|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (34) Prose (7) Diary (15) Photography (172)
Postcards (20) Handmade (1) About me Friends (12) | |
lubisz kiedy sumienie liczy grzechy
kładzie je na kamiennym stole jak sztućce
plastikowe wyginają się wstydliwie
ciężkie latami tną duszę na kawałki
słodzisz kiedy na języku smak migdałów
bawi noc zapachem przypadkowej kobiety
pierwszy raz z głodu kolejne z niedosytu
lepiej mieć niż zaklinać spadającą gwiazdę
mówisz wszystko dla ludzi tylko trzeba spróbować
dlatego zapędzam się piekło nie ma końca na ziemi
ładne są te Twoje dwuwiersze, i ... migdałowe .../// w drugim inaczej zlokalizowałbym: latami; /// w ostatnim- za mocno brzmią powtórzone się, spróbuj zastanowić się ? jeśli słyszysz to co ja ?; hey
report
dziękuję za podpowiedź faktycznie latami zgrzytało, ale w ostatnim dlaczego za mocno?
report
zapędzam SIĘ kończy SIĘ, te zaimki zwrotne są za blisko siebie , w głośnym czytaniu badą nieznośnym powtórzeniem, o to mi chodziło, teraz juz wiesz? bliski mi, smoczy kwiecie ? :)
report
teraz tak muszę pomyśleć i zmienić, a za pomoc jestem piekielnie wdzięczna.
report
cała przyjemność po mojej stronie, leśli tylko dostrzegasz sens uwag; tak trzeba pomyśleć, ale czy zmienić ? to Twoja decyzja, smoczy kwiecie :)
report
Ciekawy. Zastanawiam się co to za znaczki? :)
report
Które znaczki? bo ja ich nie widzę An.
report
masz takie śmieszne kwadraciki oddzielające dwuwiersze :)
report
ale u mnie ich nie nie ma, dlatego nie wiedziałam o co chodzi.
report
pewnie jakiegoś znaku edycyjnego użyłaś
report