4 stycznia 2013

poezja

MarkTom
MarkTom

Kominek

za oknem śnieg i zawierucha
w kominku drewno żywo płonie
nad głową cicho brzęczy mucha
żywiczne błądzą wkoło wonie

wiatr cichy koncert gra w kominie
iskier powabny tańca pląs
płomieni niemy seans w kinie
srebrzysty bardziej co dnia wąs

bujany fotel z kąta zerka
wikliną skrzętnie wypelciony
kieliszek wina smakiem ćwierka
purpurą w brzegi napełniony

czerwienią słodką zachęcony
w fotelu siadam na spoczynek
burgundu dźwiękiem rozluźniony
puszczając coraz z fajki dymek

minionych dni przeglądam sceny
niczym archiwum z dawnych lat
ubywa sił ubywa weny
zupełnie inny jakiś świat

tylko ten fotel wciąż tu stoi
zerka tak samo nie znając dat
upływu czasu się nie boi
choć tak zestarzał się mój świat
 

Hania
5 stycznia 2013 o 00:03

też słucham tych kominkowych koncertów:)

zgłoś

MarkTom
5 stycznia 2013 o 08:04

Kominek przemijanie ogień muzyka.Podziekowania za odwiedzinki :)) Buźka

zgłoś

Melancthe
5 stycznia 2013 o 15:09

ciekawe czy ten fotel lekko skrzypi wspominając minione dni

zgłoś

MarkTom
5 stycznia 2013 o 17:21

Skrzypią moje kości.Fotel się buja.Serwus Melancthe:))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się