|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (761) Proza (10) Dziennik (77) Fotografia (10) Grafika (18)
O autorze Znajomi (52) | |
ampułki ze słońcem wrzucałem do rzeki 1)
rozmazując w dłoniach
kod kreskowy Księżyca
by rozprowadzając zenit i nadir
w szklance z herbatą
ustanowić partykularne prawo
powszechnej zgody
Ozyrysa z Sethem
8 grudnia 2012, 11:21:43
1) W. Giedrys, Forma staje się.
przerzuciłeś most między kulturami
zgłoś
czasem zaglądam i najczęściej niewiele z tego wynika. Równie dobrze mógłbyś hiraganą do mnie... Tym razem podziękuję za namiary na Giedrysa, bardzo sprawne pióro, choć cynik niemożebny. Zastanawia mnie jedno: jak się rozmazuje W Dłoniach cokolwiek? Może jednak rozciera, ewentualnie dłonią - co moim skromnym zdaniem jest przegadane, bo niby czym innym, pośladkiem niezajętym siedzeniem? Dalej: przymiotnik partykularny, to ni mniej, ni więcej "miejscowy". Jak się on ma do deklaracji o powszechności? Za daleko mi do Torunia, stąd pewnie moja niewiedza. Będę wdzięczny za nieco światła. PS. Nie jestem fanem autorów rzucających swoją twórczość po przeróżnych portalach. Kojarzę ten fakt z sypaniem prosa kurom. Tak, mam marny PR. Pozdrawiam.
zgłoś