Zmiana sposobu prezentacji

Psychiatra

Koleżanka - małżonka, czerwona ze złości, wytacza argument, który ma mnie przywalić:
- To nie ja nie chodzę do psychiatry, to ty do niego nie chodzisz!

Filozofia Zen

Mówię do koleżanki - małżonki pijącej zioła w kuchni:
- Będę nauczał cię filozofii zen.
- A wiesz co, zen ci w dupę, stary ośle.

Imperatyw

Z koleżanką - małżonką zaczynamy się sprzeczać o tzw. pierdu - pierdu. co przechodzi po kilku minutach w nawałnicę artyleryjską. W pewnym momencie koleżanka - małżonka, pozbawiona argumentów, wykrzykuje:
- Idż stąd, słyszysz !!! A najlepiej spierdalaj...!!!

Dotknięcie

Jest wiosna 2012 roku. Jakaś sobota. Kilka minut po szóstej rano odjeżdżam z Olsztyna pośpiesznym do Katowic. Jestem tam umówiony od kilku dni. Mam być w Katowicach zaraz po 14:00.  
         Około ósmej rano docieram do Ciechanowa. Pociąg stoi tam trochę dłużej, wreszcie rusza. Peron jest pusty, jednak na jego końcu widzę kobietę w średnim wieku prowadząca rower wzdłuż jadącego pociągu po peronie. Długowłosa ciemna blondynka z włosami zebranymi w gruby warkocz, duży biust, rozłożysta pupa, silne masywne uda. Ubrana w brązową kurtkę (rozpiętą) z kapturem, czarny golf, czarne wąskie dżinsy i białe adidasy. Z przodu roweru ma zamocowany koszyk, a w nim wypchana reklamówka z logo Biedronki; z tyłu roweru na bagażniku umocowane spore tekturowe pudło oklejone taśmą. Obserwuję ją i jeszcze wychylam się przez okno, by widzieć, jak się oddala.
         Pociąg zatrzymuje się jeszcze w Nasielsku, Nowym Dworze Mazowieckim i Legionowie. Następne zatrzymanie według rozkładu - Warszawa Wschodnia. Dochodzi godzina dziewiąta. Rozpędzony pociąg przejeżdża przez stację Choszczówka. Tam, na peronie, widzę... tę sama kobietę z rowerem i pakunkami, co w Ciechanowie. Przecieram oczy, duży łyk gazowanej mineralnej... Ona idzie w Choszczówce wzdłuż peronu... Dokładnie ona..., dokładnie w ten sam sposób.
         Miedzy Ciechanowem a Choszczówką jest jakieś 80 km, których to na (...)

--- full text ---

Dzień świętego Francesco di Girolamo SI. Introit.

A więc niedziela, 11 V 2013, sto trzydziesty pierwszy dzień roku. Godzina 04:33...
           Przebudzenie ciężkie jak pierdnięcie Bəhēmôtha. Wczorajszowieczorna mieszanka Lorafenu, Ketonalu i Nurofenu Extra Forte wierci z uporem dziury w narządach myśli. Robię kilkanaście papierosów, zaparzam najmocniejsza, najbardziej gorzka herbatę Próbuję zastanawiać się nad wpływem myśli Protagorasa z Abdery na twórczość Sophoclesa (podobno takowy jest), szwęda mi się tylko po głowie jakieś wspomnienie platońskiego dialogu „Protagoras”.
           Idę na strych, przynoszę czyste ciuchy. Golę się długo i dokładnie, później nadzwyczaj szczegółowa ablucja Koleżanka – odseparowana – małżonka odzywa się potępieńczym głosem ze swojego pokoju:
- Ty się gdzieś wybierasz tak rano?!
- Do Ostmark ,
- Gdzie?
- Nach Wien...
- To znaczy gdzie, bo wkurwiasz od rana.
- Do Wiednia
- Przestań używać tych hitlerowskich nazw, bo ci kiedyś jacys  narodowcy mordę obiją, i słusznie.
         Idę do kuchni parzyć następną herbatę... Postanowienie włączenia komputera...Wlokę się do pokoju.
- To ty jedziesz do tych Niemiec czy nie?
- Jeszcze chwile pomyślę.
- A pomyślałeś, ile zostawisz na życie, na prąd...?
- 3 000 złotych, tak żeby ci na weekend starczyło, dużo to nie jest, ale...
          Spojrzenie (...)

--- full text ---

Larum grają...

- Ty się jeszcze ze mną od przedwczoraj z pięciu złotych nie rozliczyłeś !!!

Spleen sponad firmamentu

Tetragrammaton i Satanaël są leniwi, nudzą się, może ucztują pospołu u Agathona.... I co Ty na to, rabbi Mosheh ben Maimon? Albowiem Tej jednej rzeczy nie potrafi nawet Bóg:/By się odstało to, co raz już się stało.

Dziś Toruń

Thorn - Czernewitz (1942–1945 Schwarzwalde)...

Do Darka w sprawie haiq, chociaż nie tylko...

