12 stycznia 2017

poezja

issa
issa

Pragmatycznie


Żeby w nie istnieć, trzeba się napracować –
nie moja w tym głowa, trupie, była,
ale ty istniejesz, leżysz, jakbyś czegoś zapomniał:
zaraz cię obłupię, nie wiadomo, z czego. 
 
Mówią: śmierci nie ma – i rzeczywiście –
czyż ty nią jesteś, być możesz, kiedy tak twoje lalczyne mięso,
bezbronne, 
czeka na oprawę, na własną panią, która uleciała – nie ma nikogo –
kiedy przyjmuje panów z komunalnego zakładu – tragarzy –
 
jeden z nich zemnie czapkę w dłoniach na podbrzuszu i spyta:
–        Przepraszam, czy możemy to wziąć razem z prześcieradłem? –
 
i wypręży się w pełni uroczystości.
–  Proszę, naturalnie.
 
Nie ma z kim walczyć, nie ma z kim się zdarzyć ani z kim
się spotwarzyć, śmierci – ciebie nie ma w tym kadrze, ty
gdzie indziej: marzysz o wszystkim – co zabijasz.

JK
12 stycznia 2017 o 10:38

Dużo się dzieje...

zgłoś

alt art
12 stycznia 2017 o 10:40

ubodzy krewni poniosą mnie w prześcieradle ale na swych ramionach..

zgłoś

byłem...
12 stycznia 2017 o 14:35

"a za trumną idzie żona"...

zgłoś

nicnowego
15 stycznia 2017 o 10:18

:D

zgłoś

issa
12 stycznia 2017 o 12:38

Pozdrowienie dźwiedzie dla Was, JK.., alt..

zgłoś

byłem...
12 stycznia 2017 o 14:38

A my z żoną,zapisaliśmy się do programu świadomej donacji. Nie wiem ,ale jakiś taki spokojniejszy jestem...

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 13:29

Jestem:)

zgłoś

jeśli tylko
12 stycznia 2017 o 15:33

już nie wiem, czy krew się mrozi czy rozpada..

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 13:29

też nie..

zgłoś

Ania Ostrowska
13 stycznia 2017 o 21:32

czytam ten wiersz jak skargę na duszę, która wydaje się nie dbać o porzucone ubranie, i słusznie nie do Śmierci można tu mieć pretensję, ona zrobiła co swoje, i tyle. "Nie ma z kim walczyć, nie ma z kim się zdarzyć ani z kim się spotwarzyć" - tu jest w moim odczuciu najbardziej dojmująco. Pozdrawiam, isso

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 13:31

To ja pomilczę (cud się stał pewnego razu;) pozdrawiam i ja, Aniu:)

zgłoś

Ania Ostrowska
14 stycznia 2017 o 13:40

:)

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 13:57

:)

zgłoś

Laura Calvados
14 stycznia 2017 o 14:05

Poruszasz się, Isse

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 18:47

Hm, powiadasz, A?

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 18:48

P.s. A mniedziś spotkał wiersztaki: Głaszcz umierającego Po głowie, po ramionach Głaszcz jak kota po sierści Żeby zasnął, a nie skonał Żeby zasnął, a nie umarł I obudził się jak dziecko, Głaszcz mnie mamo, o tutaj, Żebym sen śnił, a nie umarł. Odchodzącemu głaszcz Widoki, których nie widzi, Dźwięki, których nie słyszy- Będą ciepłe, kiedy zgaśnie Będą ciepłe, kiedy zgaśnie, Jak sierść zwierząt, traw, O tak mnie głaszcz, Żebym obudził się i wstał. Żebym wstał i obudził się Pogłaskał twarz i ramiona, Żebyś wstał od tego łóżka Umarł ze mną, a nie skonał

zgłoś

issa
14 stycznia 2017 o 18:49

(Holender, zdążyłam zapomnieć, że tu się sypie formatowanie, ech; no ale są litery, te mają wystarczyć) To Wojciecha Kassa, nazywa się Nie żałuj głaskania umierającemu

zgłoś

Laura Calvados
15 stycznia 2017 o 09:46

Słodkie, słone

zgłoś

issa
16 stycznia 2017 o 19:11

Tak

zgłoś

Drwal
22 stycznia 2017 o 13:16

domniemany ( dobrze spisany) chłód logiki w odwiecznej pretensji.

zgłoś

issa
24 stycznia 2017 o 22:08

Pozdrawiam, Drwal

zgłoś

Darek i Mania
26 stycznia 2017 o 19:09

no i weź tu teraz postaw krok we właściwą stronę ? a jeszcze do tego jak jesteś po tym wierszu i masz tyle w te i we wte albo i więcej :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się