14 kwietnia 2013
zakochany Bóg
rozbity na części
w drobny maczek słów i dat
stałem bezradny
jak liść na wietrze targany podmuchem
nie wiedząc dokąd dolecę
kto mnie przygarnie
i jaki to ma sens
po latach milczenia
oglądam swoją twarz odbitą w lustrze
czując oddech anioła stróża
powoli składam w całość istotę miłości
jaka jest i jaka powinna być
wierząc że czas jest tylko narzędziem
aby przejść na drugą stronę myślenia
wieczność zaczyna się od pokory
gdy się nią patrzy w odbite światło
tym czym się jest i co można zmienić
gdy w oczach drugiego człowieka
wbrew temu co wieszczy świat
można spotkać zakochanego Boga
2013-04-14
10 marca 2026
wiesiek
9 marca 2026
sam53
8 marca 2026
violetta
8 marca 2026
ais
7 marca 2026
jeśli tylko
7 marca 2026
violetta
7 marca 2026
dobrosław77
6 marca 2026
sam53
6 marca 2026
sam53
5 marca 2026
Kreton