Drogi Darku, drodzy Przyjaciele...!
         Ostatnie swoje haiq napisałem sześć lat temu i uważam tę formułę za zamkniętą. Pisałem je w latach 2001 – 2006... Był to okres szczególnie ciężki dla mnie i działo się wtedy wiele niedobrego w moim życiu, chociaż sporo na dobre wyszło. Miałem wtedy poczucie zaciśniętego gardła, zalanych cementem ust i tylko taki sposób mówienia jak haiq mógł u mnie wtedy funkcjonować. Instantmyśl, instantforma, instanthermetyzm... Klasyczne haiku wynika z podglebia szeroko pojętej filozofii zen. Był to nurt myślowy, który mnie wtedy frapował, który był, częściowo, moim schronieniem. Jednak nigdy nie miałem aspiracji by tworzyć haiku. Moje pisanie nazwałem haiq, by podkreślić odmienność moich wydumek (prócz wersyfikacji 5 + 7 + 5).
         Swoje haiq wklejam na Trumlu, który, nota bene, jest najbardziej przychylnym portalem dla haiku i form haikupodobnych oraz haikupochodnych. I juz niewiele mi pozostało.
         Zdarza mi się teraz popełniać jakieś epigramma (ἐπίγραμμα), ale nie nazywam już ich haiq.
          Można haiku lubić bądź nie lubić, co nie znaczy, że nie jest to forma inspirująca dla wielu. Przykładem tego są wspaniałe epigramaty Renaty Giemzy, których korzenie sięgają myślenia formą haiku i prowadzą do metafory jako "domeny pojęciowej", powstającej (...)

--- full text ---

Nudy na pudy

Rzadko oglądam jakiekolwiek filmy, bo... nie ma co oglądać. Hollywodzka gnojówka zalewa telewizję publiczną i prywatną, zalewa polskie kina. Nieraz coś włączam sobie z portali kinolife czy z czegoś podobnego. Ale moje Olątko namiętnie ogląda filmy więc ja nieraz, siłą rzeczy, muszę słuchać tego siedząc w swojej pakamerze. Tak tez było wczoraj...
         Niechcący wysłuchałem, a następnie obejrzałem hollywodzką produkcję z 1999 roku Girl, Interrupted. Tytuł tego filmu przetłumaczono na Przerwana lekcja muzyki. Cóż, pogratulować inwencji polskim tłumaczom. Być może jest to aluzja do obrazu Johannesa Vermeera van Delft pt. Onderbreking van de muziek, ale ja w jakikolwiek sposób nie pojmuję jej. Film wyreżyserował James Allen Mangold.
         Muzykę do filmu skomponował Mychael Danna. Główne role grają w nim tzw. gwiazdy: Winona Laura Horowitz czyli Winona Ryder jako Susanna Kaysen i Angelina Jolie Voight czyli Angelina Jolie jako Lisa Rowe.
         Autorami scenariusza są: James Allen Mangold, Lisa Loomer i Anna Hamilton Phelan. Scenariusz ten został oparty na podstawie autobiograficznej książki Susanny Kaysen. Książka pod tytułem Girl, Interrupted została napisana po zanalizowaniu przez pisarkę swojej dokumentacji psychiatrycznej z okresu, kiedy przebywała w Szpitalu Psychiatrycznym McLean Hospital w Belmont w stanie Massachusetts (w (...)

--- full text ---

(haiq CDXXIV)

Ufff... Nie myślałem, że mam jeszcze haiq po angielskiemu. A tu proszę bardzo...
Nie będe sie tu rozpisywał na maxa jak zawsze przy takich okazjach, bo zaraz wychodzę na obiad. Później na 17:30 do Ksiąznicy Polskiej na spotkanie z red. Igorem Janke na temat jego ksiązki o Viktorze Orbánie. Ten Orbán to jest młodszy ode mnie (!!!) o cztery miesiące. Za jego pierwszego premierowania (1998 - 2002), w Budapeszcie wybudowano nowy gmach Teatru Narodowego. W tym czasie odbudowano też Mária Valéria Híd (Maria - Valeria - Brücke)czyli Most Marii Valerii, graniczny most drogowy na rzece Donau (Dunaj), łączący miasta Gockern (Štúrovo) w Slovenská republika i Esztergom w Magyarország (na Węgrzech). Most był zburzony od 26 grudnia 1944 przez wycofujące się wojska niemieckie. Zresztą, to było jego drugie zburzenie - pierwsze zburzenie miało miejsce 22 VI 1919 roku (wtedy prowizorycznie zrekonstruowano go w 1922 roku, a w pełni odbudowano w 1927 roku). Widać na tych dwóch przykładach, ze Orbán raczej budije niz burzy, co jest rzadkie u polityków. Aha, okreslił on jeszcze okres od 19 marca 1944 do 2 maja 1990 jako czas braku niepodległości Węgier. W Polsce analogiczny okres (1844 - 1990) na pewno oficjalnie nie zostanie tak nazwany.
No ale ad rem... Haiq musi być...A wyglada ono tak:
(haiq CDXXIV)
the longing’s  in want
tree lacks red-haired squirrel
unsufficed (...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register