5 april 2020

poetry

RENATA
RENATA

na szachownicy

król karzeł grał sam ze sobą

w teatr złudzeń  
spektakl trwa
maski na twarz 
wokół zaraza 
ktoś nas naraża 

przeciwników starannie strącał ze stołków

Gargamel drapie 
klakiera za uchem
wali smerfy obuchem
ty też dostaniesz po łapie 
jeśli nie będziesz za

król zza szafy wychyla siwiznę

jego państwa broni rycerz
choć z twarzy to przystojny misiek
to psychopatyczny zwierz w polityce 

po dupie dostanie ten i owy 
spadnie na mieliznę 
polecą głowy i następne  gotowe 
świnie wejść do koryta

coś nam w głowach świta
strach i panika że to wielka lipa
                                                    

sam53
6 april 2020 at 07:35

tak sie zastanawiam ...czy ten osobnik zasługuje na miejsce w poezji...jemu podobni skończyli na śmietniku historii...pozdrawiam :)))

report

Jaga
14 april 2020 at 16:40

trzeba pisać... "poeta pamięta"... i wtedy skończy:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register