
sam53, 9 marca 2026
nasza miłość to jeszcze nienapisany wiersz
z wyobraźnią sięgającą coraz wyżej dalej głębiej
to ty i ja zaplątani w siebie dla siebie
pełni czystych myśli i nieokiełznanych pragnień
nocą i dniem
w oczekiwaniu na deszcz
ach choćby i na ulewę
jak kwiaty w pąkach pełne tajemniczych barw zanim wiosna
miłość to siła
która łączy skleja przytula
czasami nieporadna wątpiąca
bliska bliższa najbliższa
pozwólmy jej być poezją
jest
w ramionach
ais, 8 marca 2026
♡
Babka płesznik —
to trenerka fitness
z nią po prostu kwitnę
♡
Babka zwyczajna —
pomaga w leczeniu
powiedz to bliźniemu
♡
Baba ghanoush, Babka ziemniaczana, Babka łysa i Babka bycza —
zaspokajają głód
spożyj i też bądź zdrów
♡
Babka drożdżowa i Babka piaskowa —
osładzają trudy
i dzień jest bezchmurny
♡
AliBaba —
oświeci zuchwalca:
chciwość nie popłaca
♡
Baba Jaga —
naucza czujności
gdy idziemy w gości
♡
SkuliBaba —
doprowadza do łez
dla zdrowia z nami jest
♡
CiuciuBabka —
celebracja losu
zamknij oczy: poczuj
sam53, 6 marca 2026
zwyczajny ranek z zapachem wiosny
sen zagubiony na ścieżkach świtu
nadzieje które nocą urosły
weź mnie
pocałuj
ach choćby przytul
związany supeł z drgających cieni
kiedy seledyn w otwartych oknach
w nich nasza miłość się zazieleni
zanim pościelą będzie nam łąka
nim odnajdziemy siebie w objęciach
a pieśń skowronka zabrzmi w obłokach
przytul pocałuj - wiesz ile piękna
przynosisz wiosną
czy kochasz
kocham
sam53, 6 marca 2026
Nie pamiętam kiedy
nasze spojrzenia się spotkały
to musiało być późne popołudnie
wpadłem do baru na drinka
i zostałem
myśli zatańczyły twista
w samym środku serca grała orkiestra
poddałem się melodii
zauroczenie sklejalo chwilę z rezonansem wyobraźni
nasze spojrzenia zatrzymane vis a vis
nagle zaczęły domagać się spełnienia pragnień
przez ułamek sekundy pożeraliśmy się wzrokiem
by bez ceregieli rzucić się sobie w ramiona
dzisiaj po pięćdziesięciu latach
wspominam smak drinka
Kreton, 5 marca 2026
Kwiatów na łące nie sposób uchować
Patent ten krwią mnie plugawi
To tak, jakbym w dom poszedł
I rozdzierał szaty
A wszystko to byłoby na nic
Ni iskra zapłonie, ni owad zabrzęczy
Bo wszystko to szum, tarabany
Jak być pod nim, legnąć
Przewodzić się dłoniom
Przyjaznym jak przepaść otchłani
Gdy patrzę w jej oczy, spojrzenia nie widzę
Chociaż szeroko otwarte
Czy to w mojej mocy? Czym ja gdzieś zawinił?
Czy wszystko już dawno zatarte?
Dziś chwytam jej rękę i idziemy razem
Tańczymy ostatni nasz taniec
Czy da się prowadzić?
Ulegnie namowom?
Wszystko, co robię jest dla niej
*
On jest jedyną osobą, co słyszę
Kiedy on do mnie przemawia
Co inne jest głuszą, mordergą marudną
To dzięki niemu ja latam
A lot ten, choć wzniosły niebiańsko
Jest jednak nieco ponury
Bo z każdą sekundą i w kolejnym ruchu
Obrywa mi kawały skóry
lavlla nisu, 5 marca 2026
redukcja realnych fraz
staje się rozszerzeniem wyobraźni
lecz to właśnie
słowa ciężkie i obszerne
są źródłem
materią do obróbki myśli
znikam w tłumie
rozciągam się w czasie
pozbawiam atrybutów aby
odsłonić kilka znaków opisujących
stan istnienia
zanim zmienią się w inną
konstelację liter
rozmazanych w myślach
sam53, 3 marca 2026
gdybyś miała imię które noszę w sercu
słowo pachnące naszym tet a tet
melodię dźwięku rozśpiewanego skowronka
gdybyś miała imię które noszę w sercu
rozkołysane światłem zorzy o świcie
błyskiem słońca zza chmury
gdybyś miała imię zapisane Wiosną
każda wczorajsza zaczynałaby się przedwczoraj
dziś zazdrościłyby jej wszystkie wróble
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek