|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (34) Prose (7) Diary (15) Photography (172)
Postcards (20) Handmade (1) About me Friends (12) | |
wtopiłam nogi w mglisty poranek
miasto sherlocka wrotami tajemnych rzeczy
w tunelu pod tamizą obleśny windziarz
ślini się na widok mojego nieletniego syna
niespiesznie otwiera kratę lepkimi paluchami
oxsford street pod powiekami wypalone światło
spacer po linie dla równowagi splątane końce
popołudniowy luksus fish and chips w złocie
nocą wrzask lisów podsuwa myśl im dalej las
tym więcej dzikości w królewskich ogrodach
zaciekawil mnie bardzo Draceno_milego)
report
uwielbiam Anglię, lisy chodzą po ulicach swobodnie... Pozdrawiam!
report
a mnie trochę te nocne harce denerwowały,w dzień czasami wiz a wiz nie wiadomo jak się zachowają.
report
zdecydowanie wolę jednak oxford street.
report
dziękuję Szel,zastanawiałam się czy go wkleić. pozdr.
report
wszystko warto wklejac, to czytelnik weryfikuje co mu sie podoba :)
report
jak wędrówka do dżungli. Wokół czyha nieokiełznana rzeczywistość...
report
a żebyś wiedział są i wiewiórki, szczurki.
report
W Warszawie widziałem bobry, a po dzielnicy gdzie mieszkam uganiają się łosie i dziki :)))
report
nawet nie trzeba wyjeżdżać aż tak daleko, chociaż do Warszawy mam tak ponad 600 km
report
klimatyczny hm... aż zatęskniłam treść ciekawa i na dłużej
report
Aleksandro dziękuję, można zatęsknić masz rację
report
no, nie znam tych klimatów:( mglistych:(
report