8 december 2015

poetry

RENATA
RENATA

czas motyli

z błądzenia po nieodgadnionym
wszechświecie wróciliśmy do edenu
i ta nieboskość ludzka jak słonogorzkie łzy
smutek wyparowuje z ulotnością mgły

a ty
nie żałuj mi tulipanów
róże może dać mi każdy z panów
a ja kwiaty wyrzucę wazon stłukę
i uplotę ci z wierszy bukiet

szelest rozsupłanych włosów na progu 
rozgrzanego ciała pocałunek na rozchylonych  
wargach sprzedawca serc śpiewa balladę
o szczęściu zakochanych
a ty
jak wariat pieść bez pamięci
jak wiatr co muska księżyc
zdażył się cud na krawędzi 
gdy tak spacerowaliśmy w przestrzeń

supełek.z.mgnień
8 december 2015 at 22:01

Literówki się wkradły: słónogorzkie/włósów/zdażyłsię. Poza tym ''rozgrzanego* ciała pocałunek na rozgrzanych* - trochę za blisko siebie? Rzekłabym, że wiersz w Twoim stylu.

report

zuzanna809
9 december 2015 at 02:32

... jakby to skrócić i nad tekstem popracować - mógłby być super wiersz.:)

report

zuzanna809
9 december 2015 at 02:34

... błędów ortograficznych staram się nie zauważać... najwięksi poeci je popełniali.....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register