
Marek Gajowniczek, 13 października 2022
Kryzys, inflacja i krachy,
szantaż i strachy na strachy,
eskalacja, presja, blef,
roszady i szacher-machy,
patowych posunięć szachy...
Na rękach niewinna krew.
.
Póki jeszcze krew nie nasza,
chcemy wspierać i odstraszać.
Gwarancje się posypały.
Pozostały niespełnione.
Mają ludzkość wziąć w obronę
nuklearne arsenały.
.
Już pociski balistyczne,
jeszcze bez "broni taktycznej"
spadają do wyczerpania
i rośnie osłon potrzeba,
bo dotyczczas broniąc nieba
ręka boska nas osłania.
Yaro, 12 października 2022
życie szybko ucieka
kablami płynie prąd
mówisz słów rzeką
nie pojmuję za dużo ich
pełno kłamstwa wokół
cieszy szczery uśmiech
dla mnie sukcesem
może piszę wiersze
jeszcze powiedzą
on był wieszczem
odnajduję się na pustyni
w oazach pełnych wody
fatamorgana mi się kojarzy
z tobą królowo głębia spojrzenia
otworzymy sezamu bramy
gdzieś daleko błękitne morze
góry lasy ominą
każde pytanie czy zostaniesz na noc
zostaw słowa w głowie
niechaj bez bólu na potem
podróże w nieznane będą wyzwaniem
Zygmunt Ryznar, 12 października 2022
Zapach czasu
Unosi się
wszędzie
w powietrzu i marzeniach sennych
w woni dzieciństwa
w dymie nadpalonych nadziei
jak kleszcz wkręcony
śpi
dla zmylenia
w myślach
a potem wyrusza na żer
Marek Gajowniczek, 12 października 2022
Urodziłem się po wojnie
i widziałem jaka była.
Było jeszcze niespokojnie.
Wiele śladów zostawiła.
.
Umrę tuż przed nową wojną
i już widzę, jaką będzie -
bezlitosną i upiorną,
o czym wszyscy wiedzą wszędzie.
.
Życie nasze - skok kwantowy
od dramatu do dramatu.
Dziś pod grzybem atomowym
może głowę oddać katu.
.
Choć od wojny uciekają
komsomolcy - hunwejbini,
nie uciekną! Czas nie zając.
Czy świat nie wie już, co czyni?
gabriel 123, 11 października 2022
twarz co dzień inna
czas piętnem znaczy
luster nie oszuka
który w lustra patrzy
rzeka rzeźbi brzegi
człowiek palec moczy
przez most który przejdzie
za dnia
również w nocy
słońce nad głową
leniwie
szuka dalekiej toni
brzaski świat budzą
nakręceni w pogoni
zaś ja zatrzymany
zawieszony w czasie
cofnąć
wskazówek
nie cofnę
do przodu tylko
da się
i zdarty
obnażony
z falami
poniósł mnie
morza wypatrywać
dalej nie poniesie
Marek Gajowniczek, 11 października 2022
Po to prócz pożarów wybuchy podwodne,
żeby móc odpłacić pięknym za nadobne!
Odpłacić sowicie z wielokrotną siłą,
by się w Ukrainie światło wygasiło.
.
By zamikł internet razem z prądu brakiem,
w zerwanej łączności przed wielkim atakiem.
By generał Mróz w nadchodzącej zimie
lodem skuł - powstrzymał manewr Ukrainie.
.
A mobilizacja rozgrzana spirytem
zmieni utracone w na zawsze zdobyte!
Wtedy Europa może się znięchęcić -
głodna, oszwabiona utratą pamięci.
.
O Napoleonie oraz Paulusie,
gdy się znowu Zachód nie ustrzegł pokusie
wejścia w drzwi otwarte w Trzecie Tysiąclecie,
gdy się chytrość Wschodu z prowokacją splecie!
.
W rosyjską ruletkę na spalonej ziemi
grają naiwniacy i łowcy jeleni.
gabriel 123, 10 października 2022
pożądanie czym jest
szaleństwem duszy i umysłu
kto nie pożądał
ten nigdy nie kochał
dokąd prowadzą
szaleńcze zamiary
zguba lub nie
zapewne nic dobrego
kochałem
kochając nie byłem sobą
coś wiem o tym
będąc odtrącany
stajesz się niedoskonałością
dla osoby którą kochasz
i nic nie poradzisz
na to
przestać śnić
i marzyć
tylko jak
xxx
sześć dni
siódmy dla Boga
wtedy wzywasz
kiedy jesteś w potrzebie
wszyscy serca nosimy
przepełnione
wolą życia
ludzie zapominają
o niebie
ziemskie sprawy
są istotniejsze
nowoczesność
wiara słabnie
w świecie laptopów
i komputerów
wtyczka
odcięta od prądu
światło gaśnie
Boga nie ma
bluźnierstwo
dzieci
po dzieciach
w którymś pokoleniu
czego nie zobaczę
stwórca rozsierdzi się
Gniew Boży nadejdzie
lub człowiek
grzybem
zniszczy samego siebie
xxx
gonię
za marzeniami
spełnione
miodem dla mnie
chociaż nie wiele
prawie dno widać
a jednak jestem zadowolony
często ma głowa w chmurach
w nich są moje marzenia
ni słońca
ani księżyca
zapodziały się
noce i dnie
muszę odszukać
wrócić na ziemię
odwyknąć
a chmury niech płyną sobie
Marek Gajowniczek, 10 października 2022
Od Czeczenii po Syrię,
od Smiersza do Wagnera -
teatr wojny Walkirie
w różne maski ubiera.
.
Wciąż scenariusz ma nowy
i po dawne nie sięga,
kiedy Sztab Kryzysowy
odwet swój zaprzysięga.
.
Wojna zmienia oblicze.
Sięga po plan obłędny,
kiedy uprzedni - z ćwiczeń
nie sprawdził się - jest zbędny.
.
Groźba wciąż eskaluje.
Nie masz gdzie schronić głowy,
kiedy w twoją celuje
arsenał rakietowy.
.
Na spokojne ulice
dronów Shahida roje
lecą w twą okolicę,
by zebrać żniwo swoje.
.
Dawno już u Hitchcocka
rosło stale napięcie.
Choć to wystrzał na pokaz -
teart wojny ma wzięcie!
.
Ludźmi wstrząśnie głęboko.
Do twych granic się skrada,
jednak "oko za oko"
nie możesz odpowiadać!
.
Barbarzyńca świat pali,
a bezduszność nam obca
chce żebyśmy czekali
o milczących śniąc owcach.
.
Coraz trudniej uwierzyć,
że sposobów już nie ma,
lecz musimy by przeżyć
móc przewrócić Golema!
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy
13 stycznia 2026
wiesiek
13 stycznia 2026
tetu
13 stycznia 2026
sam53
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek