Są w chwile dla których na moment trzeba powracać, przesyłam swoje wsparcie. Oczywiście nie mam żadnego wpływu na stan zdrowia Nesci ale mam nadzieję będzie dobrze.
Z wyrazami szacunku dla rodziny oraz Nesci,
P.
Nesca jest po kolejnej operacji, udanej, najbliższe dni będą decydujące, nadal utrzymywana jest w śpiączce, musi być silna, a my musimy wierzyć że będzie dobrze.
Zostawiłam już swoją myśl pod jednym wpisów Nesci na jej profilu, ale powtórzę to raz jeszcze: WALCZ DZIEWCZYNO I NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Niech wszystko, co dobre daje Ci siłę i nigdy nie opuszcza. Istar, bardzo dobrze, że utworzyłaś ten wątek. Uważam, że jeśli można, to trzeba pomóc, wykorzystać każdą szansę. Ta sytuacja pokazuje, że ten portal, w pewnym sensie też społecznościowy pokazuje, że nie jest to miejsce do promowania tylko i wyłącznie swojej osoby, czy sposób na zabicie nudy, ale że naprawdę daje w życiu coś dobrego, że jest czasami częścią życia z wyłączeniem korzyści osobistych. Dziękuję też Nesce, że potrafiła powiedzieć o swoim osobistym dramacie, bo to naprawdę wymaga odwagi i przekroczenia swojej wewnętrznej granicy... Jeśli nie macie odwagi na wpis pod postem Istar, to przynajmniej choć na chwilę zatrzymajcie się, poddając się refleksji. Pozdrawiam, Aga.
Cały czas myślę o Tobie, Nesco - ze smutkiem, że musisz przez to wszystko przechodzić, i z nadzieją, że wygrasz, a potem wrócisz do nas i znowu zobaczymy Twój nick nad wierszami. Jeżeli dobre życzenia mogą mieć jakąkolwiek moc sprawczą, to masz je wszystkie ode mnie. Nie poddawaj się i wygraj - czekamy na Ciebie.
Są w życiu każdego z nas, trudne chwile, teraz Ty musisz je pokonać, wygrać! Czekamy na Ciebie i Twoje utwory Nesco, walcz Dziewczyno i wygraj! Pozdrawiam najserdeczniej. :)))
ponieważ informacje rozbiegają się, tylko tu będę zostawiać te na temat Nesci, jej stan na dziś jest stabilny ale wdało się zapalenie i lekarze zdecydowali nie wybudzać jej do chwili aż się polepszy.
Trudno mi cokolwiek napisać, bo nie umiem w takich sytuacjach odnaleźć słów, które byłyby właściwe, nie wydawały mi się choć przez sekundę banalne, a nie modlę się - niestety, bo ładnie by zabrzmiało - będę się modlić i nic więcej. Jestem bardzo poruszona stanem zdrowia Moniki. Proszę jej przekazać, gdy już się wybudzi, że trzymam za nią kciuki i wierzę, że pokona chorobę. Nigdy nie brakowało jej pogody ducha, a psychika to połowa sukcesu w wracaniu do zdrowia, druga połowa jest w rękach współczesnej medycyny. Pozdrawiam wszystkich, którzy łączą ze mną dobre myśli dla Nesci.
Od rana jestem jakaś niespokojna, ciągle myślę o Nesce i boję się złej wiadomości. Że wdało się zapalenie, nie jest dobrą wiadomością, ale trzeba mieć nadzieję. Musi wyzdrowieć, musi, innej opcji nie ma.
na dziś bez zmian, bardzo trudno dotrzeć do lekarzy, trudno zdobyć informacje, nie chcą albo nie mogą mówić, trzeba czekać, próbuję dojść z innej strony, próbuję dostać się do niej chociaż na chwilę
Istar, kochana! Nie wstydzę się powiedzieć, że się poryczałam ze szczęścia, że Ją obudzili! Pisz o wszystkim, o pierwszym uśmiechu Nesci, spojrzeniu, na pewno w końcu Ci się uda wejść do Niej choć na chwilę. Dziękuję Ci, że jesteś Jej dobrym Aniołem i łączniczką między Nią a nami, trumlami. Ściskam najserdeczniej. :)
kochani, widziałam się z Nescą chwilkę, na tyle nas obie było stać..z wstydem przyznaję iż nie udźwignęłam tej wizyty w sposób w jaki od siebie oczekiwałam. Trzymałam ją za rękę, mówiłam o Was i o wszystkim dobrym co ją jeszcze czeka, jaka jest silna i dzielna, nie chciała otworzyć oczu, ale w końcu na mnie spojrzała, i popłynęły jej łzy. wiem, to dobry znak, to znak że wie kim jestem, próbowała nawet uścisnąć mi dłoń. Nesca cierpi, bardzo, nie oddycha jeszcze samodzielnie, po kilku minutach walki z sobą odwróciła wzrok, wtedy musiałam wyjść... lekarza nie było, ale pielęgniarka powiedziała że jest lepiej jak wczoraj, dlatego zdecydowali się na wybudzenie. Nesca jest silna i poradzi sobie, wiem to, wierzę. z każdym dniem będzie tylko lepiej. musi być.
Dziękuję za wiadomość Istar, chociaż serce się kraje, że Ona cierpi... Jeśli możesz, zdawaj relacje, będę zaglądać. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
proszę, nie dziękujcie, to ja powinnam Wam dziękować, skądś te siły się biorą :* powiem tylko, podaj dalej... ściskam Was serdecznie i Nesca zapewne też!
Chciałam napisać wcześniej, ale truml mi zjadał. Dowiedziałam się, że ja i Monika nie dość, że mamy tak samo na imię, to w dodatku jesteśmy urodzone w tym samym dniu tego samego miesiąca, dzielą nas zaledwie trzy lata. Dla mnie to jest znak, nie wiem czego, ale tak właśnie to odbieram. Marzenko, ściskam serdecznie i Monię też.
własnie wróciłam ze szpitala, była pilna potrzeba pojechania, Nesca oddycha już samodzielnie, ale nie reagowała, pielęgniarka powiedziała że to stan po za-intubowaniu
Jesteś niesamowita Istar, pojechałaś do Nesci, dowiedziałaś się, jak to dobrze, że możesz Ją odwiedzać. Będzie dobrze, wierzę, że będzie poprawa. Serdeczności Istar, pozdrów Nescę najserdeczniej. :)
wreszcie znalazłem wiadomości o Nesce i odetchnąłem - (wypatrywałem pod "Nesca" ) uściskaj mocno Monikę i siebie - bardzo chciałbym żeby coś sama nam napisała możliwie jak najszybciej i wierzę w to :**
kochani proces dochodzenia do w miare sprawności będzie trwał długo, to nie była operacja wycięcia wyrostka, trzy krotna operacja na mózgu, teraz zaczyna się wszystko od początku, od nauki jedzenia do chodzenia, a raczej przypomnienie, trzeba jej czasu i dużo sił, myślcie o niej bo to jest bardzo potrzebne
Przyznam, że z niepokojem zaglądam tu Istar, z obawą co zobaczę. Dzisiaj niezwykle przykra wiadomość, przytłaczająca, ale powtarzam, jak moi przedmówcy: nie poddawaj się Nesca, walcz dziewczyno, wracaj do życia i do nas?!
lubię zaglądać tu z dobrymi wieściami :) u Nesci jest poprawa, dziś bardziej przytomna reagowała na polecenia, przekręca się już na bok sama, podnosi nogę, druga niestety w wyniku udaru wymaga rehabilitacji (którą już dziś zaczęła) - jutro wybieram się do niej, bo kiedy babcia o mnie wspomniała i że tyle osób czeka na dobre wieści bardzo płakała. Nesca 24 obchodzi urodziny, chciałabym przygotować dla niej coś specjalnego, może kupić, macie pomysły? jeśli jej stan do końca tygodnia ulegnie poprawie, tzn utrzyma takie tempo w korzystnych zmianach - z oddziału reanimacyjnego trafi na neurochirurgię pod baczne oko profesora i rehabilitantów.. trzymamy kciuki!
cieszę się, że jest lepiej, a kiedy Monia ma urodziny wiem, bo tego samego dnia mam własne. niestety, nie mam pomysłu, co jej kupić. może inni pomogą? trzymaj się Marzenko serdecznie :)
ufff jak mi ulzylo... lubie sie odezwac przy dobrych wiesciach Marzenko...teraz juz wiem ze moze byc tylko lepiej:) ale powiedz mi prosze w ktorym szpitalu jest Nesca
Bardzo się cieszę z poprawy. :) Byle tak dalej, no i mam przeczucie, że to był przełom i teraz wszystko już będzie szło ku lepszemu. :) Serdeczności i nadal trzymam palce. :) Iskierko - może jakaś zbiórka tomików wierszy albo książek? Ja bym dała swoją, bo jest lekka. :)
a może by tak ktoś skleił dla Neski mały tomik z wierszy trumli dla niej i kawałek dobrej prozy Istar i grafikę - słowem to wszystko co dla niej i o niej myślimy - :)
No, nareszcie jakaś milsza wiadomość! Dziękuję Istar, trochę mi ulżyło, Bogu dzięki! Przypominaj o Nesci urodzinach, to jeszcze trochę czasu jest... Niestety, nic mi nie przychodzi do głowy co Jej kupić... Jeśli znasz Ją lepiej od nas, może sama coś zdecydujesz? Pozdrów Nescę i ucałuj. Serdeczności kochana. :)
zawsze w to wierzyłem i teraz tylko pod górkę:))))tomiku tez nie mam i mi nikt moich wypocinek nie wydrukuje nawet do 24.11.2024:))))wiec chciałbym jej podarować szwajcarski kalendarz (nie wiem czy tez są z butami:))))ale coś ładnego wybiorę, wiec podaj mi Marzenko Twój adres na pw albo janiak@freesurf.ch abym się wyrobił:))) pozdrów serdecznie Nesce i jej babcie, buziaki Istarku:))
kiedyś w końcu dojadę nad morze i zawiozę Nesce szpilki ale teraz to bardziej wskazane jakieś extrawaganckie i wygodne buty do rehabilitacji by mogła uczyć się po raz drugi chodzić i od ręki jeszcze cieplejsze pozdrowienia i uściski dla Nesci i ciebie Istar :**
Czytam tutaj nowe wieści co dzień i choć nie zdążyłam poznać Nesci wcześniej, wierzę, że to niesamowita dziewczyna i wróci do zdrowia. Wierzę też, że dobre myśli, życzenia, modlitwy, jakie przekazujemy, działają...Najszybszego powrotu bardzo życzę :)
to delikatna sprawa, chodzi o pomoc finansową, dla babci Nesci, obawiam się że jest w trudnej sytuacji, a co drugi dzień dojeżdża pociągiem do szpitala, myślę że można by ją wesprzeć, nie wiem czy to dobry pomysł, chwilkę powisi tu ten apel i później go usunę, nie chcę nikogo stawiać w kłopotliwej sytuacji...
Co do mnie, to myślę, że możemy i powinniśmy wspomóc jakoś babcię. Jak każdy zrobi przelew chociaż na symboliczne 5PLN, to coś się uzbiera na przejazdy i opiekę nad Nescą. To ważne tak dla niej, jak i dla jej babci ... tak przynajmniej myślę :) pozdrawiam
co mnie dziwi Marzenko, ze tylko babcia nigdy mama tato, czyzby Nesca, wiem intymne pytanie, nie musisz, wiesz mieszkam tam gdzie sie chodzi po miliardach ach bilionach, lecz nie jestem milionerem a coz bilionerem, ale babci trza pomoc i gdy wysle 100 Euro nie zbiednieje, babcia nie bedzie bogata, Istarku jakjQuery1710021691460765790538_1352159182054???
nie wiem zupełnie co mam Wam powiedzieć, Nesca, jej stan, cóż, jest przytomna, ale nie mówi, nie je, jest sparaliżowana z lewej strony tzn ręka i noga, widziałam się z nią, ale nie chciała na mnie spojrzeć..oczy ma ogromne, otwarte ale jakby wyżłobione w nie swoim ciele... boje się, że dziewczyna która szeptała mi na ucho - nie martw się będzie dobrze, nie wróci
To jeszcze cały czas pewnego rodzaju szok pooperacyjny, tak myślę, a w miarę upływu czasu objawy paraliżu mogą zacząć ustępować - jeszcze nic nie jest przesądzone, jeszcze wszystko może się zdarzyć na lepsze - nie z takich rzeczy ludzie wychodzili, a Nesca jest młoda i na pewno silna. Ja wierzę, że sobie poradzi, że się nie podda i wygra.
widzę że zaczęłaś wątpić Istar - po pewnym czasie kiedy dochodzi realne zmęczenie tym obciążeniem jakie masz to normalne , tak samo kiedy Nesca orientuje się że lewa strona nie ma czucia a przecież dotąd wygląd był jej mocną stroną --czas goi rany myślę że i tutaj potrzebny jest czas i chęci do podjęcia walki z sobą i ciałem - wytrwałości i wiary a będzie lepiej !
przed Nescą długa droga, bardzo długa, i fizycznie i psychicznie, dla niej strasznie niewiadoma, dla nas niewyobrażalna. Każda pomoc będzie potrzebna jeszcze długo.. wierzę, że da radę.. i że my damy radę - dać z siebie, od siebie..
Wierzę, że wydobrzeje, ale teraz, trzeba wspierać Ją myślami i modlitwą. A my, jesteśmy jak wielka rodzina, a rodzina pomaga sobie nawzajem. Pozdrawiam serdecznie. :)
Gwiazdeczko, jest na pewno ciężko. Nesca (i wy, jej najbliżsi) musicie dojść do tego by zaakceptować jej stan, przestać pytać "dlaczego". To nie znaczy pogodzić się i poddać. Wręcz przeciwnie. Zaakceptować jako punkt początkowy dalszej drogi. I wysiłku. Pierwszy dzień kolejnego rozdziału życia. Modlę się za Was, by czas bezsilności trwał jak najkrócej. Choć jest on jak czyściec - w tym sensie, że boli i trzeba przejść. Głęboko wierzę, że wszystko się uda. Nesca odzyska sprawność . Posyłam dobre myśli.
kochani, dobre wieści, Nesca siedzi :) sama siada :) i grzecznie ćwiczy :) jakby w nią coś wstąpiło :) próbowała coś mówić, ale jeszcze jej trudno.. najprawdopodobniej pod koniec tygodnia przeniosą ją na oddział, udało mi się namówić babcię Nesci i poda nr konta, jak tylko - zaraz umieszczę na forum, proszę więc o zaprzestanie przelewów na to wyżej podane. w tym miejscu dziękuję oślej i ame, wszystkie pieniążki jakie otrzymałam trafią do Nesci, bo jest do kupienia sporo rzeczy do szpitala, piłki do rehabilitacji, kremy, oliwki i dużo dużo tego jeszcze, jesteście wspaniali... no masz wczoraj ja miałam kryzys a Nesca jak to Nesca pewnie wyczuła i pomyślała no nie, ja Wam jeszcze pokarzę! :)
Przed chwilą czytałam smutną wiadomość, a teraz nowa, aż mnie poderwała do góry i krzyknęłam: hurraa!Widzisz kochana Gwiazdeczko, Nesca ma w sobie ogromną wolę życia i da radę, zobaczysz! Nie zamartwiaj się więc, uśmiechnij. :)
Istar... rehabilitację przerabialiśmy w ciągu ostatniego roku... Można skorzystać z drogich rzecz, albo z tanich rzeczy, które odnoszą taki sam skutek. Piłki itd. Można kupić w zabawkowym - zarówno gładkie, jak i jeżyki, miękkie i twarde - różnica - cena. Część rzeczy można zrobić samemu, część dokupić, skorzystać z pomocy PCPR. U nas nałożyły się dwie rzeczy w jednym czasie, więc rehabilitacja leczenie jest bardziej skomplikowane, ale jeśli konieczne byłoby nagrzewanie lampami to można sobie kupić i korzystać z umiarem. Konieczna do tego odpowiednia dieta, która dostarczy wszystkich koniecznych składników.
Nes jest pod opieką lekarzy, nadal na reanimacyjnym, tam sugerują co należy kupić, ponieważ sami nie dysponują takim sprzętem, oczywiście że babcia i mama podchodzą do tego z głową, wiem że piłki kupiły właśnie w zabawkowym, bo specjalistyczne są drogie a różnica żadna, myślę że lekarze określa zakres rehabilitacji po wypisie, ale kiedy to będzie...to jeszcze bardzo długa droga zanim wyjdzie ze szpitala.. dzięki filo
wiem Istar, część rehabilitacji przejdzie w szpitalu w tzw. klatce - sama będzie wiedziała co i jak ćwiczyć. Dostanie oczywiście leki, spora dawkę chemii, chodzi o to też, aby zmieniła dietę, a tego lekarze raczej nie mówią... Ness jest silna, a szpitale nie lubią zbyt długo trzymac pacjentów
Istarko, przekaż mamie i babci Nesci (oprócz uścisków i słów otuchy oczywiście), żeby jeszcze przed wypisem próbowały się zorientować w możliwości uzyskania rehabilitacji. Bo na to niestety się czeka. A najpierw trzeba wiedzieć gdzie pukać. Konkretne adresy. Po wyjściu ze szpitala pracy będzie więcej, a czasu mniej. Piszę z doświadczenia.
kolejne dobre wieści :) Nes dziś po raz pierwszy zjadła normalny posiłek, nie sama, ale jednak :) dzielnie ćwiczy i nabiera sił :) Pozdrowienia i uściski przekazane. Kiedy je słyszy, ma łzy w oczach. I ogromne podziękowania od babci Nes, za Waszą szczodrość Kochani!
To normalne, że w tej sytuacji może mieć jeszcze kłopoty z mową, ale jestem przekonana, że powoli wszystko zacznie ustępować. :) Nie daj się, Nesca! :)
myślę, że czas pracuje na korzyść Nesci i jeszcze kiedyś nas zagada ale póki co to niech nam zdrowieje a zresztą obiecała nam powrót no to innej opcji nie ma - Zdrowiej Nesca i wracaj !
wszystko zmierza w dobrym kierunku, Nesca je, siada, ćwiczy, nie mówi - ale już od jutra zaczyna pracę z logopedą, być może jutro już przeniosą ją z izolatki na neurochirurgię, jest kontaktowa, więc to ogromny plus, jeszcze musi troszkę powalczyć, ale da radę, wybieram się do Nes we wtorek, wtedy też umieszczę kolejną informację
Ale nowina fantastyczna! Dziękuję Marzenko za wiadomość, aż cieplej się zrobiło i lżej na sercu.
Dzielna dziewczyna, widać, że chce wyzdrowieć. Będzie dobrze, wróci do nas i uśmiechnie najpiękniejszym uśmiechem. Powiedz Jej, że czekamy i pozdrów. Ściskam. :)
ponieważ jestem podziębiona, nie mogłam zobaczyć się z Nes, wiem że zrobiło jej się przykro, poleciały łzy, cholera... w ogóle była dziś bardzo smutna, ale wczoraj sukces - sama stała ok 15 minut! jeszcze jej nie przenieśli ciągle zmagają się z brakiem miejsc więc nadal jest na reanimacyjnym, zapewne to miejsce ją przygnębia... serdeczne podziękowania od babci Nes za Wasze dobre serducha :**
Ale powiedziano jej chyba, że nie możesz taka przeziębiona, bo nie wolno jej się narażać przy ciągłym jeszcze osłabieniu po tak ciężkich operacjach. Natomiast wspaniała wiadomość, że już sama stała. Brawo, Nesca! :)))
Dziś Nes została przeniesiona na normalną salę, ma towarzystwo. Jest trochę wystraszona, ale ważny aby nie traciła sił. To był dla niej bardzo wyczerpujący dzień ponieważ zaczęła rehabilitację z zupełnie innym zespołem. Mama Nes mówi że ma teraz wspaniały kontakt z lekarzami tak prowadzącym jak i tym który operował, jest na bieżąco informowana z czego bardzo się cieszy. Nes potrzebuje czasu i dużo pracy fizycznej aby dojść do siebie i rozruszać lewą uśpioną w wyniku udaru stronę ciała i mózgu. Będzie dobrze. Jest aktywna i świadoma, chociaż ta świadomość przeraża ją chyba najbardziej. Dodam że na konto wpłynęło 2200 (do wczoraj) :) Jesteście niesamowici, brak mi słów by wyrazić wdzięczność...
WSPANIALE!!! :))) Jakże się cieszę! :))) Teraz już jest chyba z górki, a my nadal będziemy ściskać palce i towarzyszyć Nesce myślami. :))) A swoją drogą do głowy by mi nie przyszło, że w tak krótkim czasie tyle się już uzbiera na pomoc dla niej. Kochane jesteście, Trumle. :)))
dziękuję Marzenko za dobre wieści, wiem ze Nesca da rade, to tylko kwestia czasu:)))a stan konta wow trumlaki wspaniali:))))ale możesz podnieść o 50 zl, 30 wędruje z kalendarzem a 20 wybiera się w podróż za CD Aspirka:)))) A jak z bankowa przesyłką, doszło? już dawno powinno, buziaki:)))
kochany Bazyliszku, jakżeby miało być inaczej skoro 1/4 tej sumy to Twoja wpłata :) kalendarz z załącznikiem dotarł :) wszystko trafi we właściwe ręce :) Ściskam serdecznie Bazyliszku :))
Marzenko, ale jesteś kochana! Tak dobra wiadomość cieszy niesamowicie, podnosi na duchu, wlewa nadzieję. Nesca to dzielna dziewczyna, da radę, będzie dobrze! Życzę Jej i Nesci rodzinie ; zdrowia i dużo optymizmu.
A Tobie także, zdrowia i siły na każdy dzień. Serdeczności Iskierko. :)
przez ten krótki czas Nesca bardzo dużo przeżyła teraz potrzeba dużo czasu aby to odkręcić -młoda i ambitna jest i myślę że będzie chciała ten czas skrócić swoją pracą i siłą woli -patrzę i myślę że Ona jest nam wszystkim bardzo bliska i potrzebna a mikołaj pewnie przekaże jej nasze uczucia i chęć pomocy oraz wiarę że wszystko będzie dobrze -Uściskaj Nesce i siebie :)
Dziękuję za ciepłe słowa, nic nie byłoby możliwe bez Was, powtórzę, moje siły nie biorą się z kosmosu...dodajecie nie tylko otuchy ale i powera :) O wszystkim opowiem Nes, nie oszczędzę jej żadnego od Was słowa...chce się żyć w takim świecie, chce się śmiać i dawać :) Serdeczności Kochani :)
Marzenko, znam jedną, bardzo podobną historię. Byłam dość blisko, wiem, jakie to trudne. Skończyło się dobrze i trwa do dziś, chociaż minęło ćwierć wieku. Wierzę, że i u Nesci też wszystko się skończy szczęśliwie.
To najpiękniejsze co można przeczytać: radość i wiara - Nesco, dasz radę :) Pizzaboy, masz rację, to wspaniale być tu z Wami :) Marzenko, przytul Monikę :)
Musi, przecież obiecałeś Darku Jej amarantowe szpilki, prawda? Żartuję, chociaż łzy nabiegają do oczu, ale musimy wierzyć, medycyna obecnie czyni cuda. A nasza Nesca ma ogromną wolę życia, tak myślę. :)
ja tez myślałem że serca a to dalej mózg - znaczy się że i specjaliści nie odpuszczają -to dobrze bo to znaczyłoby że Nesca jest w dobrych rękach - trzymajcie się mocno :*
nie można tracić wiary, nie wolno, lekarze robią wszystko co mogą, Nes jest młoda i silna, wyjdzie z tego, nasłuchałam się tylu historii, lekarze nie dawali szans, a jednak rehabilitacja przyniosła efekty, trzeba wierzyć, Nes da radę, nie ma innej możliwości, w poniedziałek jadę do niej, z laptopem, skoro nie może pisać odręcznie, może na klawiaturze będzie jej łatwiej? może tak coś się dowiemy, to będzie ważna próba, tylko nie wiem czy lekarze pozwolą, zobaczymy
Boże! dopiero dzisiaj to poczytałam dzięki Miladorze i Darkowi Klekowickiemu. Jeżeli mogę coś na szybko to chciałabym przeprosić że widocznie tak mało z wami tu jestem. Nie wiem nawet co napisać, czuję się jakoś winna. Darku co za pytanie czy mogę? Pewnie że mogę. Nesco wybacz że tak późno przeczytałam. Jestem z tobą tam i tu i chociaż nie znamy się osobiście to zrobię tyle ile w mojej mocy żebyś poczuła się lepiej, żebyś mogła wrócić. Trzymam mocno kciuki żebyś stanęła na nogi i żebyś mogła cieszyć się dobrym zdrowiem. Istar zobaczyłam że to w twoim wątku - proszę cię o przekazanie ode mnie dobrych myśli dla Nesi. Proszę podaj jakiś adres, jakieś konto, chciałabym jakoś skromnie wspomóc Nescę w tej ciężkiej chorobie a także przesłać jej mój kalendarz który był tu z nią i wami wszystkimi tworzony. Pozdrawiam ciepło i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Istar, aż dreszcze mnie przeszły, ile ta biedna dziewczyna musi przejść! Miejmy nadzieję, że wyzdrowieje, że będzie dobrze, musi być! Kochana, ściskam Cię mocno, dodaję otuchy, ale tylko myślami mogę być z Tobą i Nescą. Przekaż Jej pozdrowienia i ciepłe słowa, niech walczy, niech wraca! Pozdrawiam najserdeczniej. :)
Byłam dziś w szpitalu, niestety nie mogłam zobaczyć się z Nes, przekazałam dla niej prezent od Nas wszystkich wielką przytulankową żyrafę, babci bardzo spodobał się ten pomysł, myślę że Nes też się spodoba. Właśnie była w trakcie ćwiczeń, z każdym dniem jest lepiej, lekarz zezwolił aby miała laptopa, więc już jutro zostanie jej dostarczony, ma nawet radio i słucha ulubionej muzyki. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania od babci Nes Kochani.
a ja będę wypatrywał kiedy Nesca napisze na laptopie jak zwykle tu na trumlu intrygujący wiersz :)) no i jej napiszę w komentarzu o tym jaką nam i sobie powieść zafundowała;) cieszę się jak wszyscy :))
Nes sama przeglądała dziś Wasze wiersze, z których złożyłam jej tomik, grafikę dorotkirudej ma w ramce na stoliku, babcia mówi że bardzo płakała, żyrafkę tuli do siebie, na laptopa jednak za wcześnie, ale może mieć telefon, tam ma klawiaturę i połączenie z internetem, zobaczymy jutro, co napisze, jeśli..
O, tak, ogrom wzruszeń! A maskotkę żyrafę zrobiłaś Iskierko, czy kupiłaś, bo jeżeli tak, a ona od nas wszystkich to, wiadomo...
Wspaniała nowina, będzie dobrze, Nesca wyzdrowieje. Sciskam kciuki. Serdecznie pozdrawiam. :))
Nes napisała dziś na kartce słowo dziękuję, mówiłam do niej przez telefon, bo chciała mnie usłyszeć, opowiedziałam o aukcjach i o Waszym wsparciu, krótko, bo bardzo się wzruszyła, jest lepiej chociaż zastawka nie działa jak powinna i nie mogła dzisiaj przejść rehabilitacji, ściskam Wszystkich serdecznie w imieniu Nes i babci Nes :)
Każde słowo wypowiedziane przez Nescę jest ważne, każdy gest, każdy krok. Sciskam kciuki i posyłam do Niej także mnóstwo dobrych myśli!
Pozdrawiam Ciebie Iskierko, Nescę i Jej bliskich. :)
Wszystko cieszy, najmniejszy gest:))) Nesco, zuch Dziewczyna z Ciebie. Tulę serdecznie i wysyłam najlepsze myśli :) Istar, dziękuję za wiadomość.
Serdeczności :*
Cały czas jesteśmy z Tobą, Nesia. :) Trzymaj się i wracaj do zdrowia - czekamy na Ciebie i Twoje wiersze. Mnóstwo serdeczności posyłam i buziaki. :)
A Istarkowi dzięki za wiadomości. :)
Nesca/ życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i do nas/ a z uwagi na postępy o jakich informuje nas nieoceniona Istar/ nastąpi to bardzo szybko/ uściski//:)
oprucz blekitnego nieba...zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zrowia Nesco...a teraz wznosze toast Kochana, za szczescie i radosc i pomyslonsc :)caluje i sciskam serdecznie...zdrowiej predko i wracaj do nas mala :)*****
Niewiarygodne, ile dobra można dać drugiemu człowiekowi samą tylko obecnością i myślą o tym, żeby być; że się jest... Widzę też, że Nesca nie jest jedyną jubilatką dzisiaj:) razem z Moniką Joanną obchodzą urodziny:D Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Ness! Zdrowiej i wracaj. Wracaj...
Nesco, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !!!
Wysyłam do Ciebie garść słonecznych promieni :)
Istar, dziękuję za dobre wieści :) Pozdrawiam serdecznie:)
jeśli się uda spleść wersów kilka/
w zgrabny wianuszek albo koszyczek/
zwiążę uśmiechem niczym kokardką/
i wyślę z mocą najlepszych życzeń/
zdrowia i szczęścia Nesco kochana/
samych sukcesów (wielkich i tycich)/
i jeszcze miłości - takiej spełnionej/
po kres po brzegi chciałabym życzyć/
:)- :)-
Dziękuję Islierko za przypomnienie... Wszystkiego dobrego Nesco! Zdrowia, duuużo siły w pokonywaniu trudności, uśmiechów, szczęścia, oraz szybkiego powrotu do domu i do nas! Mocno ściskam. :)))))
W imieniu Nes dziękuję za życzenia, wczoraj dzwoniłam do niej i wszystkie przekazałam. Jest coraz lepiej i wiem od babci Nes, że wzięła się za dokładne czytanie Waszych wierszy które napisaliście z myślą o niej. Myślę, że już wkrótce odezwie się sama, napisze, mam taką nadzieję..
Przeczytałam watek, jestem wzruszona, Istar, jesteś wielka. Dołączam się do życzeń urodzinowych, zdrowia, zdrowia, zdrowia, dla Nesci, myśli dobre mam co dzień :))
Nesicu wiem że to było wczoraj, ale choć spóźnione to Najlepsze Życzenia Urodzinowe Sto Lat Kochanie i Kuruj się byś mogła z nami zaszaleć.
Istarciu DZIĘKUJĘ
Nes zrobiła kilka pierwszych kroków po schodach. Zaczyna mówić, ale z ogromnym trudem. Potrzebuje wsparcia, stąd mój kolejny apel, proszę aby każdy z Was - kto wyrazi taką chęć - zadzwonił do niej. Numer podam na pw jeśli ktoś się do mnie zwróci. Jest dzielna ale często przechodzi załamanie swoim stanem. Wtedy nie ma sił ćwiczyć, poddaje się. Proszę o kontakt na pw, trzeba dodać jej otuchy.
Podnosisz poprzeczkę jak widzę,a ja nie bardzo wiem co mógłbym jej powiedzieć. Gładkie ogólniki? Jestem tylko virtualnym bytem. Że czekamy? Jasne że czekamy. Podoba mi się tempo w jakim wraca do zdrowia.
Sisey wiem, że to trudne. Pomyślałam, że to dobry pomysł, szczególnie że Nes czuje się samotna. A ja nie mogę na razie jej odwiedzić. Dzwonię, powtarzam się w kółko, ale Ona chyba tego potrzebuje.
tak to dobry pomysł ale kto wie z kim Nesca akurat chciałaby pogadać- osobiście obawiam się czy np. mój telefon nie zadziałałby odwrotnie no ale spróbować można - myślę że nawet jak się lekko zdenerwuje to pobudzi nerwy i to wyjdzie na dobre - ważne by coś robić
To prawda, nie ze wszystkimi była zżyta, nie znała nas, tylko nielicznych. Podpytaj jeszcze Istarku, by nie poczuła się osaczona, wiesz...
