Poezja

Zmiana sposobu prezentacji

6 września 2026

poezja

violetta
violetta

Spokój

rozświetlam ciemność
zapachem dyniowych świec moim domem
ubrana w ciepłą skórę i nude

migocząc z rdzawo-złotym krajobrazem
przytulanym do zimowego snu
w cichym pocałunku

6 września 2026

poezja

Bezka
Bezka

Ofelia

rzeka rwie
kartki na pół

do brzegu

dobiłeś
marzenia

sinicą zakwitłam

6 września 2026

poezja

smokjerzy
smokjerzy

powrót byłby wariantem znikania

szyba
przekarmiona światłem

trawi
czeka

oddech
już odleciał

i nie wraca

Eros (smyranki)

kołowanie wód. kotłowanie dusz.
uwalnianie. łączenie.
od gór jest krynica - oczyszczenie,
zdrowie. od dołów, grobów
do oceanów wnosi szlamy.
wielkie morze znów wszystko miesza,
oczyszcza.

Więc może w tym wszystkim chodzi
o rześkość poranka, pierwszej nadziei
erekcję.
Och Eros, wspaniałe wyjście poza ból
- o Niego, o To chodziło -
myśli zwykły poszukiwacz ulgi.
Rozkosz nie jest tylko ustąpieniem bólu.

nigdy nie umiałem świadomie
znajdować się w takiej sytuacji:
na szubienicy. zapatrzony w jej tyłeczek.
wspinający się na lampę.
wiszący na karuzeli do góry nogami.
uciekający przed potworami.
na egzaminie z życia.
(...)

--- cały tekst ---

Zaskrońce (z t. Bliźniaki)

zaskrońce
małe języki ognia
zjawy płomienia
dzieci nieuchwytne
czułe drobinki
dom w mroku pod progiem
w szczelinach matki
dusze duchy

ktoś im rozwala
przebudowywuje dom
będą musialy szukać innych szpar
po tym remoncie kamienicy starej

deszcz padał
koń biegał
kuzynostwo je widzi
razem odkryli coś
dla jednego fajne
drugiego..
bez znaczenia

Julie wyciągają ramiona
(...)

--- cały tekst ---

Żegluga Cieni (Powroty)

zło to usterka
dobro to usterka
przeskoki, zabarwienia, smugi nastrojów

wola ze środka mnie stworzyła świat i tworzy
moją rolą czekać na okazję
wierzyć w życie, dobry wybór
wąż się złączy ogonem i pyskiem
założę obręcz zaślubin

duchy w snach i poza snem
zmieniają świat, zmiana świadomości
jest zmianą świata, z tą wiarą
czyń białą magię

paleta pędzli podłączona do włókien mózgu
wyobraźnia stwórcza
każe psu i mnie wejść do dziurawej łódki
i popłynąć w strumienie kolorów
czas, miejsce przetrwało

cień łódki, psa, mnie, posiłku, świat cieni
przestrzeń snu poza głową
(...)

--- cały tekst ---

5 września 2026

poezja

sam53
sam53

niezwyczajnie

kwiaty tego roku usychały przedwcześnie
klony na wzgórzu zrzucały liście
cienie szukały oddechu w falującym zbożu
wiechcie traw kołysały się nad wyraz beznamiętnie
nawet dzwony na anioł pański usypiały monotonią

lato smażyło się w gorącym pustynnym słońcu
a ja codziennie wypatrywałem ciebie w coraz bujniejszej fatamorganie
sycąc usta fantazją deszczu

lubię tę delikatność na końcu języka
namiętność wilgotnych warg
zachłanność pocałunku
gdy jesteśmy bliżej niż blisko

jak nigdy dotąd
...

5 września 2026

poezja

sam53
sam53

serio

przyszłaś jak jesień na poważnie
od wczoraj z deszczem chłodem w zmowie
listkiem co spaść miał - pewnie spadnie
czyniąc w kałuży zmarszczki nowe

i z parasolem co przez lato
za szafą druty wciąż prostował
dobrze że płaszcz kazałaś zapiąć
wiatr przewiał w wierszu wszystkie słowa

melodią deszczu spacer przeszedł
krople szukają się nawzajem
tę naszą jesień chciałbym przenieść
w czas gdy konwalie pachną majem

5 września 2026

poezja

belis
belis

Półprzebudzenie

Kim jestem

Tobą-sobą
W cieniu drzewa
Cieniem-drzewem
Gdy potrzeba

Głosem-okiem
Obietnicą
Wodą w ustach
Długą ciszą

Niebem-piekłem
Kresem duszy
Piaskiem w dłoni
W środku suszy

Kim jesteś

Mną i sobą
Tabletkami
Jawą-snem
Między wersami
(...)

--- cały tekst ---

4 września 2026

poezja

violetta
violetta

Miłostka

czy pamiętasz mój zapach - o morze
i miękkość włosów w wynurzeniu
refleksami fal śledzę chwile
drżysz moim śmiechem
lubimy być blisko siebie

ciągnie mnie melancholia
do rozległych widoków
miłości słonego powietrza
turkusem sennej wody
nacieszmy się sobą

Usterka 2 (nieświęty egoizm - natura pewnej usterki)

martwe białko na zasadzie nieświętego egoizmu

oni to nie ja, to nie my (uraz, czyjaś nauka)
ja się w nich nie odbijam
tylko w lustrze
mój atraktor, afekt, zemsta, miłość, ja
to kształt mój

trzeba mu przebić serce, odciąć głowę
ciało spalić, prochy rozrzucić na cztery wiatry
martwa dusza Petara Blagoyewica z Kisilieva nie będzie wśród nas
mścić się na niemiłym sprzedawcy, dziecku, sąsiedzie
chyba już lepszy Sokrates z Aten -
z tym trupem nie trzeba się tak męczyć
on przecież zaręcza, że pragnie iść prosto w wyższe sfery

tam wszystko jest czyste
sztuczny las, sztuczny seks, sztuczne piękno
odrobaczona przyroda
kwiaty bez pleśni
diamentowe

ale coś poszło nie tak i też wrócił pić krew
(...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się