28 grudnia 2012

poezja

MarkTom
MarkTom

Od świtu do zmierzchu

mrocznej w końcu jest finał nocy
składam kołdrę poprawiam kocyk
piję drina dostaję mocy

pośród szarości zwykłego dnia
poszukam myśli zasieję piach
siłą percepcji postrzegam świat

zatrzymam dzisiaj radości cień
może szczęśliwy to dla mnie dzień
ogolę brodę jak kornik pień

taką mam chcicę dzisiaj w sobie
by pożądania posiąść obiekt
coś zrobić musi czasem człowiek

gdy już przyjdzie kolejna nocka
pogłaskam kołdrę przytulę koc
może znów rankiem dostanę moc

"jak na deszczu łza
    cały ten świat nie znaczy nic"
 
 
 

 


 

 

 

 

 

ALEKSANDRA
28 grudnia 2012 o 23:02

pierwszy mnie powalił:)

zgłoś

MarkTom
28 grudnia 2012 o 23:23

Mój pierworodny w tej formie.Moc ciepła posyłam:))) Marek

zgłoś

ALEKSANDRA
28 grudnia 2012 o 23:27

odbieram :) ja posyłam mega wielką chmurę...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się