1 kwietnia 2017
Trochę Pocosia- niespełniony sen
W zajączku, a zajączek w dłoni. Cały mój. I tylko nijak nie widać Niespełnionego Snu. O czym on jest, chociaż zajączek prawie przeźroczysty, prawie pastelowy i prawie okrągły. Trzeba zajączka otworzyć. Ot, tak: przekręcić i już – doradził mi Pocoś – Kiedy go otworzysz sen wypłynie, i jeśli zechcesz, to się spełni. Natomiast, jeśli nie zechcesz, to już nigdy się tobie nie spełni, lecz zasili nowe i kolejne krajobrazy w tutejszej krainie. Decyzja należy do ciebie i nie można jej cofnąć. Jak to tak? To w Imperium Zajączka nie ma do trzech razy sztuka? – zmartwiłam się, że Pocosiowa historia wymyka mi się spod pióra. Ano, tak to jest, kiedy historia wymyka się spod pióra – potwierdził Pocoś.
Więc usiadłam, żeby się zastanowić, co zrobić. Otworzyć zajączka, czy nie otworzyć? I tak źle i tak niedobrze. A jeśli ten Niespełniony Sen, to jakiś koszmar? A, jeśli się mylę i jest całkiem odwrotnie? Zajączka wypełnia najpiękniejszy sen ze wszystkich moich sennych marzeń? Pomyślę o tym jutro – powiedziałam do Pocosia, jak Scarlett O’Hara, i włożyłam Niespełniony Sen do kieszonki na sercu, żeby się nie zgubił przypadkiem. Ech, dla zachowania symetrii przydałby się drugi zajączek, ale go nie było, tak jak i jutra, bo tam nie ma jutra.
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek
19 lutego 2026
Marek Jastrząb
18 lutego 2026
sam53