14 kwietnia 2013
zakochany Bóg
rozbity na części
w drobny maczek słów i dat
stałem bezradny
jak liść na wietrze targany podmuchem
nie wiedząc dokąd dolecę
kto mnie przygarnie
i jaki to ma sens
po latach milczenia
oglądam swoją twarz odbitą w lustrze
czując oddech anioła stróża
powoli składam w całość istotę miłości
jaka jest i jaka powinna być
wierząc że czas jest tylko narzędziem
aby przejść na drugą stronę myślenia
wieczność zaczyna się od pokory
gdy się nią patrzy w odbite światło
tym czym się jest i co można zmienić
gdy w oczach drugiego człowieka
wbrew temu co wieszczy świat
można spotkać zakochanego Boga
2013-04-14
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy
13 stycznia 2026
wiesiek
13 stycznia 2026
tetu
13 stycznia 2026
sam53
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek
12 stycznia 2026
AS
11 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 stycznia 2026
Jaga