28 marca 2017
Trochę Pocosia- że wszystko dzieje się przez sen
No nie wiem Pocosiu, nie wiem, ale po co wszystko dzieje się przez sen? – zapytałam lekko wątpiąc. Po co, to się jeszcze okaże – Pocoś przetarł zaspany pyszczek i otworzył tak szeroko oczy, że mógłby w nich pomieścić cały świat, lub przynajmniej ten pociąg, który w tym samym momencie się zatrzymał. Wysiedliśmy po coś. Stacja przywitała nas tablicą z nazwą miejscowości, i z miną kota z Cheshire. Pocoś przeturlał się obok mnie, czym narzucił mi właściwe tempo, bo Pocosie tak czasami mają, że się turlają, szczególnie wtedy, gdy są trochę zaniepokojone, co zresztą zdarza im się rzadko. Jednak tym razem Pocoś wyraźnie był niewyraźny. A któż tak chaotycznie rozsypał gwiazdy, że nie można żadnej uchwycić? – zamarudził - Trudno, będziemy podążać za tamtą- i wskazał kierunek taki mniej więcej. Po pewnym czasie, trudno powiedzieć czy długim, czy krótkim, gdyż w bezczasie idzie się trochę po maśle, pomyślałam, że wpadliśmy z Pocosiem po uszy w jakieś Science Fiction. I raczej żaden morał nas tu nie znajdzie. I nie zmartwiłam się, bo nie zdążyłam.
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat