31 maja 2011

poezja

issa
issa

w drodze do miasta

Widziałam dwa żurawie na zaoranym polu;
szarady, kręgosłupy z nieznanej opowieści.

Nie były moje ptaki. Nie była moja ziemia
ani las nieczytelny, z bazgrołów na powietrzu.

Nie zabierałam rzeki z cytatu z szyby obok;
przecięła most i znikła. Ktoś później zmazał domy.

Z nich patrzyli przeze mnie ludzie niczym żurawie
w spulchniony dawno spłacheć; przydrożnie nieobecni.

Gapiłam się z daleka w nagłówki z minerałów.

Miladora
31 maja 2011 o 12:59

No, Kipu - robi wrażenie. Zabieram przydrożnie nieobecnych. A tu mam sugestię - "z cytatu z szyby obok;" - "z/z" - może z cytatu na szybie obok". Poza tym jest wszystko to, co lubię - obraz i myśl. ;) :*

zgłoś

ŁOOOOO!!!!Genialne!!! Subtelne i jednocześnie wyraźne, - jeśli takie być może... W każdym razie dotarło!

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 14:54

Mila, o, no, patrz, jak pieczołowicie pielęgnujemy tradycję:d - znowu spotykamy się przy powtórzeniu, heh. Wiesz, to z/z tutaj mi buduje sensy dodatkowe, więc nie chciałabym się rozstawać z tą parką:) Cieszę się, że znalazł dla Was dary - jest jednym z tych moich tekstów, które są ważniejsze od innych. Dziękuję za ślad widzialny dla mnie. Dobrego:)

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 15:00

Faktycznie, ale ja zgłaszam - autor decyduje. ;))) No i czasem można krakowskim targiem sprawę załatwić, czyli - "Nie zabierałam rzeki cytatem z szyby obok". Jak Ci się to widzi, Kipuańska? ;))) Do licha, ja lubię pytać, szukać, nawet błądzić, jeżeli tylko istnieje nadzieja wyjścia z labiryntu. ;))) Naj - dobrego. ;)

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 15:29

Ja lubię, kiedy Ty zgłaszasz:d, Mila, więc jest okej, zgłaszaj, ile wlezie, bo Twoja uważność może się zapewne nieraz okazać dobroczynna dla moich ilustracji made in mutant;) Nie wspominając o tym, że krakowskie targi też lubię:p I w przenośni, i dosłownie: uwielbiałam kiedyś kupować na jednym z takich malutkich w Krakowie - z kobiet, które przy straganach handlowały jarzynami czy twarogiem, emanowały nieraz esprit i klasą, jakich w innych miastach czasami nie uświadczyłby przy na pozór znacznie bardziej wyszukanych, ekhm, straganach;d Jednak tym razem się splącze Kipu na ciasno i nie odda "z";d I jeszcze a propos Twojego "obraz i myśl", pomyślałam, jak dziwnie się plotą;) zdarzenia. Bo najprawdopodobniej nie opublikowałabym "w drodze...", gdyby nie to, że issa dziś na własnej drodze spotkała "żurawie" Darka Klekowickiego, nienowy wiersz, z marca bodajże, z malarską i mądrą frazą na końcu: "słońce pochowało w ziemi dobrego człowieka". Tutaj wyobraźnia połączyła się ze śmigłą myślą. I mnie to zawsze chyba najbardziej ożywia.

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 15:32

esprit i *klasa, ech, ozłociłabym admina za możliwość edytu komentów:p

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 16:15

Też bym ozłociła. ;))) I za formatowanie prozy. ;) A swoją drogą, Twoją drogą, pozwoliłam sobie na podobne powtórzenia i możesz się znęcać. :)))

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 17:00

Mil, a w którym? W ostatnim nie widzę:d Ale bywam gapcio, a poza tym Ty masz sporo na koncie i wolałabym nie szukać sama:d

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 17:03

Heh, no masz, zwłaszcza że co miałam za ostatnie, dawno ostatnie nie jest:d

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 17:20

Bo ja jestem reformowalny mutant. ;))) W ostatniej miniaturce poetyckiej jest. :)))

zgłoś

Florian Konrad
31 maja 2011 o 17:27

JEDEN Z NAJLEPSZYCH WIERSZY JAKIE CZYTAŁEM NA TYM PORTALU!!!! respect!!

zgłoś

Florian Konrad
31 maja 2011 o 17:28

tylko jak dla mnie- bez ostatniej zwrotki :)))))

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 19:37

Florian:) Miło wiedzieć, że byłeś. I fajnie, że tekst nie okazał się dla Ciebie niewypałem, bo, j.w., jeden z tych wśród własnych ważniejszy dla mnie. Heh, bez ostatniej, powiadasz. Proszę uprzejmie, czytaj bez ostatniej, skoro nie poszła za dwiema innymi na planecie Florian Konrad. Ech, sama nieraz issa innym cięła, cięła, aż jej ktoś przyciął;d Dziękuję, dobrego:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 maja 2011 o 19:46

Piękny wiersz:) Jak to dobrze że Darek napisał o tych żurawiach:)

zgłoś

Darek i Mania
14 czerwca 2011 o 00:45

no niewiem An czy to są te same żurawie ;) ale styl i myśl urzeka mnie ( u mnie to zwykły opis był issa zrobiła tu dobry wiersz w niczym nie naśladujący mojego obrazu ) :)

zgłoś

issa
14 czerwca 2011 o 00:51

Połączę żurawie nie tylko w komentach:) - lubię piękne spotkania.

zgłoś

Darek i Mania
14 czerwca 2011 o 01:08

i ja też -trzeba by zatem się spotkać i zobaczyć czy to te same żurawie -hi hi -( u mnie to całe stado krzyczało to może te dwa odfrunęły i poszukały ciebie )

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 20:53

O, masz. Ktoś jeszcze przyszedł:) An, yhm, dobrze, że Darek napisał o żurawiach:) julia, że bardzowiersz:d - raduje się serce, raduje się dusza:d Dziękuję i dobrego, An, julio.

zgłoś

Jacek Sojan
31 maja 2011 o 21:46

przeźroczyste wszystko - jak widzenie duchów, spirytystyczne i spirytualne - niby spokojny krajobraz a jedak pełen napięcia, jak sen umarłego - unosi się tutaj twarz Rilkego - to moja wysoka pochwała - pięknie! J.S

zgłoś

issa
31 maja 2011 o 22:35

Jacku, pięknie też powiedziałeś mi o własnym czytaniu:) Wiersz jest wzruszony;) I jeśli pojawił się w pobliżu Rilke, cieszę się tym bardziej. Dziękuję, dobrego.

zgłoś

Withkacy
31 maja 2011 o 22:37

z zadowoleniem przeczytałem

zgłoś

issa
1 czerwca 2011 o 11:07

:) z zadowoleniem przeczytałam, że przeczytałeś z zadowoleniem. Dziękuję za ślad widzialny dla mnie. Dobrego.

zgłoś

Jerzy Woliński
3 czerwca 2011 o 05:55

taką poezję czytam z zapartym tchem,super.

zgłoś

issa
3 czerwca 2011 o 11:01

:) Jerzy. Cieszę się, skoro tak. Miło, że mogę wiedzieć, że byłeś blisko żurawi. Dziękuję, dobrego.

zgłoś

Leszek Sobeczko
3 czerwca 2011 o 22:32

podoba się, jeden z Twoich najnaj

zgłoś

oczy jak pustynia
3 czerwca 2011 o 22:38

podoba się, czytam bez ostatniego wersu:-)

zgłoś

agnieszka_n
3 czerwca 2011 o 22:40

Bardzo dobry, plastyczny obraz.

zgłoś

issa
4 czerwca 2011 o 01:41

Leszek_S, oczy jak pustynia, agnieszka_n, dziękuję. Dobrego:) Heh, bardzo się cieszę, że akurat ten wiersz mógł przyjąć tylu czytelników, którzy zechcieli zostawić ślad widzialny dla autora.

zgłoś

Tomek i Agatka
13 czerwca 2011 o 00:06

I to jest właśnie prawdziwa najpiękniejsza Poezja, to jest zdecydowanie mój najbardziej ulubiony z Twoich wierszy. Niezwykły, wyjątkowy*** Wdziera się do wewnątrz, dotyka, drży, zostaje podskórnie...

zgłoś

issa
13 czerwca 2011 o 00:12

Też sobie zatem zadrżę, bo to jeden z tych bardzomoich:), więc ilekroć może znaleźć w kimś gościnny dom, jak wędrowiec wśród wielu dróg, tylekroć się uśmiecham. Dobregotujakoitam;)

zgłoś

Darek i Mania
13 czerwca 2011 o 23:51

zamyśliłem się - ładnie piszesz :)

zgłoś

issa
14 czerwca 2011 o 00:31

Cieszę się, że tutaj przyszedłeś:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
24 czerwca 2011 o 23:57

Piękny wiersz

zgłoś

issa
25 czerwca 2011 o 02:34

:) Jarosław

zgłoś

kamyczek (Chinita)
30 czerwca 2011 o 18:23

dla mnie najbardziej: "Nie zabierałam rzeki z cytatu z szyby obok; przecięła most i znikła. Ktoś później zmazał domy. Z nich patrzyli przeze mnie ludzie niczym żurawie w spulchniony dawno spłacheć; przydrożnie nieobecni." reszta też dobra, więc mówię wierszowi: tak.

zgłoś

issa
1 lipca 2011 o 14:00

:) A wiersz mówi: dziękuję. Dobrego, chinita.

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 18:11

Pamiętam wiersz Darka... Dla mnie osobiście żurawie nabrały znaczeń, odkąd słyszę je codziennie, tęsknię naparwdę, gdy odlatują i cieszę się, gdy wracają. Są pełne symbolizmu i ważne w wielu kulturach. Można wiersz zinterpretować różnie, ale lubię z premedytacją wykorzystywać fakt, iż dzieło opublikowane żyje własnym życiem i poluzować wodze fantazji, bo dlaczego nie? Egipcjanie i Grecy przedstawiali żurawie jako wysłanników bogów, Tezeusz po powrocie na wyspę Delos, wykonywał wraz z towarzyszami „taniec żurawia" naśladując ścieżki labiryntu. W wierzeniach Słowian żurawie były przewodnikami dla dusz zmarłych w drodze do Wyraju, znajdującego się na końcu żurawiej drogi/MlecznejDrogi/Kosmicznej Rzeki. Chińczycy również uznawali go za przewodnika dusz zmarłych. Klangor żurawi to skarżenie się cierpiących dusz. Żuraw związany jest z wodą, dlatego urządzenie do spuszczania i wyjmowania ze studni wiadra z wodą tak jest nazywane. Woda to z kolei wejrzenie do zaświatów. To święty ptak wieszczek spoglądających w krainę po drugiej stronie rzeki. Idąc tym żurawim tropem Twój wiersz można odczytywać dwojako. Jako widzenie wieszczki, albo jako sprawozdanie duszy idącej żurawiową drogą do miasta dusz. Dlatego to co widzi i opisuje jest jak miraż, jak widziane krajobrazy z drugiego wymiaru, dlatego dla podmiotu lirycznego, obce, nieznane, a sama podmiotka jest jak duch, przez który ludzie patrzą jak przez cień, jakby jej nie było, a jest przecież, jak żurawie tak naprawdę obojętne na ludzki los. Patrzą na płacheć spulchniony gotowy do rodzenia, do nowego życia. Obstaję przy wieszczce (a zgodnie z kuturą słowiańską bóg podziemi i wody to patron zarówno wieszczy jak i poetów), przy kimś kto widzi więcej, widzi tę, która przechodzi przez most, tę która jest jest jak Ikar z obrazu Breugela. Czyli śmierć kogoś zauważona tylko przez osobę, która potrafi widzieć więcej, niż tylko pole, które ktoś zaorał, ale obsiać już nie zdążył...

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 01:47

dziękuję. bardzo. za czas. energię. uważność. i chęć uwidzialnienia ich dla mnie. gdyby nie to, że jestem potwór bez serca, tobym się wzruszyła, a może nawet rozsentymentalniła - kiedyś zostawiano mi takie zwroty częściej. wrócę. z wypoczętym okiem.

zgłoś

filo
7 lipca 2012 o 01:51

nie zmieniaj się Niedźwiedzico - nie znoszę łez :))) Wypocznij :) Dla mnie to przyjemność tak potworzyć :)

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 01:54

wiem:) a właściwie wiemczuję. łez jest najwyżej tyle, by nie było suszy;)

zgłoś

filo
7 lipca 2012 o 01:55

;)

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 13:59

/Ocalałe do Komentarza Zapiski ze Spotkania z Lustrem;))/ 1) "lubię z premedytacją wykorzystywać fakt, iż dzieło opublikowane żyje własnym życiem" - nie tylko rozumiem, ale i sama lubię. 2) "Idąc tym żurawim tropem Twój wiersz można odczytywać dwojako. Jako widzenie wieszczki, albo jako sprawozdanie duszy idącej żurawiową drogą do miasta dusz". - wydaje się, że te dwie drogi nie są w sprzeczności; chcę pisać tak, by istniała możliwość konsekwentnego rozwijania każdej z pojedynczych dróg na wybranym poziomie; czasami chyba udaje się osiągnąć ten cel 3) najfajniej jest wtedy, kiedy tekst - właśnie tak - żyje własnym życiem, ale mimo to potrafi zachować w sobie czytelnie rozmaite miejsca, z jakich wyruszał w świat. I w spotkaniu z filolustrem - potrafił:) to krzepiące. niedźwiedzie pozdrowienie dla wilczycy;)

zgłoś

filo
7 lipca 2012 o 14:09

w interpretacji te dwie ścieżki pokrywały się zesobą - do momentu - "przecięła most i znikła", bo widzenie nagłówków z minerałów ponownie może być wspólne :) Ale podróż była pyszna:))

zgłoś

Monika Joanna
9 lipca 2012 o 19:00

ja tam mało oryginalna będę, ale mówię, że mi się podoba i niech się dzieje wola nieba :)))

zgłoś

issa
9 lipca 2012 o 23:32

dziękuję, Monika. dobrego; i wszystkim innym Czytelnikom także, jako i zwykle:)

zgłoś

hossa
10 lipca 2012 o 09:03

pamiętam skądinąd, czytałam go wtedy nie wiem ile razy bo kusił obrazami i jednocześnie dawał prztyczka w nos: o nie kochanieńka trochę Cię wpuszczę a trochę nie;) bardzo jest ładny, miło byłoby go usłyszeć w Twoim wykonaniu.

