8 maja 2011

poezja

RemPul
RemPul

Chłód

przenika aż do kości

jej spojrzenie
co spoczęło mimochodem
jakoś nie odchodzi - wrzyna się w ciało
okraja z niedociągnięć
poprawia koszulę
zaciska krawat

pot występuje na czoło
przyśpiesza serce

ręka - ruszyła się z krzesła.

Wieśniak M
9 maja 2011 o 07:38

Bardzo przemawia do wyobrażni :))

zgłoś

gabrysia cabaj
9 maja 2011 o 07:44

mi też:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 maja 2011 o 10:14

powiało. tak, przemawia.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się