25 października 2012

poezja

MarkTom
MarkTom

daleko mi...

daleko jest świecy do znicza
mnie dalej do Mickiewicza

nie liczę na poklask fanfary
ze strofą się biorąc za bary

stalówka kołyską jest duszy
co myśli swym grotem ukruszy

po skroniach atrament wciąż spływa
raz ciemny raz bledszy tak bywa

być może z czasem się ziści
położyć strofy na miśni

alt art
12 listopada 2012 o 11:40

skąd wiesz o glince kaolinowej..

zgłoś

MarkTom
12 listopada 2012 o 11:50

jeden element z łabędziego kosztuje kosztuje sporo kasy. 17-sto wieczna miśnia osiąga kolosalne sumy.

zgłoś

sisey
12 listopada 2012 o 11:49

Na początek usuń kursywę, chyba że to jeden, wielki cytat. Zastanawiają dwa ostatnie wersy. Czy to coś w stylu "wyśniony schabowy". Rozumiem, że poetom się nie przelewa, ale nie dramatyzujmy. :>

zgłoś

MarkTom
12 listopada 2012 o 13:45

Raczej chodzi o dobre teksty w pięknej oprawie.Nikt tu nie dramatyzuje raczej marzy.Dzięki za obecność pod...pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się