|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (761) Proza (10) Dziennik (77) Fotografia (10) Grafika (18)
O autorze Znajomi (52) | |
Mieszkam przez ścianę z Żydem czyli wariacja na temat zapisu w "Dzienniku" z soboty 23 kwietnia 2011
mieszkam przez ścianę z Żydem
mieszkam przez ścianę czyli w tym samym pokoju
z Fenactilem Depakiną Ataraksem Pernazyną i Diazepiną
na pewno nie z Chlorprotixenem
z coca - colą zero sałatką śledziową lodami truskawkowymi i czarną herbatą
byle nie z cynamonem wątróbką baraniną kozim serem i miodem
z Eurypidesem Plotynem Heglem Crowleyem i Frankiem O'Harą
jednak nie mając nic wspólnego z Friedrichem Engelsem i Józefem Tischnerem
mieszkać ze ścianą to znaczy być Żydem
mieszkać w pokoju to znaczy być ścianą
:)
zgłoś
w sumie wszyscy jesteśmy "żydami" - sztuką jest się przyznać, albo inaczej - uświadomić to sobie; "byle nie cynamonem" wydaje się, ze "z" w tym fragmencie odpadło, tak sobie doczytałem
zgłoś
"mieszkać ze ścianą to znaczy być Żydem mieszkać w pokoju to znaczy być ścianą" rewelacyjne, daje dużo do myślenia
zgłoś
danie łapki w górę wydało mi się takie nieadekwatne, a komentarz mnie przerasta., ale czytam i próbuję przetłumaczyć na moje
zgłoś
nie mam pojęcia o czym chciałeś napisać ale niezdarnie mój umysł odszyfrowuje receptę na udany związek tzn dwa ost wersety - ściany to solidne podstawy na utrzymanie stropu i dachu, a dach ściany to dom, a dom to co stworzymy sami swoją postawą ,ściany są obok -czasami łączą się w jednym punkcie (moze to być wspólna pasja np)ale biegną dalej swoim torem nie burząc konstrukcji pokoju(związku), nie wiem tylko jak do tego połączyć bycie Żydem? może że są tacy prorodzinni i tradycjonaliści? PS.tak swoją drogą to już dawno żaden wiersz tak długo nie zatrzymał się w mojej głowie. :D
zgłoś