Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 3 stycznia 2014

Pierwszy krok w Nowy Rok

Pierwsze kroki. Pierwsze zmiany.
Grosz biedakom odebrany
i reforma dowodzenia
nie wróżą tu zrozumienia,
lecz szykują kraj do sporu.
Jeszcze na dawce humoru
poczekają do Trzech Króli,
a potem będziemy bulić:

Za utratę Ukrainy.
Za te z rozszerzenia kpiny.
Na emerytury Niemców.
Na emigrantów i jeńców.
Na kibuce u nas nowe.
Na przeprosiny prasowe.
Na wydania historyków,
propagandystów, rzeczników
i wyborcze komitety.
Na "Aj! Waj" i na "O Rety!"
"Czemu nie ma ma mnie liście?"
na "Popieram! Oczywiście."
"Jestem za, a nawet przeciw!"
"Kto wejdzie, a kto poleci?"
Na łaskawość u Prezesa.
Na spadki. Krach w interesach
i na prezydencję Grecji.
Na ubeków starych w Szwecji.
Etaty dla generałów
za przyklaśnięciem Kahału.
Na przetrwanie niekochanych
i łzy gorzkie niewybranych.

Jakoś było do tej pory,
ale w maju są wybory!
Wielkie gaże, apanaże
i belgijskie prostytutki.
Nie ma miejsca dla malutkich,
więc postacie wielkie, znane
będą płacić za reklamę!
A przyznane nam euro
przeznaczą wyborczym chórom.

Nam podniosą tylko ceny,
za to ze wspierać nie chcemy
Liberałów ani Plusów.
Z OFE przeniosą do ZUS-u
kasę na waloryzację.
Widzą już ostatnią stację,
a przed nią napis: "Wysiadka!"
Będą walczyć do ostatka,
lecz ostatki są już blisko.
Padną! Zostawią śmietnisko.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 3 stycznia 2014

Wirus

Może to jest wirus. Może nic takiego.
Cicho przebąkują - Przesiał Europę.
Potrafi zabierać stąd nieodpornego.
Każde z nim zetknięcie staje się kłopotem.

Wygląda jak nieżyt, albo przeziębienie,
ale pozostawia widoczne zwłóknienia.
Bardzo wielu starszych pożegnało Ziemię,
kiedy bez gorączki mieli zapalenia.

Wyników posiewów chorym nie oddają.
Rozpoznają wszystko tylko nie wirusa.
Mówią - zaginęły, lub je ukrywają.
Czy jakaś obawa do tego ich zmusza?

Pogrzeb za pogrzebem. Chorują dzieciaki.
Mówią - może grypa, lub pneumokoki?
Leczą na to ludzi w sposób byle jaki,
licząc na odporność i lepsze widoki.

Może to bezradność lub eugenika,
może złe szczepionki, może brak metody?
Jest problem! Dyskusji o tym się unika.
Niewielu na stypie pyta o powody.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 2 stycznia 2014

Układ

Pytasz dlaczego nie ma dziś śniegu,
a zima jest tak gorąca?
Wszystkie planety w jednym szeregu,
w miejscu najbliższym Słońca
zebrać się chciały dla towarzystwa
i Nowy Roczek świętować.
Na to spotkanie ślepy los przystał.
One się mają zachować.
Będą wybuchy. Dymy z wulkanów.
Rozbłysków więcej doleci.
Mogą zakłócać obraz ekranów.
Układ się bawi jak dzieci.
Wszyscy imprezę jakoś odczują.
Nie zawsze miło jest w tłumie.
Gdy nienormalnie główki pracują,
dobrze jest wszystko rozumieć!


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 2 stycznia 2014

Lecą lata

Lecą lata jak partyjni do wyborów.
Coraz szybciej zaznaczają się na liście.
Dni przespane. Życie przeszło do wieczorów.
Wyobraźnia patrzy w przyszłość bardzo mgliście.

A panowie wciąż się bawią nazewnictwem.
Czyja droga? Komu rondo? Jaki most?
Bierzmowania mają zmienić na bar micwę.
Korporacjom chcą wyłącznie oddać głos.

Po prawnikach i lekarzach - historycy
wyprostują pokręcone życiorysy,
a podatek od chodzenia po ulicy
nie obejmie garniturów ani łysych.

Cena ropy nas przyklei do siedliska.
Porcję wiedzy uzależniać będzie czesne.
Wsparcie rodzin każą wrzucić do ogniska.
Zysk i strata będą wkrótce jednoczesne.

Wyrzucimy jednym ruchem wszystkie zera.
Wszystkie prawa będą mieli jedynkowi.
Trzeba tylko nam nadzieję pozabierać,
lub w depozyt kazać oddać ją bankowi.

Lecą lata jak partyjni do Brukseli
za granicę zwykłych, ludzkich możliwości.
Tydzień wkrótce będzie składał się z niedzieli,
chyba, że coś nie wypali - nas rozzłości!


liczba komentarzy: 1 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 1 stycznia 2014

W roczek nowy

W nocy świat licznik pozmieniał
i ruszyły obliczenia,
które mają czemuś służyć.
Podnieść? Obciąć, czy przedłużyć?
Obiegł Ziemię rozbłysk rac.
Dziś falą przechodzi kac.
Coś jednak w ludziach zostanie.
Wspólne wielkie rozśpiewanie,
roztańczenie i życzenia.
Potrzebuje cała Ziemia
optymizmu oraz zmian.
Trochę życia ponad stan
i dobrych zakończeń bajek.
Kiedy Nowy Rok nastaje
nie myślimy o kryzysie.
Niech łagodnie mija dzisiaj
pierwszy dzień posylwestrowy.
Weszliśmy już w roczek nowy.

Do Siego Roku!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 31 grudnia 2013

Na podbój Warszawy

Marynarka rozpięta, bo garnitur się skurczył.
Mucha tańczy na jabłku Adama,
ale nastrój pogodny rozkwitł zapałem twórczym,
a dziewczyna jakby nie ta sama.

Broda poszła do góry. Wzniosła cuda natury.
Wahadełko zrobiła z wisiora.
W oczach widać - być może! Usta w ostrym kolorze.
Poza budzi w człowieku upiora.

Cisną troszkę lakiery. Przynależność do sfery
przypomina o sztywnym mankiecie.
Spodnie dobrze opięte akcentują ruch skrętem.
W pasie jednak za bardzo coś gniecie.

Kredki, błyszczki, cekiny. Odliczamy godziny.
Stepowania kurs krótki dla wprawy.
Władcze objęcie w pasie. Pocałować nie da się!
Wyruszamy na podbój Warszawy.




Szczęśliwego Nowego Roku!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 31 grudnia 2013

Cichy pacierz. Krzyż na drogę.

Mgły obsiadły noc grudniową.
Ani gwiazd, ani księżyca.
Zamilkło ostatnie słowo.
Martwa ciszą okolica.

Rok się kończy nie najlepszy
i niewarty pamiętania.
Pełen orwellowskich wieprzy
i pod dywan zamiatania.

Na północy chłodne sztormy.
Na południu złom po halnym.
Zgasł wielki baner Platformy
z gestem wodza tryumfalnym.

Spadła chmura Fukushimy.
Siadł aluminiowy kurz.
Lepki opar zamiast zimy
w ludzkie płuca wnika już.

Z Kaukazu schodzą oprawcy.
Mistrz Formuły w Alpach - w śpiączce.
Cicho rok zamknęli władcy.
Sprzeciw rzuca się w gorączce.

Nocny Marek wiersz układa.
Drżący, ze snu wybudzony.
Żegnać roku nie wypada.
Zaciągnął za nim zasłony.

Ani gwiazd, ani księżyca.
Żadnych gwizdów, ani wycia.
Nie może ta noc zachwycać.
Jakby w niej nie było życia.

Cichy pacierz. Krzyż na drogę.
Odejdź z kraju nocna maro.
Zabierz mgłę - zawalidrogę.
Pozwól Jutrzni czekać z wiarą.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 31 grudnia 2013

Bogactwo

Choć już większość śpiewa rękoma
i przemawia językiem migowym,
chciałbym wszystkich do wierszy przekonać.
Do języka naszego i mowy.

Do melodii, do intonacji,
do wibracji, harmonii, muzyki.
Nie uwierzę, że nie mam racji.
Nie ulegnę opiniom krytyki.

Uproszczenia i skróty odrzucę.
Wolę słowa układać w bukiety.
Tym, co czynią z języka onucę,
słów potokiem wysmagam grzbiety.

Małe kraje mają małe haiku,
ale Polska do większych należy!
Nikt nie musi tu czynić uników.
W słów rozrzutność należy uwierzyć!

Niech bogactwo niewyczerpalne
w wizytówkę polskości się zmieni.
Czas odrzucić nawyki fatalne
i nauczyć się swój język cenić!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 30 grudnia 2013

Sylwestrowe postanowienie

Ty już na pewno zasnęłaś smacznie,
a ja wciąż myślę jak się rok zacznie.
Ktoś mi poradził, by mieć na względzie,
że jak się zacznie, tak dalej będzie!

Trzeba się bawić, cieszyć i wzruszać.
Mieć trochę kasy i jej nie ruszać.
Najeść się, napić, wytańczyć, śpiewać,
a potem z tobą zrobić co trzeba.

Lecz nie po łebkach! Nie byle jak!
Ale by został widoczny znak
dalszych powtórek przez resztę dni.
Wciąż o tym myślę... czy mi się śni?


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 30 grudnia 2013

Trybunał

Trudne pytanie musiało paść.
Trybunał zbada: - Czy można kraść?
Odkąd tu rządzi klika bezbożna,
ludzie nie wiedzą. Można? Nie można?

Skoro pracować można do śmierci,
fałszywie mówić, nawet uśmiercić.
Nie czcić  rodziców i cudzołożyć.
Chyba kraść można? Bo co to szkodzi?

Z tego zestawu - to mniejsze zło!
Taki kabaret jak "Qui Pro Quo".
Sąd będzie musiał badać dylemat:
Jak można ukraść coś, czego nie ma?


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły


  10 - 30 - 100  



Pozostałe wiersze: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1