6 january 2011

poetry

dracena
dracena

Zwyżka zerowa

Zabiegana zatrzymałam się chwilą
nie znalazłam pretekstu wcześniej
poproszę kroplę samokontroli da mi
poczucie przynależności do gatunku
nie pozbawiając gorączki wżerania

Akumuluję zwyżkę na spotkanie z asem w rękawie
szczytem będzie obraza hazardzisty
zatrzymam karty i przekabacę kominiarza
później zobaczę okularnika w soczewkach

zadośćuczynienie klasa zerowa

Bozena Nitka
10 january 2011 at 14:53

TYlko nie oberwij sobie tych wszystkich guzików ? dracenko:) świetny wiersz:) pozdrawiam serdecznie:)

report

Józef Załuski
21 january 2011 at 22:48

Wżeranie się i przekabacanie kominiarza a na dodatek obraza hazardzisty - to działania jakie przystało ostrym liściom draceny mimo niewinnego wyglądu .Co za dwuznaczność i aż strach stanąć koło takiej rośliny.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register