24 marca 2017

proza

hossa
hossa

Trochę Pocosia- po co się spieszymy ?


Bo ludzie mają taki duży rozum, że nie mieści się w głowie – i Pocoś podrapał się po głowie.I ja podrapałam się po głowie. I Pocoś popukał się w czoło. I ja popukałam się w czoło. I podskoczył Pocoś jak piłeczka pingpongowa.A niech sobie skacze, jeśli lubi – pomyślałam. Bez przesady, jeszcze przez tydzień mam 46 lat i nie chce mi się skakać, jak piłeczka pingpongowa. I mu pozazdrościłam. I prawie się na niego obraziłam, że kiedy ja siedzę - on skacze. A kiedy ja się spieszę - on siedzi. Ale nikt mi nie obiecywał, że z Pocosiami życie będzie łatwiejsze. Jest inne, gdy zaprosimy je do siebie, co nie znaczy, że zmienia się od razu w plaster miodu. Że będzie nieustannie pachnieć lawendą, że wystarczy wypowiedzieć zaklęcie, i to bez pomyłki i po coś, a coś od razu się spełni. Nic z tych rzeczy, gdy czas przestaje istnieć. Nic z tych rzeczy. W bezczasie bywa się odosobnionym, co nie znaczy, że samotnym, bo Pocosie cały czas są blisko. To właśnie z nimi można udać się do miejsc, których nie znamy.       

alt art
24 marca 2017 o 09:29

gdzieś mi się zawieruszyła beztroska..

zgłoś

hossa
24 marca 2017 o 11:18

yhm, może trzeba chwilę poczekać, aż wróci? Ja tam mam taką nadzieję, że wróci, jeszcze by tego brakowało, żeby nie wróciła :) hej, alt :)

zgłoś

jeśli tylko
24 marca 2017 o 14:37

pantałyk tez trochę zbity..

zgłoś

hossa
26 marca 2017 o 22:32

:D

zgłoś

jeśli tylko
24 marca 2017 o 10:19

a do miejsc, które znamy też Po-coś wracać ;)

zgłoś

hossa
24 marca 2017 o 11:19

yhm, yhm , też po coś :) hej jeśli , dzięki, że zaglądacie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się