18 november 2014
strach przed niewiadomym
dlaczego się boję
życie doświadcza odwagę mą
na każdym kroku uważam
wyłączam gaz
zamykam na noc okna
drzwi zamykam na klucz
nawet w snach boję się śnić
czarna noc nie śpi
zło czai się za rogiem
choroba jak zły duch niedobra na pogodę
żyjemy razem jednak osobno
śmierć tuli do piersi kosę
czuła na błędy bajkę smutna ci opowie
każdy pragnie zdrowia szczęścia i słońca
na niebie w gwiazdach jakaś gaśnie co sekundę
rodzi się kilka nowych
narodziny ciał i powiek
mały los
mały człowiek czego się boję
nie ucieka czeka na zamknięcie powiek
co z nami po drugiej stronie
czy życie podpowie
czy to wymysły by świat nie oszalał
czy to kłamstwa obietnica
jasna wybór piekło albo niebo
jeden krok od prawdy
jeden krok do świtu
gdy umrę zrobi się ciemno w głowie
może zbudzi mnie świt tak marzę sobie
pobiegnę szukać szczęścia by żyć w nieskończoność
na zielonej małej wśród wzgórz bukowiny łące
pasł będę wzrok wolny od nienawiści
wolny od siedmiu grzechów
zasady jasne życie nigdy nie zgaśnie
17 november 2024
1711wiesiek
17 november 2024
Too PrudentSatish Verma
16 november 2024
1611wiesiek
16 november 2024
Collective LossSatish Verma
15 november 2024
1511wiesiek
15 november 2024
Wielki BratJaga
15 november 2024
In Your Own TempleSatish Verma
14 november 2024
0005.
14 november 2024
0004.
13 november 2024
Słońce w wielkim mieścieJaga