zrywa wietrzyk liście
wzniosłej w pień topoli
jakaż w nim nienawiść
chcesz kolego policz
rzuca gdzie popadnie
paletą kolorów
próżne jest liczenie
nie masz dziś wyboru
z wiatrem suną listki
po błękicie nieba
tak dokonał czystki
więcej nie potrzeba
nagie drzew konary
płaczu echo niosą
smutna woń oparów
w oczach tylko rosa
nie smuć się kolego
chcesz to obok spocznę
powiem coś dobrego -
wyrosną na wiosnę
nagie drzew konary płaczu echo niosą smutna woń oparów w oczach tylko rosa
zgłoś
Jesień choć kolorowa to jednak smutna,płacząca deszczem.Piękne dzięki za obecność pod wierszem.Pozdrawiam w ten grudniowy wieczór.Marek
zgłoś
:)
zgłoś
Piękna jest jesień - urokliwa, jest bogata w złoto i miedź. Liście drzew tańczą walca, a wiatr swym poszumem przygrywa im, jak potrafi. Pięknie malujesz słowem, że podzieliłam się swoją weną, którą w sercu kołyszę. Zostawiam bukiet miłych pozdrowień:)
zgłoś
Zchlebiasz mi AniS....zczerwieniałem:)))Miło Cię gościć pod wierszem.Kłaniam się nisko.Marek
zgłoś