2 march 2015
wyrwana z kalendarza
okruchami starych snów
kwiaty wyrastają z ziemi
z uśmiechem
powietrze z przyczyny drzwi
szeroko otwiera na oddech
w domu noszę przeciwsłoneczne
moje światełko jeszcze do mnie wrócisz
za sześćdziesiąt dziewięć północ
a niby skąd mam to wiedzieć
jestem przecież tylko facetem
przekonaj mnie
przekornie o sacrum
kiedy chwile wywołują mdłości
przy kominku nadchodzi ciemność
zmutowana kawa z cytryną
na korytarzu weź we mnie udział
ostatni wieszak
naciągnęłaś szkło na skórę
wytchnieniem twój płaszcz
kocha jak ja platonicznie
informacje dodatkowe
nie potrafię się powiesić
pozwól niech wytłumaczę
zapas ciszy to tylko jedna pora roku
dalej to już płaczą anioły
dobrowolnie dla ulgi najwyższego
wiosną
kartka po kartce
spróbuję przyśnić od nowa
15 february 2026
wiesiek
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek