Są w chwile dla których na moment trzeba powracać, przesyłam swoje wsparcie. Oczywiście nie mam żadnego wpływu na stan zdrowia Nesci ale mam nadzieję będzie dobrze.
Z wyrazami szacunku dla rodziny oraz Nesci,
P.
Nesca jest po kolejnej operacji, udanej, najbliższe dni będą decydujące, nadal utrzymywana jest w śpiączce, musi być silna, a my musimy wierzyć że będzie dobrze.
Zostawiłam już swoją myśl pod jednym wpisów Nesci na jej profilu, ale powtórzę to raz jeszcze: WALCZ DZIEWCZYNO I NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Niech wszystko, co dobre daje Ci siłę i nigdy nie opuszcza. Istar, bardzo dobrze, że utworzyłaś ten wątek. Uważam, że jeśli można, to trzeba pomóc, wykorzystać każdą szansę. Ta sytuacja pokazuje, że ten portal, w pewnym sensie też społecznościowy pokazuje, że nie jest to miejsce do promowania tylko i wyłącznie swojej osoby, czy sposób na zabicie nudy, ale że naprawdę daje w życiu coś dobrego, że jest czasami częścią życia z wyłączeniem korzyści osobistych. Dziękuję też Nesce, że potrafiła powiedzieć o swoim osobistym dramacie, bo to naprawdę wymaga odwagi i przekroczenia swojej wewnętrznej granicy... Jeśli nie macie odwagi na wpis pod postem Istar, to przynajmniej choć na chwilę zatrzymajcie się, poddając się refleksji. Pozdrawiam, Aga.
Cały czas myślę o Tobie, Nesco - ze smutkiem, że musisz przez to wszystko przechodzić, i z nadzieją, że wygrasz, a potem wrócisz do nas i znowu zobaczymy Twój nick nad wierszami. Jeżeli dobre życzenia mogą mieć jakąkolwiek moc sprawczą, to masz je wszystkie ode mnie. Nie poddawaj się i wygraj - czekamy na Ciebie.
Są w życiu każdego z nas, trudne chwile, teraz Ty musisz je pokonać, wygrać! Czekamy na Ciebie i Twoje utwory Nesco, walcz Dziewczyno i wygraj! Pozdrawiam najserdeczniej. :)))
ponieważ informacje rozbiegają się, tylko tu będę zostawiać te na temat Nesci, jej stan na dziś jest stabilny ale wdało się zapalenie i lekarze zdecydowali nie wybudzać jej do chwili aż się polepszy.
Trudno mi cokolwiek napisać, bo nie umiem w takich sytuacjach odnaleźć słów, które byłyby właściwe, nie wydawały mi się choć przez sekundę banalne, a nie modlę się - niestety, bo ładnie by zabrzmiało - będę się modlić i nic więcej. Jestem bardzo poruszona stanem zdrowia Moniki. Proszę jej przekazać, gdy już się wybudzi, że trzymam za nią kciuki i wierzę, że pokona chorobę. Nigdy nie brakowało jej pogody ducha, a psychika to połowa sukcesu w wracaniu do zdrowia, druga połowa jest w rękach współczesnej medycyny. Pozdrawiam wszystkich, którzy łączą ze mną dobre myśli dla Nesci.
Od rana jestem jakaś niespokojna, ciągle myślę o Nesce i boję się złej wiadomości. Że wdało się zapalenie, nie jest dobrą wiadomością, ale trzeba mieć nadzieję. Musi wyzdrowieć, musi, innej opcji nie ma.
na dziś bez zmian, bardzo trudno dotrzeć do lekarzy, trudno zdobyć informacje, nie chcą albo nie mogą mówić, trzeba czekać, próbuję dojść z innej strony, próbuję dostać się do niej chociaż na chwilę
Istar, kochana! Nie wstydzę się powiedzieć, że się poryczałam ze szczęścia, że Ją obudzili! Pisz o wszystkim, o pierwszym uśmiechu Nesci, spojrzeniu, na pewno w końcu Ci się uda wejść do Niej choć na chwilę. Dziękuję Ci, że jesteś Jej dobrym Aniołem i łączniczką między Nią a nami, trumlami. Ściskam najserdeczniej. :)
kochani, widziałam się z Nescą chwilkę, na tyle nas obie było stać..z wstydem przyznaję iż nie udźwignęłam tej wizyty w sposób w jaki od siebie oczekiwałam. Trzymałam ją za rękę, mówiłam o Was i o wszystkim dobrym co ją jeszcze czeka, jaka jest silna i dzielna, nie chciała otworzyć oczu, ale w końcu na mnie spojrzała, i popłynęły jej łzy. wiem, to dobry znak, to znak że wie kim jestem, próbowała nawet uścisnąć mi dłoń. Nesca cierpi, bardzo, nie oddycha jeszcze samodzielnie, po kilku minutach walki z sobą odwróciła wzrok, wtedy musiałam wyjść... lekarza nie było, ale pielęgniarka powiedziała że jest lepiej jak wczoraj, dlatego zdecydowali się na wybudzenie. Nesca jest silna i poradzi sobie, wiem to, wierzę. z każdym dniem będzie tylko lepiej. musi być.
Dziękuję za wiadomość Istar, chociaż serce się kraje, że Ona cierpi... Jeśli możesz, zdawaj relacje, będę zaglądać. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
proszę, nie dziękujcie, to ja powinnam Wam dziękować, skądś te siły się biorą :* powiem tylko, podaj dalej... ściskam Was serdecznie i Nesca zapewne też!
Chciałam napisać wcześniej, ale truml mi zjadał. Dowiedziałam się, że ja i Monika nie dość, że mamy tak samo na imię, to w dodatku jesteśmy urodzone w tym samym dniu tego samego miesiąca, dzielą nas zaledwie trzy lata. Dla mnie to jest znak, nie wiem czego, ale tak właśnie to odbieram. Marzenko, ściskam serdecznie i Monię też.
własnie wróciłam ze szpitala, była pilna potrzeba pojechania, Nesca oddycha już samodzielnie, ale nie reagowała, pielęgniarka powiedziała że to stan po za-intubowaniu
Jesteś niesamowita Istar, pojechałaś do Nesci, dowiedziałaś się, jak to dobrze, że możesz Ją odwiedzać. Będzie dobrze, wierzę, że będzie poprawa. Serdeczności Istar, pozdrów Nescę najserdeczniej. :)
wreszcie znalazłem wiadomości o Nesce i odetchnąłem - (wypatrywałem pod "Nesca" ) uściskaj mocno Monikę i siebie - bardzo chciałbym żeby coś sama nam napisała możliwie jak najszybciej i wierzę w to :**
kochani proces dochodzenia do w miare sprawności będzie trwał długo, to nie była operacja wycięcia wyrostka, trzy krotna operacja na mózgu, teraz zaczyna się wszystko od początku, od nauki jedzenia do chodzenia, a raczej przypomnienie, trzeba jej czasu i dużo sił, myślcie o niej bo to jest bardzo potrzebne
Przyznam, że z niepokojem zaglądam tu Istar, z obawą co zobaczę. Dzisiaj niezwykle przykra wiadomość, przytłaczająca, ale powtarzam, jak moi przedmówcy: nie poddawaj się Nesca, walcz dziewczyno, wracaj do życia i do nas?!
lubię zaglądać tu z dobrymi wieściami :) u Nesci jest poprawa, dziś bardziej przytomna reagowała na polecenia, przekręca się już na bok sama, podnosi nogę, druga niestety w wyniku udaru wymaga rehabilitacji (którą już dziś zaczęła) - jutro wybieram się do niej, bo kiedy babcia o mnie wspomniała i że tyle osób czeka na dobre wieści bardzo płakała. Nesca 24 obchodzi urodziny, chciałabym przygotować dla niej coś specjalnego, może kupić, macie pomysły? jeśli jej stan do końca tygodnia ulegnie poprawie, tzn utrzyma takie tempo w korzystnych zmianach - z oddziału reanimacyjnego trafi na neurochirurgię pod baczne oko profesora i rehabilitantów.. trzymamy kciuki!
cieszę się, że jest lepiej, a kiedy Monia ma urodziny wiem, bo tego samego dnia mam własne. niestety, nie mam pomysłu, co jej kupić. może inni pomogą? trzymaj się Marzenko serdecznie :)
ufff jak mi ulzylo... lubie sie odezwac przy dobrych wiesciach Marzenko...teraz juz wiem ze moze byc tylko lepiej:) ale powiedz mi prosze w ktorym szpitalu jest Nesca
Bardzo się cieszę z poprawy. :) Byle tak dalej, no i mam przeczucie, że to był przełom i teraz wszystko już będzie szło ku lepszemu. :) Serdeczności i nadal trzymam palce. :) Iskierko - może jakaś zbiórka tomików wierszy albo książek? Ja bym dała swoją, bo jest lekka. :)
a może by tak ktoś skleił dla Neski mały tomik z wierszy trumli dla niej i kawałek dobrej prozy Istar i grafikę - słowem to wszystko co dla niej i o niej myślimy - :)
No, nareszcie jakaś milsza wiadomość! Dziękuję Istar, trochę mi ulżyło, Bogu dzięki! Przypominaj o Nesci urodzinach, to jeszcze trochę czasu jest... Niestety, nic mi nie przychodzi do głowy co Jej kupić... Jeśli znasz Ją lepiej od nas, może sama coś zdecydujesz? Pozdrów Nescę i ucałuj. Serdeczności kochana. :)
zawsze w to wierzyłem i teraz tylko pod górkę:))))tomiku tez nie mam i mi nikt moich wypocinek nie wydrukuje nawet do 24.11.2024:))))wiec chciałbym jej podarować szwajcarski kalendarz (nie wiem czy tez są z butami:))))ale coś ładnego wybiorę, wiec podaj mi Marzenko Twój adres na pw albo janiak@freesurf.ch abym się wyrobił:))) pozdrów serdecznie Nesce i jej babcie, buziaki Istarku:))
kiedyś w końcu dojadę nad morze i zawiozę Nesce szpilki ale teraz to bardziej wskazane jakieś extrawaganckie i wygodne buty do rehabilitacji by mogła uczyć się po raz drugi chodzić i od ręki jeszcze cieplejsze pozdrowienia i uściski dla Nesci i ciebie Istar :**
Czytam tutaj nowe wieści co dzień i choć nie zdążyłam poznać Nesci wcześniej, wierzę, że to niesamowita dziewczyna i wróci do zdrowia. Wierzę też, że dobre myśli, życzenia, modlitwy, jakie przekazujemy, działają...Najszybszego powrotu bardzo życzę :)
to delikatna sprawa, chodzi o pomoc finansową, dla babci Nesci, obawiam się że jest w trudnej sytuacji, a co drugi dzień dojeżdża pociągiem do szpitala, myślę że można by ją wesprzeć, nie wiem czy to dobry pomysł, chwilkę powisi tu ten apel i później go usunę, nie chcę nikogo stawiać w kłopotliwej sytuacji...
Co do mnie, to myślę, że możemy i powinniśmy wspomóc jakoś babcię. Jak każdy zrobi przelew chociaż na symboliczne 5PLN, to coś się uzbiera na przejazdy i opiekę nad Nescą. To ważne tak dla niej, jak i dla jej babci ... tak przynajmniej myślę :) pozdrawiam
co mnie dziwi Marzenko, ze tylko babcia nigdy mama tato, czyzby Nesca, wiem intymne pytanie, nie musisz, wiesz mieszkam tam gdzie sie chodzi po miliardach ach bilionach, lecz nie jestem milionerem a coz bilionerem, ale babci trza pomoc i gdy wysle 100 Euro nie zbiednieje, babcia nie bedzie bogata, Istarku jakjQuery1710021691460765790538_1352159182054???
nie wiem zupełnie co mam Wam powiedzieć, Nesca, jej stan, cóż, jest przytomna, ale nie mówi, nie je, jest sparaliżowana z lewej strony tzn ręka i noga, widziałam się z nią, ale nie chciała na mnie spojrzeć..oczy ma ogromne, otwarte ale jakby wyżłobione w nie swoim ciele... boje się, że dziewczyna która szeptała mi na ucho - nie martw się będzie dobrze, nie wróci
To jeszcze cały czas pewnego rodzaju szok pooperacyjny, tak myślę, a w miarę upływu czasu objawy paraliżu mogą zacząć ustępować - jeszcze nic nie jest przesądzone, jeszcze wszystko może się zdarzyć na lepsze - nie z takich rzeczy ludzie wychodzili, a Nesca jest młoda i na pewno silna. Ja wierzę, że sobie poradzi, że się nie podda i wygra.
widzę że zaczęłaś wątpić Istar - po pewnym czasie kiedy dochodzi realne zmęczenie tym obciążeniem jakie masz to normalne , tak samo kiedy Nesca orientuje się że lewa strona nie ma czucia a przecież dotąd wygląd był jej mocną stroną --czas goi rany myślę że i tutaj potrzebny jest czas i chęci do podjęcia walki z sobą i ciałem - wytrwałości i wiary a będzie lepiej !
przed Nescą długa droga, bardzo długa, i fizycznie i psychicznie, dla niej strasznie niewiadoma, dla nas niewyobrażalna. Każda pomoc będzie potrzebna jeszcze długo.. wierzę, że da radę.. i że my damy radę - dać z siebie, od siebie..
Wierzę, że wydobrzeje, ale teraz, trzeba wspierać Ją myślami i modlitwą. A my, jesteśmy jak wielka rodzina, a rodzina pomaga sobie nawzajem. Pozdrawiam serdecznie. :)
Gwiazdeczko, jest na pewno ciężko. Nesca (i wy, jej najbliżsi) musicie dojść do tego by zaakceptować jej stan, przestać pytać "dlaczego". To nie znaczy pogodzić się i poddać. Wręcz przeciwnie. Zaakceptować jako punkt początkowy dalszej drogi. I wysiłku. Pierwszy dzień kolejnego rozdziału życia. Modlę się za Was, by czas bezsilności trwał jak najkrócej. Choć jest on jak czyściec - w tym sensie, że boli i trzeba przejść. Głęboko wierzę, że wszystko się uda. Nesca odzyska sprawność . Posyłam dobre myśli.
kochani, dobre wieści, Nesca siedzi :) sama siada :) i grzecznie ćwiczy :) jakby w nią coś wstąpiło :) próbowała coś mówić, ale jeszcze jej trudno.. najprawdopodobniej pod koniec tygodnia przeniosą ją na oddział, udało mi się namówić babcię Nesci i poda nr konta, jak tylko - zaraz umieszczę na forum, proszę więc o zaprzestanie przelewów na to wyżej podane. w tym miejscu dziękuję oślej i ame, wszystkie pieniążki jakie otrzymałam trafią do Nesci, bo jest do kupienia sporo rzeczy do szpitala, piłki do rehabilitacji, kremy, oliwki i dużo dużo tego jeszcze, jesteście wspaniali... no masz wczoraj ja miałam kryzys a Nesca jak to Nesca pewnie wyczuła i pomyślała no nie, ja Wam jeszcze pokarzę! :)
Przed chwilą czytałam smutną wiadomość, a teraz nowa, aż mnie poderwała do góry i krzyknęłam: hurraa!Widzisz kochana Gwiazdeczko, Nesca ma w sobie ogromną wolę życia i da radę, zobaczysz! Nie zamartwiaj się więc, uśmiechnij. :)
Istar... rehabilitację przerabialiśmy w ciągu ostatniego roku... Można skorzystać z drogich rzecz, albo z tanich rzeczy, które odnoszą taki sam skutek. Piłki itd. Można kupić w zabawkowym - zarówno gładkie, jak i jeżyki, miękkie i twarde - różnica - cena. Część rzeczy można zrobić samemu, część dokupić, skorzystać z pomocy PCPR. U nas nałożyły się dwie rzeczy w jednym czasie, więc rehabilitacja leczenie jest bardziej skomplikowane, ale jeśli konieczne byłoby nagrzewanie lampami to można sobie kupić i korzystać z umiarem. Konieczna do tego odpowiednia dieta, która dostarczy wszystkich koniecznych składników.
