Mieszkam przez ścianę z Żydem czyli wariacja na temat zapisu w "Dzienniku" z soboty 23 kwietnia 2011

mieszkam przez ścianę z Żydem
mieszkam przez ścianę czyli w tym samym pokoju
 
z Fenactilem Depakiną Ataraksem Pernazyną i Diazepiną
na pewno nie z Chlorprotixenem
 
z coca - colą zero sałatką śledziową lodami truskawkowymi i czarną herbatą
byle nie z cynamonem wątróbką baraniną kozim serem i miodem
 
z Eurypidesem Plotynem Heglem Crowleyem i Frankiem O'Harą
jednak nie mając nic wspólnego z Friedrichem Engelsem i Józefem Tischnerem
 
mieszkać ze ścianą to znaczy być Żydem
mieszkać w pokoju to znaczy być ścianą

issa
25 czerwca 2013 o 11:12

:)

zgłoś

Leszek Sobeczko
25 czerwca 2013 o 22:47

w sumie wszyscy jesteśmy "żydami" - sztuką jest się przyznać, albo inaczej - uświadomić to sobie; "byle nie cynamonem" wydaje się, ze "z" w tym fragmencie odpadło, tak sobie doczytałem

zgłoś

ALEKSANDRA
25 czerwca 2013 o 22:56

"mieszkać ze ścianą to znaczy być Żydem mieszkać w pokoju to znaczy być ścianą" rewelacyjne, daje dużo do myślenia

zgłoś

Emma B.
2 lipca 2013 o 09:39

danie łapki w górę wydało mi się takie nieadekwatne, a komentarz mnie przerasta., ale czytam i próbuję przetłumaczyć na moje

zgłoś

Sabi
28 lipca 2013 o 08:47

nie mam pojęcia o czym chciałeś napisać ale niezdarnie mój umysł odszyfrowuje receptę na udany związek tzn dwa ost wersety - ściany to solidne podstawy na utrzymanie stropu i dachu, a dach ściany to dom, a dom to co stworzymy sami swoją postawą ,ściany są obok -czasami łączą się w jednym punkcie (moze to być wspólna pasja np)ale biegną dalej swoim torem nie burząc konstrukcji pokoju(związku), nie wiem tylko jak do tego połączyć bycie Żydem? może że są tacy prorodzinni i tradycjonaliści? PS.tak swoją drogą to już dawno żaden wiersz tak długo nie zatrzymał się w mojej głowie. :D

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się