uwięzionym kroplom póki nie znikną na dobre
roztrwonione przez wiatr.
Z wprawą chirurga łączysz neurony w mojej głowie,
bez reszty dzielisz myśli odarte ze wspólnego trwania,
które zuchwale kradnie przeszłość.
Złożona na łopatki płynę rynsztokiem, obijam się
o nienaturalnie ostre krawędzie wylewnych słów
i nieoczekiwanie usiłuję odwrócić działanie,
mnożone wartości wrzucam w nawias, nadanie
pierwszeństwa ulega jednak załamaniu.
Zbiór pusty trafnie opisuje moją sytuację,
jego obecność zupełnie paradoksalnie
wyznacza istnienie.
1 marca 2026
Jaga
1 marca 2026
wiesiek
1 marca 2026
Weronika
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
Yaro