Kataryniarz mruczy, czarne sukmany spowiły mu twarz. Gong, bicze świetliste i straszna radość spowiła otoczenie. Z ulic nadchodzi rzeka upojenia, w gałęziach szmer i płacz, w trawach morze słodkiej wody. Bose stopy chlapią , ramiona tańczą- to nie mrok , to szał . Niech trwa , gdy planetojda wgryzła się w popękający grunt, niech trwa gdy zaschnięte gardła zieleni łapie skucz spalenia. ... kataryniarz dziś powróci. Dziś będzie powrót.
"Kataryniarz mruczy, czarne sukmany spowiły mu twarz. Gong, bicze świetliste i straszna radość spowiła otoczenie. Z ulic nadchodzi rzeka upojenia, w gałęziach szmer i płacz, w tawach morze słodkiej wody. Bose stopy chlapią , ramiona tańczą - to nie mrok , to szał . Niech trwa, gdy planetoida wgryzła się w pękający/ popękany grunt, niech trwa gdy zaschnięte gardła zieleni łapie skurcz spalenia. ... kataryniarz dziś powróci, Dziś będzie powrót.
zgłoś
zastosowane tawy tu bez sensu, chyba że to literówka (trawy)
zgłoś
ale i tak mi się podoba tekst - lubię twoje pisanie
zgłoś
właśnie , tylko nie wiem jak się poprawia już wklepany tekst :)
zgłoś
edytujesz i poprawiasz :) pieprzona desperacka radość
zgłoś
musisz być zalogowany i wtedy klikasz w szczegóły i pod tekstem jest opcja edytuj usuń, więc klikasz w edytuj, pokazuje się tekst roboczy, który można zmieniać, na koniec klikasz z dołu dodaj i już - pozdrawiam:)
zgłoś
serdeczne :)- niech się dzieje
zgłoś