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 10:04

heh. ano. jako i zwykle. trochę koniec, trochę nie;)

zgłoś

hossa
10 lipca 2012 o 10:06

no jasne;)

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 10:10

:)

zgłoś

Piękny wiersz. Widziałam ostatnio z bliska żurawie, nie z daleka, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Stały bez lęku i patrzyły na nas, gdy wyszłyśmy z koleżanką na ganek jej domu. Nigdy nie przypuszczałam, że to tak ogromne ptaki i dostojne w swym umaszczeniu. Gdy byłam mała widywałam jedynie ich klucz na niebie i wtedy mi się zdawało, że jest to klucz do nieba.

zgłoś

issa
5 września 2013 o 12:01

:) Piękny komentarz

zgłoś

dystorsja
7 listopada 2013 o 17:36

podoba mi się :)

zgłoś

issa
7 listopada 2013 o 17:40

:)

zgłoś

Jaro
8 listopada 2013 o 08:15

Może i bym się zabrał,ale jadę w zupełnie innym kierunku- odkryłem to oczywiście przez przypadek .Poza tym, żeby zobaczyć dostojne żurawie, trzeba wstać skoro świt i wyruszyć tam gdzie kumkają tylko żaby, zające stają słupka i rozglądają się, czy czasem nie zbliża się niebezpieczeństwo, a kuropatwy, zamiast ulicznych gołębi, grzebią i coś dziobią, bo zwykle tylko to robią, jak dzieci na szkolnej przerwie. Taki świat wyłania się z porannej mgły, szczególnie jesienią, przed odlotem żurawi. Odwieczny , nieskazitelny, trochę zapomniany.:)

zgłoś

issa
8 listopada 2013 o 08:49

:) zatem niechaj przypadek Ci sprzyja jak sobie życzysz, Jaro. pozdrawiam

zgłoś

Jaro
3 kwietnia 2014 o 08:23

tak to już jest ze sprzyjającymi okolicznościami heh:) Pozdrawiam:) i tu:)

zgłoś

issa
3 kwietnia 2014 o 08:25

Yhm :)

zgłoś

Jaro
1 kwietnia 2014 o 10:17

w sumie lubię tą Twoją "przydrożność":)

zgłoś

issa
1 kwietnia 2014 o 10:31

ot, jak dobrze, kiedy przydrożność może być bez sumitowania się (heh, wyobraziłam sobie teraz migawkowo jakąś jedną z Galaktyk Alicjanii: jedna z derudiańskich istot, Etui na Niewiadomoco - sama czasami czuję się jak Etui na Niewiadomoco) mówi do siebie samego, hamletyzując: Wasza Przydrożność; dżiz, zostanę już taka baśniologicznie nieuleczalna czy co ;d) pozdrowienie dla Ciebie, Jaro :)

zgłoś

doremi
1 kwietnia 2014 o 10:37

smutny issa i piękny:)

zgłoś

issa
1 kwietnia 2014 o 10:42

:) cieszę się, że ktoś go znowu odwiedził. to jeden z bliższych mi moich tekstów. pozdrawiam

zgłoś

doremi
1 kwietnia 2014 o 10:48

też przesyłam pozdrowienia :)

zgłoś

issa
1 kwietnia 2014 o 10:52

:)

zgłoś

jeśli tylko
5 kwietnia 2014 o 09:54

znów przewędrowałam nad tym tekstem, Isso i próbowałam go zobrazować (na miarę ołówka), tak pięknie się nie daje .. :)

zgłoś

issa
5 kwietnia 2014 o 10:03

hej, jeśli tylko :) ot, los. pięknie czy niepięknie, to i tak teraz będę się zastanawiać, jaka jest ta miara ołówka :d

zgłoś

jeśli tylko
5 kwietnia 2014 o 10:08

ja się nad tym zastanawiam od kilku miesięcy, a ona igra z mną, czasem sama przywołuje, a potem zwodzi po manowcach, ech, podobno podróże kształcą :)

zgłoś

issa
5 kwietnia 2014 o 10:09

heh, jakże ja rozumiem, o czym Ty mówisz :)

zgłoś

theodor kosmitek
7 września 2014 o 19:05

jak zawsze na poziomie, pozdrawiam:)

zgłoś

issa
7 września 2014 o 19:33

hej, kosmitku :)

zgłoś

theodor kosmitek
7 września 2014 o 19:34

hej:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się