
Misiek, 24 lutego 2026
Bywa, że jesteś
czasem taki bezradny
jak pisklę niewidzące
które w gnieździe żałośnie kwili
i szukasz recepty na życie udane
czemu nie zawsze takie ładne narzekasz
z tęczą kolorów witasz kwiaty na łące
ale... od prawdy cały czas uciekasz
a żeby was diabli wzięli
parafrazą powtórzę za pana Felicjana
kim ty jesteś nieszczęsny człowieku
kiedy po tobie jedynie proch zostanie
na brak ufności nie wymyśli nikt leku
nie z każdego ziarna
piękny kłos powstanie
kiedy lud płakał Weronika otarła Jemu łzy
Judasz Iskariota się powiesił a ty
Jego nienawidzisz
czy bliźniego kochasz dopiero po pogrzebie
jest jeden raj prawdziwy
ten w niedostępnym dla żywych niebie
twoje serce i oczy tego nie widzą
zapytaj ślepca w Betsaidzie
kto wzrok przywrócił wtedy jemu
twoja miłość marna
smakuje mi jak słoik
sfermentowanego dżemu
Yaro, 23 lutego 2026
kochać jak siebie samego
kochałem ciebie z ciszą
coś pękło jak szkło szukając
miłości znalazłem rozpacz
zamiast słońca deszcz
moczył moje marzenia
wszystko przeminie tyle
słów do powiedzenia
daleko stąd zbuduję dom
będziesz mi bliską miłością
będziesz moim snem
nocą włóczą się gwiazdy
niebo milczy daleko stąd
patrzę w lustro widzę
włóczęgę idzie drogą
szukając szczęścia
szukając ciebie
i nie znajduje dzień mija
jeść się chce a nie ma co
bo miłością człowiek
nie naje się głodny
chłodny cierpliwy
daj żyć daj spokój
zapomnieć przeszłość
zbudować nowy dzień
rozliczyć się póki można
Yaro, 23 lutego 2026
tęsknocie oddać cześć
skołatany żagiel na wietrze
wyczuwam ciągłe pragnienie
nie potrafię zasnąć bez ciebie
jesteś dalekim marzeniem
sam53, 22 lutego 2026
ciemność zamyka drzwi do przedpokoju
sny układają się pod poduszką
pająki wychodzą ze szczelin w podłodze
szukają otwartych ust śpiacych dzieci
albo głębokich studni z porzuconymi marzeniami
kiedy mówisz dobranoc
gaśnie zaokienna latarnia
firanki w oknach nabierają dziwnych kształtów
słychać gwiazdy przy ich muzyce mogę tańczyć do rana
jeszcze niedawno mówiłaś że chcesz mieć ze mną dziecko
dziś tylko kawa kawa kawa
do twarzy ci w zielonym swetrze
całujesz jak Wiosna
jesienna70, 22 lutego 2026
w moim siódmym niebie
hula mroźny wiatr
wyrwał z zawiasów okiennice
potargał firanki z babiego lata
kurz pokrył ślady stóp
na dębowej podłodze
w moim siódmym niebie
w kątach zaległy
niechciane wspomnienia
a za wygasłym piecem
smętnie rzępoli na gęślikach
wychudły anioł stróż
moje siódme niebo
zapomniane przez boga
niechciane przez człowieka
cicho zamykam
zmurszałe drzwi
wracam na ziemię
sam53, 22 lutego 2026
czasami widać jak zima odchodzi
zamyka drzwi
zakłada zabłocone kalosze
omija zziębniętego psa
zrzuca ostatnie sople wiszące u dachu
czasami wraca na chwilę dwie
jakby chciała pożegnać się z przebiśniegiem przy płocie
z kałużą która niegdyś była ślizgawką
z korytem przy studni z żurawiem
a może tylko wystawić twarz do wiatru
którego ciepłe macki wywołują dreszcze
czasami otwiera okno
żeby wszystkie niedokończone historie
mogły wyfrunąć
jak biedronki czy motyle odnajdujące swoje miejsce na ziemi
Wiosna przychodzi z pewnością w nocy
kiedy trzymasz mnie za rękę
a twoje włosy pachną jak wierzbowe bazie
Yaro, 21 lutego 2026
ciemne drogi
mroczne wnętrza
dookoła nie jest jasno
szare zgniłe miasto
umarło
uciekam
przed samym sobą
znajdę przystań z przejrzystą wodą
obmyję grzeszne ciało
gdy zajrzę w niebo
za ostatnią gwiazdą
umrze świat
na naszych oczach
zbudzimy świt
zgniły martwy
uciekam przed złym
powiewem słów
brudnych rąk
splamionych krwią
nie przyniosłeś pokoju
miecz ciężki
wolę walkę od śmierci
wybaw nas
otwórz oczy zamknięte
sztucznie zmęczeni
w oczach z lękiem
wielu zwątpiło
wielu poddanych
idą drogą łatwą
uśmiechają się zadowoleni
przed drogą ostatecznie
ais, 21 lutego 2026
Frabryka
Fafuła fajtłapa fagas fajtał fistaszkami,
fabrykant Feliks furiacko fuknął — fuszerka!
*
Fajrant
Feliks filozoficznie fajczył fajkę,
fabulował fenomenalnie filigranową feeryjną Franię.
*
Fabryka
Frania filtrowała firanki fukając — fetor! fetor!
Ferajna fafuł fermentowała fiksacje
— fu, Frania franca.
Feliks folgował faworycie.
Fircykowato filował figurę Frani,
figurantom fasował faworki.
*
Fajrant
Feliks fajczył fajkę , formował fikuśne foremki,
fluidy feromonów frywolnie frunęły.
Fioletowe formy falowały, figlowały.
Feliks fantazjował fascynujący fizys Frani.
*
Fabryka
Fertyczna Frania feroce fukała — fuj! fee! fetor!
Furiatka?
Fatalistyczny Feliks funduje Frani fioletowe fiołki
— fanatycznie faworyzował flamę.
Flegmatycznych fagasów, fajansiarzy furkał.
*
Fajrant
Finezyjna femina flirtowała.
Feliks fantazjował figo-fago.
Frania forsowała finał figli.
Figlarny Feliks fajczył frasobliwie fajkę.
__
20 Lutego obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Palących Fajkę
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek