Yaro, 14 november 2011
pijana plaża nocą i morze zalane
teraz jest jesień świeże powietrze
aż w płucach piecze tyle tu jodku
zapiekło mnie w środku gdy zobaczyłem
kilku morsów
ja tu jeszcze wrócę
Yaro, 14 november 2011
widziałem jak po polu zbierałaś czerwone maki
jechałem motorem pożyczonym od taty
spytałem nieśmiało czy chcesz przejechać się wokół lasu
cezeta z silnikiem javy powiozła nas dla zabawy
rozpuściłaś włosy bo lubisz jak falują podczas jazdy
pamiętam mówiłaś więcej gazu
rozrzucałaś po drodze maki jak podczas procesji
dotykał nas wiatr podróż trawa do dzisiejszego dnia
tylko ciebie gdzieś nie ma zostały maki
i cezeta w garażu u taty
Yaro, 13 november 2011
kupuje dużo wódki pije ją z kumplami
zamykają sie za zatrzaśniętymi drzwiami
dymią fabryki
kominy płyną nie liczą dni
dym wciska się pod powieki
za ostatni grosz waży się los
wyciąga z kieszeni pomięty banknot
żebrząc o kawałek wolnego miejsca
w przytułku jak cela
przytula się do zdjęcia matki
gdy trzymała go na rękach
teraz mówią do niego menda
ucieka na podwórko
wyciąga rękę do Pana Boga
Bóg wciąż czeka
życie płynie jak rzeka
mówią menda
Yaro, 12 november 2011
uśmiech na ustach zanika
czytam słowa z dziennika
po policzkach płyną łzy
słyszę płacz płacze Afryka
wojny przemoc głód
miliony martwych dusz
zamieniają krainę snów
kładziesz ręce na stół
głowa zapełnia się smutnymi myślami
nie możesz zrobić nic
kajdany na rękach
zaciskasz mocno usta
po policzkach płyną łzy
zębów zgrzytanie
rozpruwa ciszę
chaos w koło
wojna w Sudanie
Yaro, 7 november 2011
bosymi stopami dotykam zielonych traw
mam jeszcze czas by zacząć się bać
Aniołowie czy są czyste wasze dłonie
gdy będziecie walczyć na polach
gdzie śmierć rozdaje karty
w dłoniach długie miecze
zło czai się niebezbiecznie
Armagedon pochłonie ziemskie miejsce
złe dusze spłoną w piekle
Yaro, 7 november 2011
ulica w centrum obok dworca
mieszkam na ulicy gdy ciepłe są dni
na dworcu zjawiam się późną jesienią
byłem biznes menem teraz jestem zerem
mój dom to karton z telewizora
jestem wolny i tak ciągle głodny
przeszukuje śmietniki są tam różne smakołyki
mamo o tobie myślę gdy nie śpię
ciężko się śpi gdy cię w środku ściska
głód i smród dookoła na kolanach się kłania
Yaro, 6 november 2011
zostawiłaś na niebie spojrzenia
szukam twoich śladów na gorącym piasku
fale zmyły łzy a słowa rozwieszam po sklepieniach
zostawiłaś wspomnienia i ten dziwny talizman
ciebie jak nie było tak nie ma
pod sklepem malują wystawy w kolorach nieba
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek