Yaro, 8 september 2012
w intencji psychicznej turbulencji
odwiedzam świat skryty paletą barw
efekt motyla oznacza żart
w kaftanie zwiedziłem pokój
przez kraty dokarmiałem gołębie psychotropami
dwa miesiące wakacji pod nadzorem lekarzy
odwaga na mej pidżamie
latarnie mówiły do mnie zwyciężysz
wiatr marszczył wodę w kałużach
odpływałem w otchłani wspomnień
byłaś daleko w turbulencji spojrzeń
Yaro, 8 september 2012
uzbrojony po zęby
pasem w pół ściśnięty
polski żołnierz wyklęty
nabity karabin wypatruje wroga
gdy namierzy cel
wypluwa z siebie łuski jak pestki czereśni
z wroga zostaje tylko trochę mięsa
szkoda bo każda walka nie ma sensu
Yaro, 7 september 2012
na wstępie pozdrawiam ciepło troszkę gorąco
nie powiem osobie wszystkiego
bo zdradził bym przysięgnę indiańską
opowiem o tym co jest zewnętrzną powłoką
czyli o skorupce twardej jak jajko na twardo
nie rusza mnie nie stuka serce wyraźniej
mego ducha sumienie ma się dobrze
dziękuję że pytasz odpowiem tak jak potrafię
jestem wojownikiem o sercu gołębia dzikiego
gdy tak się nasłuchasz droga pani
gdy ci wszystko opowiem
czy łzy do oczu cisną się same
czy wzruszy cię historia paranormalna
ja jestem wciąż ten sam chłopiec
świat widzę od strony tego co może nastąpić
wojna w mym duchu jest straszna
może wyolbrzymiam nasiąkam jak gąbka
wszystko to sny i bajanie w jesienne dni
to depresja prosi mnie o śniadanie
o ósmej nad ranem
do zobaczenia w listopadzie
Yaro, 7 september 2012
jesteś krzyżówką
chuja z butem przywiązanym
do tego miejsca drutem kolczastym
łysa głowa szeroki kark
w ręce kij baseball ksywa Hannibal
często widuję go na ulicach brudnych miast
chodzi na mecze i nie wie kto z kim gra
interesuje się łamaniem szczęk
Yaro, 3 september 2012
deszcz moczy parasole
zapłakane szyby drżą
krople jak łzy na policzkach
roszą ziemię
pod stopami grzęzło słowo
na przystanku tłok
nadjechał autobus
przykrył falą prochowce szare
młoda para nie zauważyła pocałunków
odbitych na szybie
Yaro, 29 august 2012
gdy zapłonie niebo ogniem świec
chmury skumulują krople łez
strumieniami popłynie krew
kula przeszywa pierś młodego żołnierza
on tylko pragną wrócić do mamy
tysiące dział zagrają salwą
pochowamy sny po szufladach
zapomnianych zdarzeń losu
Yaro, 25 august 2012
powietrze chwytaj w pęcherzyki
poczuj w płucach wiatr
krzycz na cały świat
że oszukał cię kolejny raz
motyle łap w sieci na łąkach marzeń
one też chcą kłamać
umierasz razem z nadzieją na lepszy czas
czasy te same co dawniej
boisz się każdego przeżytego dnia
następny nie będzie inny
chwilą żyj
praca uwolni cię od myśli co przed nami
krępują cię te słowa to ich nie analizuj
przeżyłeś parę lat
wiesz na co cię stać
żyj spokojnie wino pij i się głośno śmiej
jest bliżej niż dalej
Yaro, 23 august 2012
piszesz wiersz
emocje mieszają się z atramentem
pusty papier
wypełnia się przestrzeń
jak malarz maluje pejzaż
na horyzontach góra szczęścia
jeśli są uczucia jest natchnienie
grafomani cienie wypełniają eter
chaos na portalu
rączka rączkę myje
ślini się z wrażenia
wolni od niechcenia
każdy tworzy wychodzi z cienia
Yaro, 22 august 2012
piszę pamiętnik krwią zaznaczam zdania
słowa klucze kumuluję w mózgu
obraz ciemnieje przenosi wspomnienia
wehikuł czasu kieruje mnie w wyznaczone miejsce
jestem kimś kim być nie mogłem
za kratami myśli płyną szybciej niż ptaki na niebie
jeszcze ten kaftan krępuje ruchy powiek
słońca źrenice powiększone przez soczewki spojrzeń
mówią że jestem aniołem skazanym na piekło
jestem efektem motyla
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek