Dotknięcie

Jest wiosna 2012 roku. Jakaś sobota. Kilka minut po szóstej rano odjeżdżam z Olsztyna pośpiesznym do Katowic. Jestem tam umówiony od kilku dni. Mam być w Katowicach zaraz po 14:00.  
         Około ósmej rano docieram do Ciechanowa. Pociąg stoi tam trochę dłużej, wreszcie rusza. Peron jest pusty, jednak na jego końcu widzę kobietę w średnim wieku prowadząca rower wzdłuż jadącego pociągu po peronie. Długowłosa ciemna blondynka z włosami zebranymi w gruby warkocz, duży biust, rozłożysta pupa, silne masywne uda. Ubrana w brązową kurtkę (rozpiętą) z kapturem, czarny golf, czarne wąskie dżinsy i białe adidasy. Z przodu roweru ma zamocowany koszyk, a w nim wypchana reklamówka z logo Biedronki; z tyłu roweru na bagażniku umocowane spore tekturowe pudło oklejone taśmą. Obserwuję ją i jeszcze wychylam się przez okno, by widzieć, jak się oddala.
         Pociąg zatrzymuje się jeszcze w Nasielsku, Nowym Dworze Mazowieckim i Legionowie. Następne zatrzymanie według rozkładu - Warszawa Wschodnia. Dochodzi godzina dziewiąta. Rozpędzony pociąg przejeżdża przez stację Choszczówka. Tam, na peronie, widzę... tę sama kobietę z rowerem i pakunkami, co w Ciechanowie. Przecieram oczy, duży łyk gazowanej mineralnej... Ona idzie w Choszczówce wzdłuż peronu... Dokładnie ona..., dokładnie w ten sam sposób.
         Miedzy Ciechanowem a Choszczówką jest jakieś 80 km, których to na pewno nie mogła przejechać rowerem w ciągu niecałej godziny. Ani też samochodem. Gdyby nawet wsiadła w jakiś ekspres w Ciechanowie, który by wyprzedził mój pociąg i wysiadła w Legionowie (chociaż tam ekspresy nie zatrzymują się i żadnego nie widziałem po drodze wyprzedzającego), też by nie zdążyła na ten czas. Nawet gdyby wskoczyła do mojego pociągu w Ciechanowie i wysiadła w Legionowie. To, co prawda tylko pięć kilometrów do Choszczówki, ale rowerem wzdłuż torów w ciągu jakiś trzech czy czterech minut byłoby niewykonalne.
          ???

Ananke
16 january 2014 at 20:44

:) po prostu wsiadła do tego samego pociągu razem z rowerem, najpierw zmierzała w innym kierunku myląc pociągi a potem kiedy przestałeś ją obserwować, zorientowała się zawróciła i wsiadła :) ot cała tajemnica ;)

report

"(...) kiedy przestałeś ją obserwować, zorientowała się zawróciła i wsiadła" - do rozpędzonego pociagu z rowerem? A gdyby nawet (nie wiem jak), to nie zdążyłaby z Legionowa do Choszczówki na rpwerze przed pociagiem

report

Ananke
16 january 2014 at 21:59

no tak :) miała ze sobą odrzutowy spadochron przecież ;)

report

alt art
17 january 2014 at 19:01

zwyczajna fizyka kwantów..

report

birczin
17 january 2014 at 21:38

to była jej zła siostra bliźniaczka

report

Eva T.
17 january 2014 at 23:11

Wojtus, a moze zdrzemnales sie chwilke ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register