|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
z błądzenia po nieodgadnionym
wszechświecie wróciliśmy do edenu
i ta nieboskość ludzka jak słonogorzkie łzy
smutek wyparowuje z ulotnością mgły
a ty
nie żałuj mi tulipanów
róże może dać mi każdy z panów
a ja kwiaty wyrzucę wazon stłukę
i uplotę ci z wierszy bukiet
szelest rozsupłanych włosów na progu
rozgrzanego ciała pocałunek na rozchylonych
wargach sprzedawca serc śpiewa balladę
o szczęściu zakochanych
a ty
jak wariat pieść bez pamięci
jak wiatr co muska księżyc
zdażył się cud na krawędzi
gdy tak spacerowaliśmy w przestrzeń
Literówki się wkradły: słónogorzkie/włósów/zdażyłsię. Poza tym ''rozgrzanego* ciała pocałunek na rozgrzanych* - trochę za blisko siebie? Rzekłabym, że wiersz w Twoim stylu.
report
... jakby to skrócić i nad tekstem popracować - mógłby być super wiersz.:)
report
... błędów ortograficznych staram się nie zauważać... najwięksi poeci je popełniali.....
report