A, że życzymy Jej najlepiej i czekamy, wiadomo! Ściskam Ciebie Gwiazdko i Nescę. :)
Tak, z rozmową może być trudno, bo załamie się głos i co dalej ?
Jednak Nesca może chyba skorzystać z pomocy hospicjum. Tam są szkoleni wolontariuszu. Trzeba wyszukać i do nich się zwrócić. Chodzą po szpitalach. Weźmy to pod uwagę. Nie wiem na ile jest obrotna mama i babcia Nesci. To powinien wiedzieć lekarz albo pielęgniarka, a poza tym chyba jest na takim oddziale psycholog. Pomyślmy o tym. Serdeczności dla Nesci i Ciebie Istar:* Pozdrawiam :)
jest też hospicjum domowe, ale oni działają dopiero po wypisaniu ze szpitala. Mają psychologów. Ale skontaktować się i zapytać o możliwość objęcia opieką można wcześniej.
Joha/ psycholodzy szpitalni są raczej jako ozdoba oddziału/ leżałem trzy miechy w rozsypce fizycznej i psychicznej przykuty do łóżka/ po wizycie pani psycholog (jedynej wizycie, więcej ani widu), chciałem zastrzelić się kroplówką//
Apisku, psycholog psychologowi nierówny, niestety, szkoda, ze miałeś pecha. Rozmowy z psychologiem mogą pomóc także i rodzinie (np wytłumaczyć możliwe reakcje chorej osoby, które bywają trudne)
Dobry pomysł z psychologiem. Tylko nie wiem czy nie za wcześnie. Porozmawiam z Babcią Nes. Co do dzwonienia chyba nie był to najlepszy pomysł. Dla Nes trudne mogłoby być że nie może odpowiedzieć. Dziękuję Kochani.
I ja się podpisuję pod tym, żeby nie dzwonić, bo albo się nie wie, co mówić, albo będzie się mówiło rzeczy, które zdecydowanie nie pomogą, chociaż ze strony mówiącego mogą być jak najbardziej pełne otuchy. Ale Monika będzie zwyczajnie chciała odpowiedzieć, a przecież nie da rady. Natomiast co do psychologa, to moim zdaniem dobry pomysł, jeśli ona będzie tego chciała, bo nie można nic na siłę. Trzymajcie się obie - i Ty Marzenko, i Nes. :)
Nie wiem czy za wcześnie czy nie, ale jeśli Neska sobie nie radzi to pomoc psychologa jak najbardziej wskazana.Kiedy nagle zmienia nam się życie nie do poznania, to trudno sobie samemu poradzić, a zbytnwiele bodźców może przynieść skutekmodwrotny do zamierzonego. Trudno jest wrócić z powrotem do poprzedniego życia, rozpocząć nowy rozdział, myślę że psycholog to nardzo dobry pomysł:)- Ucałowania dla Ciebie i Nes:))-
Pisząc o psychologu, miałam na myśli, by to on/ona wskazali, jak poszukać wolontariuszy. To ludzie szkoleni i naprawdę pomocni. Dużo tam młodych ludzi. Czasem wystarczy, ze zajrzy i zostawi uśmiech.
to ludzie ( psycholodzy) którzy pomagają spokojnie przywrócić równowagę. Kiedy po trzech miesiącach od zawału wracałem do pracy, czułem się jakbym wylądował na obcej planecie. dochodzę domsiebie wciąż mimo że od roku pracuję. Jakiiś czas temu ze zdziwieniem dowiedziałem się że powinno się mnie od razu po zawale skontaktować z psychologiem, bo stan w jakim się znalazłem nie jest zwyczajną wizytą u dentysty, a sporą psychologiczną pułapką, zupełnie niedocenianą przez chirurga czy kardiologa.
przemyślałem i trochę zmieniłem zdanie, że trzeba spokojnie poczekać i tak jest dobrze - nie od razu - z tymi telefonami to też może odczekać - można podpytać lekarza prowadzącego a psycholog jak najbardziej - i dopiero po rozmowach i akceptacji lekarzy i Nesci można by coś dalej pomyśleć ale wszystko powinno być uzgadniane z lekarzem bo to oni widzą i obserwują, żeby w czymś nie zaszkodzić naszej dzielnej Nesce
a może Nesca ucieszyłaby się jakby ktoś jeszcze oprócz Istar ją odwiedził, ktoś kto mieszka blisko albo jest przejazdem i wtedy by z Istar obgdadały co i jak (o ile wchodzą w grę odwiedziny)
a gdyby znac tel Nesci psycholodzy i cala reszuta, ja bym z nia rozmawial, ona nie potrzebuje nawet przecinka, znam od lat samotne dzieci, maly mongoleg w rajstopach do mnie tatus, nie umielem powstrzymac lez, moze gdybym tylko ja do niej zadzwonij, nie musi odpowiadac tylko sluchac, wiec co?
Czytam Wasze uwagi i propozycje, jest nad czym pomyśleć w przyszłości, chociaż niektóre należałoby załatwiać już. Mogę tylko podpowiedzieć rodzinie Nes rozwiązania, pomysły. Nie chcę i nie mogę aż tak bardzo ingerować, Nes ma wspaniałą i troskliwą rodzinę. Ale podpowiem, przekażę. Dziękuję Kochani. Bazyliszku musimy przemyśleć jak to zrobić najlepiej, nie wiem czy stan Nes jest na tyle dobry by zrealizować ten pomysł. Porozmawiam z rodziną Nes.
Dobre jest tylko takie rozwiązanie, które zainteresowani są gotowi przyjąć. Można (trzeba) proponować czy namawiać, ale zadziała tylko to co przyjmą. Buziaki Istar, dla Ciebie, dla Nescii i jej rodziny :)
Pomoc jak najbardziej, ale jak powiedziała Jeślinka - tylko taka, którą Nes i jej rodzina chce przyjąć. Nikt z nas tak naprawdę nie ma prawa aż tak ingerować w życie i leczenie Moniki. Możemy tylko proponować, zastanawiać się, co będzie najlepsze itd. Także ściam serdecznie Ciebie Marzenko i przesyłam swoje ciepłe myśli dla Moni. :)
Ja bym przestrzegał przed prześciganiem się w forsowaniu niektórych mądrości. Aukcja i wsparcie emocjonalne były naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Ale organizowanie telefonów czy załatwianie psychologów to już zaczyna się szarlataństwo. Z całym szacunkiem, ale to lekarze zadecydują co należy zrobić. Jeśli jej rodzina zwróci się o konkretną pomoc, to wszyscy zapewne wspaniale zareagują, ale ja bym was prosił aby nie wybiegać przed szereg, bo paradoksalnie żaden mądrala tutaj nie ma pojęcia czy niektóre działania takie jak dzwonienie do niej, przypadkiem jej nie zaszkodzą, bo zestresowana straci siły na rehabilitację. Niech Istar, która ma z nią najbardziej bezpośredni kontakt podsuwa pomysły, ale TYLKO po konsultacji z rodziną i lekarzami. W całej tej dramatycznej historii czasami mnie denerwowało wywlekanie bardzo prywatnych, osobistych i intymnych kwestii na forum Trumla. Rozumiem pomoc i wrażliwość. Ale dyskutujemy o osobie, która nie wie dokładnie jakie informacje na jej temat są tutaj roztrząsane. Ja gdybym był w jej sytuacji niekoniecznie bym chciał zostać takim mimowolnym ekshibicjonistą. Weźcie pod uwagę, że to jest otwarte forum i na temat stanu jej zdrowia może przeczytać każdy byle jaki nie związany z tematem człowiek. Z całym szacunkiem ale na takie publiczne rozważania na temat stanu jej zdrowia czy życia, sama powinna wyrazić zgodę. Tylko proszę nie zadawać jej teraz tego pytania, tylko samemu nad tym pomyśleć.
Nigdzie nie napisałam, że będę cokolwiek forsować, jest to tak delikatna sprawa, że moja, jakakolwiek ingerencja jest przemyślaną /o ile w ogóle istnieje/. Mój kontakt z Nes polega wyłącznie na wspieraniu, a kontakt z rodziną na otrzymywaniu informacji o stanie zdrowia Nes, rokowaniach i ogólnym samopoczuciu. Od początku mam obawy, co do informacji, jakie powinnam/mogę umieszczać na forum, i nie są one wszystkimi z racji tego, iż jest to forum publiczne. Przyzwoleniem dla ujawnienia jej stanu był wpis o operacji umieszczony przez nią samą w dzienniku. Ale nie wiem czy życzyłaby sobie, aby informacje o jej stanie zdrowia były upublicznione. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez tego pomoc nie byłaby możliwa. Nie potrafię opisać w słowach jak ogromnie wdzięczna jest babcia Nes, za pomoc finansową i wsparcie. Ale o tym zapewne Nes napisze wkrótce sama.
Istar myślę, ze wszystko robisz bardzo dobrze! ja jestem z tego dumna, wątpliwości co do zachowania mamy wszyscy, wiadomo, ale coś trzeba robić... a Ty, pytasz, słuchasz rad, nie postępujesz pochopnie i to jest bardzo dobre :))) zwłaszcza Twoja obecność przy Nes - piękna, pozdrawiam Cię serdecznie :)))
Chodzi o to Dortoko żebyście mieli świadomość, że nie dzwonię z każdym pomysłem do babci Nes. Bardziej reaguję na jej prośby, bo wie że bez żadnej krempacji może to robić. Owszem, pomysł z dzwonieniem był nietrafiony - ale to już wiem :) Nie mogę być dla Nes tyle ile bym chciała :( Nie widziałam się z nią od kilku dni, ale dzwonię, wspieram i służę pomocą rodzinie.
ja mam tą świadomość :)) Istar myślę, że dużo bardzo spoczywa na Twoich barkach, bo jesteś dla nas łącznikiem, nam jest dużo dużo łatwiej :)) najtrudniej być po między, mieć na to siłę, chęć i odwagę :) za to Ci dziękuję :)
nasza Nesca w trzech ostatnich dziennikach sama wspomniała jak bardzo czuje się wyjątkowa dzięki nam i odkryła swoją słabość i obawy co do operacji - i podzieliła się z trumlami informacją dając do zrozumienia że jesteśmy jej bliscy - jeśli nie na forum to można spokojnie kontynuować temat u Istar w dzienniku ale czy warto ? jeśli "człowiek " przeczyta te wszystkie komentarze to przyłączy się i będzie starał się coś pomóc i zrozumie jaka więż panuje na portalu -nie mamy się czego wstydzić ani tłumaczyć z uczuć i chęci - ważne by robić to pod kontrolą i w zgodzie z lekarzami - Istar nie działa pohopnie i nawet jeśli ma pomysły i obawy to rozsądek i dobro Nesci bierze górę -tak było z telefonami, których nie podała . kontakt i wiara w Nescę doda jej sił i chęci a to rzecz nadrzędna i nawet jeśli małoestetyczna bo na publicznym forum to właśnie jest bardzo trafiona. wiem że są osoby z trumla, które znają Nesce realnie choćby ze spotkania u szel - mają z nią kontakt -to przecież są przyjażnie i bardzo mogą jej pomóc -WAŻNE by działania były koordynowane z lekarzami w miarę możliwości - tak trzymaj Istar :))
Bardzo mi się podoba rozsądek Istar, tak, trzeba powoli, wszystko przemyśleć, porozmawiać z rodziną Nesci. Nic na siłę i nie na szybko. Pozdrawiam ciepło. :))
Nie wierzę w cudotwórcze ,,posyłanie pozytywnych myśli, pozytywnej energii"., więc po prostu... życzę jak najlepiej. Z głębi serca. Bądź zdrowa i szczęśliwa, Koleżanko z portalu. Ciesz się życiem. Walcz. Niech los oszczędzi Ci cierpień. Nieważne, czy to przeczytasz. Moje myśli są z Tobą od wielu dni. Dotychczas nie były na pokaz.
Jutro Nes zostanie przewieziona do ośrodka rehabilitacyjnego w innym mieście. Każdy dzień przynosi poprawę. Nes, wiem, że już wkrótce przeczytasz ten wątek, mam nadzieję że w żaden sposób nie nadużyłam Twojego zaufania, Wam Kochani dziękuję za wsparcie, następna informacja jaka być może pojawi się w wątku będzie pochodziła od Ciebie Nes :*
Bardzo dobre wiadomości - że każdy dzień przynosi poprawę. :) Cały czas trzymam palce, Nesia - wracaj szybko do zdrowia i pisania wierszy. Wszyscy czekamy na Ciebie. :)
pewnie Mikołaj odwiedził Nesce i zabiera ją w swoje rodzinne strony ;) przecież mówiłem że Nesca myśli o sylwestrze no to teraz zaczyna przyśpieszać kroku - no to poczekajmy spokojnie na święta i Nesce oby były wesołe dla niej :) i ja myślę że Nesca będzie dumna z Ciebie Istar i wyściska Cię za wszystko i wszystkich :))
nie wiem, czy jeszcze będę miała okazję, więc już dzisiaj złożę pod tym wątkiem życzenia świąteczne dla Was wszystkich kochani, życzę dobra, które radość i pokój przy wigilijnym stole przyniesie.
hmm...nie wiem kiedy Nes napisze, myślę, że jest jej trudno, bardzo trudno, mamy się zobaczyć jak będzie jechała na kontrolę, ale kiedy? nie wiem...nie wiem
nie wiem co się teraz dzieje z Nes, nie mam z nią już tak dobrego kontaktu, zapewne jest w ośrodku rehabilitacyjnym, ostatnio napisała o mnie że się zobaczymy jak będzie jechała na kontrolę, przekażę, jak tylko się zobaczymy, przekażę...można do niej napisać, myślę, że czyta maile
cieszę się że to napisałeś, wiem jak bardzo musi jej być trudno, zrobiłam co było w moim stanie, od siebie, na więcej zwyczajnie, po ludzku brakło sił, byłam tam - kiedy leżała na reanimacyjnym co rugi dzień, jeździłam nawet z dziećmi jak była potrzeba, ale w pewnym momencie...kiedy pojechałam z prezentem, weszłam na korytarz szpitalny i nic więcej nie pamiętam..aż do chwili gdy mną potrząsnęła pielęgniarka, niepotrzebnie się tłumaczę, ale mam wyrzuty że mogłam więcej, tyle że nie dałam rady...wiem że tak jak napisał alt nikt nie jest w stanie kto tego nie przeszedł - zrozumieć co Nes i jak czuje.., myślę o niej codziennie i proszę Boga o więcej dla niej sił.
kilka dni temu bylam juz bardzo ze tak powiem senna, kiedy zajrzalam do wiadomosci na fb, a ze malo mam tam korespodencji pomyslalam sobie ze to swieza ( nota bene odpowiedzialam jej wtedy tu )
i z glupia frant odpowiedzialam...
Monika Stary
Czesc Kochanie:)
20 maja 2012
17:56
Monika Stary
jestes bejbe?
13 lipca 2012
14:05
Monika Stary
hej skarbie jakbys nie miala zadnych turystow moze wpadlabys do mnie na weekend stesknilam sie:*
1 stycznia 2013
01:50
Krystyna Szel
a nie mozesz ty do mnie?...jestem teraz pod wplywem, ale skopije ta rozmowe i wlepie na Trumla :)))))
hehh
tak sie ucieszylam w Nowy Rok ze przyniose wszystkim dobra wiesc..ale za chwile przyszla refleksja...to nie ta data :(
Marzenko nie wszystko możemy przeskoczyć, nie jesteśmy niezniszczalni, ale wiem że Ty dałaś z siebie więcej niż WSZYSTKO dokładając ciepło i bezinteresowne WIELKIE SERCE. :)))
myślę że temat jest otwarty i jeszcze wiele można - nie da się tak aby wszystko o czym myślimy i chcemy było do zrealizowania od razu - Uściski już noworoczne dla Was
Istarko, gwiazdeczko, żeby zrozumieć, ile dałaś wystarczy pomyśleć jaka pustka byłaby, gdybyś nie dała, nie była tam wtedy, ileż razy, zawsze.. Dałaś ile mogłaś, bardzo dużo. Czy więcej? Nawet Bóg nie daje nam wszystkiego. Kołyszę Cię dobrymi myślami i podziękowaniami. Modlę się z Tobą za Nes.
Kochani ponieważ mój stary laptop nie lubił trumla dopiero wczoraj trafiłam na ten wątek. Popłakałam się kilka razy nie wiem ze szczęścia czy po prostu dlatego, że wzrusza mnie fakt, że tyle osób mnie wspierało w tej strasznie trudnej chwili. Chciałabym Wam wszystkim i każdemu z osobna podziękować. Myślałam o zorganizowaniu spotkania Trumli żeby Was wyściskać, ale niestety nie mam warunków. Wielkie DZIĘKI za wszystko:******
..
zgłoś
dziękuję alt, wiedziałam, że znajdziesz chwilkę..bardzo dziękuję..
zgłoś
...
zgłoś
dziękuję Arti
zgłoś
niech wraca do zdrowia, wierzę ,że da radę...
zgłoś
...
zgłoś
stanie się co ma się stać, ale wszystkie moje dobre myśli z Tobą. walcz.
zgłoś
ciepłe myśli posyłam, niech ogrzeją, dodają sił..
zgłoś
jest jedną z tych, o których myślę
zgłoś
...
zgłoś
jestem
zgłoś
...
zgłoś
o boze Marzenko, Nesca wypadek miala ?
zgłoś
...
zgłoś
...
zgłoś
i jeszcze ja. Kiedy jest nas więcej - jest nadzieja, że będzie lepiej, dobrze.
zgłoś
dziękuję, dziękuję za Waszą obecność..
zgłoś
myślę o niej często odkąd zostawiła ostatnie wpisy, a jestem dziwnie spokojny o rokowania:)
zgłoś
będzie dobrze
zgłoś
Są w chwile dla których na moment trzeba powracać, przesyłam swoje wsparcie. Oczywiście nie mam żadnego wpływu na stan zdrowia Nesci ale mam nadzieję będzie dobrze. Z wyrazami szacunku dla rodziny oraz Nesci, P.
zgłoś
posyłam dobre myśli i słowa/trwam również w nadziei
zgłoś
Powierzam i prosiłam o to znajomych. Koleżanka napisała wiersz dla Nesci. Prześlę, gdy będzie z nami, w co wierzę z całych sił.
zgłoś
Jeszcze raz dziękuję, Joha, to wspaniale...myślę że jak tylko będzie w stanie a bardzo w to wierzę że będzie, ucieszy się bardzo z wiersza!
zgłoś
Cały czas myślę i czekam na Jej powrót
zgłoś
wróci do nas, zobaczycie że wróci
zgłoś
!. ma wracać, a nie denerwować siseya, proszę.
zgłoś
nie może może nie przyjść do nas/ ma jeszcze tyle do napisania/ myślę o niej przy każdej filiżance kawy/ a pije jej dużo/ czekam we dwoje z nadzieją.
zgłoś
...
zgłoś
powiedz, jak jest (ile możesz).. kciuki splątane tak..
zgłoś
Nesca jest po kolejnej operacji, udanej, najbliższe dni będą decydujące, nadal utrzymywana jest w śpiączce, musi być silna, a my musimy wierzyć że będzie dobrze.
zgłoś
będzie
zgłoś
..
zgłoś
będzie
zgłoś
choć to nie wiele swoją siłę ofiarowuję i czekam na powrót, WIERZĘ
zgłoś
posmutniałem:(((ale już ja widze uśmiechnięta na następnym spotkaniu, a teraz ściskam do serducha, wszystko będzie ok, musimy tylko mocno wierzyć...
zgłoś
.
zgłoś
Nesco, wierzę w Ciebie !
zgłoś
...
zgłoś
wierzę w cuda
zgłoś
proszę, podepnijcie swoje wiersze tu http://truml.com/profiles/18951/diary/134327
zgłoś
Zostawiłam już swoją myśl pod jednym wpisów Nesci na jej profilu, ale powtórzę to raz jeszcze: WALCZ DZIEWCZYNO I NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Niech wszystko, co dobre daje Ci siłę i nigdy nie opuszcza. Istar, bardzo dobrze, że utworzyłaś ten wątek. Uważam, że jeśli można, to trzeba pomóc, wykorzystać każdą szansę. Ta sytuacja pokazuje, że ten portal, w pewnym sensie też społecznościowy pokazuje, że nie jest to miejsce do promowania tylko i wyłącznie swojej osoby, czy sposób na zabicie nudy, ale że naprawdę daje w życiu coś dobrego, że jest czasami częścią życia z wyłączeniem korzyści osobistych. Dziękuję też Nesce, że potrafiła powiedzieć o swoim osobistym dramacie, bo to naprawdę wymaga odwagi i przekroczenia swojej wewnętrznej granicy... Jeśli nie macie odwagi na wpis pod postem Istar, to przynajmniej choć na chwilę zatrzymajcie się, poddając się refleksji. Pozdrawiam, Aga.
zgłoś
Cały czas myślę o Tobie, Nesco - ze smutkiem, że musisz przez to wszystko przechodzić, i z nadzieją, że wygrasz, a potem wrócisz do nas i znowu zobaczymy Twój nick nad wierszami. Jeżeli dobre życzenia mogą mieć jakąkolwiek moc sprawczą, to masz je wszystkie ode mnie. Nie poddawaj się i wygraj - czekamy na Ciebie.
zgłoś
Są w życiu każdego z nas, trudne chwile, teraz Ty musisz je pokonać, wygrać! Czekamy na Ciebie i Twoje utwory Nesco, walcz Dziewczyno i wygraj! Pozdrawiam najserdeczniej. :)))
zgłoś
czekamy z .. :)
zgłoś
ponieważ informacje rozbiegają się, tylko tu będę zostawiać te na temat Nesci, jej stan na dziś jest stabilny ale wdało się zapalenie i lekarze zdecydowali nie wybudzać jej do chwili aż się polepszy.
zgłoś
będzie dobrze ... musi być
zgłoś
Trudno mi cokolwiek napisać, bo nie umiem w takich sytuacjach odnaleźć słów, które byłyby właściwe, nie wydawały mi się choć przez sekundę banalne, a nie modlę się - niestety, bo ładnie by zabrzmiało - będę się modlić i nic więcej. Jestem bardzo poruszona stanem zdrowia Moniki. Proszę jej przekazać, gdy już się wybudzi, że trzymam za nią kciuki i wierzę, że pokona chorobę. Nigdy nie brakowało jej pogody ducha, a psychika to połowa sukcesu w wracaniu do zdrowia, druga połowa jest w rękach współczesnej medycyny. Pozdrawiam wszystkich, którzy łączą ze mną dobre myśli dla Nesci.
zgłoś
najważniejsze, że stabilny, na tym już można budować, organizm może budować.. odpoczywaj, zbieraj siły.. czekamy
zgłoś
napisałam dużo, a nie chce wchodzić, ucieka..
zgłoś
Od rana jestem jakaś niespokojna, ciągle myślę o Nesce i boję się złej wiadomości. Że wdało się zapalenie, nie jest dobrą wiadomością, ale trzeba mieć nadzieję. Musi wyzdrowieć, musi, innej opcji nie ma.
zgłoś
na dziś bez zmian, bardzo trudno dotrzeć do lekarzy, trudno zdobyć informacje, nie chcą albo nie mogą mówić, trzeba czekać, próbuję dojść z innej strony, próbuję dostać się do niej chociaż na chwilę
zgłoś
jestem ci wdzieczna Marzenko za kazde slowo
zgłoś
...dziękuję Istar...
zgłoś
dużo ciepłych myśli dla Ciebie Istar!
zgłoś
Ty próbuj.. my trzymamy kciuki i co się da.. spokoju i sił..
zgłoś
Gdyby mogła usłyszeć znajomy głos i ciepło przyjaznej dłoni.
zgłoś
wybudzają Nescę, ok 16 wpuszczą mnie do niej na kilka minut :) oczekujcie dobrych wieści
zgłoś
Da radę dziewczyna, pisz od razu
zgłoś
nie będę miała możliwości, ale mogę do kogoś chętnego (kogo?) zadzwonić ok 16 i on napisze na forum, ja będę dopiero wieczorem :(
zgłoś
jest już dobrze :))
zgłoś
ja też dopiero wieczorem
zgłoś
mocno kciuki ...
zgłoś
Istar pozdrów Nescę mocno :)) ściskam
zgłoś
ooooch! wreszcie! ..przekaż jej ..:)
zgłoś
daj znać Istarka
zgłoś
ok, zadzwonię
zgłoś
:)
zgłoś
hoska odbierz pw
zgłoś
odebrałam, ale do mnie trza dużymi drukowanymi, jakbyś mi nie mignęła po prawej, to nie zobaczyła bym ;)
zgłoś
cały czas tutaj zaglądamjQuery17101498576208491006_1351702029725???
zgłoś
Istarka prosiła żeby przekazać, że Nesca została wybudzona, widziały się, ale nie rozmawiały. Może coś więcej opowie, kiedy będzie to możliwe.
zgłoś
dzięki Hosa/ Istar/ innej opcji nie przyjąłbym do wiadomości/ czekam na więcej/ oczywiście pomyślnych wiadomości//:)
zgłoś
dzieki hossa że piszesz... oddycham lżej i czekam na dalsze pozytywne wieści wieści :)
zgłoś
...dziękuję...:)...teraz już mogę ugotować obiad...
zgłoś
:)))))
zgłoś
huuurrra:)))
zgłoś
Istar, kochana! Nie wstydzę się powiedzieć, że się poryczałam ze szczęścia, że Ją obudzili! Pisz o wszystkim, o pierwszym uśmiechu Nesci, spojrzeniu, na pewno w końcu Ci się uda wejść do Niej choć na chwilę. Dziękuję Ci, że jesteś Jej dobrym Aniołem i łączniczką między Nią a nami, trumlami. Ściskam najserdeczniej. :)
zgłoś
kochani, widziałam się z Nescą chwilkę, na tyle nas obie było stać..z wstydem przyznaję iż nie udźwignęłam tej wizyty w sposób w jaki od siebie oczekiwałam. Trzymałam ją za rękę, mówiłam o Was i o wszystkim dobrym co ją jeszcze czeka, jaka jest silna i dzielna, nie chciała otworzyć oczu, ale w końcu na mnie spojrzała, i popłynęły jej łzy. wiem, to dobry znak, to znak że wie kim jestem, próbowała nawet uścisnąć mi dłoń. Nesca cierpi, bardzo, nie oddycha jeszcze samodzielnie, po kilku minutach walki z sobą odwróciła wzrok, wtedy musiałam wyjść... lekarza nie było, ale pielęgniarka powiedziała że jest lepiej jak wczoraj, dlatego zdecydowali się na wybudzenie. Nesca jest silna i poradzi sobie, wiem to, wierzę. z każdym dniem będzie tylko lepiej. musi być.
zgłoś
to trudny moment, wspaniale, że mogłaś z nią być, ona już wie że się o niej myśli, to doda jej sił, dziękuję Istar
zgłoś
byłaś, potrzebna, spełniłaś, przekazałaś.. dalej to już łzy.. ale coraz lepiej..
zgłoś
potrzeba czasu, to nie było wycięcie wyrostka. Udzwignęłaś to Marzenko- dziękuję:))
zgłoś
wspaniale że byłaś przy niej, szczęścia wam wszystkim i zdrowia
zgłoś
...Istar, dobrze, że jesteś...:)
zgłoś
Dziękuję za wiadomość Istar, chociaż serce się kraje, że Ona cierpi... Jeśli możesz, zdawaj relacje, będę zaglądać. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
zgłoś
oby wszystko zakończyło się wspaniałym powrotem do zdrowia...Wszystkiego najlepszego...
zgłoś
dzięki Istar
zgłoś
naprawdę, tak dobrze to wszystko słyszeć. Istar, jesteś wspaniała, że czuwasz
zgłoś
Istar Dzięki. Cierpliwie będę czekał i dalej trzymam kciuki.
zgłoś
I ja dziękuję Istar
zgłoś
jestem
zgłoś
teraz musi być lepiej
zgłoś
proszę, nie dziękujcie, to ja powinnam Wam dziękować, skądś te siły się biorą :* powiem tylko, podaj dalej... ściskam Was serdecznie i Nesca zapewne też!
zgłoś
poczytałam teksty Nesci, tak dla głębszej otuchy
zgłoś
Chciałam napisać wcześniej, ale truml mi zjadał. Dowiedziałam się, że ja i Monika nie dość, że mamy tak samo na imię, to w dodatku jesteśmy urodzone w tym samym dniu tego samego miesiąca, dzielą nas zaledwie trzy lata. Dla mnie to jest znak, nie wiem czego, ale tak właśnie to odbieram. Marzenko, ściskam serdecznie i Monię też.
zgłoś
To radość i nadzieja:) Istar, wierzę i otulam Was dobrymi myślami. To szczęście, że Nesca ma Ciebie blisko. Serdeczności :*
zgłoś
Cały czas jestem z Nescą i z Wami - i cieszy mnie każda wiadomość, że jest lepiej. Bo teraz może już być tylko lepiej. :)
zgłoś
też jestem z wami i z Nescą choć nie piszę ale myślę i trzymam kciuki ...pozytywne myślenie i modlitwa dużo daje ..Nesca jesteśmy z Tobą pamiętamy
zgłoś
własnie wróciłam ze szpitala, była pilna potrzeba pojechania, Nesca oddycha już samodzielnie, ale nie reagowała, pielęgniarka powiedziała że to stan po za-intubowaniu
zgłoś
dobra wiadomość :) teraz bedzie powolutku juz tylko coraz lepiej, dzielne dziewczyny jesteście :)) obie
zgłoś
Oddychaj, Nesco - oddychaj i nie przestawaj. :)
zgłoś
spokojny oddech i dobre myśli Nesco wysyłam!
zgłoś
oddychaj, Mała, i jeszcze raz.. :)
zgłoś
:)
zgłoś
kolejny krok :) w tę stronę :))
zgłoś
Jesteś niesamowita Istar, pojechałaś do Nesci, dowiedziałaś się, jak to dobrze, że możesz Ją odwiedzać. Będzie dobrze, wierzę, że będzie poprawa. Serdeczności Istar, pozdrów Nescę najserdeczniej. :)
zgłoś
wreszcie znalazłem wiadomości o Nesce i odetchnąłem - (wypatrywałem pod "Nesca" ) uściskaj mocno Monikę i siebie - bardzo chciałbym żeby coś sama nam napisała możliwie jak najszybciej i wierzę w to :**
zgłoś
:))))))))))))))))) Niech Jej rytmiczny i spokojny oddech będzie niekończącą się mantrą. Czekamy Wszyscy Nesco :)))))))))
zgłoś
Marzenko od dzisiaj, moze dawniej, wierze w Anioly, a Ty wielkimi oczy, pytasz, jak im na imie, no hej Istar, przecie:))))
zgłoś
kochani proces dochodzenia do w miare sprawności będzie trwał długo, to nie była operacja wycięcia wyrostka, trzy krotna operacja na mózgu, teraz zaczyna się wszystko od początku, od nauki jedzenia do chodzenia, a raczej przypomnienie, trzeba jej czasu i dużo sił, myślcie o niej bo to jest bardzo potrzebne
zgłoś
powierzam jej myśli swoje/ przy każdym kubku kawy/ niech los dla naszej Neski/ będzie niezmiennie łaskawy//:)
zgłoś
..
zgłoś
myślę, jestem :) i życzę jej duuużo siły :)
zgłoś
Myśli moje tam... Dużo mysli... Musi byc dobrze i bedzie...
zgłoś
stan Nesci pogorszył się, nie oddycha już samodzielnie
zgłoś
brak mi słów :( może to tylko jakiś chwilowy kryzys, trzymaj się Nesco.
zgłoś
Nie poddawaj się, Nesco - przezwycięż chorobę i wracaj do życia. Wszyscy jesteśmy z Tobą myślami.
zgłoś
to chwilowy kryzys. Nesco trzymaj się mocno!!!
zgłoś
odpocznie trochę i znowu będzie oddychać a może nawet coś powie - Nesca czas powalczyć ! jesteśmy z Tobą
zgłoś
...
zgłoś
:(...
zgłoś
co za przykra wiadomość ale wciąż jest nadzieja dopóki..........
zgłoś
Można nie znać człowieka, ale być z nim myślami zawsze. Trzymaj się Nesco, bądź silna...
zgłoś
Przyznam, że z niepokojem zaglądam tu Istar, z obawą co zobaczę. Dzisiaj niezwykle przykra wiadomość, przytłaczająca, ale powtarzam, jak moi przedmówcy: nie poddawaj się Nesca, walcz dziewczyno, wracaj do życia i do nas?!
zgłoś
myśli posyłam..
zgłoś
W Tobie młodość i życie. WALCZ NESCA !!!
zgłoś
Wrócisz, zobaczysz, że wrócisz... Jestes i będziesz wspaniałą (jak zawsze) Nescą...
zgłoś
Nesco, jeszcze trochę wysiłku i będzie dobrze.
zgłoś
bez zmian, stan stabilny ale ciężki
zgłoś
Nesco - jesteś młoda i silna - przetrzymasz wszystko! Walcz dzielnie.
zgłoś
... i czekam z wiarą że dasz radę Nesca
zgłoś
też w to wierzę
zgłoś
Bardzo mocno wierzę !
zgłoś
czekamy kciukami i wszystkim, trzymaj się , Nesca :)
zgłoś
i ja wierzę.
zgłoś
Wracaj Nesca do zdrowia i do nas, czekamy!
zgłoś
lubię zaglądać tu z dobrymi wieściami :) u Nesci jest poprawa, dziś bardziej przytomna reagowała na polecenia, przekręca się już na bok sama, podnosi nogę, druga niestety w wyniku udaru wymaga rehabilitacji (którą już dziś zaczęła) - jutro wybieram się do niej, bo kiedy babcia o mnie wspomniała i że tyle osób czeka na dobre wieści bardzo płakała. Nesca 24 obchodzi urodziny, chciałabym przygotować dla niej coś specjalnego, może kupić, macie pomysły? jeśli jej stan do końca tygodnia ulegnie poprawie, tzn utrzyma takie tempo w korzystnych zmianach - z oddziału reanimacyjnego trafi na neurochirurgię pod baczne oko profesora i rehabilitantów.. trzymamy kciuki!
zgłoś
:)))
zgłoś
cieszę się, że jest lepiej, a kiedy Monia ma urodziny wiem, bo tego samego dnia mam własne. niestety, nie mam pomysłu, co jej kupić. może inni pomogą? trzymaj się Marzenko serdecznie :)
zgłoś
ufff jak mi ulzylo... lubie sie odezwac przy dobrych wiesciach Marzenko...teraz juz wiem ze moze byc tylko lepiej:) ale powiedz mi prosze w ktorym szpitalu jest Nesca
zgłoś
Bardzo się cieszę z poprawy. :) Byle tak dalej, no i mam przeczucie, że to był przełom i teraz wszystko już będzie szło ku lepszemu. :) Serdeczności i nadal trzymam palce. :) Iskierko - może jakaś zbiórka tomików wierszy albo książek? Ja bym dała swoją, bo jest lekka. :)
zgłoś
...jakże się cieszę...:))) ...Istar, dziękuję...:)
zgłoś
Mi, to dobry pomysł, tomiki z dedykacją dla Nesci :) kto się przyłączy? :)
zgłoś
ja nie bo ja nie mam :(
zgłoś
a może by tak ktoś skleił dla Neski mały tomik z wierszy trumli dla niej i kawałek dobrej prozy Istar i grafikę - słowem to wszystko co dla niej i o niej myślimy - :)
zgłoś
No, nareszcie jakaś milsza wiadomość! Dziękuję Istar, trochę mi ulżyło, Bogu dzięki! Przypominaj o Nesci urodzinach, to jeszcze trochę czasu jest... Niestety, nic mi nie przychodzi do głowy co Jej kupić... Jeśli znasz Ją lepiej od nas, może sama coś zdecydujesz? Pozdrów Nescę i ucałuj. Serdeczności kochana. :)
zgłoś
zdecyduję :) pozdrowię i ucałuję :) serdeczności ratienko :)**
zgłoś
wierzę w przełom! co za ulga! hura (jeszcze cicho, bo z trochę ściśniętego gardła..
zgłoś
:)
zgłoś
dziękujemy Marzenko :) odetchnęłam - jak i wszyscy tutaj chyba :)))
zgłoś
Aniu :)*
zgłoś
zawsze w to wierzyłem i teraz tylko pod górkę:))))tomiku tez nie mam i mi nikt moich wypocinek nie wydrukuje nawet do 24.11.2024:))))wiec chciałbym jej podarować szwajcarski kalendarz (nie wiem czy tez są z butami:))))ale coś ładnego wybiorę, wiec podaj mi Marzenko Twój adres na pw albo janiak@freesurf.ch abym się wyrobił:))) pozdrów serdecznie Nesce i jej babcie, buziaki Istarku:))
zgłoś
:)
zgłoś
w cichości wierzyłam, że Nesca wróci do zdrowia - bardzo się cieszę.
zgłoś
Super wiadomosc! :) Zycze wszystkiego dobrego! :)
zgłoś
kiedyś w końcu dojadę nad morze i zawiozę Nesce szpilki ale teraz to bardziej wskazane jakieś extrawaganckie i wygodne buty do rehabilitacji by mogła uczyć się po raz drugi chodzić i od ręki jeszcze cieplejsze pozdrowienia i uściski dla Nesci i ciebie Istar :**
zgłoś
z wzajemnością :) co do reszty, już to zrobiłam :)*
zgłoś
dziękuję I-Gwiazdko..
zgłoś
alt..
zgłoś
Czytam tutaj nowe wieści co dzień i choć nie zdążyłam poznać Nesci wcześniej, wierzę, że to niesamowita dziewczyna i wróci do zdrowia. Wierzę też, że dobre myśli, życzenia, modlitwy, jakie przekazujemy, działają...Najszybszego powrotu bardzo życzę :)
zgłoś
potrzebuję, właściwie nie ja, Waszej pomocy, wszystkich chętnych proszę na pw
zgłoś
wiesz że cieszę się z dobrych wieści, nie bardzo wiem jak mógłbym pomóc:(, ale jeżeli jakoś mógłbym to daj znać proszę
zgłoś
to delikatna sprawa, chodzi o pomoc finansową, dla babci Nesci, obawiam się że jest w trudnej sytuacji, a co drugi dzień dojeżdża pociągiem do szpitala, myślę że można by ją wesprzeć, nie wiem czy to dobry pomysł, chwilkę powisi tu ten apel i później go usunę, nie chcę nikogo stawiać w kłopotliwej sytuacji...
zgłoś
Co do mnie, to myślę, że możemy i powinniśmy wspomóc jakoś babcię. Jak każdy zrobi przelew chociaż na symboliczne 5PLN, to coś się uzbiera na przejazdy i opiekę nad Nescą. To ważne tak dla niej, jak i dla jej babci ... tak przynajmniej myślę :) pozdrawiam
zgłoś
dobrze, że już lepiej:)
zgłoś
:)
zgłoś
co mnie dziwi Marzenko, ze tylko babcia nigdy mama tato, czyzby Nesca, wiem intymne pytanie, nie musisz, wiesz mieszkam tam gdzie sie chodzi po miliardach ach bilionach, lecz nie jestem milionerem a coz bilionerem, ale babci trza pomoc i gdy wysle 100 Euro nie zbiednieje, babcia nie bedzie bogata, Istarku jakjQuery1710021691460765790538_1352159182054???
zgłoś
Bazyliszku :*
zgłoś
dziękuję Wszystkim darczyńcom...
zgłoś
Mama też jest, oczywiście że jest, na zmianę z babcią, to wspaniałe kobiety, obie :)
zgłoś
bardzo się cieszę, że już lepiej, bo czasami boję się co tutaj zobaczę... trzymam kciuki za następne dobre wydarzenia! uściski :)
zgłoś
nie wiem zupełnie co mam Wam powiedzieć, Nesca, jej stan, cóż, jest przytomna, ale nie mówi, nie je, jest sparaliżowana z lewej strony tzn ręka i noga, widziałam się z nią, ale nie chciała na mnie spojrzeć..oczy ma ogromne, otwarte ale jakby wyżłobione w nie swoim ciele... boje się, że dziewczyna która szeptała mi na ucho - nie martw się będzie dobrze, nie wróci
zgłoś
trzymaj się I-Gwiazdeczko..
zgłoś
To jeszcze cały czas pewnego rodzaju szok pooperacyjny, tak myślę, a w miarę upływu czasu objawy paraliżu mogą zacząć ustępować - jeszcze nic nie jest przesądzone, jeszcze wszystko może się zdarzyć na lepsze - nie z takich rzeczy ludzie wychodzili, a Nesca jest młoda i na pewno silna. Ja wierzę, że sobie poradzi, że się nie podda i wygra.
zgłoś
widzę że zaczęłaś wątpić Istar - po pewnym czasie kiedy dochodzi realne zmęczenie tym obciążeniem jakie masz to normalne , tak samo kiedy Nesca orientuje się że lewa strona nie ma czucia a przecież dotąd wygląd był jej mocną stroną --czas goi rany myślę że i tutaj potrzebny jest czas i chęci do podjęcia walki z sobą i ciałem - wytrwałości i wiary a będzie lepiej !
zgłoś
Istar trzymaj się mocno, Nesce będzie sprzyjał czas, na pewno
zgłoś
Nesca walcz! ;)
zgłoś
wybaczcie nie jestem w stanie odpisać na Wasze maile, zostawiam tu nr konta 52 1140 2004 0000 3402 3054 9995
zgłoś
Nesco, walcz, jesteś silna, dasz radę. Czytam wpisy - Jesteście wspaniali !
zgłoś
przed Nescą długa droga, bardzo długa, i fizycznie i psychicznie, dla niej strasznie niewiadoma, dla nas niewyobrażalna. Każda pomoc będzie potrzebna jeszcze długo.. wierzę, że da radę.. i że my damy radę - dać z siebie, od siebie..
zgłoś
Wierzę, że wydobrzeje, ale teraz, trzeba wspierać Ją myślami i modlitwą. A my, jesteśmy jak wielka rodzina, a rodzina pomaga sobie nawzajem. Pozdrawiam serdecznie. :)
zgłoś
myślami i modlitwą przy Tobie, Nesco ...nasza kochana...
zgłoś
Darku nie wątpię, ot bezsilność
zgłoś
Gwiazdeczko, jest na pewno ciężko. Nesca (i wy, jej najbliżsi) musicie dojść do tego by zaakceptować jej stan, przestać pytać "dlaczego". To nie znaczy pogodzić się i poddać. Wręcz przeciwnie. Zaakceptować jako punkt początkowy dalszej drogi. I wysiłku. Pierwszy dzień kolejnego rozdziału życia. Modlę się za Was, by czas bezsilności trwał jak najkrócej. Choć jest on jak czyściec - w tym sensie, że boli i trzeba przejść. Głęboko wierzę, że wszystko się uda. Nesca odzyska sprawność . Posyłam dobre myśli.
zgłoś
Joha, GLC, Joasiu..dziękuję..
zgłoś
:)
zgłoś
kochani, dobre wieści, Nesca siedzi :) sama siada :) i grzecznie ćwiczy :) jakby w nią coś wstąpiło :) próbowała coś mówić, ale jeszcze jej trudno.. najprawdopodobniej pod koniec tygodnia przeniosą ją na oddział, udało mi się namówić babcię Nesci i poda nr konta, jak tylko - zaraz umieszczę na forum, proszę więc o zaprzestanie przelewów na to wyżej podane. w tym miejscu dziękuję oślej i ame, wszystkie pieniążki jakie otrzymałam trafią do Nesci, bo jest do kupienia sporo rzeczy do szpitala, piłki do rehabilitacji, kremy, oliwki i dużo dużo tego jeszcze, jesteście wspaniali... no masz wczoraj ja miałam kryzys a Nesca jak to Nesca pewnie wyczuła i pomyślała no nie, ja Wam jeszcze pokarzę! :)
zgłoś
cieszę się bardzo :) serdecznie dla niej i dla Ciebie :)*
zgłoś
och takie wieści mi się podobają :))) usmiecham do Ciebie Istar i do Nesci :))
zgłoś
...jesteś niesamowita Istar...:)
zgłoś
nic nie mogło mnie bardziej ucieszyć :))))
zgłoś
KOCHAN DZIEWCZYNY :))))))))))))))))))))))))))))))))))
zgłoś
oczywiście pokażę :P
zgłoś
tak bardzo sie ciesze ze idzie poprawa Marzenko,,,brak mi slow :)
zgłoś
...pokaż...:)
zgłoś
Przed chwilą czytałam smutną wiadomość, a teraz nowa, aż mnie poderwała do góry i krzyknęłam: hurraa!Widzisz kochana Gwiazdeczko, Nesca ma w sobie ogromną wolę życia i da radę, zobaczysz! Nie zamartwiaj się więc, uśmiechnij. :)
zgłoś
tak sobie myślę: życie pisze nieprawdopodobne scenariusze - główne role odgrywają ludzie
zgłoś
dobre wieści :))
zgłoś
Nareszcie :)))
zgłoś
ucałuję, wyściskam, przekażę :) obiecuję :)
zgłoś
wspaniała wiadomość, dziękujemy Istar!
zgłoś
hossa, dziękuję..:*
zgłoś
Istar... rehabilitację przerabialiśmy w ciągu ostatniego roku... Można skorzystać z drogich rzecz, albo z tanich rzeczy, które odnoszą taki sam skutek. Piłki itd. Można kupić w zabawkowym - zarówno gładkie, jak i jeżyki, miękkie i twarde - różnica - cena. Część rzeczy można zrobić samemu, część dokupić, skorzystać z pomocy PCPR. U nas nałożyły się dwie rzeczy w jednym czasie, więc rehabilitacja leczenie jest bardziej skomplikowane, ale jeśli konieczne byłoby nagrzewanie lampami to można sobie kupić i korzystać z umiarem. Konieczna do tego odpowiednia dieta, która dostarczy wszystkich koniecznych składników.
zgłoś
Nes jest pod opieką lekarzy, nadal na reanimacyjnym, tam sugerują co należy kupić, ponieważ sami nie dysponują takim sprzętem, oczywiście że babcia i mama podchodzą do tego z głową, wiem że piłki kupiły właśnie w zabawkowym, bo specjalistyczne są drogie a różnica żadna, myślę że lekarze określa zakres rehabilitacji po wypisie, ale kiedy to będzie...to jeszcze bardzo długa droga zanim wyjdzie ze szpitala.. dzięki filo
zgłoś
wiem Istar, część rehabilitacji przejdzie w szpitalu w tzw. klatce - sama będzie wiedziała co i jak ćwiczyć. Dostanie oczywiście leki, spora dawkę chemii, chodzi o to też, aby zmieniła dietę, a tego lekarze raczej nie mówią... Ness jest silna, a szpitale nie lubią zbyt długo trzymac pacjentów
zgłoś
Istarko, przekaż mamie i babci Nesci (oprócz uścisków i słów otuchy oczywiście), żeby jeszcze przed wypisem próbowały się zorientować w możliwości uzyskania rehabilitacji. Bo na to niestety się czeka. A najpierw trzeba wiedzieć gdzie pukać. Konkretne adresy. Po wyjściu ze szpitala pracy będzie więcej, a czasu mniej. Piszę z doświadczenia.
zgłoś
kolejne dobre wieści :) Nes dziś po raz pierwszy zjadła normalny posiłek, nie sama, ale jednak :) dzielnie ćwiczy i nabiera sił :) Pozdrowienia i uściski przekazane. Kiedy je słyszy, ma łzy w oczach. I ogromne podziękowania od babci Nes, za Waszą szczodrość Kochani!
zgłoś
niech moc będzie z Wami dziewczyny :)))
zgłoś
miło mi to słyszeć, nie ustawaj Marzenko i przekazuj kolejne pozdrowienia :*
zgłoś
Wspaniałe wiadomości! :) Jakże się cieszę. :)
zgłoś
Bardzo dobrze idzie :)) Przecież to są wielkie zmiany z dnia na dzień! :))
zgłoś
jestem glodna wiesci Marzenko
zgłoś
były wczoraj :) dziś czekam na telefon od babci
zgłoś
bo ja niestety nie mogę już zadzwonić :/
zgłoś
no niechze juz zadzwoni
zgłoś
dziś mama jest u Nes, babcia sama czeka na wieści, pewnie do mnie zadzwoni wieczorem, codziennie jesteśmy w kontakcie
zgłoś
No to czekamy na wiadomości, Iskierko. :)
zgłoś
wiem ze to niestosowne pytanie.ale czy Nesca probuje mowic?
zgłoś
nie, nie próbuje :(
zgłoś
To normalne, że w tej sytuacji może mieć jeszcze kłopoty z mową, ale jestem przekonana, że powoli wszystko zacznie ustępować. :) Nie daj się, Nesca! :)
zgłoś
boze
zgłoś
Czekam z niecierpliwością co z Nescą. Marzenko otwórz wiadomości, proszę.
zgłoś
nic od Ciebie kochanie nie mam :(
zgłoś
mi już trzy wiadomości zeżarło :(( chyba trzeba przeczekać
zgłoś
zawiesimy serwer :)))
zgłoś
dzięki za informację Marzenko...
zgłoś
Wieś..
zgłoś
myślę, że czas pracuje na korzyść Nesci i jeszcze kiedyś nas zagada ale póki co to niech nam zdrowieje a zresztą obiecała nam powrót no to innej opcji nie ma - Zdrowiej Nesca i wracaj !
zgłoś
wszystko zmierza w dobrym kierunku, Nesca je, siada, ćwiczy, nie mówi - ale już od jutra zaczyna pracę z logopedą, być może jutro już przeniosą ją z izolatki na neurochirurgię, jest kontaktowa, więc to ogromny plus, jeszcze musi troszkę powalczyć, ale da radę, wybieram się do Nes we wtorek, wtedy też umieszczę kolejną informację
zgłoś
Wspaniale!!! :))) Powiedz jej cichutko, że wszyscy ją kochamy i czekamy na jej powrót. I że nie ma mowy, żeby nie wróciła. :)
zgłoś
powiem :)
zgłoś
dobre wieści :)) ale będzie święto na Trumlu jak wróci :))
zgłoś
Dobrze, że jest kontaktowa, że chce. Pracy mnóstwo. Życzę dużo siły i dobrych myśli! Postępy sa fantastyczne! :))
zgłoś
takich wieści nam trzeba :))) pozdrowienia i uściski rude :))
zgłoś
Ale nowina fantastyczna! Dziękuję Marzenko za wiadomość, aż cieplej się zrobiło i lżej na sercu. Dzielna dziewczyna, widać, że chce wyzdrowieć. Będzie dobrze, wróci do nas i uśmiechnie najpiękniejszym uśmiechem. Powiedz Jej, że czekamy i pozdrów. Ściskam. :)
zgłoś
Wspaniale, od razu w sercu pojaśniało :))) Ściskam serdecznie:*
zgłoś
ponieważ jestem podziębiona, nie mogłam zobaczyć się z Nes, wiem że zrobiło jej się przykro, poleciały łzy, cholera... w ogóle była dziś bardzo smutna, ale wczoraj sukces - sama stała ok 15 minut! jeszcze jej nie przenieśli ciągle zmagają się z brakiem miejsc więc nadal jest na reanimacyjnym, zapewne to miejsce ją przygnębia... serdeczne podziękowania od babci Nes za Wasze dobre serducha :**
zgłoś
Ale powiedziano jej chyba, że nie możesz taka przeziębiona, bo nie wolno jej się narażać przy ciągłym jeszcze osłabieniu po tak ciężkich operacjach. Natomiast wspaniała wiadomość, że już sama stała. Brawo, Nesca! :)))
zgłoś
Powiedziano
zgłoś
...kuruj się Istar...nie daj się...i nie bądź smutna, Nesca rozumie...
zgłoś
To szybko się kuruj, a jak co, to chociaż z daleka się pokaż Nesce, żeby nie czuła się opuszczona. :)
zgłoś
oj to woda z miodem cytryną i pieprzem wełniane skarpety i zagryź to czosnkiem!!
zgłoś
dorotaruda/ woda z miodem cytryną i pieprzem oraz czosnek jakoś poszedł/ ale za cholerę tych skarpet nie mogę przełknąć//;)
zgłoś
Apisie hihihi bo je trzeba popić gorącą wodą żeby się skurczyły ;))))
zgłoś
a mają być wyprane/ czy aromatyzowane?/;)
zgłoś
to zależy jak bardzo złośliwego wirusa złapałeś ;)))
zgłoś
Koniecznie zdrowiej Istar, nasz i Neski dobry Aniele! Wierzę, że Nesca wyzdrowieje, wszyscy w to wierzymy. Ściskam Istar i życzę zdrowia. :)
zgłoś
Dziś Nes została przeniesiona na normalną salę, ma towarzystwo. Jest trochę wystraszona, ale ważny aby nie traciła sił. To był dla niej bardzo wyczerpujący dzień ponieważ zaczęła rehabilitację z zupełnie innym zespołem. Mama Nes mówi że ma teraz wspaniały kontakt z lekarzami tak prowadzącym jak i tym który operował, jest na bieżąco informowana z czego bardzo się cieszy. Nes potrzebuje czasu i dużo pracy fizycznej aby dojść do siebie i rozruszać lewą uśpioną w wyniku udaru stronę ciała i mózgu. Będzie dobrze. Jest aktywna i świadoma, chociaż ta świadomość przeraża ją chyba najbardziej. Dodam że na konto wpłynęło 2200 (do wczoraj) :) Jesteście niesamowici, brak mi słów by wyrazić wdzięczność...
zgłoś
Istar, takich wiadomości właśnie nam trzeba,
zgłoś
WSPANIALE!!! :))) Jakże się cieszę! :))) Teraz już jest chyba z górki, a my nadal będziemy ściskać palce i towarzyszyć Nesce myślami. :))) A swoją drogą do głowy by mi nie przyszło, że w tak krótkim czasie tyle się już uzbiera na pomoc dla niej. Kochane jesteście, Trumle. :)))
zgłoś
:)))))
zgłoś
jestem absolutnie ucieszona :)))) bardzo dobre wieści :) teraz tylko czas, czas jest sprzymierzeńcem :)) pozdrowienia dla Nesci, mamy, babci :)
zgłoś
...pozdrawiam Ciebie - Istar, Nescę...:) ...cieszę się ...i nie przestaję Bogu dziękować za Was wszystkich...:)
zgłoś
Dobre wieści są dobre :)))
zgłoś
super wiadomości :)) dzięki Marzenko :)
zgłoś
dziękuję Marzenko za dobre wieści, wiem ze Nesca da rade, to tylko kwestia czasu:)))a stan konta wow trumlaki wspaniali:))))ale możesz podnieść o 50 zl, 30 wędruje z kalendarzem a 20 wybiera się w podróż za CD Aspirka:)))) A jak z bankowa przesyłką, doszło? już dawno powinno, buziaki:)))
zgłoś
kochany Bazyliszku, jakżeby miało być inaczej skoro 1/4 tej sumy to Twoja wpłata :) kalendarz z załącznikiem dotarł :) wszystko trafi we właściwe ręce :) Ściskam serdecznie Bazyliszku :))
zgłoś
Marzenko, ale jesteś kochana! Tak dobra wiadomość cieszy niesamowicie, podnosi na duchu, wlewa nadzieję. Nesca to dzielna dziewczyna, da radę, będzie dobrze! Życzę Jej i Nesci rodzinie ; zdrowia i dużo optymizmu. A Tobie także, zdrowia i siły na każdy dzień. Serdeczności Iskierko. :)
zgłoś
przez ten krótki czas Nesca bardzo dużo przeżyła teraz potrzeba dużo czasu aby to odkręcić -młoda i ambitna jest i myślę że będzie chciała ten czas skrócić swoją pracą i siłą woli -patrzę i myślę że Ona jest nam wszystkim bardzo bliska i potrzebna a mikołaj pewnie przekaże jej nasze uczucia i chęć pomocy oraz wiarę że wszystko będzie dobrze -Uściskaj Nesce i siebie :)
zgłoś
Dziękuję za ciepłe słowa, nic nie byłoby możliwe bez Was, powtórzę, moje siły nie biorą się z kosmosu...dodajecie nie tylko otuchy ale i powera :) O wszystkim opowiem Nes, nie oszczędzę jej żadnego od Was słowa...chce się żyć w takim świecie, chce się śmiać i dawać :) Serdeczności Kochani :)
zgłoś
nic by nie było bez CIEBIE! :)
zgłoś
otóż to :) otóż to!!! jeśli tylko - święte słowa :)))
zgłoś
BEZ WAS! :)
zgłoś
dużo sił Istarko :)))
zgłoś
Istarku kochany, juz doszedl kalendarz huuuura:)))))usciskaj Nesie, babcie, mame a ja sciskam Ciebie i buziaki za to co robisz:))))
zgłoś
dobrze, tak dobrze!!! po prostu..
zgłoś
tak tak Istarku BEZ NAS, ale co bysmy mogli BEZ CIEBIE:)))))))))
zgłoś
Kochani przywracacie wiarę w CZŁOWIEKA. Jestem szczęśliwy że Was spotkałem :)))
zgłoś
Tomus popieram:)))
zgłoś
A ja, Was! Istar, az łza się w oku kręci, aż trudno uwierzyć, że jest tyle WSPANIAŁYCH ludzi. :)))) I nie choruj, proszę. Anioły nie mogą chorować :)
zgłoś
Marzenko, znam jedną, bardzo podobną historię. Byłam dość blisko, wiem, jakie to trudne. Skończyło się dobrze i trwa do dziś, chociaż minęło ćwierć wieku. Wierzę, że i u Nesci też wszystko się skończy szczęśliwie.
zgłoś
To najpiękniejsze co można przeczytać: radość i wiara - Nesco, dasz radę :) Pizzaboy, masz rację, to wspaniale być tu z Wami :) Marzenko, przytul Monikę :)
zgłoś
Bardzo się cieszę - pozdrawiam wszystkich
zgłoś
Kochani, dziś Nes przejdzie kolejny zabieg, konieczne jest wstawienie zastawki.
zgłoś
trzymam kciuki
zgłoś
i ja.
zgłoś
trzymaj się Nesco- trzymam kciuki i ja
zgłoś
mocno i ja ..
zgłoś
..
zgłoś
Trzymam mocno!
zgłoś
myślami jestem z Tobą Nesco!
zgłoś
boze
zgłoś
mam nadzieję..
zgłoś
i ja.
zgłoś
I ja łączę się z Nescą i z Wami, kochani! Będzie dobrze, Ona jest dzielna.
zgłoś
cholera mnie bierze jak pomyślę przez co ta dziewczyna musi przejść .. trzymaj się Nesca i nie odpuszczaj -musi być dobrze !
zgłoś
Nesco, dasz radę !
zgłoś
Musi, przecież obiecałeś Darku Jej amarantowe szpilki, prawda? Żartuję, chociaż łzy nabiegają do oczu, ale musimy wierzyć, medycyna obecnie czyni cuda. A nasza Nesca ma ogromną wolę życia, tak myślę. :)
zgłoś
Nes już po operacji, bardzo osłabiona, kolejny ciężki dzień za nią..
zgłoś
czy to byla zastawka serca?
zgłoś
nie, w mózgu
zgłoś
...za Tobą chyba też, Istar...niech każdy następny lżejszym będzie...
zgłoś
też...
zgłoś
...tak bardzo chciałaby Cię uścisnąć...:)
zgłoś
dużo zdrowia i sił dla Nes i dla Ciebie Istar
zgłoś
... nie wiem jak Ci pomóc...
zgłoś
brak slow Marzenko, czyzby lekarze to przy trzech poprzednich operacjach przegapil?
zgłoś
ja tez myślałem że serca a to dalej mózg - znaczy się że i specjaliści nie odpuszczają -to dobrze bo to znaczyłoby że Nesca jest w dobrych rękach - trzymajcie się mocno :*
zgłoś
nie można tracić wiary, nie wolno, lekarze robią wszystko co mogą, Nes jest młoda i silna, wyjdzie z tego, nasłuchałam się tylu historii, lekarze nie dawali szans, a jednak rehabilitacja przyniosła efekty, trzeba wierzyć, Nes da radę, nie ma innej możliwości, w poniedziałek jadę do niej, z laptopem, skoro nie może pisać odręcznie, może na klawiaturze będzie jej łatwiej? może tak coś się dowiemy, to będzie ważna próba, tylko nie wiem czy lekarze pozwolą, zobaczymy
zgłoś
musi dać radę...:
zgłoś
nie trace wiary w Nesce Marzenko bo rehabilitacja postawi ja na nogi , ale czy rzeczywiscie musiala przejsc az tyle operacji?
zgłoś
Wszyscy będziemy z Tobą, Iskierko, i z Nescą. I trzymamy cały czas palce. Musi być dobrze, po prostu musi.
zgłoś
Dodam, że i ja czekam, milcząc.
zgłoś
i ja
zgłoś
Boże! dopiero dzisiaj to poczytałam dzięki Miladorze i Darkowi Klekowickiemu. Jeżeli mogę coś na szybko to chciałabym przeprosić że widocznie tak mało z wami tu jestem. Nie wiem nawet co napisać, czuję się jakoś winna. Darku co za pytanie czy mogę? Pewnie że mogę. Nesco wybacz że tak późno przeczytałam. Jestem z tobą tam i tu i chociaż nie znamy się osobiście to zrobię tyle ile w mojej mocy żebyś poczuła się lepiej, żebyś mogła wrócić. Trzymam mocno kciuki żebyś stanęła na nogi i żebyś mogła cieszyć się dobrym zdrowiem. Istar zobaczyłam że to w twoim wątku - proszę cię o przekazanie ode mnie dobrych myśli dla Nesi. Proszę podaj jakiś adres, jakieś konto, chciałabym jakoś skromnie wspomóc Nescę w tej ciężkiej chorobie a także przesłać jej mój kalendarz który był tu z nią i wami wszystkimi tworzony. Pozdrawiam ciepło i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
zgłoś
Bożenko, odbywają się aukcje na portalu- patrz forum, można wziąć w nich udział, nr konta jest na tym samym wątku:))- pozdrawiam:))
zgłoś
Istar, aż dreszcze mnie przeszły, ile ta biedna dziewczyna musi przejść! Miejmy nadzieję, że wyzdrowieje, że będzie dobrze, musi być! Kochana, ściskam Cię mocno, dodaję otuchy, ale tylko myślami mogę być z Tobą i Nescą. Przekaż Jej pozdrowienia i ciepłe słowa, niech walczy, niech wraca! Pozdrawiam najserdeczniej. :)
zgłoś
Byłam dziś w szpitalu, niestety nie mogłam zobaczyć się z Nes, przekazałam dla niej prezent od Nas wszystkich wielką przytulankową żyrafę, babci bardzo spodobał się ten pomysł, myślę że Nes też się spodoba. Właśnie była w trakcie ćwiczeń, z każdym dniem jest lepiej, lekarz zezwolił aby miała laptopa, więc już jutro zostanie jej dostarczony, ma nawet radio i słucha ulubionej muzyki. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania od babci Nes Kochani.
zgłoś
dzięki Istar za wiadomości i pozdrowienia, coś czuję że niedługo sama Nesca będzie je mogła przyjąć przez net, pozdrawiam :)
zgłoś
To wspaniała wiadomość!!! :)))
zgłoś
lzej mi sie na sercu zrobilo:) zyrafa przytulanka od nas wszystkich to bardzo sympatyczny pomysl Marzenko:) sciskam goraco was obie,,,babcie tez :)***
zgłoś
Apiś - a może byś wysłał swoją płytę Istarkowi dla Neski, skoro lubi muzykę? :))) Ja niedługo wyślę książkę z dedykacją dla Nes. :)
zgłoś
właśnie pakuję do koperty:)
zgłoś
Jesteś kochany, Apisku. :)))
zgłoś
jest, jest :)
zgłoś
a ja będę wypatrywał kiedy Nesca napisze na laptopie jak zwykle tu na trumlu intrygujący wiersz :)) no i jej napiszę w komentarzu o tym jaką nam i sobie powieść zafundowała;) cieszę się jak wszyscy :))
zgłoś
:)
zgłoś
Nes sama przeglądała dziś Wasze wiersze, z których złożyłam jej tomik, grafikę dorotkirudej ma w ramce na stoliku, babcia mówi że bardzo płakała, żyrafkę tuli do siebie, na laptopa jednak za wcześnie, ale może mieć telefon, tam ma klawiaturę i połączenie z internetem, zobaczymy jutro, co napisze, jeśli..
zgłoś
brawo! bardzo się cieszę :)
zgłoś
o rajuśku ileż wzruszeń...
zgłoś
Z każdym dniem już będzie lepiej, Nesco. :)
zgłoś
O, tak, ogrom wzruszeń! A maskotkę żyrafę zrobiłaś Iskierko, czy kupiłaś, bo jeżeli tak, a ona od nas wszystkich to, wiadomo... Wspaniała nowina, będzie dobrze, Nesca wyzdrowieje. Sciskam kciuki. Serdecznie pozdrawiam. :))
zgłoś
kupiłam i tak wiem, spokojnie, sprawa załatwiona :)
zgłoś
:-) Bardzo się cieszę i jestem dobrej myśli! Pozdrawiam :*
zgłoś
Wspaniałe wieści, wspaniała Nesca i Istar !!! Pomysł z żyrafą znakomity :))) Uściski, serdeczności :*
zgłoś
dobrze, coraz lepiej, ulga :)
zgłoś
Nes napisała dziś na kartce słowo dziękuję, mówiłam do niej przez telefon, bo chciała mnie usłyszeć, opowiedziałam o aukcjach i o Waszym wsparciu, krótko, bo bardzo się wzruszyła, jest lepiej chociaż zastawka nie działa jak powinna i nie mogła dzisiaj przejść rehabilitacji, ściskam Wszystkich serdecznie w imieniu Nes i babci Nes :)
zgłoś
dzięki Istar za wiadomości// cieszy, że jest lepiej, każdy taki znak powrotu do zdrowia cieszy :)))
zgłoś
myślę mocno o Nes, bardzo mocno....
zgłoś
każdy krok, każdy..
zgłoś
na razie to jedno słowo - dziękuję - ale z czasem to będą długaśne tomiki - nie od razu Kraków zbudowali a do sylwestra jeszcze ma czasu !
zgłoś
Dzięki Marzenko. Też o Nesi myślę i wysyłam w Jej kierunku bezlik pozytywnych wibracji :)))
zgłoś
Każde słowo wypowiedziane przez Nescę jest ważne, każdy gest, każdy krok. Sciskam kciuki i posyłam do Niej także mnóstwo dobrych myśli! Pozdrawiam Ciebie Iskierko, Nescę i Jej bliskich. :)
zgłoś
nie ma innej opcji, musi być już tylko lepiej
zgłoś
ratienko ciesze sie, ze i TY o krokach, wlasnie kazdy gest itd wiec ja wzialem w tany, dlatego Pierwszy krok Nesci:)))))
zgłoś
napisałeś wiersz? Zajrzę na Twój profil Smoku. :)
zgłoś
Wszystko cieszy, najmniejszy gest:))) Nesco, zuch Dziewczyna z Ciebie. Tulę serdecznie i wysyłam najlepsze myśli :) Istar, dziękuję za wiadomość. Serdeczności :*
zgłoś
Cały czas jesteśmy z Tobą, Nesia. :) Trzymaj się i wracaj do zdrowia - czekamy na Ciebie i Twoje wiersze. Mnóstwo serdeczności posyłam i buziaki. :) A Istarkowi dzięki za wiadomości. :)
zgłoś
Urodziny Nes, tak to dziś... Nes spaceruje już po korytarzu, pod ramię, to kolejny krok do przodu..Wszystkiego Najlepszego Kochana..
zgłoś
będę krzyczeć hura! do zachrypnięcia! i dobre myśli urodzinowe.. i zawsze! :))
zgłoś
Nesca/ życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i do nas/ a z uwagi na postępy o jakich informuje nas nieoceniona Istar/ nastąpi to bardzo szybko/ uściski//:)
zgłoś
wspaniale :) całusy i najlepsze myśli wysyłam!
zgłoś
najpierw wyściskaj mocno Nesce a póżniej powiedz jej że ode mnie :** najlepszego no i niech na sylwestra się przymierza :)) najlepszego
zgłoś
Wszystkiego najlepszego, Nesia - jak najszybszego powrotu do zdrowia i do nas. :))) Niech następne lata przyniosą Ci już same dobre rzeczy. :)
zgłoś
życzę Ci Nesca wytrwałości i duuużo sił, bądź szczęśliwa dziewczyno :))
zgłoś
...24-ego dotknęłam serca Dzwonu Zygmunta...dla Ciebie Nesca...niech się spełni...zdrowiej i nabieraj sił...:)
zgłoś
oprucz blekitnego nieba...zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zrowia Nesco...a teraz wznosze toast Kochana, za szczescie i radosc i pomyslonsc :)caluje i sciskam serdecznie...zdrowiej predko i wracaj do nas mala :)*****
zgłoś
Niewiarygodne, ile dobra można dać drugiemu człowiekowi samą tylko obecnością i myślą o tym, żeby być; że się jest... Widzę też, że Nesca nie jest jedyną jubilatką dzisiaj:) razem z Moniką Joanną obchodzą urodziny:D Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Ness! Zdrowiej i wracaj. Wracaj...
zgłoś
zdrowia:)
zgłoś
Nesco, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !!! Wysyłam do Ciebie garść słonecznych promieni :) Istar, dziękuję za dobre wieści :) Pozdrawiam serdecznie:)
zgłoś
jeśli się uda spleść wersów kilka/ w zgrabny wianuszek albo koszyczek/ zwiążę uśmiechem niczym kokardką/ i wyślę z mocą najlepszych życzeń/ zdrowia i szczęścia Nesco kochana/ samych sukcesów (wielkich i tycich)/ i jeszcze miłości - takiej spełnionej/ po kres po brzegi chciałabym życzyć/ :)- :)-
zgłoś
urodziny? samego dobrego:) dobrze, że jest coraz lepiej:)
zgłoś
Dziękuję Islierko za przypomnienie... Wszystkiego dobrego Nesco! Zdrowia, duuużo siły w pokonywaniu trudności, uśmiechów, szczęścia, oraz szybkiego powrotu do domu i do nas! Mocno ściskam. :)))))
zgłoś
Nes - wszystkiego najlepszego od dzisiejszej solenizantki, pamiętaj, że jesteś tylko trzy lata starsza :)
zgłoś
trochę tylko spóźnione, ale tym bardziej serdeczne życzenia i ode mnie :)
zgłoś
wszystko obróciło się już na dobre, myślami jestem z Tobą mimo,że się nie znamy bardzo blisko. Dużo siły i optymizmu Nesco :))))
zgłoś
W imieniu Nes dziękuję za życzenia, wczoraj dzwoniłam do niej i wszystkie przekazałam. Jest coraz lepiej i wiem od babci Nes, że wzięła się za dokładne czytanie Waszych wierszy które napisaliście z myślą o niej. Myślę, że już wkrótce odezwie się sama, napisze, mam taką nadzieję..
zgłoś
Istar - dobry duszku - piękne dziękuję za wieści :)) i pozdrawiam serdecznie i Ciebie i Nes i jej rodzinę
zgłoś
i ja też :)) odezwie się, odezwie !
zgłoś
Istarko, dzięki za wszystko, co robisz :))
zgłoś
Przeczytałam watek, jestem wzruszona, Istar, jesteś wielka. Dołączam się do życzeń urodzinowych, zdrowia, zdrowia, zdrowia, dla Nesci, myśli dobre mam co dzień :))
zgłoś
k Kochani to ja dziękuję, to Wy wspieracie Nes, myślami, życzeniami, dobrym słowem, ja chciałabym móc więcej, bardzo bym chciała..
zgłoś
Nesicu wiem że to było wczoraj, ale choć spóźnione to Najlepsze Życzenia Urodzinowe Sto Lat Kochanie i Kuruj się byś mogła z nami zaszaleć. Istarciu DZIĘKUJĘ
zgłoś
Marzenko dostałaś mojego maila ?
zgłoś
nie:(
zgłoś
Wysłałem na adres który mi podałaś Do Mil z resztą też
zgłoś
ale wyślę Ci link tu na pocztę
zgłoś
przepraszam, mam :)
zgłoś
Dziękuję Marzenko za wiadomości, i to bardzo dobre, z każdym dniem będzie coraz lepiej! Tylko Ty, też zadbaj o swoje zdrowie. Serdeczności. :)))
zgłoś
Nes zrobiła kilka pierwszych kroków po schodach. Zaczyna mówić, ale z ogromnym trudem. Potrzebuje wsparcia, stąd mój kolejny apel, proszę aby każdy z Was - kto wyrazi taką chęć - zadzwonił do niej. Numer podam na pw jeśli ktoś się do mnie zwróci. Jest dzielna ale często przechodzi załamanie swoim stanem. Wtedy nie ma sił ćwiczyć, poddaje się. Proszę o kontakt na pw, trzeba dodać jej otuchy.
zgłoś
Podnosisz poprzeczkę jak widzę,a ja nie bardzo wiem co mógłbym jej powiedzieć. Gładkie ogólniki? Jestem tylko virtualnym bytem. Że czekamy? Jasne że czekamy. Podoba mi się tempo w jakim wraca do zdrowia.
zgłoś
Sisey wiem, że to trudne. Pomyślałam, że to dobry pomysł, szczególnie że Nes czuje się samotna. A ja nie mogę na razie jej odwiedzić. Dzwonię, powtarzam się w kółko, ale Ona chyba tego potrzebuje.
zgłoś
Nie wiem czy to dobry pomysł, może apel do tych którzy byli z nią bliżej? Nie wiem, dlatego proszę Was o radę.
zgłoś
Istar informacja i pomysł jest :) po prostu jesli ktoś będzie chciał zwróci się z tym do Ciebie :)) więc dobrze, że to zamieściłaś.
zgłoś
Można tez wysłać smsa :)))
zgłoś
tak to dobry pomysł ale kto wie z kim Nesca akurat chciałaby pogadać- osobiście obawiam się czy np. mój telefon nie zadziałałby odwrotnie no ale spróbować można - myślę że nawet jak się lekko zdenerwuje to pobudzi nerwy i to wyjdzie na dobre - ważne by coś robić
zgłoś
To prawda, nie ze wszystkimi była zżyta, nie znała nas, tylko nielicznych. Podpytaj jeszcze Istarku, by nie poczuła się osaczona, wiesz... A, że życzymy Jej najlepiej i czekamy, wiadomo! Ściskam Ciebie Gwiazdko i Nescę. :)
zgłoś
Tak, z rozmową może być trudno, bo załamie się głos i co dalej ? Jednak Nesca może chyba skorzystać z pomocy hospicjum. Tam są szkoleni wolontariuszu. Trzeba wyszukać i do nich się zwrócić. Chodzą po szpitalach. Weźmy to pod uwagę. Nie wiem na ile jest obrotna mama i babcia Nesci. To powinien wiedzieć lekarz albo pielęgniarka, a poza tym chyba jest na takim oddziale psycholog. Pomyślmy o tym. Serdeczności dla Nesci i Ciebie Istar:* Pozdrawiam :)
zgłoś
jest też hospicjum domowe, ale oni działają dopiero po wypisaniu ze szpitala. Mają psychologów. Ale skontaktować się i zapytać o możliwość objęcia opieką można wcześniej.
zgłoś
Och nie, hospicjum to złych pomysł, ale młodzi wolontariusze mogliby pomóc. Trzeba by poszukać.
zgłoś
Joha/ psycholodzy szpitalni są raczej jako ozdoba oddziału/ leżałem trzy miechy w rozsypce fizycznej i psychicznej przykuty do łóżka/ po wizycie pani psycholog (jedynej wizycie, więcej ani widu), chciałem zastrzelić się kroplówką//
zgłoś
Apisku, psycholog psychologowi nierówny, niestety, szkoda, ze miałeś pecha. Rozmowy z psychologiem mogą pomóc także i rodzinie (np wytłumaczyć możliwe reakcje chorej osoby, które bywają trudne)
zgłoś
Dobry pomysł z psychologiem. Tylko nie wiem czy nie za wcześnie. Porozmawiam z Babcią Nes. Co do dzwonienia chyba nie był to najlepszy pomysł. Dla Nes trudne mogłoby być że nie może odpowiedzieć. Dziękuję Kochani.
zgłoś
I ja się podpisuję pod tym, żeby nie dzwonić, bo albo się nie wie, co mówić, albo będzie się mówiło rzeczy, które zdecydowanie nie pomogą, chociaż ze strony mówiącego mogą być jak najbardziej pełne otuchy. Ale Monika będzie zwyczajnie chciała odpowiedzieć, a przecież nie da rady. Natomiast co do psychologa, to moim zdaniem dobry pomysł, jeśli ona będzie tego chciała, bo nie można nic na siłę. Trzymajcie się obie - i Ty Marzenko, i Nes. :)
zgłoś
Nie wiem czy za wcześnie czy nie, ale jeśli Neska sobie nie radzi to pomoc psychologa jak najbardziej wskazana.Kiedy nagle zmienia nam się życie nie do poznania, to trudno sobie samemu poradzić, a zbytnwiele bodźców może przynieść skutekmodwrotny do zamierzonego. Trudno jest wrócić z powrotem do poprzedniego życia, rozpocząć nowy rozdział, myślę że psycholog to nardzo dobry pomysł:)- Ucałowania dla Ciebie i Nes:))-
zgłoś
Pisząc o psychologu, miałam na myśli, by to on/ona wskazali, jak poszukać wolontariuszy. To ludzie szkoleni i naprawdę pomocni. Dużo tam młodych ludzi. Czasem wystarczy, ze zajrzy i zostawi uśmiech.
zgłoś
tak/ dobry psycholog może pomóc/ jak wyszkoleni wolontariusze/ cały problem by to zrealizować/
zgłoś
to ludzie ( psycholodzy) którzy pomagają spokojnie przywrócić równowagę. Kiedy po trzech miesiącach od zawału wracałem do pracy, czułem się jakbym wylądował na obcej planecie. dochodzę domsiebie wciąż mimo że od roku pracuję. Jakiiś czas temu ze zdziwieniem dowiedziałem się że powinno się mnie od razu po zawale skontaktować z psychologiem, bo stan w jakim się znalazłem nie jest zwyczajną wizytą u dentysty, a sporą psychologiczną pułapką, zupełnie niedocenianą przez chirurga czy kardiologa.
zgłoś
też właśnie Wieś/ wyżej o tym pisałem//
zgłoś
Właśnie, trzeba poszukać. Szczecin daleko, ale czas postukać w Internecie. Idę szukać:)
zgłoś
Zatem trzeba o tym pomyśleć.
zgłoś
przemyślałem i trochę zmieniłem zdanie, że trzeba spokojnie poczekać i tak jest dobrze - nie od razu - z tymi telefonami to też może odczekać - można podpytać lekarza prowadzącego a psycholog jak najbardziej - i dopiero po rozmowach i akceptacji lekarzy i Nesci można by coś dalej pomyśleć ale wszystko powinno być uzgadniane z lekarzem bo to oni widzą i obserwują, żeby w czymś nie zaszkodzić naszej dzielnej Nesce
zgłoś
Darku, naturalnie, nic na siłę, to tylko propozycje. Jutro wieczorem zadzwonię do znajomej i popytam o wolontariat. Teraz już za późno.
zgłoś
To Nes jest w Szczecinie?
zgłoś
tak
zgłoś
a może Nesca ucieszyłaby się jakby ktoś jeszcze oprócz Istar ją odwiedził, ktoś kto mieszka blisko albo jest przejazdem i wtedy by z Istar obgdadały co i jak (o ile wchodzą w grę odwiedziny)
zgłoś
a gdyby znac tel Nesci psycholodzy i cala reszuta, ja bym z nia rozmawial, ona nie potrzebuje nawet przecinka, znam od lat samotne dzieci, maly mongoleg w rajstopach do mnie tatus, nie umielem powstrzymac lez, moze gdybym tylko ja do niej zadzwonij, nie musi odpowiadac tylko sluchac, wiec co?
zgłoś
Czytam Wasze uwagi i propozycje, jest nad czym pomyśleć w przyszłości, chociaż niektóre należałoby załatwiać już. Mogę tylko podpowiedzieć rodzinie Nes rozwiązania, pomysły. Nie chcę i nie mogę aż tak bardzo ingerować, Nes ma wspaniałą i troskliwą rodzinę. Ale podpowiem, przekażę. Dziękuję Kochani. Bazyliszku musimy przemyśleć jak to zrobić najlepiej, nie wiem czy stan Nes jest na tyle dobry by zrealizować ten pomysł. Porozmawiam z rodziną Nes.
zgłoś
Dobre jest tylko takie rozwiązanie, które zainteresowani są gotowi przyjąć. Można (trzeba) proponować czy namawiać, ale zadziała tylko to co przyjmą. Buziaki Istar, dla Ciebie, dla Nescii i jej rodziny :)
zgłoś
Pomoc jak najbardziej, ale jak powiedziała Jeślinka - tylko taka, którą Nes i jej rodzina chce przyjąć. Nikt z nas tak naprawdę nie ma prawa aż tak ingerować w życie i leczenie Moniki. Możemy tylko proponować, zastanawiać się, co będzie najlepsze itd. Także ściam serdecznie Ciebie Marzenko i przesyłam swoje ciepłe myśli dla Moni. :)
zgłoś
Ja bym przestrzegał przed prześciganiem się w forsowaniu niektórych mądrości. Aukcja i wsparcie emocjonalne były naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Ale organizowanie telefonów czy załatwianie psychologów to już zaczyna się szarlataństwo. Z całym szacunkiem, ale to lekarze zadecydują co należy zrobić. Jeśli jej rodzina zwróci się o konkretną pomoc, to wszyscy zapewne wspaniale zareagują, ale ja bym was prosił aby nie wybiegać przed szereg, bo paradoksalnie żaden mądrala tutaj nie ma pojęcia czy niektóre działania takie jak dzwonienie do niej, przypadkiem jej nie zaszkodzą, bo zestresowana straci siły na rehabilitację. Niech Istar, która ma z nią najbardziej bezpośredni kontakt podsuwa pomysły, ale TYLKO po konsultacji z rodziną i lekarzami. W całej tej dramatycznej historii czasami mnie denerwowało wywlekanie bardzo prywatnych, osobistych i intymnych kwestii na forum Trumla. Rozumiem pomoc i wrażliwość. Ale dyskutujemy o osobie, która nie wie dokładnie jakie informacje na jej temat są tutaj roztrząsane. Ja gdybym był w jej sytuacji niekoniecznie bym chciał zostać takim mimowolnym ekshibicjonistą. Weźcie pod uwagę, że to jest otwarte forum i na temat stanu jej zdrowia może przeczytać każdy byle jaki nie związany z tematem człowiek. Z całym szacunkiem ale na takie publiczne rozważania na temat stanu jej zdrowia czy życia, sama powinna wyrazić zgodę. Tylko proszę nie zadawać jej teraz tego pytania, tylko samemu nad tym pomyśleć.
zgłoś
Popieram wypowiedz Rafała.
zgłoś
bardzo mądra i wyważona wypowiedź Rafała
zgłoś
Nigdzie nie napisałam, że będę cokolwiek forsować, jest to tak delikatna sprawa, że moja, jakakolwiek ingerencja jest przemyślaną /o ile w ogóle istnieje/. Mój kontakt z Nes polega wyłącznie na wspieraniu, a kontakt z rodziną na otrzymywaniu informacji o stanie zdrowia Nes, rokowaniach i ogólnym samopoczuciu. Od początku mam obawy, co do informacji, jakie powinnam/mogę umieszczać na forum, i nie są one wszystkimi z racji tego, iż jest to forum publiczne. Przyzwoleniem dla ujawnienia jej stanu był wpis o operacji umieszczony przez nią samą w dzienniku. Ale nie wiem czy życzyłaby sobie, aby informacje o jej stanie zdrowia były upublicznione. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez tego pomoc nie byłaby możliwa. Nie potrafię opisać w słowach jak ogromnie wdzięczna jest babcia Nes, za pomoc finansową i wsparcie. Ale o tym zapewne Nes napisze wkrótce sama.
zgłoś
Istar myślę, ze wszystko robisz bardzo dobrze! ja jestem z tego dumna, wątpliwości co do zachowania mamy wszyscy, wiadomo, ale coś trzeba robić... a Ty, pytasz, słuchasz rad, nie postępujesz pochopnie i to jest bardzo dobre :))) zwłaszcza Twoja obecność przy Nes - piękna, pozdrawiam Cię serdecznie :)))
zgłoś
Chodzi o to Dortoko żebyście mieli świadomość, że nie dzwonię z każdym pomysłem do babci Nes. Bardziej reaguję na jej prośby, bo wie że bez żadnej krempacji może to robić. Owszem, pomysł z dzwonieniem był nietrafiony - ale to już wiem :) Nie mogę być dla Nes tyle ile bym chciała :( Nie widziałam się z nią od kilku dni, ale dzwonię, wspieram i służę pomocą rodzinie.
zgłoś
ja mam tą świadomość :)) Istar myślę, że dużo bardzo spoczywa na Twoich barkach, bo jesteś dla nas łącznikiem, nam jest dużo dużo łatwiej :)) najtrudniej być po między, mieć na to siłę, chęć i odwagę :) za to Ci dziękuję :)
zgłoś
nasza Nesca w trzech ostatnich dziennikach sama wspomniała jak bardzo czuje się wyjątkowa dzięki nam i odkryła swoją słabość i obawy co do operacji - i podzieliła się z trumlami informacją dając do zrozumienia że jesteśmy jej bliscy - jeśli nie na forum to można spokojnie kontynuować temat u Istar w dzienniku ale czy warto ? jeśli "człowiek " przeczyta te wszystkie komentarze to przyłączy się i będzie starał się coś pomóc i zrozumie jaka więż panuje na portalu -nie mamy się czego wstydzić ani tłumaczyć z uczuć i chęci - ważne by robić to pod kontrolą i w zgodzie z lekarzami - Istar nie działa pohopnie i nawet jeśli ma pomysły i obawy to rozsądek i dobro Nesci bierze górę -tak było z telefonami, których nie podała . kontakt i wiara w Nescę doda jej sił i chęci a to rzecz nadrzędna i nawet jeśli małoestetyczna bo na publicznym forum to właśnie jest bardzo trafiona. wiem że są osoby z trumla, które znają Nesce realnie choćby ze spotkania u szel - mają z nią kontakt -to przecież są przyjażnie i bardzo mogą jej pomóc -WAŻNE by działania były koordynowane z lekarzami w miarę możliwości - tak trzymaj Istar :))
zgłoś
Bardzo mi się podoba rozsądek Istar, tak, trzeba powoli, wszystko przemyśleć, porozmawiać z rodziną Nesci. Nic na siłę i nie na szybko. Pozdrawiam ciepło. :))
zgłoś
Istarku to nie byl rozkaz, tylko pytanie i wiem, ze robisz wspaniale:)))))buziak nasza Gwiazdko:))))))
zgłoś
Nie wierzę w cudotwórcze ,,posyłanie pozytywnych myśli, pozytywnej energii"., więc po prostu... życzę jak najlepiej. Z głębi serca. Bądź zdrowa i szczęśliwa, Koleżanko z portalu. Ciesz się życiem. Walcz. Niech los oszczędzi Ci cierpień. Nieważne, czy to przeczytasz. Moje myśli są z Tobą od wielu dni. Dotychczas nie były na pokaz.
zgłoś
Jutro Nes zostanie przewieziona do ośrodka rehabilitacyjnego w innym mieście. Każdy dzień przynosi poprawę. Nes, wiem, że już wkrótce przeczytasz ten wątek, mam nadzieję że w żaden sposób nie nadużyłam Twojego zaufania, Wam Kochani dziękuję za wsparcie, następna informacja jaka być może pojawi się w wątku będzie pochodziła od Ciebie Nes :*
zgłoś
Dzięki Istar za pomyślny 'nius' o Nesce/ Nesco tylko tak dalej/ trzymam za Ciebie kciuki / a każda kawa Tobie poświęcona/ a pije jej duużo/;))
zgłoś
zdrowia, zdrowia i pomyślnej rehabilitacji Ci życzę :) ściskam serdecznie :)
zgłoś
Bardzo dobre wiadomości - że każdy dzień przynosi poprawę. :) Cały czas trzymam palce, Nesia - wracaj szybko do zdrowia i pisania wierszy. Wszyscy czekamy na Ciebie. :)
zgłoś
pewnie Mikołaj odwiedził Nesce i zabiera ją w swoje rodzinne strony ;) przecież mówiłem że Nesca myśli o sylwestrze no to teraz zaczyna przyśpieszać kroku - no to poczekajmy spokojnie na święta i Nesce oby były wesołe dla niej :) i ja myślę że Nesca będzie dumna z Ciebie Istar i wyściska Cię za wszystko i wszystkich :))
zgłoś
dużo, dużo zdrowia i samych dobrych dni Nesco, z pozdrowieniami.
zgłoś
Zdrowia i radości dla Nesci i Istar! :)
zgłoś
dobrze.. lepiej.. tak trzymać! :))
zgłoś
nie wiem, czy jeszcze będę miała okazję, więc już dzisiaj złożę pod tym wątkiem życzenia świąteczne dla Was wszystkich kochani, życzę dobra, które radość i pokój przy wigilijnym stole przyniesie.
zgłoś
ja też chciałbym od siebie życzyć wszystkim a w szczególności Nesce ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT :**
zgłoś
Dużo zdrowia i radości dla Nesci, dla Istar i wszystkich przemiłych Trumli. Niepowtarzalnych, magiczanych świąt! :)
zgłoś
cicho jakoś i nic nie słychać
zgłoś
hmm...nie wiem kiedy Nes napisze, myślę, że jest jej trudno, bardzo trudno, mamy się zobaczyć jak będzie jechała na kontrolę, ale kiedy? nie wiem...nie wiem
zgłoś
pozdrów ją i uściskaj, powiedz, że pamiętamy, że tamta akcja to nie była tylko chwila, że nadal czekamy :))
zgłoś
nie wiem co się teraz dzieje z Nes, nie mam z nią już tak dobrego kontaktu, zapewne jest w ośrodku rehabilitacyjnym, ostatnio napisała o mnie że się zobaczymy jak będzie jechała na kontrolę, przekażę, jak tylko się zobaczymy, przekażę...można do niej napisać, myślę, że czyta maile
zgłoś
chiba nikt z nas nie jest w stanie w pełni wczuć się w Jej przeżycia; nikt kto nie doświadczył..
zgłoś
cieszę się że to napisałeś, wiem jak bardzo musi jej być trudno, zrobiłam co było w moim stanie, od siebie, na więcej zwyczajnie, po ludzku brakło sił, byłam tam - kiedy leżała na reanimacyjnym co rugi dzień, jeździłam nawet z dziećmi jak była potrzeba, ale w pewnym momencie...kiedy pojechałam z prezentem, weszłam na korytarz szpitalny i nic więcej nie pamiętam..aż do chwili gdy mną potrząsnęła pielęgniarka, niepotrzebnie się tłumaczę, ale mam wyrzuty że mogłam więcej, tyle że nie dałam rady...wiem że tak jak napisał alt nikt nie jest w stanie kto tego nie przeszedł - zrozumieć co Nes i jak czuje.., myślę o niej codziennie i proszę Boga o więcej dla niej sił.
zgłoś
kilka dni temu bylam juz bardzo ze tak powiem senna, kiedy zajrzalam do wiadomosci na fb, a ze malo mam tam korespodencji pomyslalam sobie ze to swieza ( nota bene odpowiedzialam jej wtedy tu ) i z glupia frant odpowiedzialam...
zgłoś
Istar..
zgłoś
...nie ma dnia, żebym nie westchnęła Boga, prosząc o siłę dla Nesci...
zgłoś
Monika Stary Czesc Kochanie:) 20 maja 2012 17:56 Monika Stary jestes bejbe? 13 lipca 2012 14:05 Monika Stary hej skarbie jakbys nie miala zadnych turystow moze wpadlabys do mnie na weekend stesknilam sie:* 1 stycznia 2013 01:50 Krystyna Szel a nie mozesz ty do mnie?...jestem teraz pod wplywem, ale skopije ta rozmowe i wlepie na Trumla :))))) hehh tak sie ucieszylam w Nowy Rok ze przyniose wszystkim dobra wiesc..ale za chwile przyszla refleksja...to nie ta data :(
zgłoś
Istar zrobiłaś bardzo wiele, bardzo pomogłaś :)
zgłoś
Istar ktoś kto śledził tamte wydarzenia doskonale wie jak WIELE dałaś z siebie. DZIĘKUJĘ.
zgłoś
Tomku...to nie tak, wiem że dałam, bo poczułam, ale wiem ile nie dałam..
zgłoś
Marzenko nie wszystko możemy przeskoczyć, nie jesteśmy niezniszczalni, ale wiem że Ty dałaś z siebie więcej niż WSZYSTKO dokładając ciepło i bezinteresowne WIELKIE SERCE. :)))
zgłoś
nie wiem..dziękuję :**
zgłoś
myślę że temat jest otwarty i jeszcze wiele można - nie da się tak aby wszystko o czym myślimy i chcemy było do zrealizowania od razu - Uściski już noworoczne dla Was
zgłoś
Istarko, gwiazdeczko, żeby zrozumieć, ile dałaś wystarczy pomyśleć jaka pustka byłaby, gdybyś nie dała, nie była tam wtedy, ileż razy, zawsze.. Dałaś ile mogłaś, bardzo dużo. Czy więcej? Nawet Bóg nie daje nam wszystkiego. Kołyszę Cię dobrymi myślami i podziękowaniami. Modlę się z Tobą za Nes.
zgłoś
Kochani ponieważ mój stary laptop nie lubił trumla dopiero wczoraj trafiłam na ten wątek. Popłakałam się kilka razy nie wiem ze szczęścia czy po prostu dlatego, że wzrusza mnie fakt, że tyle osób mnie wspierało w tej strasznie trudnej chwili. Chciałabym Wam wszystkim i każdemu z osobna podziękować. Myślałam o zorganizowaniu spotkania Trumli żeby Was wyściskać, ale niestety nie mam warunków. Wielkie DZIĘKI za wszystko:******
zgłoś
dobry wieczór Nesco :)
zgłoś
Nes :* Kochanie, powiedz tylko słowo, a zorganizuję spotkanie u siebie :) a wiesz, kocham ten wątek, za ludzi :* ech dziewczyny :)*
zgłoś
:********
zgłoś
oitam oitam a co tam warunki ja np. jestem za takim spotkaniem jak się zjedziemy to coś gdzieś tam zorganizujemy na żywo, pozdrawiam :)
zgłoś
otworzyłam wątek na temat spotkania : http://truml.com/profile/forums-detail/163321 zapraszam serdecznie:)
zgłoś
u mnie się nie wyświetla, dopiero na forum
zgłoś