
sam53, 7 kwietnia 2026
wieczorem szukam świateł
przeciągam zachodzące słońce na stronę nocy
tam gdzie słowa pachną wczorajszym szeptem
razem kołyszemy cienie na pogniecionej pościeli
zbieramy rozsypane po podłodze marzenia
lubię zdejmować całą ciebie z wilgotnych ust
nie wiem kiedy Poezja rozsuwa uda
zapominamy się
Sorrowhead (ex Cheval), 7 kwietnia 2026
Moja eschatologia.
Dzień był lekki a radość pachniała jaśminem.
Istnieniom towarzyszyłem w modlitwach.
Błogosławiony niech będzie Pan w swej najgłębszej bezczynności.
Czysta jak lód przyczyna ustronne źródło.
Albo:
Pij wodę w szkle czystym koniecznie,
A skóra niech spłynie jak budyń
I pachnące skazy bodaj z benzyny -
Towarzysz istnieniom niczym
Słońca atomowa żółć.
Albo
Bogosławiony dzień pod płonącym słońcem,
Jego kuchenny ugier i woda w lśniącym szkle.
To wszystko jest lekkie, to szum ospałych od gwałtu
Nerwów, to powyżej kategorii realności.
sam53, 6 kwietnia 2026
zwyczajny ranek chłodny kwiecień
w zimowym szalu za firanką
a mnie pod sercem znów coś gniecie
niechcemiś tańczy ze mną tango
.
w ramion wiosennym przytuleniu
w wietrznej rozmowie - wiatr od Łodzi
z wonią kaczeńców - może nie mów
noc tango wiosną ileś godzin
.
związani rytmem i muzyką
gdy zapatrzenie razem frunie
zaczynam w przeszłość wciskać przyszłość
cieszy najmniejszy pocałunek
.
myśli układam na poduszkach
dyngus był dzisiaj - kołdra mokra
gdybyś zechciała z ust na usta
dwa słowa przenieść - ja cię kocham
sam53, 5 kwietnia 2026
we śnie pozwalamy sobie na wszystko
to nic że skrzypi łóżko
obracam cię do ściany
z obrazem św. Elżbiety
szczęśliwa wpatrujesz się w jej aureolę
.
z przyjemnością ugniatamy świeżo wykrochmaloną pościel
gdybyśmy karmili siebie nie tylko uśmiechem
a z pięknych słów większą część zostawiali na zaś
ach gdybyśmy celebrowali z brzegu w brzeg każdą pieszczotę
zapisując się w kolejkę do bociana
z jednakową myślą - dziewczynka czy chłopiec
.
we śnie nawet łóżko skrzypi zupełnie inaczej
violetta, 4 kwietnia 2026
Marzę o białej jedwabnej sukni
w trawie i kwiatach.
Wdzięcznie zalewać złotem
promienna tańcząc z nutą ciepła.
Całować wyrastające małe liście
i rozkwitnąć żółtym kosaćcem.
Otworzyć twarz jak ty zielony
umyć się w ręku zebraną rosą.
Smakować poziomkami
w biegu do ciebie jeziorku.
Lekko przeskakiwać przez ogień
aż do snów z tobą.
sam53, 3 kwietnia 2026
bociany przyleciały
nie patrz tak na mnie
przecież nic z patrzenia
.
przyleciały posiedzą całe lato
i sobie odlecą
taki mają zwyczaj
.
a nam cóż zostało
pilnowanie wyrobionych dołków w materacu
liczenie owiec baranów
twoje ciepłe piersi
wiem że lubisz gdy ciebie całuję
.
czasami chciałbym zostać bocianem
wyobraź sobie to radosne kle kle kle
gdy ląduję w gnieździe z węzełkiem w dziobie
.
zamiast na roraty
ludzie przyszliby nas oglądać na stodole
sam53, 2 kwietnia 2026
nie wiem co w tobie widzą inni
mnie radość sprawia nasza rozmowa
kilka słów zamienionych naprędce
nie zawsze wykwintnych czy subtelnych
chwila we dwoje sam na sam
gdy spojrzenia chwytają się w objęcia
a głos drży jakby dopiero co
wybrzmiał zmysłowym - kocham
i nie trzeba okrągłych zdań
wyrwanych z doskonałych życiorysów
lecz najprostszego w świecie języka
jakże barwnych kwiatów pełnych wiosny
radość sprawia twój nagi cień
pachnący świeżością poranka
deszcz włosów na poduszce i wiatr
który przenosi między nami pocałunki
radość w codziennym dzień dobry
gdy uśmiech zatrzymany na ustach
gotów zadomowić się bliżej niż myślisz
dziękując Bogu za już i za jeszcze
sam53, 2 kwietnia 2026
staram się nie pisać do płaczu
za nos nie wodzę
wielkanocne orzechy łupię
od rana szukam twego cienia obok siebie
czas przydeptuję w grząskim gruncie wiosny
myślami przy imieniu na zawsze
śniłaś mi się z początkiem
uśmiechniętych pieszczot kwitnieniem
pozwoliłaś się przenosić
tam gdzie deszcz gasił pragnienie
spełnialiśmy się na wyrost
mówiłaś że robię najlepszą kawę na świecie
gdy spojrzałaś na mnie
zamilkłaś
guccilittlepiggy, 1 kwietnia 2026
I tylko Tobie nie opowiem o tamtym miejscu,
nawet gdy już się stępi. Przyniosłem stamtąd
herbatę i odwlekane wywłoki przeróżnych
śmierci. Nie wolno już używać niektórych słów.
Anonimowy słowoholik. Taka cisza, że aż dudni,
nie istnieje naprawdę, lecz po coś ją wymyśliliśmy
i próbujemy używać. Czy tamta dziewczyna
zagra wreszcie ostrzej? Nie wiem jak nuci się
tak wielkie oczy, ale wreszcie potrafię
je wykrzyczeć. A ja, czy odnajdę się znowu
w całej tej sierści, skoro już poszła?
Dobrze jest się na powrót zmęczyć. Na powrót
szykuje się banery i transparenty. I przyjęcia
u sąsiadów, co mają psa, kota,
zlew pełen naczyń oraz wycieraczkę
ze słodkim napisem. Widzisz w tym
coś bolesnego? Ból kojarzy się
w grupy, bo przecież nie pary. Zbyt przebiegłe
ronią się wtedy myśli. Nikt nie rozumie,
że ronić oznacza stratę. Poczynimy pewne
starania, ale nie gwarantujemy, że nic
od niej nie umrze.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
7 kwietnia 2026
wiesiek
7 kwietnia 2026
sam53
7 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
6 kwietnia 2026
jeśli tylko
6 kwietnia 2026
sam53
6 kwietnia 2026
wiesiek
5 kwietnia 2026
sam53
5 kwietnia 2026
wiesiek
4 kwietnia 2026
violetta
4 kwietnia 2026
dobrosław77