Nes jest pod opieką lekarzy, nadal na reanimacyjnym, tam sugerują co należy kupić, ponieważ sami nie dysponują takim sprzętem, oczywiście że babcia i mama podchodzą do tego z głową, wiem że piłki kupiły właśnie w zabawkowym, bo specjalistyczne są drogie a różnica żadna, myślę że lekarze określa zakres rehabilitacji po wypisie, ale kiedy to będzie...to jeszcze bardzo długa droga zanim wyjdzie ze szpitala.. dzięki filo
wiem Istar, część rehabilitacji przejdzie w szpitalu w tzw. klatce - sama będzie wiedziała co i jak ćwiczyć. Dostanie oczywiście leki, spora dawkę chemii, chodzi o to też, aby zmieniła dietę, a tego lekarze raczej nie mówią... Ness jest silna, a szpitale nie lubią zbyt długo trzymac pacjentów
Istarko, przekaż mamie i babci Nesci (oprócz uścisków i słów otuchy oczywiście), żeby jeszcze przed wypisem próbowały się zorientować w możliwości uzyskania rehabilitacji. Bo na to niestety się czeka. A najpierw trzeba wiedzieć gdzie pukać. Konkretne adresy. Po wyjściu ze szpitala pracy będzie więcej, a czasu mniej. Piszę z doświadczenia.
kolejne dobre wieści :) Nes dziś po raz pierwszy zjadła normalny posiłek, nie sama, ale jednak :) dzielnie ćwiczy i nabiera sił :) Pozdrowienia i uściski przekazane. Kiedy je słyszy, ma łzy w oczach. I ogromne podziękowania od babci Nes, za Waszą szczodrość Kochani!
To normalne, że w tej sytuacji może mieć jeszcze kłopoty z mową, ale jestem przekonana, że powoli wszystko zacznie ustępować. :) Nie daj się, Nesca! :)
myślę, że czas pracuje na korzyść Nesci i jeszcze kiedyś nas zagada ale póki co to niech nam zdrowieje a zresztą obiecała nam powrót no to innej opcji nie ma - Zdrowiej Nesca i wracaj !
wszystko zmierza w dobrym kierunku, Nesca je, siada, ćwiczy, nie mówi - ale już od jutra zaczyna pracę z logopedą, być może jutro już przeniosą ją z izolatki na neurochirurgię, jest kontaktowa, więc to ogromny plus, jeszcze musi troszkę powalczyć, ale da radę, wybieram się do Nes we wtorek, wtedy też umieszczę kolejną informację
Ale nowina fantastyczna! Dziękuję Marzenko za wiadomość, aż cieplej się zrobiło i lżej na sercu.
Dzielna dziewczyna, widać, że chce wyzdrowieć. Będzie dobrze, wróci do nas i uśmiechnie najpiękniejszym uśmiechem. Powiedz Jej, że czekamy i pozdrów. Ściskam. :)
ponieważ jestem podziębiona, nie mogłam zobaczyć się z Nes, wiem że zrobiło jej się przykro, poleciały łzy, cholera... w ogóle była dziś bardzo smutna, ale wczoraj sukces - sama stała ok 15 minut! jeszcze jej nie przenieśli ciągle zmagają się z brakiem miejsc więc nadal jest na reanimacyjnym, zapewne to miejsce ją przygnębia... serdeczne podziękowania od babci Nes za Wasze dobre serducha :**
Ale powiedziano jej chyba, że nie możesz taka przeziębiona, bo nie wolno jej się narażać przy ciągłym jeszcze osłabieniu po tak ciężkich operacjach. Natomiast wspaniała wiadomość, że już sama stała. Brawo, Nesca! :)))
Dziś Nes została przeniesiona na normalną salę, ma towarzystwo. Jest trochę wystraszona, ale ważny aby nie traciła sił. To był dla niej bardzo wyczerpujący dzień ponieważ zaczęła rehabilitację z zupełnie innym zespołem. Mama Nes mówi że ma teraz wspaniały kontakt z lekarzami tak prowadzącym jak i tym który operował, jest na bieżąco informowana z czego bardzo się cieszy. Nes potrzebuje czasu i dużo pracy fizycznej aby dojść do siebie i rozruszać lewą uśpioną w wyniku udaru stronę ciała i mózgu. Będzie dobrze. Jest aktywna i świadoma, chociaż ta świadomość przeraża ją chyba najbardziej. Dodam że na konto wpłynęło 2200 (do wczoraj) :) Jesteście niesamowici, brak mi słów by wyrazić wdzięczność...
WSPANIALE!!! :))) Jakże się cieszę! :))) Teraz już jest chyba z górki, a my nadal będziemy ściskać palce i towarzyszyć Nesce myślami. :))) A swoją drogą do głowy by mi nie przyszło, że w tak krótkim czasie tyle się już uzbiera na pomoc dla niej. Kochane jesteście, Trumle. :)))
dziękuję Marzenko za dobre wieści, wiem ze Nesca da rade, to tylko kwestia czasu:)))a stan konta wow trumlaki wspaniali:))))ale możesz podnieść o 50 zl, 30 wędruje z kalendarzem a 20 wybiera się w podróż za CD Aspirka:)))) A jak z bankowa przesyłką, doszło? już dawno powinno, buziaki:)))
kochany Bazyliszku, jakżeby miało być inaczej skoro 1/4 tej sumy to Twoja wpłata :) kalendarz z załącznikiem dotarł :) wszystko trafi we właściwe ręce :) Ściskam serdecznie Bazyliszku :))
Marzenko, ale jesteś kochana! Tak dobra wiadomość cieszy niesamowicie, podnosi na duchu, wlewa nadzieję. Nesca to dzielna dziewczyna, da radę, będzie dobrze! Życzę Jej i Nesci rodzinie ; zdrowia i dużo optymizmu.
A Tobie także, zdrowia i siły na każdy dzień. Serdeczności Iskierko. :)
przez ten krótki czas Nesca bardzo dużo przeżyła teraz potrzeba dużo czasu aby to odkręcić -młoda i ambitna jest i myślę że będzie chciała ten czas skrócić swoją pracą i siłą woli -patrzę i myślę że Ona jest nam wszystkim bardzo bliska i potrzebna a mikołaj pewnie przekaże jej nasze uczucia i chęć pomocy oraz wiarę że wszystko będzie dobrze -Uściskaj Nesce i siebie :)
Dziękuję za ciepłe słowa, nic nie byłoby możliwe bez Was, powtórzę, moje siły nie biorą się z kosmosu...dodajecie nie tylko otuchy ale i powera :) O wszystkim opowiem Nes, nie oszczędzę jej żadnego od Was słowa...chce się żyć w takim świecie, chce się śmiać i dawać :) Serdeczności Kochani :)
Marzenko, znam jedną, bardzo podobną historię. Byłam dość blisko, wiem, jakie to trudne. Skończyło się dobrze i trwa do dziś, chociaż minęło ćwierć wieku. Wierzę, że i u Nesci też wszystko się skończy szczęśliwie.
To najpiękniejsze co można przeczytać: radość i wiara - Nesco, dasz radę :) Pizzaboy, masz rację, to wspaniale być tu z Wami :) Marzenko, przytul Monikę :)
Musi, przecież obiecałeś Darku Jej amarantowe szpilki, prawda? Żartuję, chociaż łzy nabiegają do oczu, ale musimy wierzyć, medycyna obecnie czyni cuda. A nasza Nesca ma ogromną wolę życia, tak myślę. :)
ja tez myślałem że serca a to dalej mózg - znaczy się że i specjaliści nie odpuszczają -to dobrze bo to znaczyłoby że Nesca jest w dobrych rękach - trzymajcie się mocno :*
nie można tracić wiary, nie wolno, lekarze robią wszystko co mogą, Nes jest młoda i silna, wyjdzie z tego, nasłuchałam się tylu historii, lekarze nie dawali szans, a jednak rehabilitacja przyniosła efekty, trzeba wierzyć, Nes da radę, nie ma innej możliwości, w poniedziałek jadę do niej, z laptopem, skoro nie może pisać odręcznie, może na klawiaturze będzie jej łatwiej? może tak coś się dowiemy, to będzie ważna próba, tylko nie wiem czy lekarze pozwolą, zobaczymy
Boże! dopiero dzisiaj to poczytałam dzięki Miladorze i Darkowi Klekowickiemu. Jeżeli mogę coś na szybko to chciałabym przeprosić że widocznie tak mało z wami tu jestem. Nie wiem nawet co napisać, czuję się jakoś winna. Darku co za pytanie czy mogę? Pewnie że mogę. Nesco wybacz że tak późno przeczytałam. Jestem z tobą tam i tu i chociaż nie znamy się osobiście to zrobię tyle ile w mojej mocy żebyś poczuła się lepiej, żebyś mogła wrócić. Trzymam mocno kciuki żebyś stanęła na nogi i żebyś mogła cieszyć się dobrym zdrowiem. Istar zobaczyłam że to w twoim wątku - proszę cię o przekazanie ode mnie dobrych myśli dla Nesi. Proszę podaj jakiś adres, jakieś konto, chciałabym jakoś skromnie wspomóc Nescę w tej ciężkiej chorobie a także przesłać jej mój kalendarz który był tu z nią i wami wszystkimi tworzony. Pozdrawiam ciepło i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Istar, aż dreszcze mnie przeszły, ile ta biedna dziewczyna musi przejść! Miejmy nadzieję, że wyzdrowieje, że będzie dobrze, musi być! Kochana, ściskam Cię mocno, dodaję otuchy, ale tylko myślami mogę być z Tobą i Nescą. Przekaż Jej pozdrowienia i ciepłe słowa, niech walczy, niech wraca! Pozdrawiam najserdeczniej. :)
Byłam dziś w szpitalu, niestety nie mogłam zobaczyć się z Nes, przekazałam dla niej prezent od Nas wszystkich wielką przytulankową żyrafę, babci bardzo spodobał się ten pomysł, myślę że Nes też się spodoba. Właśnie była w trakcie ćwiczeń, z każdym dniem jest lepiej, lekarz zezwolił aby miała laptopa, więc już jutro zostanie jej dostarczony, ma nawet radio i słucha ulubionej muzyki. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania od babci Nes Kochani.
a ja będę wypatrywał kiedy Nesca napisze na laptopie jak zwykle tu na trumlu intrygujący wiersz :)) no i jej napiszę w komentarzu o tym jaką nam i sobie powieść zafundowała;) cieszę się jak wszyscy :))
Nes sama przeglądała dziś Wasze wiersze, z których złożyłam jej tomik, grafikę dorotkirudej ma w ramce na stoliku, babcia mówi że bardzo płakała, żyrafkę tuli do siebie, na laptopa jednak za wcześnie, ale może mieć telefon, tam ma klawiaturę i połączenie z internetem, zobaczymy jutro, co napisze, jeśli..
O, tak, ogrom wzruszeń! A maskotkę żyrafę zrobiłaś Iskierko, czy kupiłaś, bo jeżeli tak, a ona od nas wszystkich to, wiadomo...
Wspaniała nowina, będzie dobrze, Nesca wyzdrowieje. Sciskam kciuki. Serdecznie pozdrawiam. :))
Nes napisała dziś na kartce słowo dziękuję, mówiłam do niej przez telefon, bo chciała mnie usłyszeć, opowiedziałam o aukcjach i o Waszym wsparciu, krótko, bo bardzo się wzruszyła, jest lepiej chociaż zastawka nie działa jak powinna i nie mogła dzisiaj przejść rehabilitacji, ściskam Wszystkich serdecznie w imieniu Nes i babci Nes :)
Każde słowo wypowiedziane przez Nescę jest ważne, każdy gest, każdy krok. Sciskam kciuki i posyłam do Niej także mnóstwo dobrych myśli!
Pozdrawiam Ciebie Iskierko, Nescę i Jej bliskich. :)
Wszystko cieszy, najmniejszy gest:))) Nesco, zuch Dziewczyna z Ciebie. Tulę serdecznie i wysyłam najlepsze myśli :) Istar, dziękuję za wiadomość.
Serdeczności :*
Cały czas jesteśmy z Tobą, Nesia. :) Trzymaj się i wracaj do zdrowia - czekamy na Ciebie i Twoje wiersze. Mnóstwo serdeczności posyłam i buziaki. :)
A Istarkowi dzięki za wiadomości. :)
Nesca/ życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i do nas/ a z uwagi na postępy o jakich informuje nas nieoceniona Istar/ nastąpi to bardzo szybko/ uściski//:)
oprucz blekitnego nieba...zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zrowia Nesco...a teraz wznosze toast Kochana, za szczescie i radosc i pomyslonsc :)caluje i sciskam serdecznie...zdrowiej predko i wracaj do nas mala :)*****
Niewiarygodne, ile dobra można dać drugiemu człowiekowi samą tylko obecnością i myślą o tym, żeby być; że się jest... Widzę też, że Nesca nie jest jedyną jubilatką dzisiaj:) razem z Moniką Joanną obchodzą urodziny:D Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Ness! Zdrowiej i wracaj. Wracaj...
Nesco, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !!!
Wysyłam do Ciebie garść słonecznych promieni :)
Istar, dziękuję za dobre wieści :) Pozdrawiam serdecznie:)
jeśli się uda spleść wersów kilka/
w zgrabny wianuszek albo koszyczek/
zwiążę uśmiechem niczym kokardką/
i wyślę z mocą najlepszych życzeń/
zdrowia i szczęścia Nesco kochana/
samych sukcesów (wielkich i tycich)/
i jeszcze miłości - takiej spełnionej/
po kres po brzegi chciałabym życzyć/
:)- :)-
Dziękuję Islierko za przypomnienie... Wszystkiego dobrego Nesco! Zdrowia, duuużo siły w pokonywaniu trudności, uśmiechów, szczęścia, oraz szybkiego powrotu do domu i do nas! Mocno ściskam. :)))))
W imieniu Nes dziękuję za życzenia, wczoraj dzwoniłam do niej i wszystkie przekazałam. Jest coraz lepiej i wiem od babci Nes, że wzięła się za dokładne czytanie Waszych wierszy które napisaliście z myślą o niej. Myślę, że już wkrótce odezwie się sama, napisze, mam taką nadzieję..
Przeczytałam watek, jestem wzruszona, Istar, jesteś wielka. Dołączam się do życzeń urodzinowych, zdrowia, zdrowia, zdrowia, dla Nesci, myśli dobre mam co dzień :))
Nesicu wiem że to było wczoraj, ale choć spóźnione to Najlepsze Życzenia Urodzinowe Sto Lat Kochanie i Kuruj się byś mogła z nami zaszaleć.
Istarciu DZIĘKUJĘ
Nes zrobiła kilka pierwszych kroków po schodach. Zaczyna mówić, ale z ogromnym trudem. Potrzebuje wsparcia, stąd mój kolejny apel, proszę aby każdy z Was - kto wyrazi taką chęć - zadzwonił do niej. Numer podam na pw jeśli ktoś się do mnie zwróci. Jest dzielna ale często przechodzi załamanie swoim stanem. Wtedy nie ma sił ćwiczyć, poddaje się. Proszę o kontakt na pw, trzeba dodać jej otuchy.
Podnosisz poprzeczkę jak widzę,a ja nie bardzo wiem co mógłbym jej powiedzieć. Gładkie ogólniki? Jestem tylko virtualnym bytem. Że czekamy? Jasne że czekamy. Podoba mi się tempo w jakim wraca do zdrowia.
Sisey wiem, że to trudne. Pomyślałam, że to dobry pomysł, szczególnie że Nes czuje się samotna. A ja nie mogę na razie jej odwiedzić. Dzwonię, powtarzam się w kółko, ale Ona chyba tego potrzebuje.
tak to dobry pomysł ale kto wie z kim Nesca akurat chciałaby pogadać- osobiście obawiam się czy np. mój telefon nie zadziałałby odwrotnie no ale spróbować można - myślę że nawet jak się lekko zdenerwuje to pobudzi nerwy i to wyjdzie na dobre - ważne by coś robić
To prawda, nie ze wszystkimi była zżyta, nie znała nas, tylko nielicznych. Podpytaj jeszcze Istarku, by nie poczuła się osaczona, wiesz...
A, że życzymy Jej najlepiej i czekamy, wiadomo! Ściskam Ciebie Gwiazdko i Nescę. :)
Tak, z rozmową może być trudno, bo załamie się głos i co dalej ?
Jednak Nesca może chyba skorzystać z pomocy hospicjum. Tam są szkoleni wolontariuszu. Trzeba wyszukać i do nich się zwrócić. Chodzą po szpitalach. Weźmy to pod uwagę. Nie wiem na ile jest obrotna mama i babcia Nesci. To powinien wiedzieć lekarz albo pielęgniarka, a poza tym chyba jest na takim oddziale psycholog. Pomyślmy o tym. Serdeczności dla Nesci i Ciebie Istar:* Pozdrawiam :)
jest też hospicjum domowe, ale oni działają dopiero po wypisaniu ze szpitala. Mają psychologów. Ale skontaktować się i zapytać o możliwość objęcia opieką można wcześniej.
Joha/ psycholodzy szpitalni są raczej jako ozdoba oddziału/ leżałem trzy miechy w rozsypce fizycznej i psychicznej przykuty do łóżka/ po wizycie pani psycholog (jedynej wizycie, więcej ani widu), chciałem zastrzelić się kroplówką//
Apisku, psycholog psychologowi nierówny, niestety, szkoda, ze miałeś pecha. Rozmowy z psychologiem mogą pomóc także i rodzinie (np wytłumaczyć możliwe reakcje chorej osoby, które bywają trudne)
Dobry pomysł z psychologiem. Tylko nie wiem czy nie za wcześnie. Porozmawiam z Babcią Nes. Co do dzwonienia chyba nie był to najlepszy pomysł. Dla Nes trudne mogłoby być że nie może odpowiedzieć. Dziękuję Kochani.
I ja się podpisuję pod tym, żeby nie dzwonić, bo albo się nie wie, co mówić, albo będzie się mówiło rzeczy, które zdecydowanie nie pomogą, chociaż ze strony mówiącego mogą być jak najbardziej pełne otuchy. Ale Monika będzie zwyczajnie chciała odpowiedzieć, a przecież nie da rady. Natomiast co do psychologa, to moim zdaniem dobry pomysł, jeśli ona będzie tego chciała, bo nie można nic na siłę. Trzymajcie się obie - i Ty Marzenko, i Nes. :)
Nie wiem czy za wcześnie czy nie, ale jeśli Neska sobie nie radzi to pomoc psychologa jak najbardziej wskazana.Kiedy nagle zmienia nam się życie nie do poznania, to trudno sobie samemu poradzić, a zbytnwiele bodźców może przynieść skutekmodwrotny do zamierzonego. Trudno jest wrócić z powrotem do poprzedniego życia, rozpocząć nowy rozdział, myślę że psycholog to nardzo dobry pomysł:)- Ucałowania dla Ciebie i Nes:))-
Pisząc o psychologu, miałam na myśli, by to on/ona wskazali, jak poszukać wolontariuszy. To ludzie szkoleni i naprawdę pomocni. Dużo tam młodych ludzi. Czasem wystarczy, ze zajrzy i zostawi uśmiech.
to ludzie ( psycholodzy) którzy pomagają spokojnie przywrócić równowagę. Kiedy po trzech miesiącach od zawału wracałem do pracy, czułem się jakbym wylądował na obcej planecie. dochodzę domsiebie wciąż mimo że od roku pracuję. Jakiiś czas temu ze zdziwieniem dowiedziałem się że powinno się mnie od razu po zawale skontaktować z psychologiem, bo stan w jakim się znalazłem nie jest zwyczajną wizytą u dentysty, a sporą psychologiczną pułapką, zupełnie niedocenianą przez chirurga czy kardiologa.
przemyślałem i trochę zmieniłem zdanie, że trzeba spokojnie poczekać i tak jest dobrze - nie od razu - z tymi telefonami to też może odczekać - można podpytać lekarza prowadzącego a psycholog jak najbardziej - i dopiero po rozmowach i akceptacji lekarzy i Nesci można by coś dalej pomyśleć ale wszystko powinno być uzgadniane z lekarzem bo to oni widzą i obserwują, żeby w czymś nie zaszkodzić naszej dzielnej Nesce
a może Nesca ucieszyłaby się jakby ktoś jeszcze oprócz Istar ją odwiedził, ktoś kto mieszka blisko albo jest przejazdem i wtedy by z Istar obgdadały co i jak (o ile wchodzą w grę odwiedziny)
a gdyby znac tel Nesci psycholodzy i cala reszuta, ja bym z nia rozmawial, ona nie potrzebuje nawet przecinka, znam od lat samotne dzieci, maly mongoleg w rajstopach do mnie tatus, nie umielem powstrzymac lez, moze gdybym tylko ja do niej zadzwonij, nie musi odpowiadac tylko sluchac, wiec co?
Czytam Wasze uwagi i propozycje, jest nad czym pomyśleć w przyszłości, chociaż niektóre należałoby załatwiać już. Mogę tylko podpowiedzieć rodzinie Nes rozwiązania, pomysły. Nie chcę i nie mogę aż tak bardzo ingerować, Nes ma wspaniałą i troskliwą rodzinę. Ale podpowiem, przekażę. Dziękuję Kochani. Bazyliszku musimy przemyśleć jak to zrobić najlepiej, nie wiem czy stan Nes jest na tyle dobry by zrealizować ten pomysł. Porozmawiam z rodziną Nes.
Dobre jest tylko takie rozwiązanie, które zainteresowani są gotowi przyjąć. Można (trzeba) proponować czy namawiać, ale zadziała tylko to co przyjmą. Buziaki Istar, dla Ciebie, dla Nescii i jej rodziny :)
Pomoc jak najbardziej, ale jak powiedziała Jeślinka - tylko taka, którą Nes i jej rodzina chce przyjąć. Nikt z nas tak naprawdę nie ma prawa aż tak ingerować w życie i leczenie Moniki. Możemy tylko proponować, zastanawiać się, co będzie najlepsze itd. Także ściam serdecznie Ciebie Marzenko i przesyłam swoje ciepłe myśli dla Moni. :)
Ja bym przestrzegał przed prześciganiem się w forsowaniu niektórych mądrości. Aukcja i wsparcie emocjonalne były naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Ale organizowanie telefonów czy załatwianie psychologów to już zaczyna się szarlataństwo. Z całym szacunkiem, ale to lekarze zadecydują co należy zrobić. Jeśli jej rodzina zwróci się o konkretną pomoc, to wszyscy zapewne wspaniale zareagują, ale ja bym was prosił aby nie wybiegać przed szereg, bo paradoksalnie żaden mądrala tutaj nie ma pojęcia czy niektóre działania takie jak dzwonienie do niej, przypadkiem jej nie zaszkodzą, bo zestresowana straci siły na rehabilitację. Niech Istar, która ma z nią najbardziej bezpośredni kontakt podsuwa pomysły, ale TYLKO po konsultacji z rodziną i lekarzami. W całej tej dramatycznej historii czasami mnie denerwowało wywlekanie bardzo prywatnych, osobistych i intymnych kwestii na forum Trumla. Rozumiem pomoc i wrażliwość. Ale dyskutujemy o osobie, która nie wie dokładnie jakie informacje na jej temat są tutaj roztrząsane. Ja gdybym był w jej sytuacji niekoniecznie bym chciał zostać takim mimowolnym ekshibicjonistą. Weźcie pod uwagę, że to jest otwarte forum i na temat stanu jej zdrowia może przeczytać każdy byle jaki nie związany z tematem człowiek. Z całym szacunkiem ale na takie publiczne rozważania na temat stanu jej zdrowia czy życia, sama powinna wyrazić zgodę. Tylko proszę nie zadawać jej teraz tego pytania, tylko samemu nad tym pomyśleć.
Nigdzie nie napisałam, że będę cokolwiek forsować, jest to tak delikatna sprawa, że moja, jakakolwiek ingerencja jest przemyślaną /o ile w ogóle istnieje/. Mój kontakt z Nes polega wyłącznie na wspieraniu, a kontakt z rodziną na otrzymywaniu informacji o stanie zdrowia Nes, rokowaniach i ogólnym samopoczuciu. Od początku mam obawy, co do informacji, jakie powinnam/mogę umieszczać na forum, i nie są one wszystkimi z racji tego, iż jest to forum publiczne. Przyzwoleniem dla ujawnienia jej stanu był wpis o operacji umieszczony przez nią samą w dzienniku. Ale nie wiem czy życzyłaby sobie, aby informacje o jej stanie zdrowia były upublicznione. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez tego pomoc nie byłaby możliwa. Nie potrafię opisać w słowach jak ogromnie wdzięczna jest babcia Nes, za pomoc finansową i wsparcie. Ale o tym zapewne Nes napisze wkrótce sama.
Istar myślę, ze wszystko robisz bardzo dobrze! ja jestem z tego dumna, wątpliwości co do zachowania mamy wszyscy, wiadomo, ale coś trzeba robić... a Ty, pytasz, słuchasz rad, nie postępujesz pochopnie i to jest bardzo dobre :))) zwłaszcza Twoja obecność przy Nes - piękna, pozdrawiam Cię serdecznie :)))
Chodzi o to Dortoko żebyście mieli świadomość, że nie dzwonię z każdym pomysłem do babci Nes. Bardziej reaguję na jej prośby, bo wie że bez żadnej krempacji może to robić. Owszem, pomysł z dzwonieniem był nietrafiony - ale to już wiem :) Nie mogę być dla Nes tyle ile bym chciała :( Nie widziałam się z nią od kilku dni, ale dzwonię, wspieram i służę pomocą rodzinie.
ja mam tą świadomość :)) Istar myślę, że dużo bardzo spoczywa na Twoich barkach, bo jesteś dla nas łącznikiem, nam jest dużo dużo łatwiej :)) najtrudniej być po między, mieć na to siłę, chęć i odwagę :) za to Ci dziękuję :)
nasza Nesca w trzech ostatnich dziennikach sama wspomniała jak bardzo czuje się wyjątkowa dzięki nam i odkryła swoją słabość i obawy co do operacji - i podzieliła się z trumlami informacją dając do zrozumienia że jesteśmy jej bliscy - jeśli nie na forum to można spokojnie kontynuować temat u Istar w dzienniku ale czy warto ? jeśli "człowiek " przeczyta te wszystkie komentarze to przyłączy się i będzie starał się coś pomóc i zrozumie jaka więż panuje na portalu -nie mamy się czego wstydzić ani tłumaczyć z uczuć i chęci - ważne by robić to pod kontrolą i w zgodzie z lekarzami - Istar nie działa pohopnie i nawet jeśli ma pomysły i obawy to rozsądek i dobro Nesci bierze górę -tak było z telefonami, których nie podała . kontakt i wiara w Nescę doda jej sił i chęci a to rzecz nadrzędna i nawet jeśli małoestetyczna bo na publicznym forum to właśnie jest bardzo trafiona. wiem że są osoby z trumla, które znają Nesce realnie choćby ze spotkania u szel - mają z nią kontakt -to przecież są przyjażnie i bardzo mogą jej pomóc -WAŻNE by działania były koordynowane z lekarzami w miarę możliwości - tak trzymaj Istar :))
Bardzo mi się podoba rozsądek Istar, tak, trzeba powoli, wszystko przemyśleć, porozmawiać z rodziną Nesci. Nic na siłę i nie na szybko. Pozdrawiam ciepło. :))
Nie wierzę w cudotwórcze ,,posyłanie pozytywnych myśli, pozytywnej energii"., więc po prostu... życzę jak najlepiej. Z głębi serca. Bądź zdrowa i szczęśliwa, Koleżanko z portalu. Ciesz się życiem. Walcz. Niech los oszczędzi Ci cierpień. Nieważne, czy to przeczytasz. Moje myśli są z Tobą od wielu dni. Dotychczas nie były na pokaz.
Jutro Nes zostanie przewieziona do ośrodka rehabilitacyjnego w innym mieście. Każdy dzień przynosi poprawę. Nes, wiem, że już wkrótce przeczytasz ten wątek, mam nadzieję że w żaden sposób nie nadużyłam Twojego zaufania, Wam Kochani dziękuję za wsparcie, następna informacja jaka być może pojawi się w wątku będzie pochodziła od Ciebie Nes :*
Bardzo dobre wiadomości - że każdy dzień przynosi poprawę. :) Cały czas trzymam palce, Nesia - wracaj szybko do zdrowia i pisania wierszy. Wszyscy czekamy na Ciebie. :)
pewnie Mikołaj odwiedził Nesce i zabiera ją w swoje rodzinne strony ;) przecież mówiłem że Nesca myśli o sylwestrze no to teraz zaczyna przyśpieszać kroku - no to poczekajmy spokojnie na święta i Nesce oby były wesołe dla niej :) i ja myślę że Nesca będzie dumna z Ciebie Istar i wyściska Cię za wszystko i wszystkich :))
nie wiem, czy jeszcze będę miała okazję, więc już dzisiaj złożę pod tym wątkiem życzenia świąteczne dla Was wszystkich kochani, życzę dobra, które radość i pokój przy wigilijnym stole przyniesie.
hmm...nie wiem kiedy Nes napisze, myślę, że jest jej trudno, bardzo trudno, mamy się zobaczyć jak będzie jechała na kontrolę, ale kiedy? nie wiem...nie wiem
nie wiem co się teraz dzieje z Nes, nie mam z nią już tak dobrego kontaktu, zapewne jest w ośrodku rehabilitacyjnym, ostatnio napisała o mnie że się zobaczymy jak będzie jechała na kontrolę, przekażę, jak tylko się zobaczymy, przekażę...można do niej napisać, myślę, że czyta maile
cieszę się że to napisałeś, wiem jak bardzo musi jej być trudno, zrobiłam co było w moim stanie, od siebie, na więcej zwyczajnie, po ludzku brakło sił, byłam tam - kiedy leżała na reanimacyjnym co rugi dzień, jeździłam nawet z dziećmi jak była potrzeba, ale w pewnym momencie...kiedy pojechałam z prezentem, weszłam na korytarz szpitalny i nic więcej nie pamiętam..aż do chwili gdy mną potrząsnęła pielęgniarka, niepotrzebnie się tłumaczę, ale mam wyrzuty że mogłam więcej, tyle że nie dałam rady...wiem że tak jak napisał alt nikt nie jest w stanie kto tego nie przeszedł - zrozumieć co Nes i jak czuje.., myślę o niej codziennie i proszę Boga o więcej dla niej sił.
kilka dni temu bylam juz bardzo ze tak powiem senna, kiedy zajrzalam do wiadomosci na fb, a ze malo mam tam korespodencji pomyslalam sobie ze to swieza ( nota bene odpowiedzialam jej wtedy tu )
i z glupia frant odpowiedzialam...
Monika Stary
Czesc Kochanie:)
20 maja 2012
17:56
Monika Stary
jestes bejbe?
13 lipca 2012
14:05
Monika Stary
hej skarbie jakbys nie miala zadnych turystow moze wpadlabys do mnie na weekend stesknilam sie:*
1 stycznia 2013
01:50
Krystyna Szel
a nie mozesz ty do mnie?...jestem teraz pod wplywem, ale skopije ta rozmowe i wlepie na Trumla :)))))
hehh
tak sie ucieszylam w Nowy Rok ze przyniose wszystkim dobra wiesc..ale za chwile przyszla refleksja...to nie ta data :(
Marzenko nie wszystko możemy przeskoczyć, nie jesteśmy niezniszczalni, ale wiem że Ty dałaś z siebie więcej niż WSZYSTKO dokładając ciepło i bezinteresowne WIELKIE SERCE. :)))
myślę że temat jest otwarty i jeszcze wiele można - nie da się tak aby wszystko o czym myślimy i chcemy było do zrealizowania od razu - Uściski już noworoczne dla Was
Istarko, gwiazdeczko, żeby zrozumieć, ile dałaś wystarczy pomyśleć jaka pustka byłaby, gdybyś nie dała, nie była tam wtedy, ileż razy, zawsze.. Dałaś ile mogłaś, bardzo dużo. Czy więcej? Nawet Bóg nie daje nam wszystkiego. Kołyszę Cię dobrymi myślami i podziękowaniami. Modlę się z Tobą za Nes.
Kochani ponieważ mój stary laptop nie lubił trumla dopiero wczoraj trafiłam na ten wątek. Popłakałam się kilka razy nie wiem ze szczęścia czy po prostu dlatego, że wzrusza mnie fakt, że tyle osób mnie wspierało w tej strasznie trudnej chwili. Chciałabym Wam wszystkim i każdemu z osobna podziękować. Myślałam o zorganizowaniu spotkania Trumli żeby Was wyściskać, ale niestety nie mam warunków. Wielkie DZIĘKI za wszystko:******
..
report
dziękuję alt, wiedziałam, że znajdziesz chwilkę..bardzo dziękuję..
report
...
report
dziękuję Arti
report
niech wraca do zdrowia, wierzę ,że da radę...
report
...
report
stanie się co ma się stać, ale wszystkie moje dobre myśli z Tobą. walcz.
report
ciepłe myśli posyłam, niech ogrzeją, dodają sił..
report
jest jedną z tych, o których myślę
report
...
report
jestem
report
...
report
o boze Marzenko, Nesca wypadek miala ?
report
...
report
...
report
i jeszcze ja. Kiedy jest nas więcej - jest nadzieja, że będzie lepiej, dobrze.
report
dziękuję, dziękuję za Waszą obecność..
report
myślę o niej często odkąd zostawiła ostatnie wpisy, a jestem dziwnie spokojny o rokowania:)
report
będzie dobrze
report
Są w chwile dla których na moment trzeba powracać, przesyłam swoje wsparcie. Oczywiście nie mam żadnego wpływu na stan zdrowia Nesci ale mam nadzieję będzie dobrze. Z wyrazami szacunku dla rodziny oraz Nesci, P.
report
posyłam dobre myśli i słowa/trwam również w nadziei
report
Powierzam i prosiłam o to znajomych. Koleżanka napisała wiersz dla Nesci. Prześlę, gdy będzie z nami, w co wierzę z całych sił.
report
Jeszcze raz dziękuję, Joha, to wspaniale...myślę że jak tylko będzie w stanie a bardzo w to wierzę że będzie, ucieszy się bardzo z wiersza!
report
Cały czas myślę i czekam na Jej powrót
report
wróci do nas, zobaczycie że wróci
report
!. ma wracać, a nie denerwować siseya, proszę.
report
nie może może nie przyjść do nas/ ma jeszcze tyle do napisania/ myślę o niej przy każdej filiżance kawy/ a pije jej dużo/ czekam we dwoje z nadzieją.
report
...
report
powiedz, jak jest (ile możesz).. kciuki splątane tak..
report
Nesca jest po kolejnej operacji, udanej, najbliższe dni będą decydujące, nadal utrzymywana jest w śpiączce, musi być silna, a my musimy wierzyć że będzie dobrze.
report
będzie
report
..
report
będzie
report
choć to nie wiele swoją siłę ofiarowuję i czekam na powrót, WIERZĘ
report
posmutniałem:(((ale już ja widze uśmiechnięta na następnym spotkaniu, a teraz ściskam do serducha, wszystko będzie ok, musimy tylko mocno wierzyć...
report
.
report
Nesco, wierzę w Ciebie !
report
...
report
wierzę w cuda
report
proszę, podepnijcie swoje wiersze tu http://truml.com/profiles/18951/diary/134327
report
Zostawiłam już swoją myśl pod jednym wpisów Nesci na jej profilu, ale powtórzę to raz jeszcze: WALCZ DZIEWCZYNO I NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Niech wszystko, co dobre daje Ci siłę i nigdy nie opuszcza. Istar, bardzo dobrze, że utworzyłaś ten wątek. Uważam, że jeśli można, to trzeba pomóc, wykorzystać każdą szansę. Ta sytuacja pokazuje, że ten portal, w pewnym sensie też społecznościowy pokazuje, że nie jest to miejsce do promowania tylko i wyłącznie swojej osoby, czy sposób na zabicie nudy, ale że naprawdę daje w życiu coś dobrego, że jest czasami częścią życia z wyłączeniem korzyści osobistych. Dziękuję też Nesce, że potrafiła powiedzieć o swoim osobistym dramacie, bo to naprawdę wymaga odwagi i przekroczenia swojej wewnętrznej granicy... Jeśli nie macie odwagi na wpis pod postem Istar, to przynajmniej choć na chwilę zatrzymajcie się, poddając się refleksji. Pozdrawiam, Aga.
report
Cały czas myślę o Tobie, Nesco - ze smutkiem, że musisz przez to wszystko przechodzić, i z nadzieją, że wygrasz, a potem wrócisz do nas i znowu zobaczymy Twój nick nad wierszami. Jeżeli dobre życzenia mogą mieć jakąkolwiek moc sprawczą, to masz je wszystkie ode mnie. Nie poddawaj się i wygraj - czekamy na Ciebie.
report
Są w życiu każdego z nas, trudne chwile, teraz Ty musisz je pokonać, wygrać! Czekamy na Ciebie i Twoje utwory Nesco, walcz Dziewczyno i wygraj! Pozdrawiam najserdeczniej. :)))
report
czekamy z .. :)
report
ponieważ informacje rozbiegają się, tylko tu będę zostawiać te na temat Nesci, jej stan na dziś jest stabilny ale wdało się zapalenie i lekarze zdecydowali nie wybudzać jej do chwili aż się polepszy.
report
będzie dobrze ... musi być
report
Trudno mi cokolwiek napisać, bo nie umiem w takich sytuacjach odnaleźć słów, które byłyby właściwe, nie wydawały mi się choć przez sekundę banalne, a nie modlę się - niestety, bo ładnie by zabrzmiało - będę się modlić i nic więcej. Jestem bardzo poruszona stanem zdrowia Moniki. Proszę jej przekazać, gdy już się wybudzi, że trzymam za nią kciuki i wierzę, że pokona chorobę. Nigdy nie brakowało jej pogody ducha, a psychika to połowa sukcesu w wracaniu do zdrowia, druga połowa jest w rękach współczesnej medycyny. Pozdrawiam wszystkich, którzy łączą ze mną dobre myśli dla Nesci.
report
najważniejsze, że stabilny, na tym już można budować, organizm może budować.. odpoczywaj, zbieraj siły.. czekamy
report
napisałam dużo, a nie chce wchodzić, ucieka..
report
Od rana jestem jakaś niespokojna, ciągle myślę o Nesce i boję się złej wiadomości. Że wdało się zapalenie, nie jest dobrą wiadomością, ale trzeba mieć nadzieję. Musi wyzdrowieć, musi, innej opcji nie ma.
report
na dziś bez zmian, bardzo trudno dotrzeć do lekarzy, trudno zdobyć informacje, nie chcą albo nie mogą mówić, trzeba czekać, próbuję dojść z innej strony, próbuję dostać się do niej chociaż na chwilę
report
jestem ci wdzieczna Marzenko za kazde slowo
report
...dziękuję Istar...
report
dużo ciepłych myśli dla Ciebie Istar!
report
Ty próbuj.. my trzymamy kciuki i co się da.. spokoju i sił..
report
Gdyby mogła usłyszeć znajomy głos i ciepło przyjaznej dłoni.
report
wybudzają Nescę, ok 16 wpuszczą mnie do niej na kilka minut :) oczekujcie dobrych wieści
report
Da radę dziewczyna, pisz od razu
report
nie będę miała możliwości, ale mogę do kogoś chętnego (kogo?) zadzwonić ok 16 i on napisze na forum, ja będę dopiero wieczorem :(
report
jest już dobrze :))
report
ja też dopiero wieczorem
report
mocno kciuki ...
report
Istar pozdrów Nescę mocno :)) ściskam
report
ooooch! wreszcie! ..przekaż jej ..:)
report
daj znać Istarka
report
ok, zadzwonię
report
:)
report
hoska odbierz pw
report
odebrałam, ale do mnie trza dużymi drukowanymi, jakbyś mi nie mignęła po prawej, to nie zobaczyła bym ;)
report
cały czas tutaj zaglądamjQuery17101498576208491006_1351702029725???
report
Istarka prosiła żeby przekazać, że Nesca została wybudzona, widziały się, ale nie rozmawiały. Może coś więcej opowie, kiedy będzie to możliwe.
report
dzięki Hosa/ Istar/ innej opcji nie przyjąłbym do wiadomości/ czekam na więcej/ oczywiście pomyślnych wiadomości//:)
report
dzieki hossa że piszesz... oddycham lżej i czekam na dalsze pozytywne wieści wieści :)
report
...dziękuję...:)...teraz już mogę ugotować obiad...
report
:)))))
report
huuurrra:)))
report
Istar, kochana! Nie wstydzę się powiedzieć, że się poryczałam ze szczęścia, że Ją obudzili! Pisz o wszystkim, o pierwszym uśmiechu Nesci, spojrzeniu, na pewno w końcu Ci się uda wejść do Niej choć na chwilę. Dziękuję Ci, że jesteś Jej dobrym Aniołem i łączniczką między Nią a nami, trumlami. Ściskam najserdeczniej. :)
report
kochani, widziałam się z Nescą chwilkę, na tyle nas obie było stać..z wstydem przyznaję iż nie udźwignęłam tej wizyty w sposób w jaki od siebie oczekiwałam. Trzymałam ją za rękę, mówiłam o Was i o wszystkim dobrym co ją jeszcze czeka, jaka jest silna i dzielna, nie chciała otworzyć oczu, ale w końcu na mnie spojrzała, i popłynęły jej łzy. wiem, to dobry znak, to znak że wie kim jestem, próbowała nawet uścisnąć mi dłoń. Nesca cierpi, bardzo, nie oddycha jeszcze samodzielnie, po kilku minutach walki z sobą odwróciła wzrok, wtedy musiałam wyjść... lekarza nie było, ale pielęgniarka powiedziała że jest lepiej jak wczoraj, dlatego zdecydowali się na wybudzenie. Nesca jest silna i poradzi sobie, wiem to, wierzę. z każdym dniem będzie tylko lepiej. musi być.
report
to trudny moment, wspaniale, że mogłaś z nią być, ona już wie że się o niej myśli, to doda jej sił, dziękuję Istar
report
byłaś, potrzebna, spełniłaś, przekazałaś.. dalej to już łzy.. ale coraz lepiej..
report
potrzeba czasu, to nie było wycięcie wyrostka. Udzwignęłaś to Marzenko- dziękuję:))
report
wspaniale że byłaś przy niej, szczęścia wam wszystkim i zdrowia
report
...Istar, dobrze, że jesteś...:)
report
Dziękuję za wiadomość Istar, chociaż serce się kraje, że Ona cierpi... Jeśli możesz, zdawaj relacje, będę zaglądać. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
report
oby wszystko zakończyło się wspaniałym powrotem do zdrowia...Wszystkiego najlepszego...
report
dzięki Istar
report
naprawdę, tak dobrze to wszystko słyszeć. Istar, jesteś wspaniała, że czuwasz
report
Istar Dzięki. Cierpliwie będę czekał i dalej trzymam kciuki.
report
I ja dziękuję Istar
report
jestem
report
teraz musi być lepiej
report
proszę, nie dziękujcie, to ja powinnam Wam dziękować, skądś te siły się biorą :* powiem tylko, podaj dalej... ściskam Was serdecznie i Nesca zapewne też!
report
poczytałam teksty Nesci, tak dla głębszej otuchy
report
Chciałam napisać wcześniej, ale truml mi zjadał. Dowiedziałam się, że ja i Monika nie dość, że mamy tak samo na imię, to w dodatku jesteśmy urodzone w tym samym dniu tego samego miesiąca, dzielą nas zaledwie trzy lata. Dla mnie to jest znak, nie wiem czego, ale tak właśnie to odbieram. Marzenko, ściskam serdecznie i Monię też.
report
To radość i nadzieja:) Istar, wierzę i otulam Was dobrymi myślami. To szczęście, że Nesca ma Ciebie blisko. Serdeczności :*
report
Cały czas jestem z Nescą i z Wami - i cieszy mnie każda wiadomość, że jest lepiej. Bo teraz może już być tylko lepiej. :)
report
też jestem z wami i z Nescą choć nie piszę ale myślę i trzymam kciuki ...pozytywne myślenie i modlitwa dużo daje ..Nesca jesteśmy z Tobą pamiętamy
report
własnie wróciłam ze szpitala, była pilna potrzeba pojechania, Nesca oddycha już samodzielnie, ale nie reagowała, pielęgniarka powiedziała że to stan po za-intubowaniu
report
dobra wiadomość :) teraz bedzie powolutku juz tylko coraz lepiej, dzielne dziewczyny jesteście :)) obie
report
Oddychaj, Nesco - oddychaj i nie przestawaj. :)
report
spokojny oddech i dobre myśli Nesco wysyłam!
report
oddychaj, Mała, i jeszcze raz.. :)
report
:)
report
kolejny krok :) w tę stronę :))
report
Jesteś niesamowita Istar, pojechałaś do Nesci, dowiedziałaś się, jak to dobrze, że możesz Ją odwiedzać. Będzie dobrze, wierzę, że będzie poprawa. Serdeczności Istar, pozdrów Nescę najserdeczniej. :)
report
wreszcie znalazłem wiadomości o Nesce i odetchnąłem - (wypatrywałem pod "Nesca" ) uściskaj mocno Monikę i siebie - bardzo chciałbym żeby coś sama nam napisała możliwie jak najszybciej i wierzę w to :**
report
:))))))))))))))))) Niech Jej rytmiczny i spokojny oddech będzie niekończącą się mantrą. Czekamy Wszyscy Nesco :)))))))))
report
Marzenko od dzisiaj, moze dawniej, wierze w Anioly, a Ty wielkimi oczy, pytasz, jak im na imie, no hej Istar, przecie:))))
report
kochani proces dochodzenia do w miare sprawności będzie trwał długo, to nie była operacja wycięcia wyrostka, trzy krotna operacja na mózgu, teraz zaczyna się wszystko od początku, od nauki jedzenia do chodzenia, a raczej przypomnienie, trzeba jej czasu i dużo sił, myślcie o niej bo to jest bardzo potrzebne
report
powierzam jej myśli swoje/ przy każdym kubku kawy/ niech los dla naszej Neski/ będzie niezmiennie łaskawy//:)
report
..
report
myślę, jestem :) i życzę jej duuużo siły :)
report
Myśli moje tam... Dużo mysli... Musi byc dobrze i bedzie...
report
stan Nesci pogorszył się, nie oddycha już samodzielnie
report
brak mi słów :( może to tylko jakiś chwilowy kryzys, trzymaj się Nesco.
report
Nie poddawaj się, Nesco - przezwycięż chorobę i wracaj do życia. Wszyscy jesteśmy z Tobą myślami.
report
to chwilowy kryzys. Nesco trzymaj się mocno!!!
report
odpocznie trochę i znowu będzie oddychać a może nawet coś powie - Nesca czas powalczyć ! jesteśmy z Tobą
report
...
report
:(...
report
co za przykra wiadomość ale wciąż jest nadzieja dopóki..........
report
Można nie znać człowieka, ale być z nim myślami zawsze. Trzymaj się Nesco, bądź silna...
report
Przyznam, że z niepokojem zaglądam tu Istar, z obawą co zobaczę. Dzisiaj niezwykle przykra wiadomość, przytłaczająca, ale powtarzam, jak moi przedmówcy: nie poddawaj się Nesca, walcz dziewczyno, wracaj do życia i do nas?!
report
myśli posyłam..
report
W Tobie młodość i życie. WALCZ NESCA !!!
report
Wrócisz, zobaczysz, że wrócisz... Jestes i będziesz wspaniałą (jak zawsze) Nescą...
report
Nesco, jeszcze trochę wysiłku i będzie dobrze.
report
bez zmian, stan stabilny ale ciężki
report
Nesco - jesteś młoda i silna - przetrzymasz wszystko! Walcz dzielnie.
report
... i czekam z wiarą że dasz radę Nesca
report
też w to wierzę
report
Bardzo mocno wierzę !
report
czekamy kciukami i wszystkim, trzymaj się , Nesca :)
report
i ja wierzę.
report
Wracaj Nesca do zdrowia i do nas, czekamy!
report
lubię zaglądać tu z dobrymi wieściami :) u Nesci jest poprawa, dziś bardziej przytomna reagowała na polecenia, przekręca się już na bok sama, podnosi nogę, druga niestety w wyniku udaru wymaga rehabilitacji (którą już dziś zaczęła) - jutro wybieram się do niej, bo kiedy babcia o mnie wspomniała i że tyle osób czeka na dobre wieści bardzo płakała. Nesca 24 obchodzi urodziny, chciałabym przygotować dla niej coś specjalnego, może kupić, macie pomysły? jeśli jej stan do końca tygodnia ulegnie poprawie, tzn utrzyma takie tempo w korzystnych zmianach - z oddziału reanimacyjnego trafi na neurochirurgię pod baczne oko profesora i rehabilitantów.. trzymamy kciuki!
report
:)))
report
cieszę się, że jest lepiej, a kiedy Monia ma urodziny wiem, bo tego samego dnia mam własne. niestety, nie mam pomysłu, co jej kupić. może inni pomogą? trzymaj się Marzenko serdecznie :)
report
ufff jak mi ulzylo... lubie sie odezwac przy dobrych wiesciach Marzenko...teraz juz wiem ze moze byc tylko lepiej:) ale powiedz mi prosze w ktorym szpitalu jest Nesca
report
Bardzo się cieszę z poprawy. :) Byle tak dalej, no i mam przeczucie, że to był przełom i teraz wszystko już będzie szło ku lepszemu. :) Serdeczności i nadal trzymam palce. :) Iskierko - może jakaś zbiórka tomików wierszy albo książek? Ja bym dała swoją, bo jest lekka. :)
report
...jakże się cieszę...:))) ...Istar, dziękuję...:)
report
Mi, to dobry pomysł, tomiki z dedykacją dla Nesci :) kto się przyłączy? :)
report
ja nie bo ja nie mam :(
report
a może by tak ktoś skleił dla Neski mały tomik z wierszy trumli dla niej i kawałek dobrej prozy Istar i grafikę - słowem to wszystko co dla niej i o niej myślimy - :)
report
No, nareszcie jakaś milsza wiadomość! Dziękuję Istar, trochę mi ulżyło, Bogu dzięki! Przypominaj o Nesci urodzinach, to jeszcze trochę czasu jest... Niestety, nic mi nie przychodzi do głowy co Jej kupić... Jeśli znasz Ją lepiej od nas, może sama coś zdecydujesz? Pozdrów Nescę i ucałuj. Serdeczności kochana. :)
report
zdecyduję :) pozdrowię i ucałuję :) serdeczności ratienko :)**
report
wierzę w przełom! co za ulga! hura (jeszcze cicho, bo z trochę ściśniętego gardła..
report
:)
report
dziękujemy Marzenko :) odetchnęłam - jak i wszyscy tutaj chyba :)))
report
Aniu :)*
report
zawsze w to wierzyłem i teraz tylko pod górkę:))))tomiku tez nie mam i mi nikt moich wypocinek nie wydrukuje nawet do 24.11.2024:))))wiec chciałbym jej podarować szwajcarski kalendarz (nie wiem czy tez są z butami:))))ale coś ładnego wybiorę, wiec podaj mi Marzenko Twój adres na pw albo janiak@freesurf.ch abym się wyrobił:))) pozdrów serdecznie Nesce i jej babcie, buziaki Istarku:))
report
:)
report
w cichości wierzyłam, że Nesca wróci do zdrowia - bardzo się cieszę.
report
Super wiadomosc! :) Zycze wszystkiego dobrego! :)
report
kiedyś w końcu dojadę nad morze i zawiozę Nesce szpilki ale teraz to bardziej wskazane jakieś extrawaganckie i wygodne buty do rehabilitacji by mogła uczyć się po raz drugi chodzić i od ręki jeszcze cieplejsze pozdrowienia i uściski dla Nesci i ciebie Istar :**
report
z wzajemnością :) co do reszty, już to zrobiłam :)*
report
dziękuję I-Gwiazdko..
report
alt..
report
Czytam tutaj nowe wieści co dzień i choć nie zdążyłam poznać Nesci wcześniej, wierzę, że to niesamowita dziewczyna i wróci do zdrowia. Wierzę też, że dobre myśli, życzenia, modlitwy, jakie przekazujemy, działają...Najszybszego powrotu bardzo życzę :)
report
potrzebuję, właściwie nie ja, Waszej pomocy, wszystkich chętnych proszę na pw
report
wiesz że cieszę się z dobrych wieści, nie bardzo wiem jak mógłbym pomóc:(, ale jeżeli jakoś mógłbym to daj znać proszę
report
to delikatna sprawa, chodzi o pomoc finansową, dla babci Nesci, obawiam się że jest w trudnej sytuacji, a co drugi dzień dojeżdża pociągiem do szpitala, myślę że można by ją wesprzeć, nie wiem czy to dobry pomysł, chwilkę powisi tu ten apel i później go usunę, nie chcę nikogo stawiać w kłopotliwej sytuacji...
report
Co do mnie, to myślę, że możemy i powinniśmy wspomóc jakoś babcię. Jak każdy zrobi przelew chociaż na symboliczne 5PLN, to coś się uzbiera na przejazdy i opiekę nad Nescą. To ważne tak dla niej, jak i dla jej babci ... tak przynajmniej myślę :) pozdrawiam
report
dobrze, że już lepiej:)
report
:)
report
co mnie dziwi Marzenko, ze tylko babcia nigdy mama tato, czyzby Nesca, wiem intymne pytanie, nie musisz, wiesz mieszkam tam gdzie sie chodzi po miliardach ach bilionach, lecz nie jestem milionerem a coz bilionerem, ale babci trza pomoc i gdy wysle 100 Euro nie zbiednieje, babcia nie bedzie bogata, Istarku jakjQuery1710021691460765790538_1352159182054???
report
Bazyliszku :*
report
dziękuję Wszystkim darczyńcom...
report
Mama też jest, oczywiście że jest, na zmianę z babcią, to wspaniałe kobiety, obie :)
report
bardzo się cieszę, że już lepiej, bo czasami boję się co tutaj zobaczę... trzymam kciuki za następne dobre wydarzenia! uściski :)
report
nie wiem zupełnie co mam Wam powiedzieć, Nesca, jej stan, cóż, jest przytomna, ale nie mówi, nie je, jest sparaliżowana z lewej strony tzn ręka i noga, widziałam się z nią, ale nie chciała na mnie spojrzeć..oczy ma ogromne, otwarte ale jakby wyżłobione w nie swoim ciele... boje się, że dziewczyna która szeptała mi na ucho - nie martw się będzie dobrze, nie wróci
report
trzymaj się I-Gwiazdeczko..
report
To jeszcze cały czas pewnego rodzaju szok pooperacyjny, tak myślę, a w miarę upływu czasu objawy paraliżu mogą zacząć ustępować - jeszcze nic nie jest przesądzone, jeszcze wszystko może się zdarzyć na lepsze - nie z takich rzeczy ludzie wychodzili, a Nesca jest młoda i na pewno silna. Ja wierzę, że sobie poradzi, że się nie podda i wygra.
report
widzę że zaczęłaś wątpić Istar - po pewnym czasie kiedy dochodzi realne zmęczenie tym obciążeniem jakie masz to normalne , tak samo kiedy Nesca orientuje się że lewa strona nie ma czucia a przecież dotąd wygląd był jej mocną stroną --czas goi rany myślę że i tutaj potrzebny jest czas i chęci do podjęcia walki z sobą i ciałem - wytrwałości i wiary a będzie lepiej !
report
Istar trzymaj się mocno, Nesce będzie sprzyjał czas, na pewno
report
Nesca walcz! ;)
report
wybaczcie nie jestem w stanie odpisać na Wasze maile, zostawiam tu nr konta 52 1140 2004 0000 3402 3054 9995
report
Nesco, walcz, jesteś silna, dasz radę. Czytam wpisy - Jesteście wspaniali !
report
przed Nescą długa droga, bardzo długa, i fizycznie i psychicznie, dla niej strasznie niewiadoma, dla nas niewyobrażalna. Każda pomoc będzie potrzebna jeszcze długo.. wierzę, że da radę.. i że my damy radę - dać z siebie, od siebie..
report
Wierzę, że wydobrzeje, ale teraz, trzeba wspierać Ją myślami i modlitwą. A my, jesteśmy jak wielka rodzina, a rodzina pomaga sobie nawzajem. Pozdrawiam serdecznie. :)
report
myślami i modlitwą przy Tobie, Nesco ...nasza kochana...
report
Darku nie wątpię, ot bezsilność
report
Gwiazdeczko, jest na pewno ciężko. Nesca (i wy, jej najbliżsi) musicie dojść do tego by zaakceptować jej stan, przestać pytać "dlaczego". To nie znaczy pogodzić się i poddać. Wręcz przeciwnie. Zaakceptować jako punkt początkowy dalszej drogi. I wysiłku. Pierwszy dzień kolejnego rozdziału życia. Modlę się za Was, by czas bezsilności trwał jak najkrócej. Choć jest on jak czyściec - w tym sensie, że boli i trzeba przejść. Głęboko wierzę, że wszystko się uda. Nesca odzyska sprawność . Posyłam dobre myśli.
report
Joha, GLC, Joasiu..dziękuję..
report
:)
report
kochani, dobre wieści, Nesca siedzi :) sama siada :) i grzecznie ćwiczy :) jakby w nią coś wstąpiło :) próbowała coś mówić, ale jeszcze jej trudno.. najprawdopodobniej pod koniec tygodnia przeniosą ją na oddział, udało mi się namówić babcię Nesci i poda nr konta, jak tylko - zaraz umieszczę na forum, proszę więc o zaprzestanie przelewów na to wyżej podane. w tym miejscu dziękuję oślej i ame, wszystkie pieniążki jakie otrzymałam trafią do Nesci, bo jest do kupienia sporo rzeczy do szpitala, piłki do rehabilitacji, kremy, oliwki i dużo dużo tego jeszcze, jesteście wspaniali... no masz wczoraj ja miałam kryzys a Nesca jak to Nesca pewnie wyczuła i pomyślała no nie, ja Wam jeszcze pokarzę! :)
report
cieszę się bardzo :) serdecznie dla niej i dla Ciebie :)*
report
och takie wieści mi się podobają :))) usmiecham do Ciebie Istar i do Nesci :))
report
...jesteś niesamowita Istar...:)
report
nic nie mogło mnie bardziej ucieszyć :))))
report
KOCHAN DZIEWCZYNY :))))))))))))))))))))))))))))))))))
report
oczywiście pokażę :P
report
tak bardzo sie ciesze ze idzie poprawa Marzenko,,,brak mi slow :)
report
...pokaż...:)
report
Przed chwilą czytałam smutną wiadomość, a teraz nowa, aż mnie poderwała do góry i krzyknęłam: hurraa!Widzisz kochana Gwiazdeczko, Nesca ma w sobie ogromną wolę życia i da radę, zobaczysz! Nie zamartwiaj się więc, uśmiechnij. :)
report
tak sobie myślę: życie pisze nieprawdopodobne scenariusze - główne role odgrywają ludzie
report
dobre wieści :))
report
Nareszcie :)))
report
ucałuję, wyściskam, przekażę :) obiecuję :)
report
wspaniała wiadomość, dziękujemy Istar!
report
hossa, dziękuję..:*
report
Istar... rehabilitację przerabialiśmy w ciągu ostatniego roku... Można skorzystać z drogich rzecz, albo z tanich rzeczy, które odnoszą taki sam skutek. Piłki itd. Można kupić w zabawkowym - zarówno gładkie, jak i jeżyki, miękkie i twarde - różnica - cena. Część rzeczy można zrobić samemu, część dokupić, skorzystać z pomocy PCPR. U nas nałożyły się dwie rzeczy w jednym czasie, więc rehabilitacja leczenie jest bardziej skomplikowane, ale jeśli konieczne byłoby nagrzewanie lampami to można sobie kupić i korzystać z umiarem. Konieczna do tego odpowiednia dieta, która dostarczy wszystkich koniecznych składników.
report
Nes jest pod opieką lekarzy, nadal na reanimacyjnym, tam sugerują co należy kupić, ponieważ sami nie dysponują takim sprzętem, oczywiście że babcia i mama podchodzą do tego z głową, wiem że piłki kupiły właśnie w zabawkowym, bo specjalistyczne są drogie a różnica żadna, myślę że lekarze określa zakres rehabilitacji po wypisie, ale kiedy to będzie...to jeszcze bardzo długa droga zanim wyjdzie ze szpitala.. dzięki filo
report
wiem Istar, część rehabilitacji przejdzie w szpitalu w tzw. klatce - sama będzie wiedziała co i jak ćwiczyć. Dostanie oczywiście leki, spora dawkę chemii, chodzi o to też, aby zmieniła dietę, a tego lekarze raczej nie mówią... Ness jest silna, a szpitale nie lubią zbyt długo trzymac pacjentów
report
Istarko, przekaż mamie i babci Nesci (oprócz uścisków i słów otuchy oczywiście), żeby jeszcze przed wypisem próbowały się zorientować w możliwości uzyskania rehabilitacji. Bo na to niestety się czeka. A najpierw trzeba wiedzieć gdzie pukać. Konkretne adresy. Po wyjściu ze szpitala pracy będzie więcej, a czasu mniej. Piszę z doświadczenia.
report
kolejne dobre wieści :) Nes dziś po raz pierwszy zjadła normalny posiłek, nie sama, ale jednak :) dzielnie ćwiczy i nabiera sił :) Pozdrowienia i uściski przekazane. Kiedy je słyszy, ma łzy w oczach. I ogromne podziękowania od babci Nes, za Waszą szczodrość Kochani!
report
niech moc będzie z Wami dziewczyny :)))
report
miło mi to słyszeć, nie ustawaj Marzenko i przekazuj kolejne pozdrowienia :*
report
Wspaniałe wiadomości! :) Jakże się cieszę. :)
report
Bardzo dobrze idzie :)) Przecież to są wielkie zmiany z dnia na dzień! :))
report
jestem glodna wiesci Marzenko
report
były wczoraj :) dziś czekam na telefon od babci
report
bo ja niestety nie mogę już zadzwonić :/
report
no niechze juz zadzwoni
report
dziś mama jest u Nes, babcia sama czeka na wieści, pewnie do mnie zadzwoni wieczorem, codziennie jesteśmy w kontakcie
report
No to czekamy na wiadomości, Iskierko. :)
report
wiem ze to niestosowne pytanie.ale czy Nesca probuje mowic?
report
nie, nie próbuje :(
report
To normalne, że w tej sytuacji może mieć jeszcze kłopoty z mową, ale jestem przekonana, że powoli wszystko zacznie ustępować. :) Nie daj się, Nesca! :)
report
boze
report
Czekam z niecierpliwością co z Nescą. Marzenko otwórz wiadomości, proszę.
report
nic od Ciebie kochanie nie mam :(
report
mi już trzy wiadomości zeżarło :(( chyba trzeba przeczekać
report
zawiesimy serwer :)))
report
dzięki za informację Marzenko...
report
Wieś..
report
myślę, że czas pracuje na korzyść Nesci i jeszcze kiedyś nas zagada ale póki co to niech nam zdrowieje a zresztą obiecała nam powrót no to innej opcji nie ma - Zdrowiej Nesca i wracaj !
report
wszystko zmierza w dobrym kierunku, Nesca je, siada, ćwiczy, nie mówi - ale już od jutra zaczyna pracę z logopedą, być może jutro już przeniosą ją z izolatki na neurochirurgię, jest kontaktowa, więc to ogromny plus, jeszcze musi troszkę powalczyć, ale da radę, wybieram się do Nes we wtorek, wtedy też umieszczę kolejną informację
report
Wspaniale!!! :))) Powiedz jej cichutko, że wszyscy ją kochamy i czekamy na jej powrót. I że nie ma mowy, żeby nie wróciła. :)
report
powiem :)
report
dobre wieści :)) ale będzie święto na Trumlu jak wróci :))
report
Dobrze, że jest kontaktowa, że chce. Pracy mnóstwo. Życzę dużo siły i dobrych myśli! Postępy sa fantastyczne! :))
report
takich wieści nam trzeba :))) pozdrowienia i uściski rude :))
report
Ale nowina fantastyczna! Dziękuję Marzenko za wiadomość, aż cieplej się zrobiło i lżej na sercu. Dzielna dziewczyna, widać, że chce wyzdrowieć. Będzie dobrze, wróci do nas i uśmiechnie najpiękniejszym uśmiechem. Powiedz Jej, że czekamy i pozdrów. Ściskam. :)
report
Wspaniale, od razu w sercu pojaśniało :))) Ściskam serdecznie:*
report
ponieważ jestem podziębiona, nie mogłam zobaczyć się z Nes, wiem że zrobiło jej się przykro, poleciały łzy, cholera... w ogóle była dziś bardzo smutna, ale wczoraj sukces - sama stała ok 15 minut! jeszcze jej nie przenieśli ciągle zmagają się z brakiem miejsc więc nadal jest na reanimacyjnym, zapewne to miejsce ją przygnębia... serdeczne podziękowania od babci Nes za Wasze dobre serducha :**
report
Ale powiedziano jej chyba, że nie możesz taka przeziębiona, bo nie wolno jej się narażać przy ciągłym jeszcze osłabieniu po tak ciężkich operacjach. Natomiast wspaniała wiadomość, że już sama stała. Brawo, Nesca! :)))
report
Powiedziano
report
...kuruj się Istar...nie daj się...i nie bądź smutna, Nesca rozumie...
report
To szybko się kuruj, a jak co, to chociaż z daleka się pokaż Nesce, żeby nie czuła się opuszczona. :)
report
oj to woda z miodem cytryną i pieprzem wełniane skarpety i zagryź to czosnkiem!!
report
dorotaruda/ woda z miodem cytryną i pieprzem oraz czosnek jakoś poszedł/ ale za cholerę tych skarpet nie mogę przełknąć//;)
report
Apisie hihihi bo je trzeba popić gorącą wodą żeby się skurczyły ;))))
report
a mają być wyprane/ czy aromatyzowane?/;)
report
to zależy jak bardzo złośliwego wirusa złapałeś ;)))
report
Koniecznie zdrowiej Istar, nasz i Neski dobry Aniele! Wierzę, że Nesca wyzdrowieje, wszyscy w to wierzymy. Ściskam Istar i życzę zdrowia. :)
report
Dziś Nes została przeniesiona na normalną salę, ma towarzystwo. Jest trochę wystraszona, ale ważny aby nie traciła sił. To był dla niej bardzo wyczerpujący dzień ponieważ zaczęła rehabilitację z zupełnie innym zespołem. Mama Nes mówi że ma teraz wspaniały kontakt z lekarzami tak prowadzącym jak i tym który operował, jest na bieżąco informowana z czego bardzo się cieszy. Nes potrzebuje czasu i dużo pracy fizycznej aby dojść do siebie i rozruszać lewą uśpioną w wyniku udaru stronę ciała i mózgu. Będzie dobrze. Jest aktywna i świadoma, chociaż ta świadomość przeraża ją chyba najbardziej. Dodam że na konto wpłynęło 2200 (do wczoraj) :) Jesteście niesamowici, brak mi słów by wyrazić wdzięczność...
report
Istar, takich wiadomości właśnie nam trzeba,
report
WSPANIALE!!! :))) Jakże się cieszę! :))) Teraz już jest chyba z górki, a my nadal będziemy ściskać palce i towarzyszyć Nesce myślami. :))) A swoją drogą do głowy by mi nie przyszło, że w tak krótkim czasie tyle się już uzbiera na pomoc dla niej. Kochane jesteście, Trumle. :)))
report
:)))))
report
jestem absolutnie ucieszona :)))) bardzo dobre wieści :) teraz tylko czas, czas jest sprzymierzeńcem :)) pozdrowienia dla Nesci, mamy, babci :)
report
...pozdrawiam Ciebie - Istar, Nescę...:) ...cieszę się ...i nie przestaję Bogu dziękować za Was wszystkich...:)
report
Dobre wieści są dobre :)))
report
super wiadomości :)) dzięki Marzenko :)
report
dziękuję Marzenko za dobre wieści, wiem ze Nesca da rade, to tylko kwestia czasu:)))a stan konta wow trumlaki wspaniali:))))ale możesz podnieść o 50 zl, 30 wędruje z kalendarzem a 20 wybiera się w podróż za CD Aspirka:)))) A jak z bankowa przesyłką, doszło? już dawno powinno, buziaki:)))
report
kochany Bazyliszku, jakżeby miało być inaczej skoro 1/4 tej sumy to Twoja wpłata :) kalendarz z załącznikiem dotarł :) wszystko trafi we właściwe ręce :) Ściskam serdecznie Bazyliszku :))
report
Marzenko, ale jesteś kochana! Tak dobra wiadomość cieszy niesamowicie, podnosi na duchu, wlewa nadzieję. Nesca to dzielna dziewczyna, da radę, będzie dobrze! Życzę Jej i Nesci rodzinie ; zdrowia i dużo optymizmu. A Tobie także, zdrowia i siły na każdy dzień. Serdeczności Iskierko. :)
report
przez ten krótki czas Nesca bardzo dużo przeżyła teraz potrzeba dużo czasu aby to odkręcić -młoda i ambitna jest i myślę że będzie chciała ten czas skrócić swoją pracą i siłą woli -patrzę i myślę że Ona jest nam wszystkim bardzo bliska i potrzebna a mikołaj pewnie przekaże jej nasze uczucia i chęć pomocy oraz wiarę że wszystko będzie dobrze -Uściskaj Nesce i siebie :)
report
Dziękuję za ciepłe słowa, nic nie byłoby możliwe bez Was, powtórzę, moje siły nie biorą się z kosmosu...dodajecie nie tylko otuchy ale i powera :) O wszystkim opowiem Nes, nie oszczędzę jej żadnego od Was słowa...chce się żyć w takim świecie, chce się śmiać i dawać :) Serdeczności Kochani :)
report
nic by nie było bez CIEBIE! :)
report
otóż to :) otóż to!!! jeśli tylko - święte słowa :)))
report
BEZ WAS! :)
report
dużo sił Istarko :)))
report
Istarku kochany, juz doszedl kalendarz huuuura:)))))usciskaj Nesie, babcie, mame a ja sciskam Ciebie i buziaki za to co robisz:))))
report
dobrze, tak dobrze!!! po prostu..
report
tak tak Istarku BEZ NAS, ale co bysmy mogli BEZ CIEBIE:)))))))))
report
Kochani przywracacie wiarę w CZŁOWIEKA. Jestem szczęśliwy że Was spotkałem :)))
report
Tomus popieram:)))
report
A ja, Was! Istar, az łza się w oku kręci, aż trudno uwierzyć, że jest tyle WSPANIAŁYCH ludzi. :)))) I nie choruj, proszę. Anioły nie mogą chorować :)
report
Marzenko, znam jedną, bardzo podobną historię. Byłam dość blisko, wiem, jakie to trudne. Skończyło się dobrze i trwa do dziś, chociaż minęło ćwierć wieku. Wierzę, że i u Nesci też wszystko się skończy szczęśliwie.
report
To najpiękniejsze co można przeczytać: radość i wiara - Nesco, dasz radę :) Pizzaboy, masz rację, to wspaniale być tu z Wami :) Marzenko, przytul Monikę :)
report
Bardzo się cieszę - pozdrawiam wszystkich
report
Kochani, dziś Nes przejdzie kolejny zabieg, konieczne jest wstawienie zastawki.
report
trzymam kciuki
report
i ja.
report
trzymaj się Nesco- trzymam kciuki i ja
report
mocno i ja ..
report
..
report
Trzymam mocno!
report
myślami jestem z Tobą Nesco!
report
boze
report
mam nadzieję..
report
i ja.
report
I ja łączę się z Nescą i z Wami, kochani! Będzie dobrze, Ona jest dzielna.
report
cholera mnie bierze jak pomyślę przez co ta dziewczyna musi przejść .. trzymaj się Nesca i nie odpuszczaj -musi być dobrze !
report
Nesco, dasz radę !
report
Musi, przecież obiecałeś Darku Jej amarantowe szpilki, prawda? Żartuję, chociaż łzy nabiegają do oczu, ale musimy wierzyć, medycyna obecnie czyni cuda. A nasza Nesca ma ogromną wolę życia, tak myślę. :)
report
Nes już po operacji, bardzo osłabiona, kolejny ciężki dzień za nią..
report
czy to byla zastawka serca?
report
nie, w mózgu
report
...za Tobą chyba też, Istar...niech każdy następny lżejszym będzie...
report
też...
report
...tak bardzo chciałaby Cię uścisnąć...:)
report
dużo zdrowia i sił dla Nes i dla Ciebie Istar
report
... nie wiem jak Ci pomóc...
report
brak slow Marzenko, czyzby lekarze to przy trzech poprzednich operacjach przegapil?
report
ja tez myślałem że serca a to dalej mózg - znaczy się że i specjaliści nie odpuszczają -to dobrze bo to znaczyłoby że Nesca jest w dobrych rękach - trzymajcie się mocno :*
report
nie można tracić wiary, nie wolno, lekarze robią wszystko co mogą, Nes jest młoda i silna, wyjdzie z tego, nasłuchałam się tylu historii, lekarze nie dawali szans, a jednak rehabilitacja przyniosła efekty, trzeba wierzyć, Nes da radę, nie ma innej możliwości, w poniedziałek jadę do niej, z laptopem, skoro nie może pisać odręcznie, może na klawiaturze będzie jej łatwiej? może tak coś się dowiemy, to będzie ważna próba, tylko nie wiem czy lekarze pozwolą, zobaczymy
report
musi dać radę...:
report
nie trace wiary w Nesce Marzenko bo rehabilitacja postawi ja na nogi , ale czy rzeczywiscie musiala przejsc az tyle operacji?
report
Wszyscy będziemy z Tobą, Iskierko, i z Nescą. I trzymamy cały czas palce. Musi być dobrze, po prostu musi.
report
Dodam, że i ja czekam, milcząc.
report
i ja
report
Boże! dopiero dzisiaj to poczytałam dzięki Miladorze i Darkowi Klekowickiemu. Jeżeli mogę coś na szybko to chciałabym przeprosić że widocznie tak mało z wami tu jestem. Nie wiem nawet co napisać, czuję się jakoś winna. Darku co za pytanie czy mogę? Pewnie że mogę. Nesco wybacz że tak późno przeczytałam. Jestem z tobą tam i tu i chociaż nie znamy się osobiście to zrobię tyle ile w mojej mocy żebyś poczuła się lepiej, żebyś mogła wrócić. Trzymam mocno kciuki żebyś stanęła na nogi i żebyś mogła cieszyć się dobrym zdrowiem. Istar zobaczyłam że to w twoim wątku - proszę cię o przekazanie ode mnie dobrych myśli dla Nesi. Proszę podaj jakiś adres, jakieś konto, chciałabym jakoś skromnie wspomóc Nescę w tej ciężkiej chorobie a także przesłać jej mój kalendarz który był tu z nią i wami wszystkimi tworzony. Pozdrawiam ciepło i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
report
Bożenko, odbywają się aukcje na portalu- patrz forum, można wziąć w nich udział, nr konta jest na tym samym wątku:))- pozdrawiam:))
report
Istar, aż dreszcze mnie przeszły, ile ta biedna dziewczyna musi przejść! Miejmy nadzieję, że wyzdrowieje, że będzie dobrze, musi być! Kochana, ściskam Cię mocno, dodaję otuchy, ale tylko myślami mogę być z Tobą i Nescą. Przekaż Jej pozdrowienia i ciepłe słowa, niech walczy, niech wraca! Pozdrawiam najserdeczniej. :)
report
Byłam dziś w szpitalu, niestety nie mogłam zobaczyć się z Nes, przekazałam dla niej prezent od Nas wszystkich wielką przytulankową żyrafę, babci bardzo spodobał się ten pomysł, myślę że Nes też się spodoba. Właśnie była w trakcie ćwiczeń, z każdym dniem jest lepiej, lekarz zezwolił aby miała laptopa, więc już jutro zostanie jej dostarczony, ma nawet radio i słucha ulubionej muzyki. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania od babci Nes Kochani.
report
dzięki Istar za wiadomości i pozdrowienia, coś czuję że niedługo sama Nesca będzie je mogła przyjąć przez net, pozdrawiam :)
report
To wspaniała wiadomość!!! :)))
report
lzej mi sie na sercu zrobilo:) zyrafa przytulanka od nas wszystkich to bardzo sympatyczny pomysl Marzenko:) sciskam goraco was obie,,,babcie tez :)***
report
Apiś - a może byś wysłał swoją płytę Istarkowi dla Neski, skoro lubi muzykę? :))) Ja niedługo wyślę książkę z dedykacją dla Nes. :)
report
właśnie pakuję do koperty:)
report
Jesteś kochany, Apisku. :)))
report
jest, jest :)
report
a ja będę wypatrywał kiedy Nesca napisze na laptopie jak zwykle tu na trumlu intrygujący wiersz :)) no i jej napiszę w komentarzu o tym jaką nam i sobie powieść zafundowała;) cieszę się jak wszyscy :))
report
:)
report
Nes sama przeglądała dziś Wasze wiersze, z których złożyłam jej tomik, grafikę dorotkirudej ma w ramce na stoliku, babcia mówi że bardzo płakała, żyrafkę tuli do siebie, na laptopa jednak za wcześnie, ale może mieć telefon, tam ma klawiaturę i połączenie z internetem, zobaczymy jutro, co napisze, jeśli..
report
brawo! bardzo się cieszę :)
report
o rajuśku ileż wzruszeń...
report
Z każdym dniem już będzie lepiej, Nesco. :)
report
O, tak, ogrom wzruszeń! A maskotkę żyrafę zrobiłaś Iskierko, czy kupiłaś, bo jeżeli tak, a ona od nas wszystkich to, wiadomo... Wspaniała nowina, będzie dobrze, Nesca wyzdrowieje. Sciskam kciuki. Serdecznie pozdrawiam. :))
report
kupiłam i tak wiem, spokojnie, sprawa załatwiona :)
report
:-) Bardzo się cieszę i jestem dobrej myśli! Pozdrawiam :*
report
Wspaniałe wieści, wspaniała Nesca i Istar !!! Pomysł z żyrafą znakomity :))) Uściski, serdeczności :*
report
dobrze, coraz lepiej, ulga :)
report
Nes napisała dziś na kartce słowo dziękuję, mówiłam do niej przez telefon, bo chciała mnie usłyszeć, opowiedziałam o aukcjach i o Waszym wsparciu, krótko, bo bardzo się wzruszyła, jest lepiej chociaż zastawka nie działa jak powinna i nie mogła dzisiaj przejść rehabilitacji, ściskam Wszystkich serdecznie w imieniu Nes i babci Nes :)
report
dzięki Istar za wiadomości// cieszy, że jest lepiej, każdy taki znak powrotu do zdrowia cieszy :)))
report
myślę mocno o Nes, bardzo mocno....
report
każdy krok, każdy..
report
na razie to jedno słowo - dziękuję - ale z czasem to będą długaśne tomiki - nie od razu Kraków zbudowali a do sylwestra jeszcze ma czasu !
report
Dzięki Marzenko. Też o Nesi myślę i wysyłam w Jej kierunku bezlik pozytywnych wibracji :)))
report
Każde słowo wypowiedziane przez Nescę jest ważne, każdy gest, każdy krok. Sciskam kciuki i posyłam do Niej także mnóstwo dobrych myśli! Pozdrawiam Ciebie Iskierko, Nescę i Jej bliskich. :)
report
nie ma innej opcji, musi być już tylko lepiej
report
ratienko ciesze sie, ze i TY o krokach, wlasnie kazdy gest itd wiec ja wzialem w tany, dlatego Pierwszy krok Nesci:)))))
report
napisałeś wiersz? Zajrzę na Twój profil Smoku. :)
report
Wszystko cieszy, najmniejszy gest:))) Nesco, zuch Dziewczyna z Ciebie. Tulę serdecznie i wysyłam najlepsze myśli :) Istar, dziękuję za wiadomość. Serdeczności :*
report
Cały czas jesteśmy z Tobą, Nesia. :) Trzymaj się i wracaj do zdrowia - czekamy na Ciebie i Twoje wiersze. Mnóstwo serdeczności posyłam i buziaki. :) A Istarkowi dzięki za wiadomości. :)
report
Urodziny Nes, tak to dziś... Nes spaceruje już po korytarzu, pod ramię, to kolejny krok do przodu..Wszystkiego Najlepszego Kochana..
report
będę krzyczeć hura! do zachrypnięcia! i dobre myśli urodzinowe.. i zawsze! :))
report
Nesca/ życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i do nas/ a z uwagi na postępy o jakich informuje nas nieoceniona Istar/ nastąpi to bardzo szybko/ uściski//:)
report
wspaniale :) całusy i najlepsze myśli wysyłam!
report
najpierw wyściskaj mocno Nesce a póżniej powiedz jej że ode mnie :** najlepszego no i niech na sylwestra się przymierza :)) najlepszego
report
Wszystkiego najlepszego, Nesia - jak najszybszego powrotu do zdrowia i do nas. :))) Niech następne lata przyniosą Ci już same dobre rzeczy. :)
report
życzę Ci Nesca wytrwałości i duuużo sił, bądź szczęśliwa dziewczyno :))
report
...24-ego dotknęłam serca Dzwonu Zygmunta...dla Ciebie Nesca...niech się spełni...zdrowiej i nabieraj sił...:)
report
oprucz blekitnego nieba...zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zrowia Nesco...a teraz wznosze toast Kochana, za szczescie i radosc i pomyslonsc :)caluje i sciskam serdecznie...zdrowiej predko i wracaj do nas mala :)*****
report
Niewiarygodne, ile dobra można dać drugiemu człowiekowi samą tylko obecnością i myślą o tym, żeby być; że się jest... Widzę też, że Nesca nie jest jedyną jubilatką dzisiaj:) razem z Moniką Joanną obchodzą urodziny:D Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Ness! Zdrowiej i wracaj. Wracaj...
report
zdrowia:)
report
Nesco, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !!! Wysyłam do Ciebie garść słonecznych promieni :) Istar, dziękuję za dobre wieści :) Pozdrawiam serdecznie:)
report
jeśli się uda spleść wersów kilka/ w zgrabny wianuszek albo koszyczek/ zwiążę uśmiechem niczym kokardką/ i wyślę z mocą najlepszych życzeń/ zdrowia i szczęścia Nesco kochana/ samych sukcesów (wielkich i tycich)/ i jeszcze miłości - takiej spełnionej/ po kres po brzegi chciałabym życzyć/ :)- :)-
report
urodziny? samego dobrego:) dobrze, że jest coraz lepiej:)
report
Dziękuję Islierko za przypomnienie... Wszystkiego dobrego Nesco! Zdrowia, duuużo siły w pokonywaniu trudności, uśmiechów, szczęścia, oraz szybkiego powrotu do domu i do nas! Mocno ściskam. :)))))
report
Nes - wszystkiego najlepszego od dzisiejszej solenizantki, pamiętaj, że jesteś tylko trzy lata starsza :)
report
trochę tylko spóźnione, ale tym bardziej serdeczne życzenia i ode mnie :)
report
wszystko obróciło się już na dobre, myślami jestem z Tobą mimo,że się nie znamy bardzo blisko. Dużo siły i optymizmu Nesco :))))
report
W imieniu Nes dziękuję za życzenia, wczoraj dzwoniłam do niej i wszystkie przekazałam. Jest coraz lepiej i wiem od babci Nes, że wzięła się za dokładne czytanie Waszych wierszy które napisaliście z myślą o niej. Myślę, że już wkrótce odezwie się sama, napisze, mam taką nadzieję..
report
Istar - dobry duszku - piękne dziękuję za wieści :)) i pozdrawiam serdecznie i Ciebie i Nes i jej rodzinę
report
i ja też :)) odezwie się, odezwie !
report
Istarko, dzięki za wszystko, co robisz :))
report
Przeczytałam watek, jestem wzruszona, Istar, jesteś wielka. Dołączam się do życzeń urodzinowych, zdrowia, zdrowia, zdrowia, dla Nesci, myśli dobre mam co dzień :))
report
k Kochani to ja dziękuję, to Wy wspieracie Nes, myślami, życzeniami, dobrym słowem, ja chciałabym móc więcej, bardzo bym chciała..
report
Nesicu wiem że to było wczoraj, ale choć spóźnione to Najlepsze Życzenia Urodzinowe Sto Lat Kochanie i Kuruj się byś mogła z nami zaszaleć. Istarciu DZIĘKUJĘ
report
Marzenko dostałaś mojego maila ?
report
nie:(
report
Wysłałem na adres który mi podałaś Do Mil z resztą też
report
ale wyślę Ci link tu na pocztę
report
przepraszam, mam :)
report
Dziękuję Marzenko za wiadomości, i to bardzo dobre, z każdym dniem będzie coraz lepiej! Tylko Ty, też zadbaj o swoje zdrowie. Serdeczności. :)))
report
Nes zrobiła kilka pierwszych kroków po schodach. Zaczyna mówić, ale z ogromnym trudem. Potrzebuje wsparcia, stąd mój kolejny apel, proszę aby każdy z Was - kto wyrazi taką chęć - zadzwonił do niej. Numer podam na pw jeśli ktoś się do mnie zwróci. Jest dzielna ale często przechodzi załamanie swoim stanem. Wtedy nie ma sił ćwiczyć, poddaje się. Proszę o kontakt na pw, trzeba dodać jej otuchy.
report
Podnosisz poprzeczkę jak widzę,a ja nie bardzo wiem co mógłbym jej powiedzieć. Gładkie ogólniki? Jestem tylko virtualnym bytem. Że czekamy? Jasne że czekamy. Podoba mi się tempo w jakim wraca do zdrowia.
report
Sisey wiem, że to trudne. Pomyślałam, że to dobry pomysł, szczególnie że Nes czuje się samotna. A ja nie mogę na razie jej odwiedzić. Dzwonię, powtarzam się w kółko, ale Ona chyba tego potrzebuje.
report
Nie wiem czy to dobry pomysł, może apel do tych którzy byli z nią bliżej? Nie wiem, dlatego proszę Was o radę.
report
Istar informacja i pomysł jest :) po prostu jesli ktoś będzie chciał zwróci się z tym do Ciebie :)) więc dobrze, że to zamieściłaś.
report
Można tez wysłać smsa :)))
report
tak to dobry pomysł ale kto wie z kim Nesca akurat chciałaby pogadać- osobiście obawiam się czy np. mój telefon nie zadziałałby odwrotnie no ale spróbować można - myślę że nawet jak się lekko zdenerwuje to pobudzi nerwy i to wyjdzie na dobre - ważne by coś robić
report
To prawda, nie ze wszystkimi była zżyta, nie znała nas, tylko nielicznych. Podpytaj jeszcze Istarku, by nie poczuła się osaczona, wiesz... A, że życzymy Jej najlepiej i czekamy, wiadomo! Ściskam Ciebie Gwiazdko i Nescę. :)
report
Tak, z rozmową może być trudno, bo załamie się głos i co dalej ? Jednak Nesca może chyba skorzystać z pomocy hospicjum. Tam są szkoleni wolontariuszu. Trzeba wyszukać i do nich się zwrócić. Chodzą po szpitalach. Weźmy to pod uwagę. Nie wiem na ile jest obrotna mama i babcia Nesci. To powinien wiedzieć lekarz albo pielęgniarka, a poza tym chyba jest na takim oddziale psycholog. Pomyślmy o tym. Serdeczności dla Nesci i Ciebie Istar:* Pozdrawiam :)
report
jest też hospicjum domowe, ale oni działają dopiero po wypisaniu ze szpitala. Mają psychologów. Ale skontaktować się i zapytać o możliwość objęcia opieką można wcześniej.
report
Och nie, hospicjum to złych pomysł, ale młodzi wolontariusze mogliby pomóc. Trzeba by poszukać.
report
Joha/ psycholodzy szpitalni są raczej jako ozdoba oddziału/ leżałem trzy miechy w rozsypce fizycznej i psychicznej przykuty do łóżka/ po wizycie pani psycholog (jedynej wizycie, więcej ani widu), chciałem zastrzelić się kroplówką//
report
Apisku, psycholog psychologowi nierówny, niestety, szkoda, ze miałeś pecha. Rozmowy z psychologiem mogą pomóc także i rodzinie (np wytłumaczyć możliwe reakcje chorej osoby, które bywają trudne)
report
Dobry pomysł z psychologiem. Tylko nie wiem czy nie za wcześnie. Porozmawiam z Babcią Nes. Co do dzwonienia chyba nie był to najlepszy pomysł. Dla Nes trudne mogłoby być że nie może odpowiedzieć. Dziękuję Kochani.
report
I ja się podpisuję pod tym, żeby nie dzwonić, bo albo się nie wie, co mówić, albo będzie się mówiło rzeczy, które zdecydowanie nie pomogą, chociaż ze strony mówiącego mogą być jak najbardziej pełne otuchy. Ale Monika będzie zwyczajnie chciała odpowiedzieć, a przecież nie da rady. Natomiast co do psychologa, to moim zdaniem dobry pomysł, jeśli ona będzie tego chciała, bo nie można nic na siłę. Trzymajcie się obie - i Ty Marzenko, i Nes. :)
report
Nie wiem czy za wcześnie czy nie, ale jeśli Neska sobie nie radzi to pomoc psychologa jak najbardziej wskazana.Kiedy nagle zmienia nam się życie nie do poznania, to trudno sobie samemu poradzić, a zbytnwiele bodźców może przynieść skutekmodwrotny do zamierzonego. Trudno jest wrócić z powrotem do poprzedniego życia, rozpocząć nowy rozdział, myślę że psycholog to nardzo dobry pomysł:)- Ucałowania dla Ciebie i Nes:))-
report
Pisząc o psychologu, miałam na myśli, by to on/ona wskazali, jak poszukać wolontariuszy. To ludzie szkoleni i naprawdę pomocni. Dużo tam młodych ludzi. Czasem wystarczy, ze zajrzy i zostawi uśmiech.
report
tak/ dobry psycholog może pomóc/ jak wyszkoleni wolontariusze/ cały problem by to zrealizować/
report
to ludzie ( psycholodzy) którzy pomagają spokojnie przywrócić równowagę. Kiedy po trzech miesiącach od zawału wracałem do pracy, czułem się jakbym wylądował na obcej planecie. dochodzę domsiebie wciąż mimo że od roku pracuję. Jakiiś czas temu ze zdziwieniem dowiedziałem się że powinno się mnie od razu po zawale skontaktować z psychologiem, bo stan w jakim się znalazłem nie jest zwyczajną wizytą u dentysty, a sporą psychologiczną pułapką, zupełnie niedocenianą przez chirurga czy kardiologa.
report
też właśnie Wieś/ wyżej o tym pisałem//
report
Właśnie, trzeba poszukać. Szczecin daleko, ale czas postukać w Internecie. Idę szukać:)
report
Zatem trzeba o tym pomyśleć.
report
przemyślałem i trochę zmieniłem zdanie, że trzeba spokojnie poczekać i tak jest dobrze - nie od razu - z tymi telefonami to też może odczekać - można podpytać lekarza prowadzącego a psycholog jak najbardziej - i dopiero po rozmowach i akceptacji lekarzy i Nesci można by coś dalej pomyśleć ale wszystko powinno być uzgadniane z lekarzem bo to oni widzą i obserwują, żeby w czymś nie zaszkodzić naszej dzielnej Nesce
report
Darku, naturalnie, nic na siłę, to tylko propozycje. Jutro wieczorem zadzwonię do znajomej i popytam o wolontariat. Teraz już za późno.
report
To Nes jest w Szczecinie?
report
tak
report
a może Nesca ucieszyłaby się jakby ktoś jeszcze oprócz Istar ją odwiedził, ktoś kto mieszka blisko albo jest przejazdem i wtedy by z Istar obgdadały co i jak (o ile wchodzą w grę odwiedziny)
report
a gdyby znac tel Nesci psycholodzy i cala reszuta, ja bym z nia rozmawial, ona nie potrzebuje nawet przecinka, znam od lat samotne dzieci, maly mongoleg w rajstopach do mnie tatus, nie umielem powstrzymac lez, moze gdybym tylko ja do niej zadzwonij, nie musi odpowiadac tylko sluchac, wiec co?
report
Czytam Wasze uwagi i propozycje, jest nad czym pomyśleć w przyszłości, chociaż niektóre należałoby załatwiać już. Mogę tylko podpowiedzieć rodzinie Nes rozwiązania, pomysły. Nie chcę i nie mogę aż tak bardzo ingerować, Nes ma wspaniałą i troskliwą rodzinę. Ale podpowiem, przekażę. Dziękuję Kochani. Bazyliszku musimy przemyśleć jak to zrobić najlepiej, nie wiem czy stan Nes jest na tyle dobry by zrealizować ten pomysł. Porozmawiam z rodziną Nes.
report
Dobre jest tylko takie rozwiązanie, które zainteresowani są gotowi przyjąć. Można (trzeba) proponować czy namawiać, ale zadziała tylko to co przyjmą. Buziaki Istar, dla Ciebie, dla Nescii i jej rodziny :)
report
Pomoc jak najbardziej, ale jak powiedziała Jeślinka - tylko taka, którą Nes i jej rodzina chce przyjąć. Nikt z nas tak naprawdę nie ma prawa aż tak ingerować w życie i leczenie Moniki. Możemy tylko proponować, zastanawiać się, co będzie najlepsze itd. Także ściam serdecznie Ciebie Marzenko i przesyłam swoje ciepłe myśli dla Moni. :)
report
Ja bym przestrzegał przed prześciganiem się w forsowaniu niektórych mądrości. Aukcja i wsparcie emocjonalne były naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Ale organizowanie telefonów czy załatwianie psychologów to już zaczyna się szarlataństwo. Z całym szacunkiem, ale to lekarze zadecydują co należy zrobić. Jeśli jej rodzina zwróci się o konkretną pomoc, to wszyscy zapewne wspaniale zareagują, ale ja bym was prosił aby nie wybiegać przed szereg, bo paradoksalnie żaden mądrala tutaj nie ma pojęcia czy niektóre działania takie jak dzwonienie do niej, przypadkiem jej nie zaszkodzą, bo zestresowana straci siły na rehabilitację. Niech Istar, która ma z nią najbardziej bezpośredni kontakt podsuwa pomysły, ale TYLKO po konsultacji z rodziną i lekarzami. W całej tej dramatycznej historii czasami mnie denerwowało wywlekanie bardzo prywatnych, osobistych i intymnych kwestii na forum Trumla. Rozumiem pomoc i wrażliwość. Ale dyskutujemy o osobie, która nie wie dokładnie jakie informacje na jej temat są tutaj roztrząsane. Ja gdybym był w jej sytuacji niekoniecznie bym chciał zostać takim mimowolnym ekshibicjonistą. Weźcie pod uwagę, że to jest otwarte forum i na temat stanu jej zdrowia może przeczytać każdy byle jaki nie związany z tematem człowiek. Z całym szacunkiem ale na takie publiczne rozważania na temat stanu jej zdrowia czy życia, sama powinna wyrazić zgodę. Tylko proszę nie zadawać jej teraz tego pytania, tylko samemu nad tym pomyśleć.
report
Popieram wypowiedz Rafała.
report
bardzo mądra i wyważona wypowiedź Rafała
report
Nigdzie nie napisałam, że będę cokolwiek forsować, jest to tak delikatna sprawa, że moja, jakakolwiek ingerencja jest przemyślaną /o ile w ogóle istnieje/. Mój kontakt z Nes polega wyłącznie na wspieraniu, a kontakt z rodziną na otrzymywaniu informacji o stanie zdrowia Nes, rokowaniach i ogólnym samopoczuciu. Od początku mam obawy, co do informacji, jakie powinnam/mogę umieszczać na forum, i nie są one wszystkimi z racji tego, iż jest to forum publiczne. Przyzwoleniem dla ujawnienia jej stanu był wpis o operacji umieszczony przez nią samą w dzienniku. Ale nie wiem czy życzyłaby sobie, aby informacje o jej stanie zdrowia były upublicznione. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez tego pomoc nie byłaby możliwa. Nie potrafię opisać w słowach jak ogromnie wdzięczna jest babcia Nes, za pomoc finansową i wsparcie. Ale o tym zapewne Nes napisze wkrótce sama.
report
Istar myślę, ze wszystko robisz bardzo dobrze! ja jestem z tego dumna, wątpliwości co do zachowania mamy wszyscy, wiadomo, ale coś trzeba robić... a Ty, pytasz, słuchasz rad, nie postępujesz pochopnie i to jest bardzo dobre :))) zwłaszcza Twoja obecność przy Nes - piękna, pozdrawiam Cię serdecznie :)))
report
Chodzi o to Dortoko żebyście mieli świadomość, że nie dzwonię z każdym pomysłem do babci Nes. Bardziej reaguję na jej prośby, bo wie że bez żadnej krempacji może to robić. Owszem, pomysł z dzwonieniem był nietrafiony - ale to już wiem :) Nie mogę być dla Nes tyle ile bym chciała :( Nie widziałam się z nią od kilku dni, ale dzwonię, wspieram i służę pomocą rodzinie.
report
ja mam tą świadomość :)) Istar myślę, że dużo bardzo spoczywa na Twoich barkach, bo jesteś dla nas łącznikiem, nam jest dużo dużo łatwiej :)) najtrudniej być po między, mieć na to siłę, chęć i odwagę :) za to Ci dziękuję :)
report
nasza Nesca w trzech ostatnich dziennikach sama wspomniała jak bardzo czuje się wyjątkowa dzięki nam i odkryła swoją słabość i obawy co do operacji - i podzieliła się z trumlami informacją dając do zrozumienia że jesteśmy jej bliscy - jeśli nie na forum to można spokojnie kontynuować temat u Istar w dzienniku ale czy warto ? jeśli "człowiek " przeczyta te wszystkie komentarze to przyłączy się i będzie starał się coś pomóc i zrozumie jaka więż panuje na portalu -nie mamy się czego wstydzić ani tłumaczyć z uczuć i chęci - ważne by robić to pod kontrolą i w zgodzie z lekarzami - Istar nie działa pohopnie i nawet jeśli ma pomysły i obawy to rozsądek i dobro Nesci bierze górę -tak było z telefonami, których nie podała . kontakt i wiara w Nescę doda jej sił i chęci a to rzecz nadrzędna i nawet jeśli małoestetyczna bo na publicznym forum to właśnie jest bardzo trafiona. wiem że są osoby z trumla, które znają Nesce realnie choćby ze spotkania u szel - mają z nią kontakt -to przecież są przyjażnie i bardzo mogą jej pomóc -WAŻNE by działania były koordynowane z lekarzami w miarę możliwości - tak trzymaj Istar :))
report
Bardzo mi się podoba rozsądek Istar, tak, trzeba powoli, wszystko przemyśleć, porozmawiać z rodziną Nesci. Nic na siłę i nie na szybko. Pozdrawiam ciepło. :))
report
Istarku to nie byl rozkaz, tylko pytanie i wiem, ze robisz wspaniale:)))))buziak nasza Gwiazdko:))))))
report
Nie wierzę w cudotwórcze ,,posyłanie pozytywnych myśli, pozytywnej energii"., więc po prostu... życzę jak najlepiej. Z głębi serca. Bądź zdrowa i szczęśliwa, Koleżanko z portalu. Ciesz się życiem. Walcz. Niech los oszczędzi Ci cierpień. Nieważne, czy to przeczytasz. Moje myśli są z Tobą od wielu dni. Dotychczas nie były na pokaz.
report
Jutro Nes zostanie przewieziona do ośrodka rehabilitacyjnego w innym mieście. Każdy dzień przynosi poprawę. Nes, wiem, że już wkrótce przeczytasz ten wątek, mam nadzieję że w żaden sposób nie nadużyłam Twojego zaufania, Wam Kochani dziękuję za wsparcie, następna informacja jaka być może pojawi się w wątku będzie pochodziła od Ciebie Nes :*
report
Dzięki Istar za pomyślny 'nius' o Nesce/ Nesco tylko tak dalej/ trzymam za Ciebie kciuki / a każda kawa Tobie poświęcona/ a pije jej duużo/;))
report
zdrowia, zdrowia i pomyślnej rehabilitacji Ci życzę :) ściskam serdecznie :)
report
Bardzo dobre wiadomości - że każdy dzień przynosi poprawę. :) Cały czas trzymam palce, Nesia - wracaj szybko do zdrowia i pisania wierszy. Wszyscy czekamy na Ciebie. :)
report
pewnie Mikołaj odwiedził Nesce i zabiera ją w swoje rodzinne strony ;) przecież mówiłem że Nesca myśli o sylwestrze no to teraz zaczyna przyśpieszać kroku - no to poczekajmy spokojnie na święta i Nesce oby były wesołe dla niej :) i ja myślę że Nesca będzie dumna z Ciebie Istar i wyściska Cię za wszystko i wszystkich :))
report
dużo, dużo zdrowia i samych dobrych dni Nesco, z pozdrowieniami.
report
Zdrowia i radości dla Nesci i Istar! :)
report
dobrze.. lepiej.. tak trzymać! :))
report
nie wiem, czy jeszcze będę miała okazję, więc już dzisiaj złożę pod tym wątkiem życzenia świąteczne dla Was wszystkich kochani, życzę dobra, które radość i pokój przy wigilijnym stole przyniesie.
report
ja też chciałbym od siebie życzyć wszystkim a w szczególności Nesce ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT :**
report
Dużo zdrowia i radości dla Nesci, dla Istar i wszystkich przemiłych Trumli. Niepowtarzalnych, magiczanych świąt! :)
report
cicho jakoś i nic nie słychać
report
hmm...nie wiem kiedy Nes napisze, myślę, że jest jej trudno, bardzo trudno, mamy się zobaczyć jak będzie jechała na kontrolę, ale kiedy? nie wiem...nie wiem
report
pozdrów ją i uściskaj, powiedz, że pamiętamy, że tamta akcja to nie była tylko chwila, że nadal czekamy :))
report
nie wiem co się teraz dzieje z Nes, nie mam z nią już tak dobrego kontaktu, zapewne jest w ośrodku rehabilitacyjnym, ostatnio napisała o mnie że się zobaczymy jak będzie jechała na kontrolę, przekażę, jak tylko się zobaczymy, przekażę...można do niej napisać, myślę, że czyta maile
report
chiba nikt z nas nie jest w stanie w pełni wczuć się w Jej przeżycia; nikt kto nie doświadczył..
report
cieszę się że to napisałeś, wiem jak bardzo musi jej być trudno, zrobiłam co było w moim stanie, od siebie, na więcej zwyczajnie, po ludzku brakło sił, byłam tam - kiedy leżała na reanimacyjnym co rugi dzień, jeździłam nawet z dziećmi jak była potrzeba, ale w pewnym momencie...kiedy pojechałam z prezentem, weszłam na korytarz szpitalny i nic więcej nie pamiętam..aż do chwili gdy mną potrząsnęła pielęgniarka, niepotrzebnie się tłumaczę, ale mam wyrzuty że mogłam więcej, tyle że nie dałam rady...wiem że tak jak napisał alt nikt nie jest w stanie kto tego nie przeszedł - zrozumieć co Nes i jak czuje.., myślę o niej codziennie i proszę Boga o więcej dla niej sił.
report
kilka dni temu bylam juz bardzo ze tak powiem senna, kiedy zajrzalam do wiadomosci na fb, a ze malo mam tam korespodencji pomyslalam sobie ze to swieza ( nota bene odpowiedzialam jej wtedy tu ) i z glupia frant odpowiedzialam...
report
Istar..
report
...nie ma dnia, żebym nie westchnęła Boga, prosząc o siłę dla Nesci...
report
Monika Stary Czesc Kochanie:) 20 maja 2012 17:56 Monika Stary jestes bejbe? 13 lipca 2012 14:05 Monika Stary hej skarbie jakbys nie miala zadnych turystow moze wpadlabys do mnie na weekend stesknilam sie:* 1 stycznia 2013 01:50 Krystyna Szel a nie mozesz ty do mnie?...jestem teraz pod wplywem, ale skopije ta rozmowe i wlepie na Trumla :))))) hehh tak sie ucieszylam w Nowy Rok ze przyniose wszystkim dobra wiesc..ale za chwile przyszla refleksja...to nie ta data :(
report
Istar zrobiłaś bardzo wiele, bardzo pomogłaś :)
report
Istar ktoś kto śledził tamte wydarzenia doskonale wie jak WIELE dałaś z siebie. DZIĘKUJĘ.
report
Tomku...to nie tak, wiem że dałam, bo poczułam, ale wiem ile nie dałam..
report
Marzenko nie wszystko możemy przeskoczyć, nie jesteśmy niezniszczalni, ale wiem że Ty dałaś z siebie więcej niż WSZYSTKO dokładając ciepło i bezinteresowne WIELKIE SERCE. :)))
report
nie wiem..dziękuję :**
report
myślę że temat jest otwarty i jeszcze wiele można - nie da się tak aby wszystko o czym myślimy i chcemy było do zrealizowania od razu - Uściski już noworoczne dla Was
report
Istarko, gwiazdeczko, żeby zrozumieć, ile dałaś wystarczy pomyśleć jaka pustka byłaby, gdybyś nie dała, nie była tam wtedy, ileż razy, zawsze.. Dałaś ile mogłaś, bardzo dużo. Czy więcej? Nawet Bóg nie daje nam wszystkiego. Kołyszę Cię dobrymi myślami i podziękowaniami. Modlę się z Tobą za Nes.
report
Kochani ponieważ mój stary laptop nie lubił trumla dopiero wczoraj trafiłam na ten wątek. Popłakałam się kilka razy nie wiem ze szczęścia czy po prostu dlatego, że wzrusza mnie fakt, że tyle osób mnie wspierało w tej strasznie trudnej chwili. Chciałabym Wam wszystkim i każdemu z osobna podziękować. Myślałam o zorganizowaniu spotkania Trumli żeby Was wyściskać, ale niestety nie mam warunków. Wielkie DZIĘKI za wszystko:******
report
dobry wieczór Nesco :)
report
Nes :* Kochanie, powiedz tylko słowo, a zorganizuję spotkanie u siebie :) a wiesz, kocham ten wątek, za ludzi :* ech dziewczyny :)*
report
:********
report
oitam oitam a co tam warunki ja np. jestem za takim spotkaniem jak się zjedziemy to coś gdzieś tam zorganizujemy na żywo, pozdrawiam :)
report
otworzyłam wątek na temat spotkania : http://truml.com/profile/forums-detail/163321 zapraszam serdecznie:)
report
u mnie się nie wyświetla, dopiero na forum
report