18 february 2013
wyczekiwana
kiedy zapada zmrok
w kalejdoskopie paradoksów
rodzisz się dla mnie naga od zahamowań
karmiąc się tobą dobrze wiem
że świt przyniesie daremność
jednak chcę zapamiętać ten wieczór
pełna dojrzewających jabłek
w ogrodzie złudzeń zabijasz tak zmysłowo
pragnę tego idźmy na całość
nacieszmy się sobą
choć księżyc obiecywał drogę
zachodzące słońce wygina ulice
osobliwy zmierzch nasze utopie
niech się dzieje
od piersi aż po wilgoć ud
rozchylonych po horyzont pożądania
nad ranem zapomnimy o sobie
tak lekko jak przyszło nam kochać
nieobecność wypije kawę
z miłością której los odebrał szansę
i był sobie chłopiec
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek