Długopis znaleziony w pociągu

konduktor długo ogląda mój bilet -
łapczywie wypija całą konfigurację jońskich kolumn
na szybko zastygłego Érechthéionu przydrożnych wektorów
 
przewlekły sens jego myśli
szczypie moją ledwo poczętą apatheję
o posmaku oleistego powietrza i świeżo wypalonej machorki
 
ekspresja nieruchomego spojrzenia
sprzęga oskarżoną frustrację niedomkniętych przejazdów drugiej kategorii
w modlitewną ciszę zmęczonego samym sobą mroku niestrawnych akcentów
 
 
7 grudnia 2012, 22:54:24

Florian Konrad
8 grudnia 2012 o 00:27

jest Wiersz! Ale uprościłbym zakończenie.

zgłoś

Bazyliszek
8 grudnia 2012 o 00:29

Voytus, nie pisz w jewzyku, ktory tylko TY:)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
8 grudnia 2012 o 08:52

moim zdaniem "na szybko" w tym wierszu brzmi kolokwialnie i razi, można by też się zastanowić nad "jego" i "moją" w tak bliskim sąsiedztwie nie brzmi mi to najlepiej. Końcówka super :) Pozdrawiam Wojtku

zgłoś

lajana
8 grudnia 2012 o 09:56

A mnie "na szybko" pasuje do reszty. Co do tematu, właśnie pomyślałam, że to już kolejny wiersz o znalezionym długopisie, który znam. Można by więc pozbierać te długopisy w jakiś zbiorek. Temat czytelnika zaskoczy. ;) Pozdrawiam.

zgłoś

alt art
8 grudnia 2012 o 11:42

nareszcie się rozgadałeś..

zgłoś

alt art
8 grudnia 2012 o 11:46

Duszku, nie wiem czy zauważyłaś, ale Was łączą demony..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się