23 grudnia 2014

poezja

RemPul
RemPul

Podmuchy

Gdy zniszczyłem wszystkie swoje wiersze 
nie sądziłem że wykrwawię się wewnętrznie 
a jednak pył spod mego buta nie osiadł daleko 
jak to przysłowiowe jabłko padł w przydrożny rów 
pełen śmieci i twarzy innych - idących przede mną 

Dakąd tak naprawdę zmierzam? 

Nie jestem w stanie dostrzec znaków 
ani gwiazd w starych okularach 
nie mogę przeczytać tego co piszę ani zrozumieć 
tego co mi niesie los 

jak plastikowa torebka na wietrze - jedynie szeleszczę

Ananke
23 grudnia 2014 o 23:07

podoba mi się, szczególnie puenta jest uderzająca

zgłoś

RemPul
24 grudnia 2014 o 05:44

dzieki

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się