Marek Gajowniczek, 12 lipca 2014
Nie kandyduję nigdzie tu sam,
Ani znajomi, ani rodzina.
Burmistrza, radnych swoich nie znam,
Chociaż największa to w mieście gmina,
A prezydentka i wojewoda
Są przez wygranych tu mianowani.
Jakim sposobem? - Już mówić szkoda.
On tu jest wieczny. Reszta - ci sami.
W komisjach siedzą tu postkomuchy.
Komuna darmo daje gazetę.
Z Kościoła wszelkie umilkły słuchy.
PiS gdzieś dalekim piszczy tu echem.
A przecież to jest centrum - stolica.
Samochodami jeżdżą słoiki.
Żadna ich partia mnie nie zachwyca,
Ani kampanie, ani uniki.
Znajomych, owszem - mam wokół licznych,
Ale nikt wrzucać nic nie zamierza,
Bo obraz władzy nie jest tu śliczny
I nie wiadomo dokąd to zmierza.
Drożyzna, burda, kompromitacja,
A do lekarza kolejka długa.
Nie było mowy też o wakacjach.
W programach szkolnych jest seks-usługa.
Powybierają się znowu sami.
Sami policzą i unieważnią.
Najbardziej zawsze są tu wspierani,
Ci, którzy właśnie wyborców drażnią.
Wygrywa system i ordynacja.
Człowiek na głupka zawsze wychodzi
I dalej wierzy - jest demokracja!
To tylko mogą rozwalić młodzi!
Marek Gajowniczek, 12 lipca 2014
Dziś już już nawet śmiać się trudno.
Trudno także płakać.
Oglądamy grę obłudną.
To jest zwykła draka.
I to nasi są przywódcy?
Dygnitarze? Władza?
Pokrętni. Dziwni. Nieludzcy.
Naród im przeszkadza?
Liczy się tylko korytko
i przelewy Unii.
Bez znaczenia: Ładnie? Brzydko?
Mamy być potulni!
Czynią teraz, co zapragną.
Jak za króla Sasa!
Podnoszą się, gdy upadną.
Król jest na golasa!
Kolejne mu szaty szyją.
Także niewidzialne.
Lulki palą. Koniak piją,
po nim wino mszalne.
Można by to wszystko znosić.
Pokora jest tania,
lecz musimy Boga prosić:
Dosyć zabijania!
Tej granicy nie ruszajcie
trefnisie, birbanty!
Bo się kara na was znajdzie!
Zakończą się żarty.
Wara od Bożej Rodziny,
Wiary i Sumienia!
Czarcie rządy to są kpiny.
Dla nas bez znaczenia!
Jest już sprzeciw!
Po nim zjawi się nieposłuszeństwo!
Precz od matek! Precz od dzieci!
Skończy się szaleństwo.
Marek Gajowniczek, 11 lipca 2014
Kiedy Ararat pili u Sowy
wszystko spokojnie mówili z głowy,
lecz kiedy kelner podał herbatkę
już pewne sprawy ujrzeli w kratkę.
To są przypuszczeń tylko okruchy.
Coś ich ruszyło, a nie podsłuchy.
Należy tylko opatrzność chwalić,
że ich tam bardziej nie wy...cyckali.
Świat widział więcej już takich rautów,
kiedy użyto tabletki gwałtu.
Nikt nic nie poczuł. Mówił - to bzdura!
Niech sprawę zbada prokuratura!
Niewiele wiemy, co było potem,
a przecież mogli utracić cnotę.
Widać wyraźnie - chodzą jak mniszki.
Można u Sowy dostać zadyszki.
Już tak raz było na Białorusi
i reżysera też ktoś przymusił,
żeby założył damską sukienkę.
Potem się śpiewa inną piosenkę.
Sejm musi bronić. Broni ich władza,
a ktoś się na nią właśnie zasadzał.
Tak miał zlecone - robił, co swoje.
Czy się powiodło? - Myśleć się boję.
Marek Gajowniczek, 11 lipca 2014
Wszystko było tylko króciuteńką chwilką.
Obcas w niebo niebezpiecznie patrzył szpilką,
a ja tobą kołysałem,
chociaż sił więcej nie miałem,
a ty w kółko powtarzałaś słowa te:
O, tylko, tylko
tak!
O, tylko, tylko -
krzyk!
O, tylko, tylko.. tylko, tylko tak!
O, tylko, tylko -
krzyk!
O, tylko, tylko
tak,
a mnie Marylko sił na prawdę brak.
Od tej chwili, proszę, nie dziw się unikom.
Wolę teraz się zajmować polityką.
Jeszcze czasem nawet chciałem,
ale dobrze pamiętałem
powtarzane na okrągło słowa te:
O, tylko, tylko
tak!
O, tylko, tylko -
krzyk!
O, tylko, tylko.. tylko, tylko tak!
O, tylko, tylko -
krzyk!
O, tylko, tylko
tak,
a mnie Marylko sił na prawdę brak.
Marek Gajowniczek, 11 lipca 2014
Siedzą podparci znani - nieznani,
nad czystą kartką ślęcząc uparcie.
Nic nie potrafią napisać sami.
Jest im potrzebny wiersz na pożarcie.
Musi być dobry, nawet wybitny,
poruszający, porywający.
Łupem więc padnie utwór ambitny.
Napiszą potem, że to niechcący.
Potrafią taki wydać czasami.
Umieścić w swoim tomiku wierszy.
Dotychczas byli znani - nieznani,
a teraz mówią, że to ich pierwszy.
Jest tego dużo. Mało kto czyta,
lecz kiedy talent prasa pochwyci,
wychodzi na wierzch, że to bandyta
i że się cudzym wierszem nasycił.
Innych korzyści sam z tego nie miał,
więc nawet sądzić nie ma się o co.
Krótkie - przepraszam usłyszą gremia.
Wszystko ucichnie z bożą pomocą.
Marek Gajowniczek, 10 lipca 2014
Czy to jest lato, czy anomalia?
Czy wypoczynek? Czy to wakacje?
Spokoju nie ma. Trwa wciąż batalia.
Kraj chcą dobijać? - To chory pacjent!
Wyjechać można tylko na saksy.
Uciechy tu są tylko dla władzy.
Media są pełne życiowych maksym.
Wszędzie są śledztwa, rady, zakazy.
Czy to jest lato? Czy kogel mogel?
Kto tak zakręcił kraj i przyrodę,
Nie ma spokoju! Co to za model?
Ja chcę do lasu! Ja chcę nad wodę!
Chcę leżeć plackiem i mrużyć oczy
jak wierszykowy Dyzio Marzyciel,
a polityczna wojna się toczy.
Czemu tu wszyscy naraz krzyczycie?
Niech sobie krzyczą sami wodzowie.
Można ich wtedy szybko wyłączyć,
a naród w ciszy poleży sobie.
Nie da się łatwo wrzaskiem wykończyć.
Mnie nie obchodzi kto, gdzieś wygrywa.
Czy lepsi Niemcy, czy Argentyna?
Ja chcę naszego lata używać.
Niech ktoś sam z siebie robi kretyna.
Na żaden wybór u mnie nie liczcie,
bo wszystko jest tu wielkim przekrętem.
Dajcie mi spokój. Wreszcie zamilczcie.
Ja na to wszystko patrzę ze wstrętem.
Nie dacie lata? Weźcie je sobie.
Kto tutaj będzie śmiał się ostatni?
To jest ostatnia wojna przy żłobie.
Już nie wyjdziecie z tej - własnej matni!
Marek Gajowniczek, 10 lipca 2014
Schody,
kolumny,
bariery -
to jest widok sprzed kamery.
Tu pojawia się pan poseł
i tak mówi drżącym głosem:
Schody? - Mogą wieść do nieba.
Kolumn? - Piątych, nie potrzeba!
A bariery są dla ludzi,
żeby zapał ich ostudzić.
Schody,
kolumny,
bariery -
obraz politycznej sfery.
Mikrofon trzyma panienka
i komentarz taki stęka:
Schody? - Na dół, albo w górę.
Kolumna? - Wspiera kulturę,
a bariera jest tu po to,
żebyś nie spadła, hołoto!
Schody
tworzy sama władza.
Kolumny
silnych sprowadza.
Ordynacji jest bariera.
Dotąd możesz sam wybierać!
Dotąd -
zawsze głosowałem.
Kolumn -
dostrzec nie umiałem.
Bariery -
widzę przed nosem.
Pożegnajcie się z mym głosem!
Marek Gajowniczek, 9 lipca 2014
Diabły o kraj ciągną losy.
"Panowie, policzmy głosy!"
A Ojczyzna siedzi w skwarze.
Czekają słoneczne plaże
aż panowie targi skończą.
Zakryją mediów opończą
wstyd pijaństwa i bezprawia.
Potem będą się zabawiać.
Przekładać swoje miliardy.
Marszałkowską czas pogardy
na Wiejską wolno przepływa.
Trudno Rzecz dalej nazywać
Pospolitą, twoją, moją.
Rządy w niej nierządem stoją.
Marek Gajowniczek, 9 lipca 2014
brudna
siły i nacisku
trudna
wzrostu oraz zysku
uległa
często poddańcza
kręta
mętna
oszukańcza
nieudolna
nieuczciwa
mozolna
chytra
fałszywa
wspólna
partyjna
społeczna
śmiała
strusia
niedorzeczna
finansowa
kryzysowa
niebezpieczna
lub niezdrowa
tajemna
skryta
rządowa
wzajemna
gabinetowa
propagandy
i sukcesu
grup nacisku
interesów
mocarstwowa
lub przetrwania
droga
uboga i tania
solidarna
lub sprzedajna
marna
ślepa
i bezkarna
kolesiowa
i kadrowa
ciemna
okrągłostołowa
łebska
chłopska
kunktatorska
nasza
obca
wroga
polska
spiskowa
Platformy
PiS -u
układu
i kompromisu
niewiadoma
i niespójna
niemoralna
i podwójna
a nawet wielotorowa
kawiarniana
stolikowa
prezydencka
sądownicza
otwarta
lub bez oblicza
dyktatorska
władzy
panów
Ameryki
Watykanu
City
podatkowych rajów
inna dla każdego kraju
globalna
i regionalna
zaborcza
i neutralna
każda
albo wyjątkowa
więcej znalazłaby głowa
określeń i ozdobników
lecz to rola polityków
tak narody za nos wodzić,
byś nie wiedział o co chodzi.
Marek Gajowniczek, 8 lipca 2014
Co z tą Unią? Taka cisza?
Czy ktoś coś o Unii słyszał?
Takie było poruszenia,
a teraz cisza, milczenie.
Może wyczerpał się temat.
Może już tej Unii nie ma.
Może jest na wczasach w Grecji,
lub na Cyprze - na inspekcji.
Może w jakiejś leśnej dziczy,
ile ma euro liczy.
Może siły przysposabia
widząc, co się tu wyrabia.
Doszła wreszcie wieść z Berlina
o milczeniu i przyczynach.
Wyciekły do Ameryki
jakieś brudy polityki.
Masońskich brzydkich zakusów
i próbie wróżenia z fusów-
Gdzie murzyńskość jest na świecie?
W Ameryce! - Przecież wiecie!
Wiemy, wiemy! Jest zasada:
Mówić o tym nie wypada.
Wszyscy mają w ustach wodę.
Kozieradka jest powodem!
Śluz wydziela, a poza tym
należy do bobkowatych.
I nie do żadnej elity,
lecz do roślin pospolitych.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
9 kwietnia 2026
wiesiek
9 kwietnia 2026
Atanazy Pernat
9 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
8 kwietnia 2026
Jaga
8 kwietnia 2026
wiesiek
8 kwietnia 2026
Afrodyta
7 kwietnia 2026
wiesiek
7 kwietnia 2026
sam53
7 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
6 kwietnia 2026
jeśli tylko